Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Dziewczyna często płacze bez powodu po traumach i samookaleczaniu - czy to objaw problemów psychicznych?

Treść wrażliwa
Moja dziewczyna płacze z byle powodu. Płacze i mówi, że nie wie dlaczego. Zachowuje się dziwnie i mówi coś w stylu: A może wypije sobie kakao, a może nie, a może tak, a może nie. Sama nie wiem. To jest dziewczyna po przejściach, która się samookaleczała. Jest to dziewczyna która dawno dawno temu była zgwałcona i obecnie ma 19 lat. Często płacze z byle powodu chociaż tego jej nie mówię. Ona tłumaczy się, że gdyby nie płakała to nie wyrażałaby swoich emocji i oszukiwałaby samą siebie. Ale to nie są powody do płaczu u zdrowej osoby.
Katarzyna Konieczna

Katarzyna Konieczna

Dzień dobry,
z samego opisu trudno jest określić z czego dokładnie wynika zachowanie Twojej dziewczyny. Na początek spróbowałabym z nią spokojnie porozmawiać, bez przekonywania jej że nie ma powodu do płaczu. Zamiast tego możesz ją zapytać co czuję w takich momentach i jakie ma wtedy potrzeby. Dziel się z nią swoimi intencjami i potrzebą zrozumienia. Jeśli u Twojej dziewczyny lub u Ciebie utrzymywałby się dłużej gorszy nastrój zachęcam do kontaktu ze specjalistą.

Pozdrawiam serdecznie

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Paulina Gromelska

Paulina Gromelska

Trudno na podstawie takiego opisu powiedzieć, z czego wynika zachowanie dziewczyny. Ludzie różnią się sposobem przeżywania i wyrażania emocji, dlatego sam płacz nie mówi jeszcze, co się dzieje. Ze względu na opisane trudne doświadczenia warto przede wszystkim spokojnie zainteresować się tym, jak ona sama się czuje i czego potrzebuje. Jeśli samouszkodzenia nadal się zdarzają, dobrze zachęcić ją do skorzystania z pomocy specjalisty. Jednocześnie warto pamiętać, że bliska osoba może wspierać, ale nie powinna brać całej odpowiedzialności za jej samopoczucie na siebie. Można być obok, rozmawiać i zachęcać do pomocy, ale nie da się samemu „naprawić” drugiej osoby ani kontrolować jej emocji. 

Pozdrawiam

Kamila Grobelna

Kamila Grobelna

Dzień dobry,

 

Myślę, że warto uważać ze stwierdzeniem, że „to nie są powody do płaczu u zdrowej osoby”. Emocje nie zawsze pojawiają się w sposób proporcjonalny do tego, co widzimy z zewnątrz. Jeżeli ktoś ma za sobą doświadczenie gwałtu i samookaleczanie, może mieć znacznie większą wrażliwość emocjonalną i trudność z regulowaniem emocji. Trauma może wiązać się m.in. z płaczliwością, poczuciem przytłoczenia, trudnością w określeniu, co właściwie się czuje, czy nagłymi zmianami napięcia emocjonalnego.

 

To, że ona mówi „nie wiem, dlaczego płaczę”, również nie musi oznaczać, że płacze „bez powodu”. Czasem powód jest po prostu trudny do uchwycenia albo nagromadziło się wiele drobnych rzeczy.

 

Natomiast przy jej historii nie bagatelizowałabym tego, szczególnie jeśli nadal zdarza jej się samookaleczać albo ma takie myśli. Warto, żeby miała kontakt z psychologiem lub psychoterapeutą, najlepiej kimś, kto ma doświadczenie w pracy z traumą. Samookaleczanie często jest sposobem radzenia sobie z bardzo silnym napięciem emocjonalnym, a nie „dziwnym zachowaniem”.

 

Jako partner możesz przede wszystkim być obok i próbować zrozumieć, zamiast oceniać, czy dana emocja jest „wystarczającym powodem” do płaczu. Możesz zapytać: „Widzę, że jest Ci trudno. Chcesz, żebym po prostu z Tobą pobył, czy wolisz porozmawiać?” Czasami to naprawdę jest bardziej pomocne niż szukanie konkretnego powodu.

