Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Brak motywacji, prokrastynacja i poczucie, że do niczego się nie nadaję - jak zacząć działać?

Dzień dobry, potrzebuję porady co mam zrobić w takiej sytuacji. Mam 19 lat i od zawsze miałam duży problem z zabieraniem się za jakiekolwiek zajęcia, zazwyczaj wszystko odkładałam na później i nawet jak mi na czymś zależało nie umiałam się wziąść w garść żeby to zrobić. Już od paru lat mówię sobie jak to moje życie się wielce zmieni, że pójdę na siłownię, zapiszę się na jakieś zajęcia (głównie interesuje mnie teatr), będę się uczyć języków, historii, a i tak to wszystko kończy się tylko planami, bo nie umiem nic zacząć. Mam wrażenie, że ja nie mam w sobie tego czegoś co mają inni ludzie mam na myśli jakiegoś takiego zapału do działania, często łapią mnie myśli, że ja to się już do niczego nie nadaje. Wiem, że jakbym się postarała to bym mogła wiele osiągnąć, ale mi się po prostu nie chce robić niczego, nawet nie wiem jak mam opisać to co mnie męczy. Jak się zmotywować żeby być lepszą wersją siebie dla własnej satysfakcji, spełniać marzenia i nie spędzać całego dnia na głupotach w internecie?
Grzegorz Gustaw

Grzegorz Gustaw

Dzień dobry!

Przede wszystkim bardzo dziękuję, że napisałaś i podzieliłaś się tym, co przeżywasz. To wymagało odwagi. Z perspektywy Podejścia Skoncentrowanego na Rozwiązaniach (TSR / SFBT) chcę Ci powiedzieć jedno: to, co opisujesz, nie oznacza, że brakuje Ci jakiegoś "składnika", który mają inni ludzie.

Często myślimy, że problemem jest "brak silnej woli" albo "leń", podczas gdy w rzeczywistości przyczyny prokrastynacji i trudności z inicjowaniem działania leżą zupełnie gdzie indziej:

Lęk przed porażką lub sukcesem: Gdy zaczynamy coś robić, poddajemy się ocenie. Gdy zostajemy w fazie planów, wizja idealnego sukcesu jest bezpieczna.

Przeciążenie celami: Chcesz iść na siłownię, do teatru, uczyć się języków, historii, zmienić nawyki internetowe. Gdy mózg widzi tak ogromną listę zmian, paraliżuje go to i przechodzi w stan "przetrwania" (czyli przeglądania internetu, bo to bezpieczne i dostarcza szybkiej dopaminy).

Pętla samokrytyki: Mówienie sobie "do niczego się nie nadaję" obniża poziom energii. Trudno zmotywować się do czegokolwiek, gdy nasz wewnętrzny głos bez przerwy nas krytykuje.

Warto też rozważyć diagnozę psychologiczną, która pozwoli trafnie określić przyczynę mechanizmu, który powoduje Twoje działanie, co pozwoli na bardziej spersonalizowane oddziaływanie. Czasem pod spodem kryją się np. kwestie związane z neuroatypowością (jak ADHD) czy stanami obniżonego nastroju, a poznanie tła ułatwia dobranie odpowiednich strategii.

W TSR nie skupiamy się jednak na analizowaniu samego problemu, ale na tym, jak możesz postawić pierwszy krok w stronę zmiany. Spójrz na to z nieco innej strony:

1. Zauważ to, co już działa (Wyjątki)

Zwróć uwagę, że piszesz: "od zawsze miałam problem", ale jednocześnie udało Ci się skończyć szkołę, napisać ten post, sformułować bardzo dojrzałe przemyślenia.

Przypomnij sobie jakąś jedną, nawet najmniejszą rzecz w ostatnim czasie, którą planowałaś zrobić i zrobiłaś (np. odpisanie na wiadomość, posprzątanie czegoś, załatwienie jakiejś sprawy).

Jak to się stało, że wtedy Ci to zrobiłaś? Co wykonałaś inaczej niż zwykle?

2. Eksperyment: Pytanie o cud

Wyobraź sobie, że dzisiaj kładziesz się spać, a w nocy dzieje się cud - Twój problem z odkładaniem rzeczy na później znika. Wstajesz rano i nie wiesz jeszcze, że cud się wydarzył.

Po czym najszybciej poznałabyś rano, że on się wydarzył?

Jaka byłaby pierwsza, najmniejsza czynność, którą byś zrobiła inaczej niż dotychczas? (Nie: „pójdę na siłownię i nauczę się 50 słówek”, ale np. "wstanę i założę buty do ćwiczeń" albo "przeczytam dwie strony książki").

3. Metoda Najmniejszego Kroku (Mikrokroki)

Nie musisz od razu stawać się "lepszą wersją siebie". Wystarczy, że zrobisz krok tak mały, że Twój mózg nie uzna go za zagrożenie.

Zamiast: „Będę uczyć się języka” - przez 2 minuty dziennie włączę aplikację do nauki języków lub obejrzę jeden krótki filmik na ten temat.

Zamiast: „Zapiszę się do teatru” - wpiszę w wyszukiwarkę nazwy kół teatralnych w swojej okolicy i zapiszę jedną nazwę na kartce. 

Zamiast: „Nie będę siedzieć w internecie” - odłożę telefon do drugiego pokoju na dokładnie 15 minut, aby "pobyć offline".

Gdy wykonasz mikrokrok, poczujesz satysfakcję i impuls dopaminy. Wykonywanie tych mikrokroków, pomogą Ci w budowaniu motywacji.

4. Doceniaj się za próby, nie tylko za efekty

Zamiast myśleć: „Znowu spędziłam dzień na głupotach”, spróbuj znaleźć w tym dniu przynajmniej jedną dobrą rzecz: „Dzisiaj przez 5 minut ćwiczyłam brzuszki”. Docenianie małych sukcesów pomoże Ci w budowaniu zaufania do samej siebie.

Moja propozycja na dzisiaj: Wybierz jedną z rzeczy, które Cię interesują (np. język, historia, teatr, siłownia). Jaka jest najmniejsza możliwa rzecz (trwająca maksymalnie 3 do 5 minut), którą mogłabyś zrobić jeszcze dzisiaj, żeby wykonać drobny krok w stronę realizacji swojego celu?

Trzymam za Ciebie kciuki. Masz przed sobą całe życie i 19 lat to świetny moment na łagodne, powolne budowanie relacji ze sobą opartej na wyrozumiałości, a nie na presji!

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Joanna Kaminiak-Orzechowska

Joanna Kaminiak-Orzechowska

Dzień dobry,

Często trudno jest rozpocząć nowe działanie czy pasję, ponieważ u podstaw tego kryję się jakiś lęk.

Czy zastanawiałaś się może nad tym, czy boisz się zacząć czegoś nowego, ponieważ obawiasz się, że Ci nie wyjdzie, że nie będziesz w tym wystarczająco dobra? 

Może kluczem do Twojego problemu jest głębsze zastanowienie się nad tym, z czego wynika ta słaba motywacja.

Napisałaś już, że wydaje Ci się, że nie masz tego co mają inni ludzie, co może oznaczać problem z poczuciem własnej wartości i nadmierną samokrytyką. Aby sobie z nią poradzić sugeruję wizytę u psychologa szkolnego lub poza szkołą.

Dodatkową motywacją do działania mogłoby być dla Ciebie skorzystanie z jakiś zajęć, na które masz ochotę ze znajomym.

Pozdrawiam serdecznie

Joanna Kaminiak-Orzechowska, psychoterapeutka psychodynamiczna

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Być może problem wcale nie polega na tym, że brakuje Ci „zapału” albo że jesteś leniwa. Sam fakt, że od kilku lat bardzo dużo planujesz, interesują Cię różne rzeczy i chciałabyś je robić, ale mimo tego nie możesz się za nie zabrać, jest wart przyjrzenia się temu, co dzieje się pomiędzy „chcę” a „zaczynam”.

Na początek nie próbowałabym zmieniać całego życia naraz. Siłownia, teatr, języki, historia i ograniczenie internetu to kilka dużych celów. Wybierz jedną rzecz i zmniejsz ją do absurdalnie małego kroku: nie „zacznę chodzić na teatr”, tylko „dzisiaj sprawdzę jedno miejsce i zapiszę nazwę”. Nie „będę uczyć się języka”, tylko 5 minut nauki. Celem na początku jest wyrobienie nawyku rozpoczynania, a nie osiągnięcie świetnych wyników.

Warto też zauważyć, czy internet nie stał się dla Ciebie łatwiejszą formą nagrody niż rzeczy, które wymagają wysiłku. Możesz ustalić bardzo konkretną zasadę: najpierw 10 minut jednej wybranej aktywności, dopiero później telefon czy media społecznościowe. Nie czekaj przy tym na motywację – często pojawia się dopiero po rozpoczęciu działania.

Jeśli jednak od lat masz trudność z rozpoczęciem praktycznie czegokolwiek, mimo że naprawdę chcesz, a dodatkowo pojawiają się myśli, że „do niczego się nie nadajesz”, warto porozmawiać z psychologiem. Przyczyn może być wiele i nie da się ich ustalić na podstawie wpisu. Warto sprawdzić, czy nie ma za tym np. trudności z koncentracją, obniżonego nastroju, przeciążenia albo innych problemów z funkcjonowaniem wykonawczym.

