Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy to normalne, że dziewczyna rozmawia z kolegą o naszych problemach seksualnych i życiu intymnym?

Moja dziewczyna nie ma koleżanek. Ma za to kolegów z ktorymi rozmawia o wszystkim. Ostatnio powiedziała mi ze rozmawiała z jednym z nich na temat tego jaka pozycja nie wychodzi nam w łóżku. Czy jest to normalne? Nie wiem jak odniesc sie do tego. Z jednej strony nie chce jen ograniczacz zwlaszcza ze ich zna dłużej niz mnie, ale z drugiej dziwnie sie czuje ze moja dziewczyna rozmawia o naszych sprawach z osobami trzecimi. Czy ktos mial taką sytuacje, czy jest to cos czym powinienem sie martwic?
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Dzielenie się intymnymi szczegółami z życia prywatnego poza związkiem narusza granice zaufania i może obniżać poczucie bezpieczeństwa u drugiego partnera. Czym innym jest posiadanie bliskich znajomych i swobodna rozmowa, a czym innym włączanie osób trzecich w sprawy dotyczące wyłącznie waszej sypialni. Warto otwarcie komunikować swoje potrzeby dotyczące prywatności – nie chodzi tu o ograniczanie relacji partnerki, lecz o wyznaczenie zdrowych ram funkcjonalnego związku.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Proszę porozmawiać z dziewczyną, ze to dzieje się w sypialni, powinno zostać w sypialni i nie ma prawa mówić, co wychodzi, a co nie wychodzi w łóżku. To są sprawy bardzo intymne. Inna sprawa, to jaki ma cel aby o tym rozmawiać? Szczególnie o tym, co nie wychodzi. To dosyć niepokojące. Tutaj nie chodzi o ograniczaniu kogoś, ale są tematy, z którymi zwyczajnie się nie rozmawia z innymi osobami. Tym bardziej, że zawsze istnieje prawdopodobieństw, że zadziała efekt kropli. Ona powiedziała jednej koleżance, tamta powie kolejnym, niektóre przy okazji coś zmienią albo dodadzą i wyjdzie na to, że zupełnie inaczej będziesz postrzegany. 

Paulina Kocięba

Paulina Kocięba

To, że twoja dziewczyna rozmawia z kolegami, również o sprawach związanych z Waszą relacją, samo w sobie nie musi oznaczać nic niepokojącego. Może jest osobą, którą potrzebuje więcej niż jednego źródła wsparcia. Jednocześnie masz prawo czuć się niekomfortowo, w momencie, gdy dowiadujesz się że bardzo intymne kwestie dotyczące waszego związku omawiane są z kimś innym. Warto spokojnie z nią o tym porozmawiać i ustalić granice waszej prywatności oraz informacji które chcielibyście zostawić tylko dla siebie. Kluczowe jest nie to czy ma kolegów, a to czy okazuje ci wzajemny szacunek i zrozumienie w relacji. 

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Nie ma jednej zasady, która mówi, czy takie rozmowy są „normalne”. Ważniejsze jest to, jakie granice dotyczące prywatności ustaliliście w związku. Pana dziewczyna może potrzebować rozmowy z kimś zaufanym, ale Pana dyskomfort również jest ważny. Warto spokojnie powiedzieć jej: „Nie chcę Cię kontrolować ani ograniczać kontaktu z kolegami, ale czuję się niekomfortowo, kiedy szczegóły naszego życia intymnego są omawiane z innymi. Chciałbym, żebyśmy ustalili, co dla nas obojga jest prywatne”. To nie musi oznaczać braku zaufania. Dobra rozmowa o granicach może właśnie pomóc to zaufanie zbudować.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Dzień dobry,

Rozumiem, że może pan czuć się niekomfortowo, gdy tak intymne kwestie są omawiane z osobami trzecimi, jest to w pełni naturalne, że każdy ma nieco inne granice dotyczące prywatności w związku i rozmowa partnerki z kolegą nie musi oznaczać niczego niepokojącego, jednak warto otwarcie powiedzieć jej o swoich odczuciach. Kluczowe nie jest to, czy takie zachowanie jest „normalne”, ale czy jest zgodne z granicami i potrzebami obojga partnerów.