 

Pozdrawiam, psycholog Kamila Grobelna

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Nie każdy płacz musi mieć dla nas oczywisty powód. To, co z Twojej perspektywy wygląda jak „błahy powód”, dla niej może wiązać się z dużo większym napięciem. Po doświadczeniu gwałtu i samookaleczaniu szczególnie ważne jest, żeby nie oceniać jej reakcji wyłącznie przez pryzmat tego, czy dana sytuacja „zasługuje” na płacz.

Jeśli sama mówi, że nie wie, dlaczego płacze, nie musi to oznaczać udawania czy przesady. Czasami trudno od razu nazwać emocję albo rozpoznać, co ją uruchomiło. Tak samo pojedyncze niezdecydowanie typu „może kakao, a może nie” nie pozwala wyciągać żadnych wniosków diagnostycznych.

Możesz zamiast mówić „nie masz powodu płakać” zapytać: „Chcesz, żebym z Tobą pobył, przytulił Cię czy potrzebujesz teraz przestrzeni?”. Jeśli takie reakcje są częste i bardzo utrudniają jej życie, warto zachęcić ją do konsultacji z psychologiem pracującym z traumą.

Ze względu na historię samookaleczeń zwróciłabym też uwagę na ewentualny powrót takich zachowań lub myśli o zrobieniu sobie krzywdy.

~ Jagoda Jek, psycholożka

Zuzanna Setkowicz

Zuzanna Setkowicz

Z Pana opisu wynika, że martwi się Pan o swoją dziewczynę i próbuje zrozumieć jej zachowanie. Warto jednak uważać z oceną, że płacze „z byle powodu” albo że „zdrowa osoba nie ma powodów, żeby tak reagować”. To, co dla osoby z zewnątrz wydaje się drobiazgiem, dla niej może uruchamiać znacznie silniejsze emocje czasem również takie, których sama nie potrafi od razu nazwać ani powiązać z konkretną przyczyną.

Płacz sam w sobie nie świadczy o zaburzeniu i rzeczywiście może być sposobem wyrażania oraz regulowania emocji. Jednocześnie częsty płacz, poczucie zagubienia, trudności z podejmowaniem nawet prostych decyzji czy duża zmienność emocjonalna mogą być sygnałem, że dziewczyna przeżywa obecnie coś, z czym trudno jej sobie poradzić.

Wspomina Pan również o doświadczeniu gwałtu i samookaleczaniu w przeszłości. Takich informacji nie należy traktować jako prostego wyjaśnienia jej obecnego zachowania ani na ich podstawie stawiać diagnozy. Są jednak wystarczającym powodem, żeby potraktować jej samopoczucie poważnie i zachęcić ją do rozmowy z psychologiem lub psychoterapeutą, szczególnie jeśli obecnie nie korzysta z takiego wsparcia.

Jako partner nie musi Pan rozstrzygać, czy jej reakcja jest „adekwatna”. Bardziej pomocne może być spokojne: „Widzę, że jest Ci teraz trudno. Chcesz mi powiedzieć, co się dzieje, czy wolisz, żebym po prostu z Tobą został?” Czasem osoba naprawdę nie wie, dlaczego płacze – i nie musi znaleźć wyjaśnienia w tej samej chwili.

Ze względu na wcześniejsze samookaleczanie warto również spokojnie zapytać ją wprost, jeśli pojawi się niepokój: czy zdarza jej się obecnie robić sobie krzywdę albo myśleć o zrobieniu sobie krzywdy. Takie pytanie nie „podsuwa pomysłu”, a może być ważnym elementem zadbania o jej bezpieczeństwo. Jeśli odpowiedź będzie twierdząca, szczególnie jeśli pojawia się zamiar lub plan zrobienia sobie krzywdy, potrzebna jest pilna profesjonalna pomoc.