Nie musisz najpierw stać się „lepszą wersją siebie”. Zacznij od jednej małej rzeczy, którą możesz zrobić dzisiaj. To właśnie z takich kroków powstaje później większa zmiana.

~ Jagoda Jek, psycholożka

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Trudność z przejściem od planów do działania rzadko wynika z lenistwa, a częściej z lęku przed porażką i stawiania sobie zbyt wysokich wymagań na raz. Zamiast czekać na nagły zapał czy próbować zmieniać całe życie od jutra, proszę wybrać tylko jedną małą rzecz — na przykład dziesięć minut nauki języka — i zrobić ją dzisiaj bez oceniania efektów. Kluczem do przełamania błędnego koła odkładania spraw jest budowanie sprawczości małymi krokami, co stopniowo obniża napięcie i odbudowuje wiarę we własne możliwości.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Przeczytałem Twój wpis i od razu pomyślałem, że wiele osób zmaga się z podobnymi schematami. Po pierwsze NIGDY nie porównuj się do innych, gdyż każdy ma inne zasoby, zaangażowanie i inne elementy składające się na codzienne działania. Nowe działanie wymaga zaangażowania, a za nim stoi coś, czego jeszcze nie znasz, więc bezpieczniej jest zostać w swojej twierdzy. Moje pytanie jest takie. Suplementujesz witaminę D oraz magnez? Czy cierpisz na zaburzenia nastroju? Nadmierne korzystanie z internetu może się wiązać z uzależnieniem behawioralnym. Regulujesz poziom dopaminy w sposób najmniej wymagający, a nagroda to bezwiedne przewijanie kolejnych stron godzinami.   Niestety, ta forma nagrody jest najprostsza, nie wymagająca zaangażowania jak inne rzeczy.  W Twoim przypadku najrosądniejsze co może być to kontakt ze specjalistą, który dokona odpowiedniej diagnozy. 

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Nie sądzę, żeby problem polegał na tym, że „brakuje Ci czegoś”, co inni mają. Sam fakt, że masz tyle zainteresowań i chcesz coś zmienić, pokazuje, że chcesz działać: trudność pojawia się dopiero przy rozpoczęciu.

Spróbuj nie zmieniać wszystkiego naraz. Wybierz jedną rzecz i zrób ją naprawdę małą: zamiast „zacznę teatr” – znajdź jedno miejsce i sprawdź zajęcia. Zamiast „będę uczyć się języka” – poświęć na to 5 minut. Motywacja często pojawia się dopiero po rozpoczęciu, a nie przed nim.Warto też przyjrzeć się temu, co dzieje się między „chcę” a „zaczynam”. Czy pojawia się lęk, perfekcjonizm, obawa, że sobie nie poradzisz? Może trudność z koncentracją i rozpoczynaniem zadań występuje u Ciebie od dawna? Jeśli tak, warto porozmawiać z psychologiem, zamiast przypisywać sobie lenistwo.Na początek zapytaj siebie: jaki najmniejszy krok mogę zrobić dzisiaj?
Co najczęściej zatrzymuje mnie tuż przed rozpoczęciem?

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Warto zacząć od małych, konkretnych kroków, zamiast próbować zmienić wiele rzeczy jednocześnie. Proszę wybrać jedną aktywność, która naprawdę Panią interesuje, i zacząć od niej nawet od 10–15 minut. Motywacja często pojawia się dopiero w trakcie działania, a nie przed nim. Jeśli brak chęci i energii utrzymuje się od dłuższego czasu i dotyczy również innych obszarów życia, warto skonsultować to z psychologiem.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Materiały wspierające

Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl
Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy
Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl
Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl
Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl

Warto przeczytać

Zobacz podobne

Mam pytanie odnośnie koleżanki. Jak poradzić sobie ze współpracą?
Witam serdecznie, Mam pytanie odnośnie koleżanki. Jak poradzić sobie ze współpracą? W podstawówce razem chodziłyśmy przez rok do jednej klasy (wyprowadziliśmy się potem i zmieniłam szkołę) stąd ją znam... Następnie po latach natrafiłam na nią na studiach (onecnie) i nie wiem, jak to ująć, aby nie być źle odebraną. Koleżanka odkąd pamiętam, była dziwna, (chociaż tak w pierwszych chwilach ogólnie nie rzuca się nic dziwnego w oczy) aspołeczna i w zasadzie prawie z nikim nie rozmawiała. Teraz na studiach mając inne przedmioty na 2 semestrze mamy razem z dwóch przedmiotów laboratoria i razem z nią jestem (przydzielona) w parze na jednych z nich. I dopiero teraz ja poznaję (o ile tak można to nazwać - ze względu na to, że jesteśmy na siebie skazane). W bezpośrednim kontakcie jest nawet kontaktowa, choć mówi minimalistycznie, konkretnie i jest miła, ale tyle, co trzeba powie i koniec, zapytana zawsze odpowie, jest spokojna.... Jednak w rozmowie bardzo często nie patrzy w oczy, a jak tylko nie musi być w towarzystwie, to ulatnia się od ludzi i gdzieś znika. Denerwuje mnie to coraz bardziej, bo teraz zetknęłyśmy się po latach na studiach co gorsze i choć nie wiele, ale jesteśmy razem na zajęciach i trafiło się ze w parze na jednych. A ona w sumie to jest bardzo niedostępna w kontaktach. JAK MAM Z NIĄ PRACOWAĆ, SKORO U NIEJ KOMUNIKATYWNOŚĆ JEST PRAWIE ZEROWA? Z nikim poza mną teraz (bo musiała) nie wymieniła nawet kilku zdań, powie tylko hej, bo wypada. Wiecznie milcząca i wydająca się kompletnie niezainteresowana, ale to dokumentnie interakcjami społecznymi. Jest bardzo inteligentna, jak się okazuje, robi swoje i idzie. Nie, że geniusz, ale zaskakująco inteligentna. Nawet wygłasza swoje seminarium, ale NIGDY, ale to nigdy nie popatrzyła na żadną z nas trzech osób na sali - patrzy gdzieś gdziekolwiek indziej. A jak jest z ludźmi to jak przed egzekucją byle wytrwać, choć tak na pierwszy rzut oka nie wygląda na zestresowaną bardzo tylko taka odcięta od innych..... ONA MNIE TAK DENERWUJE. Nieuchwytna taka za murem, jak mam zaliczać ćwiczenia laboratoria, a potem dogadywać się z pisaniem sprawozdań z wykonywaniem ćwiczeń na zajęciach z kimś takim ? Ja się dziwnie już przy niej czuje...BARDZO PROSZĘ O PORADĘ I O SPOSÓB NA KOLEŻANKĘ, ABY BYŁO LEPIEJ DLA NAS OBU. Chociaż trochę. Jak ją "rozkręcić? Dodam jeszcze tylko, że ona nienawidzi dotykania, odkryłam to, jak chciałam jej okazać serdeczność, aby zachęcić do siebie, aby właśnie lepiej nam się pracowało i mnie polubiła, zaufała i tak przywitać się takim gestem lekkim uściskiem małym tulasem ... i chciałam ja jedną ręką tak troszkę objąć, tak za ramie przyjacielsko, to odepchnęła mnie i tyle po kontakcie było w tym dniu - a co najdziwniejsze jeszcze tego samego dnia oddała sprawozdanie za nas dwie bez najmniejszego problemu i bardzo jej dziękowałam a ona "ok nie ma problemu". Ona sama napisała, a ja prezentacje wygłaszałam za nas dwie (TU SIĘ W JEDNYM od razu dogadałysmy - ze ja wygłaszam i robię slajdy, a ona pisze sprawozdania - tak zaproponowałam na początku, bo ja nie mam problemu z wygłaszaniem a ona z pisaniem - od razu powiedziała krótko : "OK" ). I naprawdę niby nie jest bardzo dziwna, ale jednak, niekontaktowa i mnie to do szału doprowadza. Ja zawsze mówiłam, że mam nie wiele znajomych, że samotnik, bo mam tylko 6 osobową ekipkę od lat i chodzimy jeździmy koncerty itd..... ale chyba jednak patrząc na koleżankę, to mam dobre życie towarzyskie. Z JEDNEJ STRONY MNIE DENERWUJE ONA, Z DRUGIEJ JEST MI JEJ BARDZO ŻAL. Po prostu żal w taki sposób, że chciałabym jej pomóc. BARDZO PROSZĘ O PORADĘ JAK Z NIĄ PRACOWAĆ I PRZY OKAZJI POMÓC ? Przepraszam, że się rozpisałam, ale mnie to zaczyna stresować.
Ciągłe podważanie decyzji o przeprowadzce, lęk i objawy somatyczne – jak sobie zaufać?
Ciągle podważam własną decyzję o przeprowadzce, coś na siłę podpowiada mi, że może mogę zostać tu, gdzie jestem. Nie potrafię uszanować własnej decyzji. To jest chore. Dosłownie napisałam sobie na kartce "masz się wyprowadzić i koniec, to dobra decyzja" bo wiedziałam, ze nie mogę sobie zaufać, wiedziałam, że za chwilę znowu przyjdzie zwątpienie. Bywają przebłyski "to dobra decyzja na 100%" jednak dosłownie za chwilę znowu wraca to podważanie na zasadzie "już mam ulgę, czuję się dobrze, więc może jednak spróbować żyć tutaj". Ale to jest błąd, bo te dobre stany wynikają np. z wyjazdu, gdy w końcu mogę poczuć się bezpiecznie, albo gdy wyobrażam sobie, że mogę żyć w końcu bezpiecznie. Nie mogę tutaj zostać. Dostaję natrętnych mysli, zawrotow głowy, mdłości, gorączki, ostrych negatywnych stanów gdy tutaj żyję. A mimo tego to podważanie się pojawia. Nie rozumiem tego i nie wiem, jak w końcu do siebie samej przemówić? Kiedyś wiedziałam i czułam, że nie znoszę tutaj żyć, ale był taki moment, że wyprowadzka nie była możliwa i byłam zmuszona się "przestawić" no i teraz mi się w głowie poprzestawiało. A czekanie na przeprowadzkę (muszę czekać aż znajdę pracę w innym mieście) tylko wzmaga niepokój i utrudnia nastawienie, że niedługo się przeprowadzę.
Czy istnieją sposoby na zwiększenie u siebie motywacji?

