Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak często się ważyć, aby uniknąć kompulsji ważenia i rzetelnie monitorować zmiany masy ciała?

witam, mam dylemat jak często sie ważyc chcac nie miec kompulsji wazenia, raz czy dwa w tyg? z jednej strony raz wydaje się lepsze bo mniej stresu,ale z drugiej mozesz stanac w zlej fazie czy zatrzymanie wody.. co wybrac, zeby miec prawde o zmianie i ewentualnie modyfikowac mase?
Ewelina Paul

Ewelina Paul

Dzień dobry,

odpowiedź na zadane pytanie: „jak często sie ważyc chcac nie miec kompulsji wazenia, raz czy dwa w tyg?” wymagałaby szerszego kontekstu. Zaciekawia mnie przede wszystkim, jaką funkcję pełni ważenie się? Czy to kontrola masy ciała? Jeśli tak, to w jakim celu: redukcja masy ciała, utrzymanie masy ciała, zwiększenie masy ciała? Czy masa ciała to jedyny wskaźnik zmiany? 

Ponieważ czytam, że zaniepokoiły Cię myśli w stylu: „nie chcę mieć kompulsji ważenia”, to podejrzewam, że obawiasz się, że ważysz się jakąś „nieodpowiednią” liczbę razy w tygodniu, że masz obawy co do częstotliwości? Mam wrażenie, że doświadczasz też stresu związanego z tym, jaki wynik widzisz na wadze.

W sytuacji, gdy chcesz zadbać o relację z ciałem i jedzeniem, może dobrym pomysłem jest skorzystanie z opieki psychodietetyka, który pomaga w takim procesie?

Jeśli problem jest utrwalony i przybiera postać zaburzeń odżywiania czy zaburzeń lękowych, wtedy być może warto zgłosić się do psychoterapeutki_ty?

Niestety nie mam prostej odpowiedzi na to klarownie postawione i zasadne pytanie – zachęcam do dalszej eksploracji tematu z osobą, która weźmie pod uwagę szerszy kontekst.

 

Powodzenia!

Ewelina Paul

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Wybór ważenia się raz lub dwa razy w tygodniu zależy od tego, co bardziej nasila lęk: rzadszy pomiar obarczony ryzykiem chwilowego wahania wagi czy częstsze konfrontowanie się z cyfrą na wyświetlaczu. Dobrym rozwiązaniem pośrednim jest wyznaczenie dwóch stałych dni w tygodniu i wyciąganie z nich średniej, co skutecznie niweluje wpływ naturalnego zatrzymania wody w organizmie. Najważniejsze jest traktowanie masy ciała wyłącznie jako neutralnego wskaźnika trendu, a nie oceny wartości podejmowanych działań. W przypadku, gdy wyznaczone dni pomiarowe budzą natrętną potrzebę częstszego sprawdzania wagi, wskazane jest tymczasowe całkowite odłożenie jej na bok i skupienie się na innych sygnałach płynących z ciała.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Jeśli zależy Ci przede wszystkim na tym, żeby nie wpaść w kompulsywne ważenie, wybrałabym raczej raz w tygodniu niż dwa razy. Cotygodniowy pomiar jest wystarczający, żeby obserwować trend, a jednocześnie ogranicza skupienie na pojedynczych wahaniach. NHS również zaleca przy regularnym monitorowaniu wagi stały dzień i porę, najlepiej rano. 

I masz rację, że pojedynczy pomiar może wypaść „niefortunnie” – masa ciała zmienia się m.in. przez ilość płynów, jedzenie, wypróżnienia czy cykl menstruacyjny. Dlatego pojedynczy wynik nie mówi, czy rzeczywiście zmieniła się ilość tkanki tłuszczowej. 

Jeżeli jednak już teraz zauważasz u siebie kompulsję ważenia, sprawdzania i analizowania każdego wyniku, poszłabym nawet krok dalej: nie zwiększałabym częstotliwości pomiarów tylko po to, żeby uzyskać „bardziej prawdziwy” obraz. Częste ważenie może paradoksalnie nasilać koncentrację na masie ciała i lęk. 

