Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mam ochotę na relację z inną kobietą mimo udanego małżeństwa - skąd biorą się takie pragnienia?

Witam. Jesteśmy małżeństwem 15 lat. Nasze małżeństwo uważam za udane i szczęśliwe. Czuję się kochany, może nawet bardziej niż sam okazuje miłość. Seks do niedawna był dla mnie satysfakcjonujacy. Jednak nudzi mnie uprawianie go ciągle w jednej pozycji i zawsze z mojej inicjatywy. Parę razy wspomniałem żonie że mogłaby wykazać więcej inicjatywy. Nic to nie dało. Od 2 lat zacząłem dostawać sygnały od innych kobiet że jestem atrakcyjny. Nigdy nie pozwalam tym kobietom zbliżyć się do siebie. Moja żona wie że podobam się kobietom i widzę że jej to schlebia. Ostatnio jednak mam ochotę nie hamować tych prób podrywu ze strony kobiet. Zauważyłem nawet że czasem mimowolnie prowokuje kobiety do interakcji czekając co się wydarzy . Coraz bardziej obawiam się że kiedyś się nie powstrzymam przed stworzeniem jakiejś relacji z inną kobietą. Nie potrafię zrozumieć dlaczego mam na to ochotę. Niby jest mi dobrze w małżeństwie ale czasem marzę o tym żeby żona ode mnie odeszła żebym mógł zobaczyć czy z inną kobietą nie będzie mi lepiej.
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 To, że zwraca Pan uwagę na inne kobiety i ze wzajemnością, to nie oznacza, że Państwa małżeństwo jest na przegranej pozycji, mimo że w sprawach seksualnych w pana ocenie panuje nuda. Z rosnącą liczbą wspólnie spędzonych lat patrzycie na siebie inaczej, a także macie inne potrzeby na różnych poziomach. Czy w Pana ocenie jest pan mniej atrakcyjny w oczach zony a bardziej w oczach innych kobiet? Odradzam badanie terenu poprzez flirty czy też inne prowokacje, które mogą zaburzać Pana relacje małżeńskie. Warto porozmawiać z żoną wprost i zapytać, skąd w niej takie opory się pojawiają, ale bez oceny aby żona czuła się bezpiecznie. Fantazja, że żona odejdzie, może nie oznaczać rzeczywistego pragnienia rozstania. Czasem jest fantazją o uwolnieniu od odpowiedzialności za decyzję, konflikt i potencjalne zranienie drugiej osoby: wtedy „okoliczności” decydują za nas. Niepokoi Pana to, że zaczął Pan prowokować sytuacje i sprawdzać granice. Dobrze, że Pan to zauważa zanim dojdzie do zdrady i jest to moment na świadome działanie, a nie dowód, że jest już za późno. Szczerość i uczciwość w w związku to podstawa. Zawsze też mogą państwo wybrać się do seksuologa, który pomoże Wam odzysać to, co było na początku związku. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

dzien dobry ☺️

z Pana opisu wynika, że nie chodzi wyłącznie o potrzebę kontaktu z inną kobietą, ale również o niezaspokojoną potrzebę pożądania, wzajemnej inicjatywy seksualnej i większej różnorodności w życiu intymnym. Nic dziwnego, że uwaga ze strony innych kobiet zaczyna być coraz bardziej kusząca. Warto jednak zadać sobie pytanie, czy tęskni pan  za konkretną relacją z inną kobietą, czy raczej za emocjami, ekscytacją i poczuciem bycia pożądanym, których obecnie brakuje w małżeństwie. To ważne rozróżnienie, zanim podejmie aiec pan decyzje, które mogą wpłynąć na cały związek.




pozdrawiam 

psycholog Wiktoria 


Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Zastanowiłabym się przede wszystkim, czego właściwie szuka Pan w zainteresowaniu innych kobiet. Być może nie chodzi wyłącznie o seks, ale również o poczucie atrakcyjności, nowości, bycia pożądanym czy sprawdzenia, „czy mogłoby być inaczej”.Skoro zależy Panu na małżeństwie, nie czekałabym, aż pojawi się zdrada. Warto spokojnie porozmawiać z żoną nie tylko o częstotliwości czy inicjowaniu seksu, ale o tym, czego oboje potrzebujecie, żeby bliskość była dla Was satysfakcjonująca. Dobrze też zapytać, co sprawia, że żona rzadko inicjuje zbliżenia – przyczyn może być wiele.Proszę też nie testować swoich granic poprzez flirtowanie z innymi kobietami. To może szybko stworzyć sytuację, nad którą trudniej będzie zapanować.Jeśli rozmowy nie przyniosą zmiany, konsultacja u seksuologa lub terapeuty par może pomóc Wam bezpiecznie przyjrzeć się temu, co dzieje się w Waszej relacji.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

