Aleksandra Ambroży
Masz pełne prawo decydować o swoim życiu i wybierać takie rozwiązania, jakie sama uważasz za słuszne. Takie postępowanie nie musi świadczyć o niedojrzałości, a wręcz przeciwnie - świadoma kalkulacja kosztów emocjonalnych i wybór „mniejszego zła” mogą być przejawem wysokiej dojrzałości emocjonalnej. Dojrzałość to nie tylko bezkompromisowe stawianie granic, ale też umiejętność decydowania, kiedy warto ustąpić dla dobra relacji. Skoro koszt godziny w kościele jest dla Ciebie mniejszy niż patrzenie na cierpienie ojca, to jest to Twój wolny, autonomiczny wybór.
Kluczowe z perspektywy psychologicznej jest jednak to, żebyś czuła, że to Ty kontrolujesz tę decyzję i podejmujesz ją z empatii, a nie ze strachu. Dopóki ten kompromis Cię nie przytłacza, jest to pełnoprawna, dojrzała strategia dorosłej osoby.
















