Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak odzyskac siebie po zatraceniu sie w zwiazku i znalezc motywacje do budowania wlasnego zycia?

Odkąd poznałam chłopaka prawie będzie 2 lata trochę zatraciłam się w związku moim głównym priorytetem w życiu właśnie był on przez co straciłam swoje życie. Lecz to jest lepsze pytanie czy ja przed nim miałam swoje życie Mam wrażenie/teorie że zanim poznałam chłopaka to i tak do końca nie miałam za bardzo jakieś pasji czy hobby bo byłam raczej skupiona w większości na nauce Pomimo że zawsze jak ludzie pytali czym się interesuje odpowiadałam sportem, książkami, filmami Marvela czy kreatywnymi rzeczami Ostatnio chcę zbudować własne życie od początku bo mam wrażenie właśnie że tego dawnego nie było ale pomimo że wydaje mi się że lubię tworzyć kreatywne rzeczy to ostatnio totalnie Nie mogę się do nich zabrać przeglądam szukam inspiracji ostatecznie na nic się nie decyduje ale w sumie jest tak ze wszystkim chyba za nic nie mogę się zabrać zastanawiałam się również czy nie blokuje mnie mój pokój czy po prostu nawyki jakie w nim opanowałam blokują mnie przed sięganiem choćby tych kreatywnych rzeczy Mam trochę kryzys bo pomimo wiedzy jaką mam co powinnam robić żeby wyjść z tego mini dołka to dalej nie potrafię się ruszyć
Paulina Gromelska

Paulina Gromelska

To, co Pani opisuje, może wynikać z tego, że wcześniej dużą część życia zajmowała nauka, a później związek. Teraz próbuje Pani na nowo sprawdzić, co jest ważne i interesujące dla Pani samej. Nie trzeba jednak od razu znaleźć jednej konkretnej pasji. Zainteresowania często pojawiają się i rozwijają dopiero w działaniu. Jeśli dużo Pani przegląda, szuka inspiracji i zastanawia się, co wybrać, może to paradoksalnie utrudniać rozpoczęcie czegokolwiek. Warto wybrać jedną prostą aktywność, która choć trochę Panią ciekawi, i poświęcić jej krótki czas bez oceniania, czy to „na pewno moje” albo czy warto się tym zajmować. Dopiero po kilku takich próbach można sprawdzić, do czego rzeczywiście ma Pani ochotę wracać. Jeżeli natomiast trudność z rozpoczęciem dotyczy nie tylko hobby, ale też innych codziennych aktywności, a dodatkowo pojawia się spadek energii, motywacji lub przyjemności, warto przyjrzeć się temu szerzej ze specjalistą.

Pozdrawiam  

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Możliwe, że problem nie polega na tym, że „straciłaś swoje życie przez związek”, tylko że dopiero teraz zauważasz, że wcześniej również nie miałaś wielu rzeczy, które były naprawdę Twoje. I to wcale nie musi być powód do obwiniania siebie.

Wiedza o tym, co „powinnaś zrobić”, nie zawsze wystarcza, żeby zacząć działać. Możesz doskonale wiedzieć, że warto znaleźć hobby, wyjść z domu czy ograniczyć telefon, a jednocześnie nie mieć energii ani motywacji, żeby wykonać pierwszy krok.

Dlatego zamiast próbować od razu „zbudować własne życie”, zmniejszyłabym zadanie do minimum. Nie szukaj idealnej pasji. Wybierz jedną rzecz i poświęć jej 10–15 minut, bez oczekiwania, że będzie Ci się chciało. Jeśli lubisz kreatywne rzeczy, wyciągnij jedną rzecz, którą już masz, i po prostu zacznij. Bez szukania kolejnych inspiracji, sprzętu czy najlepszego pomysłu.

Z pokojem może być podobnie – jeśli kojarzy Ci się głównie z leżeniem, telefonem i bezczynnością, niewielka zmiana przestrzeni może pomóc, ale nie traktowałabym jej jako rozwiązania problemu. Czasem wystarczy przenieść miejsce, w którym tworzysz, albo przygotować materiały tak, żeby rozpoczęcie wymagało dosłownie kilku sekund.

I spróbuj nie wymagać od siebie, żeby nagle stać się osobą pełną pasji i energii. Własne życie buduje się z małych, powtarzalnych rzeczy. Najpierw działanie, potem często dopiero pojawia się zainteresowanie i satysfakcja – nie zawsze odwrotnie.

