📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach
Omijanie miejsc, słów i sytuacji, które wywołują reakcję, to najczęstszy sposób pomagania osobie po złożonej traumie. Badania nad partnerami_kami pokazują, że utrwala ono objawy i najmocniej obciąża tych, którzy robią to dla świętego spokoju.
W badaniach nad rodzinami osób po traumie funkcjonuje pojęcie akomodacji objawów. Oznacza wszystkie te drobne dostosowania, które robi się, żeby druga osoba nie musiała się zmierzyć z tym, co ją uruchamia.
Wygląda to zwyczajnie. Nie zapraszasz gości, bo hałas źle się kończy. Nie wracasz do pewnych tematów przy kolacji. Prowadzisz samochód zamiast niej. Odbierasz telefony, na które ona nie chce odbierać. Sprawdzasz film przed wspólnym oglądaniem. Uprzedzasz dzieci, o czym nie mówić.
Każda z tych rzeczy z osobna jest życzliwa i sensowna. Razem tworzą układ, w którym życie kurczy się do obszaru, który nie wywołuje reakcji, a obszar ten z każdym miesiącem jest mniejszy.
Unikanie jest jednym z objawów, nie sposobem na objawy. Wspomnienie, którego się nie dotyka, nie traci na sile, a sytuacja, której się nie sprawdza, na zawsze zostaje groźna. Kiedy pomagasz omijać, pomagasz utrzymać mechanizm, który podtrzymuje zaburzenie. Terapia PTSD polega dokładnie na odwrotnym ruchu.
Druga część jest o Tobie. Analiza badań nad partnerami_kami osób z PTSD pokazuje, że akomodacja wynika najczęściej z chęci ochrony relacji albo uniknięcia awantury, rzadziej z przekonania, że to leczy. I właśnie ta pierwsza motywacja wypada najgorzej w dłuższej perspektywie: osoby, które dostosowują się, żeby nie było konfliktu, mają z czasem najwyższe nasilenie objawów depresyjnych. Część partnerów_ek dostosowuje się też bardziej, niż to konieczne, bo przewiduje reakcję, która wcale by nie nastąpiła.
Do tego dochodzi zjawisko opisywane w tych badaniach jako chodzenie po kruchym lodzie: stała czujność, żeby nie uruchomić czegoś przypadkiem. To ta sama nadmierna czujność, którą ma osoba chorująca, tylko przeniesiona na Ciebie.
Nie chodzi o to, żeby przestać z dnia na dzień i zacząć konfrontować bliską osobę z tym, czego unika. To by zaszkodziło. Chodzi o świadome ustalenia zamiast automatycznych dostosowań.
Zrób listę. Wypisz konkretnie, co w ciągu ostatniego miesiąca zrobiłeś_aś inaczej ze względu na jej objawy. Sama lista bywa zaskoczeniem dla obu stron.
Podziel ją na dwie części. Osobno to, co jest realnym ułatwieniem, osobno to, co coraz bardziej zawęża wasze życie.
Oddawaj po jednej rzeczy naraz. Wybierzcie razem jedno dostosowanie do wycofania i ustalcie termin, na przykład jedną wspólną wizytę w sklepie w tym tygodniu.
Ustal to z jej terapeutą_tką, jeśli jest w terapii. Wycofywanie unikania to element leczenia i lepiej, żeby szło w tym samym kierunku co sesje.
Nie stawiaj ultimatum ani nie zaskakuj. Zaskoczenie działa jak zagrożenie, a nie jak ćwiczenie.
Ważny wyjątek: jeśli krzywdzenie wciąż trwa, żadna z powyższych rad nie ma zastosowania. Wtedy priorytetem jest bezpieczeństwo, nie praca nad objawami.
Skoro relacja tak mocno wpływa na przebieg zaburzenia, naturalne jest pytanie o terapię dla obojga. Poznawczo-behawioralna terapia par w PTSD została sprawdzona w badaniu z losowym przydziałem opublikowanym w JAMA w 2012 roku.