Czyli praktycznie: jeden konkretny dzień w tygodniu, podobne warunki i ocenianie trendu, a nie pojedynczej liczby. Jeśli zauważysz, że nawet raz w tygodniu uruchamia u Ciebie kompulsję, warto omówić to z psychologiem/dietetykiem pracującym z relacją z jedzeniem i ciałem.

~ Jagoda Jek, psycholożka

Martyna Kryślak

Martyna Kryślak

Jeśli już zauważasz u siebie kompulsję ważenia, to nie szłabym w kierunku „im częściej, tym dokładniejsza informacja”. Częste ważenie może właśnie podtrzymywać koncentrację na wadze i lęk, a dobowe wahania masy są normalne - zależą m.in. od nawodnienia, jedzenia, wypróżnień czy cyklu menstruacyjnego.

Jeżeli wybór jest między raz a dwa razy w tygodniu, w Twojej sytuacji wybrałabym raz w tygodniu, zawsze w podobnych warunkach, np. rano. NHS również wskazuje regularne ważenie od tygodniowego do miesięcznego jako rozsądny sposób monitorowania masy.

I ważna rzecz: nie próbuj interpretować pojedynczego wyniku jako „prawdy o tym, czy schudłam”. Jeden pomiar może być wyższy mimo tego, że długoterminowo masa ciała spada. Patrzy się raczej na trend z kilku tygodni.

Natomiast jeżeli samo ważenie powoduje u Ciebie napięcie, wielokrotne sprawdzanie, zmianę jedzenia następnego dnia, poczucie winy albo potrzebę „naprawiania” wyniku - wtedy warto rozważyć jeszcze rzadsze ważenie albo całkowite odstawienie wagi i omówić to z psychodietetykiem/psychologiem. Częste ważenie jest wymieniane jako zachowanie mogące towarzyszyć trudnościom z jedzeniem i nadmiernym skupieniu na masie ciała.

Czyli krótko: jeśli chcesz ograniczyć kompulsję → raz w tygodniu, nie dwa. A jeśli zauważysz, że nawet raz w tygodniu nakręca Cię psychicznie, warto odejść od ważenia, zamiast zwiększać jego częstotliwość.

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry, 

 

Jeśli ma Pani tendencję do kompulsywnego ważenia się, nie szukałabym częstotliwości, która da Pani „prawdę” o masie, ponieważ pojedynczy pomiar i tak jej nie pokazuje. Waga zmienia się m.in. przez nawodnienie, cykl, sól, posiłki czy wypróżnienia.Jeśli ważenie powoduje napięcie i sprawdzanie, rozsądniej może być raz w tygodniu, w podobnych warunkach, a jeszcze ważniejsze jest obserwowanie samopoczucia, funkcjonowania i innych oznak zdrowia.Jeśli jednak zauważa Pani, że samo ważenie uruchamia silny lęk, potrzebę ponownego sprawdzania albo wpływa na jedzenie, warto porozmawiać o tym z psychologiem lub psychodietetykiem. Wtedy problemem może być nie częstotliwość ważenia, ale sama potrzeba kontrolowania masy ciała.

Warto zapytać siebie: co czuję, kiedy wynik jest wyższy niż oczekiwałam? oraz czy ważenie pomaga mi podejmować spokojne decyzje, czy raczej zwiększa napięcie?

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Barbara Kalwasińska

Barbara Kalwasińska

Witam, 

to bardzo dobre pytanie i rzeczywiście często pojawia się u osób, które chcą kontrolować masę ciała, ale jednocześnie nie skupiać nadmiernej uwagi na ważeniu. 

Częstotliwość pomiarów warto przede wszystkim dopasować do celu, jakiemu mają służyć. Pojedyncze wyniki mogą być zaburzone przez naturalne, krótkotrwałe wahania związane np. z nawodnieniem, zawartością przewodu pokarmowego czy cyklem. Dlatego ważniejsze od chwilowego wyniku na wadze jest skupienie się na procesie i trendzie obserwowanym w dłuższym czasie, który znacznie lepiej pokazuje rzeczywisty kierunek zmian.