Jeśli jednak zauważasz, że „nie mogę się za nic zabrać” dotyczy praktycznie wszystkiego i trwa dłużej, warto porozmawiać z psychologiem. Dobrze sprawdzić, czy za tym utknięciem nie stoi coś więcej niż brak pomysłu na hobby.

~ Jagoda Jek, psycholożka

Zuzanna Setkowicz

Zuzanna Setkowicz

To, co Pani opisuje, nie musi oznaczać, że „nie miała Pani swojego życia”. Być może przez długi czas jego ważnym punktem była nauka, później tę przestrzeń w dużej mierze zajął związek, a teraz pojawia się potrzeba odkrycia, co jest naprawdę Pani niezależnie od oczekiwań, obowiązków czy drugiej osoby.

Zwróciłabym uwagę na Pani ostatnie zdanie: „wiem, co powinnam robić, ale nie potrafię się ruszyć”. Czasem właśnie to „powinnam” staje się częścią problemu. Powinnam mieć pasję, powinnam być kreatywna, powinnam wiedzieć, czego chcę, powinnam zacząć coś robić. Im więcej takich oczekiwań wobec siebie, tym trudniej wykonać pierwszy krok.

Być może więc nie potrzebuje Pani teraz „zbudować swojego życia od początku”. To ogromne zadanie, które samo w sobie może przytłaczać. Można zacząć znacznie mniejszym krokiem: nie szukać od razu pasji czy idealnego hobby, ale zacząć zauważać, co jest dla mnie ważne, co choć trochę mnie ciekawi, ożywia albo sprawia przyjemność. I próbować nawet przez 10 czy 15 minut bez wymagania od siebie, że trzeba to kontynuować, być w tym dobrą albo od razu poczuć wielką motywację.

Warto też przyjrzeć się temu momentowi, kiedy chce Pani coś zrobić, przegląda inspiracje, ale ostatecznie z niczego nie wybiera. Co wtedy pojawia się w Pani głowie? „To nie to”, „nie chce mi się”, „nie wiem, od czego zacząć”, „i tak tego nie skończę”, „powinnam znaleźć coś lepszego”? Czasem właśnie między pojawieniem się chęci a rezygnacją można znaleźć ważną wskazówkę dotyczącą tego, co nas zatrzymuje.

Nie trzeba najpierw dokładnie wiedzieć, kim się jest i czego się chce, żeby zacząć żyć bardziej po swojemu. Często odkrywamy to dopiero poprzez małe działania, próbowanie i sprawdzanie, a nie poprzez znalezienie idealnej odpowiedzi w głowie.

Jeżeli natomiast poczucie, że „nie może się Pani za nic zabrać”, utrzymuje się dłużej, dotyczy również codziennych aktywności albo towarzyszy mu wyraźne obniżenie nastroju, brak przyjemności czy energii, warto porozmawiać o tym z psychologiem. Nie po to, żeby od razu szukać diagnozy, ale żeby wspólnie przyjrzeć się temu, co Panią zatrzymuje i jak krok po kroku odzyskiwać miejsce dla siebie.

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Może być to związane z tym, że przez dłuższy czas dużo uwagi i energii kierowała Pani na relację, a teraz trudno ponownie skierować je na siebie. Nie musi Pani od razu wiedzieć, jaka jest Pani pasja ani „budować życia od początku”.

Proszę spróbować zacząć od bardzo małych działań, zamiast czekać na motywację. Jeśli lubi Pani rzeczy kreatywne, proszę wybrać jedną konkretną aktywność i poświęcić jej np. 15–20 minut, bez oceniania efektu. Nadmierne szukanie inspiracji i zastanawianie się, co wybrać, może paradoksalnie utrudniać rozpoczęcie działania.

Warto też przyjrzeć się temu, co sprawiało Pani przyjemność przed związkiem, czego chciałaby Pani spróbować teraz oraz jak chciałaby Pani, żeby wyglądało jej życie niezależnie od relacji. Jeżeli poczucie pustki, brak energii i trudność w rozpoczęciu większości aktywności utrzymują się dłużej, warto omówić to podczas konsultacji z psychologiem.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,


Mam wrażenie, że nie tyle „straciła Pani życie”, ile przez dłuższy czas większość swojej uwagi kierowała Pani na związek i teraz potrzebuje Pani na nowo odkryć, co jest ważne dla Pani samej. To może wymagać czasu.

