Rozdział 3 · Zasady i granice

Co, jeśli terapeuta_ka mi nie pasuje?

4 min czytaniaArtykuł 14 z 23

Masz prawo zmienić. Warto tylko odróżnić brak dopasowania od trudnego momentu w dobrze idącej terapii.

Nie każda para terapeuta_ka i klient_ka pasuje do siebie. To nie jest niczyja wina i zdarza się często. Trudność polega na czym innym: nie każdy dyskomfort oznacza złe dopasowanie.

Najpierw rozróżnienie

Terapia bywa niewygodna z natury. Jeśli po sesjach czujesz się poruszony_a, zmęczony_a albo zirytowany_a tematem, który został ruszony, to może być znak, że praca idzie w dobrą stronę. Chęć rezygnacji pojawia się bardzo często dokładnie w momencie, w którym zaczyna się dziać coś istotnego.

Coś innego dzieje się, gdy niewygoda dotyczy samej relacji, a nie tematu.

Sygnały, które nie są elementem procesu

  • Czujesz się oceniany_a albo pouczany_a.
  • Terapeuta_ka dużo mówi o sobie i swoich sprawach.
  • Twoje trudności są bagatelizowane („inni mają gorzej", „to normalne, proszę się nie przejmować").
  • Regularne spóźnienia, odwoływanie w ostatniej chwili, patrzenie w telefon.
  • Narzucanie decyzji życiowych: żebyś odszedł_odeszła ze związku, zmienił_a pracę, zerwał_a kontakt z rodziną.
  • Przekraczanie granic: propozycje kontaktu prywatnego, spotkania poza gabinetem, kontakt o charakterze romantycznym lub seksualnym. To jest poważne naruszenie etyki zawodowej.
  • Nie potrafisz dostać odpowiedzi na pytanie, w jakim nurcie pracuje i po co robi to, co robi.
  • Po każdej sesji czujesz się gorzej niż przed, przez wiele tygodni z rzędu.

Przy ostatnim punkcie warto dopowiedzieć: pojedyncze ciężkie sesje są normalne. Chodzi o utrzymujący się wzorzec.

Zrób jedną rzecz przed odejściem

Powiedz o tym na sesji. Brzmi to jak najtrudniejsza rzecz na świecie i dla wielu osób taka jest, zwłaszcza jeśli unikanie konfrontacji jest właśnie tym, nad czym pracujecie. Dlatego to bywa najbardziej leczący moment całej terapii.

Wystarczy prosto:

  • „Mam wrażenie, że stoimy w miejscu."
  • „Po ostatnich sesjach czuję się gorzej i nie wiem, czy to część procesu."
  • „Kiedy Pan_i mówi X, czuję się oceniany_a."

Dobry terapeuta_ka nie obrazi się. Potraktuje to jako materiał do pracy, wyjaśni swój sposób działania albo zaproponuje zmianę kierunku. Reakcja obronna, zbywanie albo obrócenie tego przeciwko Tobie („to Pana_i opór") jest sama w sobie odpowiedzią.

Jak odejść

Nie musisz się tłumaczyć ani wymyślać powodów. Wystarczy jedna wiadomość albo jedno zdanie na sesji: „Zdecydowałem_am zakończyć naszą współpracę."

Jeśli dasz radę, warto przyjść na jedno spotkanie zamykające. Nie po to, żeby dać się przekonać do zostania, tylko żeby domknąć proces i usłyszeć podsumowanie tego, co udało się zrobić. To ułatwia start u kolejnej osoby.

Nie masz jednak takiego obowiązku. Możesz też po prostu odwołać kolejne spotkania.

Zanim zaczniesz od nowa

Zmiana terapeuty_ki nie zeruje Twojej pracy. Na pierwszej sesji z nową osobą warto powiedzieć:

  • ile trwała poprzednia terapia i w jakim nurcie
  • co w niej pomagało
  • co nie działało i dlaczego odszedłeś_odeszłaś

To ostatnie jest najcenniejsze, bo od razu ustawia współpracę i zmniejsza ryzyko, że trafisz w to samo.

Kiedy to nie jest zmiana terapeuty, tylko zmiana metody

Czasem problemem nie jest osoba, tylko podejście. Jeśli potrzebujesz konkretnych narzędzi, a dostajesz otwartą eksplorację, warto poszukać kogoś z innego nurtu, a nie kolejnej osoby z tego samego. O tym też można porozmawiać wprost z obecnym terapeutą_ką, który często sam poleci kogoś odpowiedniego.

Zapytaj asystenta o swoją sytuację

Tekst odpowiada ogólnie. Asystent AI w aplikacji TwójPsycholog odniesie się do Twojej sytuacji.

Poznaj aplikację

Warto doczytać

Jesteś w kryzysie? Nie czekajTelefony zaufania i adresy pomocy, czynne całą dobę

Chcesz zrobić krok dalej?

Odpowiedz na kilka pytań, a dobierzemy specjalistę_kę do tego, z czym przychodzisz. Możesz też sam_a przejrzeć całą listę.