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Zdrowe osoby także płaczą, ale Twoja dziewczyna przeżyła traumę z którą mierzy się przez całe życie i ma prawo jak każdy człowiek do wyrażania siebie poprzez emocje zarówno chciane jak i niechciane. Kiedy regulowała je poprzez samookaleczenia a teraz robi to za pomocą płaczu. jej zachowanie nie jest dziwne, ale wynika z poczucia bezpieczeństwa i stabilności tu i teraz. Jesteś jej partnerem, więc oczekuje od Ciebie wsparcia i zrozumienia. Do tego zaspokojenie poczucia bezpieczeństwa. Jak to możesz zrobić? Zapewnij ją że jesteś i zapytaj jak możesz jej pomóc, bo się zwyczajnie martwisz o nią. Nie neguj jej emocji, ale zapewnij, że troszczysz się o nią i pytaj co możesz zrobić, aby poczuła się lepiej. Partnerka powinna udać się do psychotraumatologa i przepracować to, co ją spotkało. Inna sprawa, że sprawca powinien ponieść konsekwencje karne. Obserwuj ją, namawiaj do wizyty u psychologa. 

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Sam płacz nie świadczy o tym, że ktoś jest „niezdrowy”. Może być naturalnym sposobem regulowania i wyrażania emocji, a po trudnych doświadczeniach reakcje emocjonalne mogą być szczególnie intensywne. Bardziej istotne jest to, jak często takie sytuacje występują, co je poprzedza i czy utrudniają jej codzienne funkcjonowanie. Ze względu na historię traumy i samookaleczeń warto zachęcić dziewczynę do kontaktu z psychologiem lub psychoterapeutą. Z Pana strony ważniejsze od oceniania powodów jej płaczu będzie spokojne wysłuchanie i zapytanie, czego w danej chwili potrzebuje.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Płacz nie musi mieć „wystarczająco dobrego” powodu, żeby był prawdziwą reakcją emocjonalną. Przy doświadczeniach przemocy czy traumy emocje mogą być silniejsze, pojawiać się nagle albo być trudne do zrozumienia. To, co dla Pana wydaje się drobnostką, dla niej może być momentem dużego napięcia.

Nie oznacza to jednak, że każde zachowanie należy tłumaczyć traumą. Jeśli płacz jest częsty, pojawiają się trudności z podejmowaniem prostych decyzji, wyraźne zmiany zachowania albo wracają zachowania autoagresywne, warto, aby dziewczyna miała profesjonalne wsparcie psychologiczne lub psychoterapeutyczne. Szczególnie istotne jest doświadczenie specjalisty w pracy z traumą.Jako partner może Pan przede wszystkim być obok, zamiast oceniać, czy „ma powód” do płaczu. Czasem wystarczy: „Widzę, że jest Ci trudno. Jestem przy Tobie. Chcesz, żebym Cię przytulił, czy wolisz pobyć sama?” Jednocześnie nie musi Pan brać odpowiedzialności za regulowanie jej emocji za nią.

Warto zapytać siebie:
Czy próbuję zrozumieć, co ona przeżywa, czy przede wszystkim chcę, żeby przestała płakać, bo jest to dla mnie trudne?Czy ma obecnie specjalistyczne wsparcie, z którym może pracować nad tym, co wydarzyło się w przeszłości?

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Joanna Kaminiak-Orzechowska

Joanna Kaminiak-Orzechowska

Dzień dobry,

Jeśli uważasz, że dziewczyna mierzy się z problemami natury psychicznej, możesz porozmawiać z nią i zasugerować jej wizytę u psychologa lub psychoterapeuty.

Zacznij od tego, że niepokoi Cię jej obniżony nastrój, nie wytykaj jej "płaczu z błahego powodu", ponieważ może to ją zranić i zrazić do rozmowy.