Objawy PTSD oceniane przez klinicystę_kę spadły w niej wyraźnie mocniej niż na liście oczekujących. Satysfakcja z relacji także poprawiła się istotnie, ale różnica wyniosła 9,4 punktu, przy progu zmiany istotnej klinicznie ustalonym na 10 punktów. Innymi słowy: na objawy to działa dobrze, na jakość związku umiarkowanie. To uczciwsza obietnica niż „terapia par naprawi wasz związek" i lepszy punkt wyjścia do decyzji.
W badaniach nad rodzinami wyraźnie widać dwukierunkowość: stan osoby po traumie wpływa na relację, a jakość relacji wpływa na jej stan. Twoje wyczerpanie nie jest więc czymś, czym zajmiesz się później, kiedy jej się poprawi. Jest częścią tego samego układu.
Trzy rzeczy, które warto utrzymać niezależnie od tego, jak wygląda jej leczenie: własny kontakt z ludźmi spoza domu, własna aktywność, która nie jest opieką, i własna konsultacja psychologiczna, choćby jednorazowa. Nie po to, żeby lepiej opiekować się drugą osobą, tylko dlatego, że masz do tego prawo.
Wszystkie te miejsca rozmawiają także z rodzinami, nie tylko z osobami chorującymi.
112, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie.
Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym, 800 70 2222, całodobowo i bezpłatnie, także dla osób towarzyszących.
Telefon zaufania dla dorosłych, 116 123, całodobowo.
Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży, 116 111, całodobowo, jeśli w domu są dzieci, które to obserwują.
Centrum Zdrowia Psychicznego w rejonie zamieszkania. Punkt zgłoszeniowo-koordynacyjny przyjmuje bez skierowania, a w sprawach pilnych wyznacza pomoc w ciągu 72 godzin. Zespół leczenia środowiskowego pracuje również z rodziną w domu.
Ośrodek interwencji kryzysowej prowadzony przez powiat.
Niebieska Linia, 800 120 002, całodobowo, oraz Centrum Praw Kobiet, 800 107 777, jeśli przemoc trwa teraz.
Jeśli po rozmowie z bliską osobą zostajesz z myślą, że sam_a nie dajesz rady, to jest wystarczający powód, żeby zadzwonić pod pierwszy z tych numerów. Nie musisz mieć rozpoznania ani opisywać cudzych objawów.
Przedstawiamy wyselekcjonowaną grupę doświadczonych specjalistów, którzy skupiają się na pracy z osobami ze złożonym zespołem stresu pourazowego i stosują sprawdzone metody terapeutyczne w leczeniu tego zaburzenia.
Zrozumienie to pierwszy krok do poprawy. Przeczytaj inne, powiązane, merytoryczne artykuły które przygotowaliśmy dla Was wspólnie z naszymi Specjalistami_tkami.
Najtrudniejsze to zacząć szukać. Gratulujemy! Sprawdź naszego Bloga, a także Forum Psychologiczne! Znajdziesz tam merytoryczne artykuły, odpowiedzi Specjalistów_ek, praktyczne przykłady i wskazówki oraz wiele inspiracji.





Jaki rodzaj terapii jest najlepszy dla osoby z podejrzeniem autyzmu i ADHD? (tak, wiem, jest na to moda, ale dużo o tym czytam i widzę u siebie wiele takich zachowań). Jak odróżnić ADHD od complex PTSD? Dla pełni obrazu, pracuję nad traumami na terapii gestalt, mam też dużo stresu w związku z niepłodnością i chorobą bliskiej osoby. Czuję, że terapia mi pomaga, ale mam też takie myśli czy diagnoza ADHD by coś tu zmieniła, pomogła?
Jak pozbyć się traumy wynikającej ze złego wychowania?