Nie musi Pani od razu znaleźć jednej wielkiej pasji. Warto zacząć od bardzo małych eksperymentów np. 15 minut rysowania, pisania, sportu czy czegoś nowego, bez oczekiwania, że od razu pojawi się zachwyt. Zamiast długo szukać inspiracji, proszę wybrać jedną rzecz i po prostu ją zrobić.Zwróciłabym też uwagę na zdanie, że „za nic nie może się Pani zabrać”. Jeśli dotyczy to wielu obszarów życia i towarzyszy temu obniżony nastrój, brak energii lub przyjemności, warto przyjrzeć się temu bliżej z psychologiem. Być może problem nie leży w braku zainteresowań, ale w trudnościach z uruchomieniem działania.Myślę, że budowanie własnego życia nie musi oznaczać odsuwania chłopaka. Chodzi raczej o to, żeby związek był częścią Pani życia, a nie całym Pani życiem. 

 

z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Patryk Bednaruk

Patryk Bednaruk

Posiadanie pasji, hobby jest rzeczą wartościową, ale nie konieczną do pełni życia. Nie każdy i nie zawsze musi mieć coś, co chce robić ciągle i czerpie z tego przyjemność. Dużo się słyszy o konieczności posiadania ciekawego zainteresowania, bo jak ktoś go nie ma, to znaczy, że jest bezwartościowy, nudny itd. Czasem warto sobie pozwolić na życie swoim tempem i dać sobie czas na odkrywanie siebie. Współcześnie bardzo silnym "zabieraczem" energii i chęci do zrobienia czegokolwiek jest telefon i wszelkie w nim media. Bardzo dobrym i stosunkowo łatwym polepszaczem nastroju i energii jest spacer, może to też być jakaś inna aktywność fizyczna, najlepiej w kontakcie z naturą. Dobrze jest czasem zrobić cokolwiek tylko po to, żeby spróbować poprawić sobie samopoczucie, nie musi to służyć jakimś wielkim celom. Wszyscy jesteśmy jednostkami indywidualnymi i każdy z nas ma swój rytm życia i trochę inne potrzeby. Pozdrawiam, Patryk Bednaruk 
Joanna Kaminiak-Orzechowska

Joanna Kaminiak-Orzechowska

Dzień dobry,

Spróbuj sięgnąć po pomoc innych, na przykład znajomych czy rodziny.

Opowiedz im o tym jak się czujesz i poproś, żeby spędzili z Tobą czas tak jak lubisz, na przykład poszli z Tobą do kina na najnowszego Spidermana, poszli uprawiać wspólnie sport który lubisz, ze wsparciem łatwiej jest zabrać się do robienia pewnych rzeczy.

Ciekawe jest to, że uznałaś, że przed związkiem też nie jesteś pewna tego, że miałaś swoje życie.

Nie napisałaś ile masz lat, ale mogę podpowiedzieć, że tożsamość człowieka kształtuje się do ok. 25 roku życia, do tego momentu szukamy siebie, jesteśmy zagubieni, nie wiemy czym się zająć w życiu, to może być przyczyna Twojego braku motywacji, a także tego, że zatraciłaś się w związku na 2 lata. 

Pomyśl, co robiłaś w tym związku, czy spędzałaś czas tak jak chciał partner/partnerka, czy porzuciłaś swoje pasje, a także co to znaczy, że blokuje Cię Twój pokój?

Pozdrawiam serdecznie

Joanna Kaminiak-Orzechowska, psychoterapeutka psychodynamiczna

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Zdrada i nałóg narkotykowy: Jak radzić sobie z partnerem uzależnionym?

Dzień dobry. Mój chłopak jest narkomanem. Nie brał przez pół roku i od pół roku zaczął, przejrzałam mu telefon i miał portale założone i przez ostatnie dwa tygodnie mnie zdradzał z dziewczyną. Mówił, że by tego nie zrobił nigdy, jak by nie był na ćpany. Nie wiem, jak funkcjonuje mózg narkomana i myślę, że ćpanie to ćpanie a zdradził, bo chciał. On mi mówi, że pod wpływem nic go nie interesuje i jest w euforii emocji. Jest dobrym chłopakiem, ale tylko jak jest czysty. Umówiłam go na leczenie z uzależnieniem. Nie wiem, co mam myśleć.

Jak poradzić sobie z bólem po ucieczce z toksycznego małżeństwa i utracie dziecka?

Witam serdecznie, jestem po ucieczce z własnego domu po 25 latach małżeństwa, przeszłam przez wszystko, co możliwe żyłam z toksykiem, narcyzem i psychopata. Starsze dziecko nie dało rady, odebrało sobie życie. Chodzę na terapię oraz leczę stres pourazowy, niedługo minie dwa lata. Walczył, pisał ładnie, nie uległam, nie wróciłam, zostawiłam mu wszystko. Jeszcze miesiąc temu wyznawał mi miłość, odważyłam się go w końcu zablokować, aż tu nagle dowiedziałam się, że on już mieszka z panią młodszą o 25 lat i ona jest w ciąży. Załamałam się, bo on szczęśliwy, pani jego pokroju, ale to nieważne. Chodzi o to, że nie mogę się podnieść, zniszczył jedno dziecko, a zrobił sobie drugie. Szczęśliwy sprząta, gotuje, a mnie bił i wyzywał. Wiem, odeszłam, nie powinnam wracać do tego, a pomimo to bardzo boli czy żeby po 25 latach się zmienił nie wierzę, ale jedno wiem na pewno, odnalazł swoją drugą połówkę, bo i do picia i do wszystkiego. 

Zero odpowiedzialności, zrobił ze mnie śmiecia, nie radzę sobie zamiast być lepiej, jest gorzej.

Dokucza mi poczucie samotności, brak grupy własnej. Jak sobie z tym poradzić?
Jestem samotny, mam 18 lat i nwm co z tym robic. Jestem mily dla innych ale nikt do mnie sam nie zagada. Nwm z czego to wynika, wszyscy z wszystkimi sie trzymają razem, mają swoje ekipy itd, ale nikt do zadnej mnie nie zaprosi, przecież widać że nikogo nie mam.
Mam trudności z zaufaniem po związku oraz kłamstwie. Zamykam się na uczucia, nie przywiązuję się.
Witam. Jak poradzić sobie z brakiem zaufania wobec partnera? W skrócie wygląda to tak: pierwszy chłopak zostawił mnie bez słowa wyjaśnienia. W późniejszych związkach widziałam ze swojej strony brak zaufania, ciężko mi wykrzesać uczucia takie, jak przywiązanie - w myśl zasady "mała strata, krótki żal". Obecnie jestem z partnerem 7 lat, jednak ufać do końca nie potrafię ( był czas, że bardzo mnie okłamał, po dziś dzień nie potrafię tego mu zapomnieć). Nie mam ochoty na bliskość. Odejść nie mogę -mamy dziecko oraz nie mam gdzie (jeden rodzic pije, drugi nie żyje).
Brak inicjatywy seksualnej partnera: czy to normalne w związku?
Dzień dobry. Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy coś jest ze mną nie tak, czy z moim partnerem. Od półtorej roku spotykam się z pewnym mężczyzna. Ja mam 36 lat, on 44. Pierwszy raz czuje się kochana, zaopiekowana, rozpieszczana, pomoc w każdym zakresie, wsparcie, miłość. Facet dojrzały, z szacunkiem do mnie, do mojej córki małej, traktuje naprawdę jak własne. Wspaniale ja traktuje i mnie. Niekiedy wspomina o ślubie, przyszłości, więc też musi mnie kochać bardzo i poważnie o mnie myśleć. Czujemy się, jakbyśmy się znali piec lat a nie rok. Niestety czasami jego seksualne zachowania dają mi do myślenia. Przez 8 miesięcy czasu na początku związku nie było normalnego seksu, nic, tylko jakieś pieszczoty, a temat seksu nie był poruszany, antykoncepcji, nic. Po prawie roku bycia razem ogarnęłam antykoncepcje, bo myślałam, że może to jest przyczyną tego, że nie sypiamy, ale i tak w tym zakresie była później cisza. Nie ciągnie go do seksu. Wieczor woli spędzic oglądając film, mam wrażenie, albo słuchając muzyki, gadając o wszechświecie. Pierwszy raz spotykam się z facetem, który nie inicjuje takich spraw łóżkowych. Nie wiem, czy ma jakiś problem, czy się jemu nie podobam, jestem przy kości, a miał byle szczupłe, porobione, plastikowe barbie, może przy nich jestem dla niego brzydka. Mam dużo kompleksów to prawda, ale jego zachowanie w tym nie pomaga, mówi, że mu się podobam, a sypiamy w nocy nawet osobno. Czy ja mam jakieś za dużde wymagania? Czy może coś ze mną jest nie tak, że chciałabym wiecej zainteresowana w sferze seksualnej. Pozdrawiam.
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.