Pozdrawiam serdecznie :) 
 


 

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Nie ma jednej uniwersalnej granicy dotyczącej tego, o czym partnerzy mogą rozmawiać z przyjaciółmi. Dla jednej osoby rozmowa o seksie jest czymś zupełnie naturalnym, dla innej bardzo intymną sferą, którą chce zachować wyłącznie dla związku.

W Twojej sytuacji ważniejsze od tego, czy jej zachowanie jest „normalne”, jest to, że Tobie przekroczyło ono pewną granicę. Możesz jej o tym powiedzieć bez zakazywania jej kontaktu z kolegami, np. „Nie chcę ograniczać Ci kontaktów ani decydować, z kim możesz rozmawiać, ale informacje o naszym życiu seksualnym są dla mnie prywatne i poczułem się niekomfortowo, kiedy dowiedziałem się, że rozmawiałaś o nich z kolegą”.

Warto też ustalić, co dokładnie każde z Was uważa za prywatne. Czym innym może być ogólna rozmowa typu „mamy problem z pewnym elementem seksu”, a czym innym przekazywanie szczegółów dotyczących partnera czy Waszej intymności.

Nie musisz więc od razu traktować tego jako powodu do niepokoju czy podejrzewać dziewczyny o coś więcej. Potraktujcie to raczej jako okazję do ustalenia wspólnych granic dotyczących prywatności w związku.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. To, że czuje się Pan z tym niekomfortowo jest zrozumiałe. W związku warto wspólnie ustalić, które informacje dotyczące Waszej intymności mogą być przekazywane innym osobom, a które powinny pozostać między Państwem. Proszę spokojnie powiedzieć partnerce, co Pan czuje i gdzie przebiega Pana granica, bez oceniania jej relacji z kolegami. Sama taka rozmowa nie musi oznaczać, że dzieje się coś niepokojącego, ważniejsze jest to czy partnerka potrafi uszanować Pana granice.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Zobacz podobne