Czy istnieją sposoby na zwiększenie u siebie motywacji?

Jak zwiększyć potencjał intelektualny? Jak się uczyć, gdy wydajność procesów poznawczych jest obniżona?
Witam, mam pytanie jak powinna się uczyć osoba ze słabą pamięcią, niższym potencjałem intelektualnym, niższym IQ - czyli przeciętna osoba mająca problemy z nauką, ale niewynikające z upośledzenia ani żadnych deficytów intelektualnych, ale z mniejszych możliwości intelektualnych danych od natury- słaba pamięć, wolniejsze myślenie, czyli wolne przetwarzanie informacji- po prostu wiedza za szybko się ulatnia, za krótko utrzymuje się w pamięci, by móc ją łączyć, kojarzyć. Czy w ogóle można podnieść tzw. potencjał intelektualny ?(bo świadomość, że coś nauka nie idzie, a powinna, bo innym idzie, może być przyczyną kompleksów i pogarszającego się samopoczucia) pozdrawiam Andrzej
Jak poradzić sobie z lękiem przed rozczarowaniem innych i presją w pracy?

Mam problem z lękiem przed rozczarowaniem innych. 

W codziennym życiu bardzo ciężko mi funkcjonować tak jakbym tego chciał. Nie potrafię się nie przejmować zdaniem innych, jestem bardzo wrażliwy i delikatny. Zawsze staram się zadowalać innych kosztem swojego samopoczucia oraz zdrowia. Najbardziej zauważalne jest to w pracy. Jestem sumiennym i oddanym pracownikiem, wykonuję swoją pracę z pełnym profesjonalizmem i zaangażowaniem, ale jak każdemu zdarzają mi się błędy. 

Błędy wynikające z niedopatrzenia, natłoku obowiązków lub innych przyczyn. Zawsze jak je wyłapie, przechodzi przeze mnie uderzenie gorąca i pierwsza myśl co na to mój szef, czy się zdenerwuje, czy będzie się wydzierał, czy akurat trafię na dobry humor, machnie ręką i nie będzie tematu. Zawsze wybieram ten moment, który według mnie jest najbardziej neutralny, ale często na ten moment trzeba długo czekać, co wiąże się ze stresem i martwieniem się na zapas, co to będzie. Szef ma skłonności do przesadnych reakcji, więc to tez mnie dodatkowo stresuje. 

Często nie potrafię oddzielić pracy od domu i ciągle chodzę spięty. Jestem mi wstyd i czuję się tak bardzo zmęczony tym, że praca i jakieś niewyjaśnione sytuacje, na które powinienem mieć wywalone, mają taki wielki wpływ na moje codzienne funkcjonowanie. W każdej pracy miałem tak samo, moja asertywność jest praktycznie zerowa, zawsze czuję paraliżującą presje zadowalania swojego przełożonego, nawet kosztem rodziny. Najlepiej czuję się sam ze sobą i moim marzeniem jest być samemu sobie szefem, ale niestety droga do tego najprawdopodobniej jeszcze daleka... Co zrobić, żeby przestać żyć pracą 24/7 i jak nie przejmować się drobnymi rzeczami?

toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.