Pozdrawiam serdecznie

Joanna Kaminiak-Orzechowska, psychoterapeutka psychodynamiczna

Zobacz podobne

TW. Samookaleczanie, brak poczucia jakiejkolwiek wartości, obwinianie się.
Mam problem ze sobą. Nie potrafie na siebie patrzeć w lustrze, czuje wielkie obrzydzenie do siebie. Bez makijażu mój wygląd mnie zawstydza. Za każdym razem kiedy ktoś mi robie zdjęcie z ukrycia, wychodzę beznadziejnie. Całokształt sie przekłada na moje życie. Rozpoczęłam samookaleczanie sie kilka miesięcy temu i nie mogę od tego uciec. Ciężko mi przez to uczęszczać do szkoły. Moja mama próbuje ze mną rozmawiać, ale czuję, że każda rozmowa z nią prowadzi donikąd. Czuje, że na nią nie zasługuję, bo nie daje sobie pomóc. Czuję, że nie zasługuję na jakiekolwiek zaspokajanie potrzeb. Za każdym razem wracam do domu to odrazu płaczę. Kiedyś zostałam obmacana przez takiego chłopaka i najgorsze jest to, że nie winie go, a siebie. Obwiniam sie bardzo dużo razy za rzeczy, za które nie powinnam sie obwiniać. Czy dam jakoś rade sama z tego wyjść?
Nienawidzę zwierząt. Chętnie bym im coś zrobiła. To jest ponad mnie!

Dzień dobry. Piszę ponieważ mam problem ze zwierzętami. Nie mogę znieść ich obecności. 

Obecnie w domu mamy koty i psy, a ja nie daje rady. Ilekroć na nie patrzę to czuję obrzydzenie, szczególnie jeśli chodzi o psy. Z kotami lubię się poprzytulać. ale często po prostu bym je rozszarpała. Tyle pieniędzy idzie na ich utrzymanie. A jak widzę obce koty przychodzące na podwórko to najchętniej wyłożyłabym trutkę na szczury. Wiem, że to nienormalne. ale to tak silnie we mnie wzbiera. że nie mogę nad sobą zapanować. Od razu serce zaczyna mi bić szybciej i przekleństwa lecą takie, że aż sama się siebie boję. Może da się coś z tym zrobić, bo nie chce sobie psuć głowy i ciała przez zwierzynę.

Jak przestać żałować czasu zmarnowanego w trakcie depresji?
Jak przestać żałować czasu zmarnowanego w trakcie depresji? Strasznie żałuję 3 lat, które zmarnowałam w trakcie depresji. Przez ten czas tylko leżałam w łóżku i czasami wstawałam na jedzenie. Niby mam zdiagnozowaną depresję, ale cały czas jestem przekonana, że wszystko sobie zmyśliłam. Teraz zaczęłam pracować i lepiej się czuję, mam wrażenie, że mogłam to robić przez te 3 lata i wcale nie czułam się tak źle. Wszyscy poszli do przodu, a ja zostałam w tyle. Nie mogę się z tym pogodzić.
Potrzeba samookaleczenia- z czego wynika?
Od czego zależy nagła potrzeba samookaleczenia? Mimo tego, że nie czuję smutku i leczę się na depresję, co jakiś czas pojawia się u mnie silna potrzeba zrobienia sobie krzywdy, mimo że nie mam żadnej konkretnej podstawy dlaczego chcę to zrobić. Od czego to może zależeć?
Jak przygotować się na rozmowę o trudnym wydarzeniu na terapii?

Dzisiaj powiedziałam swojej terapeutce, że jestem gotowa by mówić o tej sytuacji, o której tutaj mówiłam... o tej nieudanej randce. W 2019 ..szczerze mówiąc zaczynam się bać... stresować... Dzisiaj chciałyśmy poruszyć ten temat, ale właśnie czasu zbrakło, a jeszcze inne tematy poruszałyśmy... i po prostu terapeutka nie chciała zaczynać tego tematu i zostawić tak jakby otwartego okna...Ona to porównała do burzy... Po prostu chciała, żebyśmy poruszyły to na następnej terapii. Na następnym spokojnym spotkaniu. Żeby wiecie...otworzyć to okno i zamknąć... A ja na samą myśl się boję...I skręcam się... Mimo tego, że w sercu czuję się naprawdę gotowa. Gotowa by się zmierzyć z tą traumą. Jak przeżyć ten tydzień do przyszłego piątku? Ja wiem o czytaniu książki itd. Ale jak po prostu to przetrwać? Co jeśli popłacze się na terapii albo co jeśli pójdzie w drugą stronę i nie będę nic czuła? W sensie takim, że będę czytała notatki do tego wydarzenia, a po prostu będę mówiła to z maską na twarzy ? Mimo iż moją terapeutka tworzy mi bezpieczną przestrzeń...I coraz bardziej się otwieram przed nią...ja po prostu chce się z tym zmierzyć...zamknąć to za sobą...

komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.