Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry, Zuziu,
To, co napisałaś, pokazuje, że Twoja decyzja jest dla Ciebie naprawdę ważna i że nie wynika z chwilowego impulsu. Masz prawo poszukiwać własnej drogi, zadawać pytania i budować swoją relację z Bogiem. Jednocześnie rozumiem, że powiedzenie o tym rodzicom może budzić dużo lęku, szczególnie jeśli wiesz, że mają zupełnie inne przekonania.
Nie musisz przekonywać ich do wiary ani udowadniać, że Twoja decyzja jest słuszna. Możesz po prostu opowiedzieć im o tym, co jest ważne dla Ciebie. Pomocne może być mówienie przede wszystkim o własnych uczuciach, np. „To jest dla mnie ważne”, „od jakiegoś czasu szukam swojej drogi”, „wiara daje mi poczucie sensu i spokoju”. Dzięki temu rozmowa mniej przypomina dyskusję o tym, kto ma rację.Warto również przygotować się na to, że pierwsza reakcja rodziców może być trudna. Ich złość, zdziwienie czy niezgoda nie muszą oznaczać, że Twoja droga jest czymś niewłaściwym. Czasami rodzic potrzebuje czasu, żeby oswoić się z decyzją dziecka, szczególnie jeśli jest ona zupełnie inna od jego własnych przekonań.Zanim jednak zdecydujesz się na tę rozmowę, zastanów się nad jedną ważną rzeczą: czego najbardziej obawiasz się ze strony rodziców: ich niezrozumienia i krytyki czy tego, że mogliby w jakiś sposób ograniczyć Twoje bezpieczeństwo lub możliwość kontaktu z osobami, które są dla Ciebie wsparciem? To istotne rozróżnienie, bo od niego może zależeć sposób i moment przeprowadzenia rozmowy.Możesz również wcześniej porozmawiać z Panią Lucyną albo inną zaufaną dorosłą osobą, która zna Twoją sytuację. Nie po to, aby rozmawiała z rodzicami za Ciebie, ale żebyś nie musiała przechodzić przez ten moment sama.
I jeszcze jedno, Zuziu nie musisz mieć już teraz wszystkich odpowiedzi. Droga wiary, podobnie jak wiele ważnych rzeczy w życiu, może być procesem poszukiwania. Masz prawo zadawać pytania, mieć wątpliwości i jednocześnie czerpać z wiary to, co daje Ci nadzieję i poczucie sensu.Życzę Ci, żebyś mogła przeżywać tę ważną dla Ciebie część życia w atmosferze szacunku i bezpieczeństwa.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka














