Rozdział 6 · Dla bliskich

Jak przekonać bliską osobę do terapii?

5 min czytaniaArtykuł 23 z 23

Dorosłej osoby nie da się zmusić do terapii i próba zwykle kończy się oporem. Da się za to obniżyć próg, przez który musi przejść.

Zacznijmy od rzeczy, którą trzeba powiedzieć wprost, bo oszczędza dużo rozczarowania.

Dorosłej osoby nie da się zmusić do terapii. Terapia bez własnej motywacji zwykle nie działa, a naciskanie najczęściej wywołuje odwrotny skutek: im mocniej przekonujesz, tym mocniej druga strona broni swojego stanowiska.

Warto więc zmienić cel. Zamiast „przekonać", spróbuj obniżyć próg, przez który ta osoba musi przejść. To jest coś, na co realnie masz wpływ.

Czego nie robić

Cztery rzeczy psują rozmowę najskuteczniej:

  • Stawianie diagnozy. „Masz depresję", „jesteś toksyczny_a", „to twoje ADHD". Nawet jeśli masz rację, to zdanie brzmi jak etykieta i zamyka rozmowę.
  • Rozmowa w trakcie kłótni. Wtedy propozycja terapii nie jest troską, tylko argumentem. Zostanie zapamiętana jako cios.
  • Ultimatum. „Albo idziesz do terapeuty, albo się rozstajemy". Czasem jest uzasadnione, ale to już nie jest zachęta, tylko warunek, i tak trzeba je nazwać.
  • Wysyłanie linków bez rozmowy. Artykuł podrzucony na komunikatorze bez kontekstu czyta się jako „napraw się".

Jak zamiast tego

Mów o obserwacji i o sobie, nie o diagnozie.

Zamiast „masz depresję" powiedz „widzę, że od miesiąca prawie nie śpisz i przestałeś_aś się widywać z ludźmi. Martwię się o Ciebie". Obserwacji trudno zaprzeczyć. Diagnozie bardzo łatwo.

Zadaj pytanie zamiast wystawiać receptę.

„Co by Ci musiało pomóc?", „myślałeś_aś kiedyś, żeby z kimś o tym pogadać?", „czego się w tym najbardziej boisz?". Kiedy człowiek sam nazwie powód do zmiany, jest znacznie bliżej niej niż wtedy, gdy usłyszy ten powód od kogoś innego. Na tym opiera się dialog motywujący, czyli podejście stosowane właśnie tam, gdzie motywacja jest chwiejna.

Zapytaj, co konkretnie ją powstrzymuje, i odpowiedz na to jedno.

Bariery są zwykle bardzo praktyczne i każda ma inną odpowiedź:

Co słyszyszCo realnie pomaga
„Nie stać mnie"Sesje online są tańsze, są też osoby w trakcie certyfikacji i bezpłatna ścieżka NFZ
„Nie mam czasu"Wizyta online z domu to 50 minut bez dojazdu
„Nie wiem, do kogo"Znajdź dwie albo trzy konkretne osoby, nie mów „poszukaj sobie kogoś"
„To nie dla mnie"Zaproponuj jedną konsultację, nie terapię
„Poradzę sobie sam_a"Nie podważaj tego. Zapytaj, jak długo próbuje i czy to działa

Zdejmij przeszkody, które da się zdjąć.

Możesz pomóc wybrać specjalistę_tkę, umówić termin, pojechać i poczekać obok, przypilnować dzieci na czas sesji. To brzmi błaho, a bardzo często właśnie na tym etapie wszystko się zatrzymuje.

Zmniejsz skalę zobowiązania.

To działa najlepiej ze wszystkiego. Nikt nie zapisuje się na „dwa lata terapii". Pierwsze spotkanie to konsultacja, po której można powiedzieć, że się nie chce dalej. Warto to powiedzieć głośno, bo wiele osób wyobraża sobie, że pierwsza wizyta to podpisanie się pod całym procesem.

Gdy usłyszysz „nie"

Przyjmij to i zostaw drzwi otwarte. Wystarczy jedno zdanie: „okej, nie naciskam. Gdybyś kiedyś chciał_a, pomogę Ci to ogarnąć".

Powtarzanie tego samego co tydzień zamienia troskę w nacisk. Osoba, która czuje się przymuszana, zaczyna bronić stanowiska także wtedy, gdy w środku już wie, że pomoc by się przydała. Jedna szczera rozmowa zostawia więcej śladu niż dziesięć przypomnień.

Nie rób też z terapii tematu każdego spotkania. Relacja, w której jesteś głównie osobą naprawiającą drugą osobę, męczy obie strony.

Decyzja o szukaniu pomocy musi wyjść od samej osoby. Twoja rola to towarzyszyć, a nie naciskać. Oto co realnie pomaga w międzyczasie.

Czego unikać

  • „Wszystko będzie dobrze", „weź się w garść", „inni mają gorzej"
  • Porównywania trudności bliskiej osoby do zwykłych gorszych dni i sugerowania, że to tylko faza
  • Szybkich rad w rodzaju „powinieneś_aś więcej ćwiczyć", „idź pobiegaj", „wyjdź do ludzi"
  • Szukania na siłę prostej przyczyny („to przez tę pracę", „to przez ten związek")
  • Porównań do siebie: „ja też mam ciężko, a daję radę"

Co zamiast tego

  • „Jestem tutaj. Chętnie z Tobą pobędę, nawet w ciszy."
  • Prosta, ciepła, konkretna pomoc: „byłem_am dziś w piekarni, kupiłem_am Ci pieczywo", „idę do sklepu, wziąć coś dla Ciebie?"
  • Proste pytania zamiast rad: „która część dnia jest dla Ciebie najtrudniejsza?", „co Ci dziś najbardziej ciąży?"
  • Pytanie o rodzaj wsparcia: „wolisz rozmowę o tym, co przeżywasz, czy zwykłą obecność i ciszę?"
  • Konkret bez nacisku: link do testu, artykułu albo profil specjalisty_tki, z komentarzem „to tutaj, gdyby kiedyś przydało się zerknąć"

Jeszcze jedno, o Tobie. Podczas takich rozmów możesz poczuć dyskomfort albo nieprzyjemne wrażenia w ciele. To naturalne, że chcemy z tego stanu jak najszybciej wyjść, i właśnie wtedy najczęściej sięgamy po słowa, które nie wspierają. Posiedź z własnym dyskomfortem. Towarzysz. Słuchaj uważnie. To więcej, niż Ci się wydaje. A jeśli zaczynasz nie dawać rady, to sygnał, że Ty też zasługujesz na rozmowę z kimś dla siebie.

Zadbaj o siebie

To jest część, o której najczęściej się zapomina. Możesz pójść na terapię ze swoim zmartwieniem o kogoś, nawet jeśli ta osoba nigdy nie pójdzie.

Życie blisko kogoś, kto się nie leczy, kosztuje. Jeśli w grę wchodzi uzależnienie, warto poszukać hasła współuzależnienie i grup wsparcia dla rodzin. Jeśli chodzi o partnera_kę, sensowną opcją bywa terapia par, na którą łatwiej się zgodzić niż na terapię indywidualną, bo nie wskazuje winnego.

Twoje granice też są ważne. Możesz kochać kogoś i jednocześnie powiedzieć, czego już nie udźwigniesz.

Kiedy to nie jest rozmowa o przekonywaniu

Wszystko powyżej dotyczy sytuacji, w której masz czas. Są sytuacje, w których go nie ma.

Jeśli słyszysz o myślach samobójczych, widzisz samookaleczenia, zachowanie zagrażające życiu albo objawy psychotyczne (halucynacje, urojenia), to jest kryzys i wymaga natychmiastowej pomocy, a nie cierpliwej rozmowy.

  • 116 123 to całodobowe wsparcie dla osób dorosłych.
  • 116 111 to telefon zaufania dla dzieci i młodzieży.
  • 800 70 2222 to Centrum Wsparcia, czynne całą dobę.
  • 112 przy bezpośrednim zagrożeniu życia.

W aplikacji te numery masz zebrane w sekcji „Szybka pomoc". Nie zostawaj z taką sytuacją sam_a, także dlatego, że możesz zadzwonić po poradę dla siebie, jako osoba bliska.

Osobno o dzieciach i nastolatkach

Tu obowiązują inne zasady niż wobec dorosłego. Jako rodzic_ka masz nie tylko prawo, ale i obowiązek zorganizować pomoc, a nastolatek_ka nie musi być do niej przekonany_a od pierwszego dnia. Sposób rozmowy jest jednak podobny: obserwacja zamiast diagnozy, wybór zamiast przymusu, konkret zamiast ogólników. Napisaliśmy o tym osobno w tekście dla rodziców.

Zapytaj asystenta o swoją sytuację

Tekst odpowiada ogólnie. Asystent AI w aplikacji TwójPsycholog odniesie się do Twojej sytuacji.

Poznaj aplikację

Warto doczytać

Jesteś w kryzysie? Nie czekajTelefony zaufania i adresy pomocy, czynne całą dobę

Chcesz zrobić krok dalej?

Odpowiedz na kilka pytań, a dobierzemy specjalistę_kę do tego, z czym przychodzisz. Możesz też sam_a przejrzeć całą listę.