 

Kamila Grobelna

Kamila Grobelna

Dzień dobry,

 

To, co Pan opisuje, nie musi oznaczać, że przestało być Panu dobrze w małżeństwie. Można kochać partnerkę, czuć się z nią bezpiecznie, a jednocześnie potrzebować więcej nowości, ekscytacji czy poczucia bycia pożądanym.

Zwróciłabym uwagę na to, że problemem wydaje się nie tylko monotonia w seksie, ale również brak inicjatywy ze strony żony. Warto zastanowić się, czego właściwie Pan wtedy potrzebuje – samej zmiany w seksie czy przede wszystkim poczucia, że żona aktywnie Pana pragnie.

 

Zainteresowanie innych kobiet może natomiast dostarczać Panu tego, czego obecnie brakuje: ekscytacji, potwierdzenia atrakcyjności czy poczucia bycia pożądanym. Dlatego przed wejściem w relację z inną kobietą warto spróbować zrozumieć, czego właściwie Pan szuka poza małżeństwem.

 

Pomocna może być szczera rozmowa z żoną nie tylko o tym, że chciałby Pan więcej inicjatywy, ale przede wszystkim o swoich potrzebach i emocjach. Warto również przyjrzeć się temu, skąd pojawia się fantazja, że żona mogłaby odejść – być może pozwala ona Panu uniknąć samodzielnego podjęcia decyzji o ewentualnej zmianie.

 

Pozdrawiam, psycholog Kamila Grobelna

Jagoda Jek

Jagoda Jek

To, że w udanym i satysfakcjonującym małżeństwie pojawia się potrzeba nowości czy zainteresowanie tym, że podobamy się innym osobom, samo w sobie nie musi oznaczać, że przestało Ci zależeć na żonie. Warto jednak potraktować tę potrzebę poważnie, zanim przerodzi się w działanie, którego później możesz żałować.

Z Twojego opisu wynika, że problem dotyczy nie tylko innych kobiet, ale również niezaspokojonej potrzeby większej inicjatywy i różnorodności w Waszym życiu seksualnym. Być może warto spróbować porozmawiać z żoną jeszcze raz, ale nie wyłącznie w formie „chciałbym, żebyś była bardziej aktywna”. Lepiej powiedzieć jej, czego konkretnie Ci brakuje i zapytać, jak ona przeżywa Waszą sferę seksualną – czy jej obecna forma odpowiada, czy ma własne potrzeby i obawy.

Jednocześnie warto zastanowić się, co właściwie daje Ci zainteresowanie innych kobiet. Czy chodzi przede wszystkim o pożądanie, potrzebę potwierdzenia własnej atrakcyjności, emocje związane z nowością, czy fantazję o zupełnie innym życiu? To mogą być bardzo różne potrzeby.

Nie podejmowałabym decyzji o rozstaniu wyłącznie po to, żeby sprawdzić, czy „z inną będzie lepiej”. Codzienna relacja z nową osobą wygląda zupełnie inaczej niż początkowe zainteresowanie i flirt.

Jeśli trudno Ci samemu zrozumieć, skąd bierze się ta potrzeba, dobrym krokiem może być konsultacja seksuologiczna. Możesz na niej spokojnie przyjrzeć się swoim potrzebom, fantazjom i temu, czego obecnie brakuje Ci w małżeństwie – bez konieczności podejmowania od razu żadnej decyzji.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Zobacz podobne

Czy ta sytuacja jest dobrze odbierana przeze mnie?
Czy ta sytuacja jest dobrze odbierana przeze mnie? Czyli jako zdradę. Stoimy pod klubem po dwóch drinkach, ja , moja partnerka i jej przyjaciółka, do mojej kobiety podchodzi facet, daje jej buziaka w policzek i ona jemu również, po czym moja kobieta się odwraca i mówi, że go nie zna.. odbieram to jako zdradę i poniżenie mnie.
Poznawanie faceta-nie wiem jak mam to robić, żeby go nie odstraszyć i żeby nie zamknął się na mnie.
Co rozumieć przez takie wiadomości - po 5 randkach od faceta po długoletnim związku i rozwodzie. Mamy po 30 lat. Na koniec ostatniego spotkania powiedziałam " myślałam, że już się nie spotkamy, bo nie odczytywałeś moich wiadomości od kilku dni " akurat wtedy już wychodził z taksówki i dalszego ciagu rozmowy nie było, wcześniej powiedział, że bardzo podobały mu się nasze rozmowy. Jak zaproponowałam, żebyśmy się spotkali to odpisał: Nie bardzo mam ochotę, mimo że bardzo fajnie mi się z Tobą rozmawiało, to na koniec spotkania poczułem presję i wyrzutki w moją stronę. Sorry, ale ciężko mi się zaangażować w takim stopniu, w jakim byś chciała. Serio próbowałem, ale najwidoczniej dla mnie jest za wcześnie na poważne relacje. Ja odpisałam: Wiesz co, na koniec spotkania tylko powiedziałam, że nie odczytywałeś wiadomości i myślałam, że już się nie spotkamy. Nie była to presja ani wyrzut, tylko po prostu polubiłam Cię i dziwnie się czułam, kiedy przez tyle dni nie odczytywałeś wiadomości. Mi odpowiadało to wolne tempo poznawania się i myślałam, że też mnie polubiłeś Na pewno nie chciałam, żeby to zabrzmiało jak presja ani wyrzut, nie to było moim celem. On odpisał: Ale tu lubienie nie ma nic do rzeczy - bo tak bardzo Cię polubiłem🫠 oraz zapytał się, co było celem tego, co powiedziałam Napisałam mu : Nic więcej niż to, że jeśli ktoś nie odczytuje przez kilka dni moich wiadomości, a mamy umówione spotkanie, to ja nie wiem czy zostałam olana czy wszystko jest ok 🤷‍♀️ jeśli tak masz, że nie odczytujesz wiadomości przez kilka dni i to jest dla Ciebie normalne to możesz mi to powiedzieć i ja to będę wiedzieć i nie będę się zastanawiać następnym razem czy zostałam olana bez słowa, czy jest ok i spotkanie aktualne. Niestety nie znam jeszcze Twoich zachowań czy nawyków tak, jak Ty nie znasz moich. Naprawdę nie chciałam, żebyś wtedy odebrał to jako wyrzut i tak samo teraz nie chcę, żebyś odbierał to jako wyrzut. Według mnie to jest bardziej rozmowa o sposobie komunikowania się i sygnalizowanie jak druga osoba może coś odbierać, nic więcej 🙂 Wiem też, że polubiłam Cię, dobrze się z Tobą czuję i chciałabym Cię lepiej poznać w tym tempie, nie przyspieszając niczego i tyle 🙂 Czy jest szansa, żeby rozwijać znajomość powoli ? Nie chciałabym stracić z nim kontaktu. Chcę go poznawać powoli, ale nie wiem jak mam to robić żeby go nie odstraszyć i żeby nie zamknął się.
Jak odzyskać miłość po nieporozumieniu w związku z partnerem po przejściach?
Witam mam problem. Od 10 miesiecy bylismy przyjaciolmi pracowalismy razem lubilismy sie bardzo I postanowilismy wyznac sobie milosc I bylismy w zwiazku przez 7 kolejnych miesiecy. Bylismy szczesliwi planowalismy wspolne zycie mieszkanie a jestesmy obydwoje po przejsciach. Planowalismy pierwsze wspolne swieta bylismy zakochani pokochalam jego dzieci a on moje . Jednego dnia jego corka zachorowala odwolal nasz wspolny weekend bylam zla ale nie ze odwolal bo dzieci sa najwazniejsze ale ze ze mna o tym nie porozmawial nie