Małgorzata Urbańska

Małgorzata Urbańska

Dzień dobry! To, co Pan/i opisuje, jest bardzo zrozumiałym dylematem. Z jednej strony chce Pan/i mieć poczucie kontroli i wiedzieć, czy masa ciała rzeczywiście się zmienia, a z drugiej zauważa Pan/i, że częste ważenie może zwiększać stres i prowadzić do kompulsywnego sprawdzania. I właśnie ta druga część wydaje mi się tutaj szczególnie ważna.

Jak dobrze Pan/i zauważył/a, sama liczba na wadze nie pokazuje wprost, co dzieje się z tkanką tłuszczową. Masa ciała może zmieniać się z dnia na dzień m.in. pod wpływem nawodnienia, pora dnia, cyklu menstruacyjnego itp. Dlatego pojedynczy pomiar może być mylący.
Jeśli zauważa Pan/i u siebie coś co nazwała Pan/i kompulsją ważenia, warto zastanowić się nie tylko nad tym, ile razy w tygodniu się ważyć, ale również: co dzieje się ze mną przed ważeniem, czego oczekuję od wyniku i co czuję oraz robię, kiedy wynik nie jest taki, jakiego się spodziewam? I szerzej jaki mam stosunek do swojej wagi, swojego ciała, zdrowia? I czym dokładnie jest "prawda o zmianie" - co się na nią składa, czy to wyłącznie liczba na wadze? To może powiedzieć więcej niż sama częstotliwość ważenia.
Można oczywiście ustalić z góry określony sposób monitorowania masy ciała, który pozwala obserwować trend, a nie reagować na każdy pojedynczy pomiar. Jeśli jednak widzi Pan/i, że ważenie mocno wpływa na Pana/i nastrój, poczucie własnej wartości albo prowadzi do wielokrotnego sprawdzania, warto przyjrzeć się temu szerzej.

Jeśli ma Pan/i poczucie, że trudno znaleźć taki sposób, zachęcam do skorzystania z konsultacji psychologicznej.  Dzięki czemu będzie miał/a Pan/i możliwość przyjrzeć się Pana/i relacji z wagą, jedzeniem i własnym ciałem oraz poszukać sposobu monitorowania zmian, który będzie wspierał Pana/i cel, a nie zwiększał napięcie.
Pozdrawiam serdecznie!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Ważnie się raz na miesiąc jest wystarczające, można wprowadzić dziennik kalorii oraz należy pamiętać o deficycie kalorycznym, jeżeli efektem ma być zgubienie wagi. Do tego zdrowe żywienie, zaopatrzone w białko oraz owoce i warzywa. Budowanie masy to po pierwsze ćwiczenia siłowe, do tego odpowiednia dieta która musi być dostosowana pod konkretnego człowieka. jedna zasada którą niestety ignorują początkujące osoby, które zaczynają ćwiczyć. Lepiej jest więcej powtórzeń mniejszym ciężarem niż ryzykowanie kontuzji. 

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Jeśli ważenie zaczyna wywoływać stres lub przymus częstego sprawdzania wyniku, warto ograniczyć je np. do raz w tygodniu, zawsze w podobnych warunkach. Pojedynczy pomiar może się zmieniać z wielu naturalnych powodów, dlatego ważniejszy jest trend niż konkretna liczba. Jeśli trudno Pani/Panu powstrzymać potrzebę ważenia się, warto również przyjrzeć się temu z psychologiem.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Materiały wspierające

Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl
Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl
Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl
Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl
Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy

Warto przeczytać

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Problem z odżywianiem: jak poradzić sobie z nawrotami chęci głodówki i tęsknotą za utratą wagi?
Dzień dobry. Zwracam się z problemem dotyczącym odżywiania. W 2021 roku, mając 20 lat, zaczęłam dość poważną głodówkę. Przez pierwsze dni piłam wyłącznie gorzką kawę rano, smoothie w południe oraz wodę — i na tym kończyło się moje odżywianie. Z czasem zdarzało się, że zjadłam jakiś ciepły posiłek, ale w bardzo małych, wręcz dziecięcych porcjach. Do tego zaczęłam regularnie ćwiczyć. Szybko schudłam. Mimo zmęczenia i głodu czułam się świetnie — podobała mi się lekkość, poczucie „czystości” w ciele i komplementy, które otrzymywałam. Za każdym razem, gdy czułam głód, szłam pod prysznic albo myłam zęby. Miałam wtedy wrażenie, że naprawdę żyję. I ciągnęło się to około rok czasu. Z czasem wróciłam jednak do normalnego odżywiania i przytyłam około 20 kg. Teraz od niedawna znowu wracają do mnie myśli, żeby powrócić do tamtych zachowań. Tęsknię za uczuciem pustego żołądka i satysfakcją z coraz mniejszej liczby na wadze każdego poranka. Najgorsze jest to, że sama myśl o zwykłej diecie czy deficycie kalorycznym — gdzie mogłabym jeść normalnie — mnie odpycha. Czuję, że wolałabym nic nie jeść, niż jeść z ograniczeniami i wydawać pieniądze na przygotowywanie kilku posiłków dziennie… Jestem zagubiona.
Jak pomóc przyjaciółce z zaburzeniami odżywiania? Wskazówki i techniki komunikacji
Ostatnio zauważyłam, że moja bliska przyjaciółka zaczyna przejawiać niepokojące objawy związane z odżywianiem. Unika wspólnych posiłków, często narzeka na swój wygląd i wydaje się obsesyjnie skupiona na kaloriach. Wiem, że to mogą być sygnały zaburzeń odżywiania, ale nie jestem pewna, jak mogłabym jej pomóc. Chciałabym podejść do tego delikatnie, a jednocześnie skutecznie. Czy mógłby mi Pan/Pani doradzić, jak najlepiej poruszyć ten temat, aby nie wywołać u niej poczucia winy lub wstydu? Zastanawiam się również, jakie kroki mogę podjąć, aby wesprzeć ją w poszukiwaniu profesjonalnej pomocy. Czy są jakieś szczególne techniki komunikacji, które mogłyby ułatwić nam rozmowę? Obawiam się, że bez odpowiedniego wsparcia jej stan może się pogorszyć, a bardzo mi na niej zależy. Jakie są najlepsze praktyki w takich sytuacjach, aby zachęcić osobę zmagającą się z zaburzeniami odżywiania do podjęcia terapii? Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki i sugestie, które pomogą mi lepiej zrozumieć i wspierać moją przyjaciółkę w tym trudnym czasie.
Mdłości, utrata apetytu i spadek wagi - czy przyczyny mogą być nerwowe i czy warto odwiedzić psychiatrę?

Dzień dobry, od ponad miesiąca mam ciągle mdłości, utratę apetytu i spadek wagi. Zrobiłem badania w kierunku chorób przewodu pokarmowego i tam raczej jest wszystko dobrze. Chciałbym zapytać, czy te objawy mogą być na tle nerwowym i czy wskazana byłaby wizyta u psychiatry w takim wypadku?

Jak rozpoznać zaburzenia odżywiania i przejadanie się w stresie? Pomoc psychologa
Jak rozpoznać zaburzenia odżywiania (np. przejadanie się w sytuacjach stresowych) ? Jak sobie pomóc ? Co zrobić ? Czy psycholog może je zdiagnozować ?
Czy zaburzone odżywianie może być formą karania siebie, zwrócenia uwagi? Gdzie mogę dowiedzieć się więcej na ten temat? :)
Witam, Mam taki problem, że czasami przestaję jeść. Zazwyczaj trwa to około 2 dni, czasem dłużej, ale jeśli dłużej, to jem wtedy coś w ciągu dnia, ale bardzo mało. Nie wiem z czego to wynika. Nie jest to spowodowane wyglądem, w celach odchudzających. Zastanawiam się czy może to być działanie w celu podświadomego zwrócenia na siebie uwagi lub karania się w pewien sposób? Czy jest jakaś literatura, webinary, artykuły, które pomogłyby mi lepiej zrozumieć ten problem? Dziękuję za pomoc :)
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.