Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z funkcjonowaniem w dwóch skrajnych trybach emocjonalnych?

Dlaczego funkcjonuję głównie w 2 trybach - albo chce mi się wiele na raz, jestem bardzo narwana, głodna życia i mam ciągłe napięcie, ze coś mnie omija, ciężko mnie zadowolić do końca, nie wiem nawet, jak zrealizować to, co chcę, a drugi tryb to taki, który następuje, gdy ten pierwszy się wypala i spotykają mnie niepowodzenia - mam niechęć, czuję ciężkość i brak energii, niewiele mi się chce, problemy z koncentracją, spadek nastroju. Ta pierwsza część mnie jest tak chciwa, że ciężko mi ją poskromić i dojść z nią do ładu. Są one skrajnie różne, a nie chcę marnować mojego potencjału. Niestety od paru miesięcy funkcjonuję w tej drugiej. Jest to bardzo trudne, ponieważ często w ciągu jednego dnia walczę między jedną a drugą i kosztuje mnie to mnóstwo energii.
User Forum

Anonimowo

1 rok temu
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

To, co opisujesz, jest głęboko ludzkie, ale też bardzo obciążające. I przede wszystkim – zasługuje na zrozumienie, a nie ocenę.
 

Brzmisz jak ktoś, kto ma w sobie ogromną wrażliwość, ambicję, wyobraźnię i chęć życia „pełną sobą” – ale też jak ktoś, kto od dawna dźwiga napięcie, presję i samotność z tym wszystkim.
 

Te dwa tryby, o których piszesz – mogą być próbą Twojego organizmu, żeby jakoś przetrwać w świecie, który go przytłacza. Pierwszy tryb – ten narwany, chciwy, głodny – może być sposobem na radzenie sobie z pustką, niepokojem, brakiem kontroli. Taki „haj działania”, który daje iluzję panowania nad życiem. Ale on też męczy, bo rzadko daje prawdziwe ukojenie.
 

Drugi tryb – ten spadek, wypalenie – przychodzi jak kac po intensywnym biegu bez chwili wytchnienia. Jakby ciało i psychika mówiły: „stop, nie dam rady, potrzebuję spokoju”. I niestety wtedy przychodzi też samoocena, frustracja, krytyk wewnętrzny, który jeszcze dokłada ciężaru.

 

To, co przeżywasz, może mieć wiele nazw – czasem mieści się to w spektrum ADHD (szczególnie u kobiet to może się tak objawiać), czasem w zaburzeniach nastroju o charakterze cyklicznym, czasem w chronicznym zmęczeniu, wypaleniu emocjonalnym, a czasem w skutkach życia w napięciu i przemocy. Ale zanim nazwiesz to klinicznie – warto uznać, że to są realne stany, a nie „widzimisię”. To nie Ty jesteś „niezorganizowana” czy „słaba” – to Twój system nerwowy próbuje radzić sobie z czymś, co go przerasta.
 

Chciałabym Ci zadać kilka pytań, które mogą być pomocne:

Czy masz w życiu momenty, w których naprawdę czujesz się spokojna? Co Ci wtedy pomaga?

Co się dzieje chwilę przed wejściem w ten „pierwszy tryb”? Czy umiesz go jakoś rozpoznać?

Jak Twój organizm reaguje na stres? Masz bóle, napięcia, problemy ze snem?

Czy czujesz, że masz gdzieś miejsce, gdzie możesz być w pełni sobą – bez ciśnienia?


Pozdrawiam,

Jagoda Jucha

1 rok temu

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Organ

Katarzyna Organ

To o czym piszesz, może wynikać z wielu kwestii i nie będzie łatwe udzielenie jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ takie wahania mogą wiązać się np. z ADHD, lub obniżonym poziomem niektórych składników mineralnych w organizmie np. B12, problemami z tarczycą, hashimoto czy cyklem hormonalnym. 

Czasem można mówić także o chorobie afektywnej dwubiegunowej. Doradzałabym skonsultowanie się z lekarzem psychiatrą, który zbierze szczegółowy wywiad i zleci wykonanie badań, które pomogą wykluczyć niektóre z trudności - lub je potwierdzić, wtedy zaproponuje również konkretne metody, jakimi można zadziałać, aby bardziej ustabilizować nastrój i energię.

 

Z pozdrowieniami

Katarzyna Organ

1 rok temu
Monika Wyszomierska

Monika Wyszomierska

To, co opisujesz, brzmi bardzo wyczerpująco – ciągłe przełączanie się między skrajnym pobudzeniem a brakiem energii potrafi naprawdę utrudniać życie. