
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina, związki i relacje
- Jak przedstawić...
Jak przedstawić rodzicom drogę wiary i plany sakramentów mimo ich antyreligijnego podejścia?
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry, Zuziu,
To, co napisałaś, pokazuje, że Twoja decyzja jest dla Ciebie naprawdę ważna i że nie wynika z chwilowego impulsu. Masz prawo poszukiwać własnej drogi, zadawać pytania i budować swoją relację z Bogiem. Jednocześnie rozumiem, że powiedzenie o tym rodzicom może budzić dużo lęku, szczególnie jeśli wiesz, że mają zupełnie inne przekonania.
Nie musisz przekonywać ich do wiary ani udowadniać, że Twoja decyzja jest słuszna. Możesz po prostu opowiedzieć im o tym, co jest ważne dla Ciebie. Pomocne może być mówienie przede wszystkim o własnych uczuciach, np. „To jest dla mnie ważne”, „od jakiegoś czasu szukam swojej drogi”, „wiara daje mi poczucie sensu i spokoju”. Dzięki temu rozmowa mniej przypomina dyskusję o tym, kto ma rację.Warto również przygotować się na to, że pierwsza reakcja rodziców może być trudna. Ich złość, zdziwienie czy niezgoda nie muszą oznaczać, że Twoja droga jest czymś niewłaściwym. Czasami rodzic potrzebuje czasu, żeby oswoić się z decyzją dziecka, szczególnie jeśli jest ona zupełnie inna od jego własnych przekonań.Zanim jednak zdecydujesz się na tę rozmowę, zastanów się nad jedną ważną rzeczą: czego najbardziej obawiasz się ze strony rodziców: ich niezrozumienia i krytyki czy tego, że mogliby w jakiś sposób ograniczyć Twoje bezpieczeństwo lub możliwość kontaktu z osobami, które są dla Ciebie wsparciem? To istotne rozróżnienie, bo od niego może zależeć sposób i moment przeprowadzenia rozmowy.Możesz również wcześniej porozmawiać z Panią Lucyną albo inną zaufaną dorosłą osobą, która zna Twoją sytuację. Nie po to, aby rozmawiała z rodzicami za Ciebie, ale żebyś nie musiała przechodzić przez ten moment sama.
I jeszcze jedno, Zuziu nie musisz mieć już teraz wszystkich odpowiedzi. Droga wiary, podobnie jak wiele ważnych rzeczy w życiu, może być procesem poszukiwania. Masz prawo zadawać pytania, mieć wątpliwości i jednocześnie czerpać z wiary to, co daje Ci nadzieję i poczucie sensu.Życzę Ci, żebyś mogła przeżywać tę ważną dla Ciebie część życia w atmosferze szacunku i bezpieczeństwa.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Martyna Kryślak
Zuzia, przede wszystkim to, że chcesz świadomie porozmawiać z rodzicami o swojej wierze, pokazuje, jak ważna jest dla Ciebie ta decyzja. Masz prawo mieć własne pytania, przekonania i szukać swojej drogi, również wtedy, gdy różni się ona od poglądów Twoich rodziców.
Jednocześnie rozumiem, że możesz się bać ich reakcji. Nie musisz od razu prowadzić z nimi długiej dyskusji o Kościele, wierze czy swoich przekonaniach. Na początek możesz po prostu powiedzieć im, co się dzieje i co to dla Ciebie znaczy.
Możesz zacząć na przykład tak:
„Chciałabym powiedzieć Wam o czymś, co jest dla mnie bardzo ważne. Od pewnego czasu coraz bardziej interesuję się wiarą i zaczęłam uczęszczać na katechumenat. Przygotowuję się do przyjęcia chrztu, Pierwszej Komunii i bierzmowania. Wiem, że macie inne podejście do religii i nie oczekuję, że nagle zaczniecie myśleć tak jak ja. Chciałabym jednak, żebyście wiedzieli, że jest to moja przemyślana decyzja i że wiara daje mi dużo spokoju, nadziei i poczucia sensu. Nie robię tego przeciwko Wam ani po to, żeby Was do czegoś przekonywać. Po prostu chciałabym, żebyście spróbowali uszanować to, że jest to dla mnie ważne.”
Warto też pamiętać, że nie masz obowiązku przekonać rodziców do swojej wiary podczas jednej rozmowy. Ich pierwsza reakcja może być emocjonalna, szczególnie jeśli informacja będzie dla nich zaskoczeniem. Złość czy niedowierzanie niekoniecznie oznaczają, że z czasem nie będą w stanie zaakceptować Twojej decyzji.
Jeśli przewidujesz bardzo trudną rozmowę, możesz wcześniej porozmawiać z zaufaną osobą np. Panią Lucyną i wspólnie przygotować się do tego, co możesz usłyszeć i jak na to odpowiedzieć. Możesz również zdecydować, że najpierw powiesz tylko jednemu z rodziców, z którym łatwiej Ci rozmawiać.
I jeszcze jedna ważna rzecz: jeżeli masz powody obawiać się nie tylko nieprzyjemnej rozmowy, ale także przemocy, wyrzucenia z domu, odebrania Ci podstawowego poczucia bezpieczeństwa lub innych poważnych konsekwencji, nie musisz mówić o tym sama i od razu. W takiej sytuacji warto najpierw porozmawiać z zaufanym dorosłym i wspólnie zaplanować bezpieczny sposób rozmowy.
Twoja droga wiary może być dla Ciebie ważnym i osobistym doświadczeniem. Nie musisz wybierać między szacunkiem do rodziców a szczerością wobec siebie. Możesz jednocześnie kochać i szanować swoich rodziców oraz mieć własne przekonania.
Wiktoria Woldan
Zuzio, :) czytając Twoją historię, mam poczucie, że przeszłaś ważną i bardzo osobistą drogę. Słychać w Twoich słowach wiele dojrzałości, refleksji i zaangażowania w poszukiwanie tego, co jest dla Ciebie ważne. Jednocześnie rozumiem, jak trudne może być noszenie w sobie czegoś tak istotnego, gdy obawiasz się niezrozumienia ze strony najbliższych. To naturalne, że boisz się reakcji rodziców. Kiedy zależy nam na ich akceptacji, perspektywa odmiennego światopoglądu może budzić lęk, smutek czy niepewność. Warto jednak pamiętać, że Twoja wiara nie jest czymś skierowanym przeciwko nim. To twoja osobista droga, związana i poszukiwaniem sensu wartości i tego, co daje to poczucie spokoju. Przed rozmową możesz zastanowić się, co najbardziej chciałabyś, aby rodzice usłyszeli. Być może pomocne będą proste słowa tak: Chciałabym powiedzieć Wam o czymś ważnym dla mnie. Od pewnego czasu uczestniczę w katechumenacie i przygotowuję się do przyjęcia sakramentów. To moja świadoma decyzja i ważna część mojego życia. Nie oczekuję, że będziecie myśleć tak samo, ale zależy mi, żebyście wiedzieli, co jest dla mnie ważne. Pamiętaj też, że masz prawo do własnych przekonań i własnej drogi rozwoju. Nawet jeśli rodzice zareagują inaczej, niż byś chciała, nie oznacza to, że zrobiłaś coś niewłaściwego. W takich chwilach szczególnie cenne jest wsparcie życzliwych osób, które już spotkałaś na swojej drodze.
Pozdrawiam serdecznie,
psycholog Wiktoria
Jagoda Jek
Masz prawo przeżywać tę rozmowę z dużym lękiem, szczególnie jeśli wiesz, że rodzice mają zupełnie inne podejście do wiary. Jednocześnie nie musisz podczas tej rozmowy przekonać ich do Boga, Kościoła czy swoich wyborów. Chodzi przede wszystkim o spokojne powiedzenie im, co jest ważne dla Ciebie.
Możesz zacząć od tego, że długo się nad tym zastanawiałaś i że nie jest to spontaniczna decyzja ani coś zrobionego przeciwko nim. Możesz powiedzieć, że od pewnego czasu interesujesz się wiarą, modlisz się, uczestniczysz w katechumenacie i przygotowujesz się do przyjęcia sakramentów. Warto podkreślić, że ta droga daje Ci poczucie sensu, nadziei i spokoju.