Dzień dobry, mam C-PTSD. Od około 3 miesięcy robię systematycznie różne ćwiczenia aktywujące nerw błędny brzuszny. Od jakiegoś czasu stałem się bardziej drażliwy, pojawia się nadwrażliwość na bodźce, częściej doświadczam niepokoju, lęku i czasem jest on silniejszy niż zwykle, ogólnie chaos emocjonalny. Czy to pogorszenie wynika z tego, że robię coś źle, czy to efekt "rozmrażania" układu nerwowego? Proszę o odpowiedź i wskazówki, bo trochę mnie to martwi.
Chodziłam do szkoły w latach 90. Pamiętam tylko, że nauczycielki zadzierały nosy i popisywały się jedna przed drugą (jak np. krzyczą na dzieci). Do tego było szarpanie, ośmieszanie, a nawet bicie... Tak było wszedzie - w mniejszym lub większym natężeniu. Jak wytłumaczyć tamta agresje ze strony nauczycieli, czy pielęgniarek? Ludzie byli głupsi, czy masowo chorzy psychicznie? Nie potrafię wyjaśnić sobie tego, bo ja jestem ddd i nigdy nie przejawiałam przemocy. Nikt z mojej klasy nie wyrósł na patola, chociaż każdy był prany. Rozumiem efekt tłumu i poczucie "władzy", ale to prymitywne, bo Ci ludzie byli nikim i przecież mało co osiągnęli... Pamiętam, jak najulubieńsza nauczycielka przywiązywała sznurkami uczniów do krzeseł albo śmiała się, jak ktoś się zesikał. Przecież to powinno być karalne!! Jakiś czas temu spotkałam jedna z tych bab i powiedziałam, czy jej nie wstyd, no i wiązankę jej puściłam. Była zdziwiona i wyparła się, zaczęła z agresją wyjeżdżać, że kłamie. Absurd
Mam problemy emocjonalne w związku. Mam 28 lat. Kiedy kłócę się ze swoją żoną, to najczęściej jest tak, że dochodzi u mnie do blokady emocjonalnej, w konsekwencji ona dużo mówi, wyrzuca z siebie emocje, a ja milczę i jestem zdezorientowany.
Powodem tych kłótni jest to, że zamykam się w sobie i odcinam się emocjonalnie od partnerki. Dodam, że pochodzę z rodziny, w której matka prawdopodobnie jest narcystyczna, rodzina była dysfunkcyjna. Moje konflikty z żoną mogą się brać z braku wczucia się w uczucia, emocje drugiej osoby. Moja matka jest osobą, która nie myślała o swoich dzieciach, tylko ciągle o sobie i o swoich problemach.
Proszę o pomoc, udzielenie jakichś rad odnośnie do mojej sytuacji w związku. Czy pochodząc z rodziny dysfunkcyjnej, da się stworzyć trwały i szczęśliwy związek? Co można zrobić w życiu dorosłym, kiedy miało się matkę z zaburzeniem osobowości? Pozdrawiam serdecznie
Cannon, C.J., Gray, M.J. A caregiver perspective for partners of PTSD survivors: understanding the experiences of partners. Behavioral Sciences, 14(8), 644 (2024).
Monson, C.M., Fredman, S.J., Macdonald, A., Pukay-Martin, N.D., Resick, P.A., Schnurr, P.P. Effect of cognitive-behavioral couple therapy for PTSD: a randomized controlled trial. JAMA, 308(7), 700-709 (2012).
Fredman, S.J., Vorstenbosch, V., Wagner, A.C., Macdonald, A., Monson, C.M. Partner accommodation in posttraumatic stress disorder: initial testing of the Significant Others' Responses to Trauma Scale. Journal of Anxiety Disorders, 28(4), 372-381 (2014).
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 27 kwietnia 2018 r. w sprawie programu pilotażowego w centrach zdrowia psychicznego, Dz.U. 2018 poz. 852.
Zobacz, którzy specjaliści udostępniają bezpłatne konsultacje psychologiczne i łatwo umów pierwszą wizytę.