Mój mąż został sam z dwuletnim dzieckiem (poszłam do sklepu), jak wrociłam był ewidentnie pod wpływem alkoholu
Dzień dobry. Ostatnio spotkała mnie taka sytuacja, że już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Mój mąż został sam z dwuletnim dzieckiem (poszłam do sklepu). Nie było mnie może 40 minut. Jak wróciłam zachowywał sie dziwnie, bełkotał. Był ewidentnie pod wpływem alkoholu. Dla mnie to rzecz karygodna, masz dziecko-nie pij, taka jest niepisana zasada przecież. Dziecko spało, a on w tym czasie zamiast go pilnować, pił alkohol. W domu było tylko dziecko i pijany ojciec. Najgorsze, że on nie rozumie, o co mi chodzi. Tłumaczę, że jest to skrajnie nieodpowiedzialne, głupie, niedojrzałe. Gdyby coś się stało dziecku to nawet nie byłby w stanie mu pomóc bo A w zamian usłyszałam stek wyzwisk, łącznie z "nienawidzę Cię i jak nie pasuje, to masz drogę wolną". Czy mam rację, że jest to skrajnie niedojrzałe zachowanie? Jak z nim rozmawiać, tłumaczyć, że tak dorosły człowiek nie robi? Bo mam wrażenie, że on uważa że robię problem z niczego. Pozdrawiam serdecznie
Czy ta sytuacja jest dobrze odbierana przeze mnie?
Czy ta sytuacja jest dobrze odbierana przeze mnie? Czyli jako zdradę. Stoimy pod klubem po dwóch drinkach, ja , moja partnerka i jej przyjaciółka, do mojej kobiety podchodzi facet, daje jej buziaka w policzek i ona jemu również, po czym moja kobieta się odwraca i mówi, że go nie zna.. odbieram to jako zdradę i poniżenie mnie.
Partner ani razu nie zadzwonił do mnie i syna, gdy byliśmy na wyjeździe. Cieszył się, że wyjeżdżam i powiedział, że mogę wracać, kiedy mi się chce.
Witam . Jestem z synem na wakacjach. Mój partner od czasu mojego wyjazdu ani razu do mnie nie zadzwonił, nie zapytał o syna jak się czuje i jak mu jest na wakacjach nic zero. Przed wyjazdem bardzo się cieszył, że jadę tak jakby nie mógł się tego doczekać aż wyjadę . Cztery razy pytał się mnie kiedy wracam . To tak wyglądało jakby chciał się upewnić, ponieważ zapewnie miał coś zaplanowane, a żebym go nie nakryła dlatego zapytał kiedy wracam, by swój plan zakończyć w dzień przyjazdu . Ale wracając do tematu opisanego tuż na początku. Przed wyjazdem wspomniałam partnerowi, że jeśli będzie chciał porozmawiać to niech dzwoni w każdej chwili. Powiedział, że to ja mam do niego dzwonić, on dzwonić nie będzie, bo nie chce przeszkadzać. Jak wspomniałam wcześniej .Oczywiście dla mnie to bujda na resorach i kolejne jego kłamstwo, bo kiedyś mieszkałam u rodziców i dzwonił normalnie, nawet rozmawialiśmy po 8h dziennie i jakoś mu to nie przeszkadzało, że mieszkam z rodzicami, a teraz nagle stwierdził, że nie będzie dzwonił, bo nie chce przeszkadzać. Ja rozumiem, że jestem mu obojętna , bo po ostatniej rozmowie telefonicznej właśnie tak to brzmiało, ale żeby nie zadzwonić i nie zapytać o syna to już kpina. I on twierdzi, że w jego uczuciach do mnie nic się nie zmieniło. Jasne. Ja to widzę inaczej niż on. Jeśli ktoś naprawdę kocha to nie będzie szukał wymówek, żeby nie zadzwonić. Jeśli komuś zależy na rodzinie, to zawsze znajdzie czas by zadzwonić i zapytać jak leci nawet na 5 minut. Od czasu wyjazdu to ja ciągle dzwonię, a jemu nawet 15 minut szkoda na to by zapytać jak się dziecko czuje, ponieważ się ciekawsze zajęcia niż zapytanie o dziecko. Jestem na niego wściekła. Po ostatnim moim telefonie do niego tylko poczułam gorzki smak w ustach kiedy zapytałam jak sobie radzi to powiedział cytuje,, świetnie sobie radzę a prosić Cie nie będę, żebyś wróciła, możesz siedzieć ile chcesz możesz wracać. nie wracać jak chcesz,, Po rozmowie napisałam mu smsa, ponieważ nie miałam ochoty rozmawiać z nim przez telefon cytuje,, jest mi bardzo przykro z tego co powiedziałeś na koniec rozmowy. Widać, że Twoja miłość została zastąpiona obojętnością. Dziękuję za szczerość,, po czym tydzień już z nim nie rozmawiam. W piątek napisałam mu tylko smsa, że zadzwonię w sobotę, czyli dziś i to wszystko. Szczerze ręce mi się pocą jak mam do jego dzwonić czy przypadkiem nasza rozmowa nie skończy się kolejny raz takim ekscesem, jaki miał miejsce tydzień temu. Ja wszystko rozumiem, ale żeby nie zadzwonić i nie zapytać chociażby o syna jak się czuje czy zdrowy jak spędza wakacje. Normalny mężczyzna, który troszczy się o swoją rodzinę i zależy mu na niej zadzwoniłby i zapytał czy wszystko jest w porządku, a tutaj nie ma nic, żadnego zainteresowania. Jeśli miałabym opisać w kilku słowach to co teraz czuję i to co czułam po rozmowie z nim, to byłoby to smutek, złość, niedowierzanie i niepewność relacji. Czuję, że coś jest nie tak. Mam obawy co do związku. Boję się nawet mu wspomnieć o tym co czuje, ponieważ powie, że przesadzam, że coś mi się wydaje, a co gorsza może dojść do kłótni, jak kiedyś kiedy zaczęłam wspominać mu o moich odczuciach.
Czy wszystko się ułoży?
Czy to możliwe czuć uczucia do kogoś, kto zranił mnie wiele razy
Czy to możliwe czuć uczucia do kogoś, kto zranił mnie wiele razy, płakałam przez niego nocami i nawet dniami także wiele razy i złe chwile przeważały dobrymi. Wyrzekam się uczuć, bo nic nie czułam, czy teraz możliwe, że mi to wraca. Jak się tego pozbyć, wrócić do stanu gdzie co się z nim dzieje, co robi, nic mnie nie interesuje.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.