Nie musisz od razu odpowiadać na wszystkie pytania ani bronić każdej swojej decyzji. Jeśli rodzice zareagują emocjonalnie, możesz spokojnie powiedzieć: „Rozumiem, że możecie mieć inne zdanie. Nie oczekuję, że zaczniecie wierzyć tak jak ja. Chciałam po prostu, żebyście wiedzieli, że jest to dla mnie ważne”.
Jeżeli trudno będzie Ci powiedzieć to wszystko osobiście, możesz najpierw napisać list albo wiadomość. Czasami pozwala to uporządkować myśli i powiedzieć dokładnie to, co chce się przekazać, bez presji natychmiastowej odpowiedzi.
Ważne jest również, żebyś przed rozmową miała obok siebie kogoś zaufanego. Skoro Pani Lucyna daje Ci dużo wsparcia, możesz wcześniej powiedzieć jej o swoim lęku i poprosić, żeby pomogła Ci przygotować się do rozmowy. Możesz też zastanowić się, czy w razie trudnej reakcji rodziców będziesz miała z kim później porozmawiać.
I pamiętaj, że ich pierwsza reakcja nie musi być ich ostatecznym stanowiskiem. Czasami rodzic potrzebuje czasu, żeby oswoić się z informacją, która jest dla niego niespodziewana.
Twoja droga wiary jest dla Ciebie ważna i masz prawo o niej mówić. Nie musisz jednak robić tego perfekcyjnie. Wystarczy, że powiesz prawdę o tym, co przeżywasz.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka
Bożena Nagórska
Droga Zuziu,
Twoja dojrzałość, świadomość własnych potrzeb i odwaga w poszukiwaniu własnej ścieżki życiowej budzą duży szacunek. Rozmowa z rodzicami o tak głębokiej osobistej decyzji wymaga powoli budowanego spokoju, dlatego warto przeprowadzić ją w neutralnym momencie i używać komunikatu „ja” – mówiąc o swoich uczuciach, spokoju i sensie, jaki odnajdujesz w wierze, zamiast wchodzić w dyskusje światopoglądowe. Podkreśl wyraźnie, że przyjęcie sakramentów to Twój autentyczny, przemyślany wybór, który nie jest skierowany przeciwko nim, lecz wynika z potrzeby Twojego serca. Pomocne może być wcześniejsze przećwiczenie tej rozmowy z bliską Ci osobą, co da Ci większe poczucie bezpieczeństwa i przygotuje na ewentualne trudne emocje ze strony rodziców.
Powodzenia!
Bożena Nagórska
Sylwia Skibińska
Witaj Zuziu. Rozumiem, że ta rozmowa może budzić dużo lęku. Warto wybrać spokojny moment i mówić przede wszystkim o sobie, bez próby przekonywania rodziców do wiary. Możesz powiedzieć: „Wiem, że mamy inne podejście do wiary ale dla mnie stała się ona czymś ważnym. Chciałabym, żebyście uszanowali moją decyzję, nawet jeśli jej nie podzielacie”. Nie musisz od razu odpowiadać na wszystkie pytania ani prowadzić z nimi sporu. Jeśli obawiasz się bardzo silnej reakcji rodziców, warto wcześniej porozmawiać o tej sytuacji z zaufaną dorosłą osobą.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska

Zobacz podobne
Mam problem z przywiązywaniem się do ludzi. Nie chodzi tylko o relacje miłosne, ale przede wszystkim o te przyjacielskie. Zauważyłam, że kiedy ktokolwiek poświęca mi uwagę, to od razu się przywiązuje. Kiedy zaczynam z kimś pisać i nawet jeszcze się nie spotkamy, to zaczyna zależeć mi na tej osobie i kiedy ta osoba np. mnie wystawi albo po prostu przestanie okazywać mi tyle samo zainteresowania co na początku, jestem załamana i nie wiem, co zrobić. Moi rodzice są po rozwodzie i w zasadzie wychowywała mnie zawsze mama, a z tatą miałam małą ilość kontaktu. Może mieć to na to jakiś wpływ?
Wiele razy także byłam zostawiana w relacjach przyjacielskich, ze względu na to, że pojawiał się ktoś inny.