zaprosil mnie nawet na kawe zeby z nimi pobyc tez sie martwilam o nia tak samo jak on . Bardzo go to zabolalo i postanowil ze nie moze mi dac czego ja chce i odszedl powiedzial ze serce nadal jest ze mna ale nie wie czy moze mi dac tego czego ja chce. Przepraszalam go za moje zachowanie problem zeby nie rezygnowal z naszej milosci . Napisal mi ze zawsze bendzie mnie kochal ale nie jest gotowy na ten zwiazek ze nie moze patrzec jak mnie ciagle rani . Nie chce go stracic ale on juz nie kontaktuje sie ze mna poprostu odszedl . Co moge jeszcze zrobic. Narazie czekam az sam sie odezwie moze cos sie u niego zmieni ale nie wiem czy warto czekac. Wiem ze popelnilam blad I przeprosilam
Relacja i trudność w określeniu celu, sensu, oczekiwaniach.
Dzień dobry. Jestem facetem, mam 31 lat. Przez większość życia miałem zaburzenia lękowe. Do 25 roku życia była to tylko praca i dom. Bardzo rzadko wychodziłem z domu. Bałem się zakupów, spotkań z ludźmi. A kontaktów z kobietami unikałem i nie miałem żadnych. Wtedy też zdecydowałem się na terapię poznawczo-behawioralną. Po półrocznej terapii i wspólnych ustaleniach, moich, psychologa i jego superwizora, doszliśmy do wniosków: zaburzenia w spektrum autyzmu i prawdopodobnie asperger. Trochę czasu zajęła mi akceptacja siebie. Po tym, jak mi się to udało, zaczął się mój powolny rozwój. Zmieniłem pracę, zacząłem podróżować i próbować nowych rzeczy. W tej chwili jestem zupełnie innym człowiekiem. Pokochałem siebie. Przeprowadziłem się w na drugi koniec Polski. Mieszkam sam. Podróżuję, zwiedzam, biegam, chodzę do szkoły angielskiego, biorę udział w koncertach. Znalazłem też sposób na rozwijanie kontaktów z ludźmi (wożę ich Blablacarem, organizuje wycieczki z obcymi ludźmi). Bardzo mi się to podoba. Niestety nadal mam problem w kontaktach z kobietami. Nikogo nigdy nie miałem. Uważam, że jestem szczęśliwym singlem. To prawda żyje bardzo dobrze i ciekawie spędzam czas. Jednak martwi mnie to, że wyparłem to i wmówiłem sobie, że nikogo nie potrzebuję. Po długim wstępnie, ale jakże potrzebnym, wracam do meritum. Na początku maja poznałem kobietę. Nawiązaliśmy kontakt, spotykamy się, dzielimy się emocjami (właściwie, to ona się nimi dzieli). Poznałem jej rodzinę (bez niej, byłem u nich sam). Dobrze się dogadujemy. Ale. Nie podoba mi się z wyglądu, nie czuję pociągu fizycznego. Mam problem z określeniem sensu i celu tej relacji. Nie chcę jej stracić, bo całe życie byłem sam. Mam wrażenie, że ona ma podobnie. Boję się, że utkniemy w takiej przyjacielskiej relacji. Nie jest to dla mnie problemem, przyjaźń też jest potrzebna. Problemem jest określenie się i strach przed odrzuceniem. Nie rozmawiamy o celu, sensie i oczekiwaniach wobec relacji. Nie potrafię o tym rozmawiać, nigdy się tego nie nauczyłem. Potrzebuję odpowiedzi. Czy jest sens kontynuowania takiej relacji? Nie chciałbym w kobiecie wzbudzić złudnych nadziei. Chciałbym, żeby określił to czas.
Jak przeżyć stratę męża i poradzić sobie z lękiem i nerwicą lękową?
Mili Panstwo, zapytam otoz zmarl moj maz,chorowal bardzo dlugo, ja bylam w ogromnym stresie, nie jadlam, schudlam, od kilku dni mam dolegliwosci w brzuchu a mianowicie cos mnie uciska,raz z jednej ,raz z drugiej strony, raz w podbrzuszu, nie boli, ale robi mi potworny strach, choruje na nerwice lekowa od bardzo dawna. Boje sie o swoja przyszlosc, bylam u lekarza, proponuje odczekac, przezyc ta strate... Co sadzicie Panstwo?
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.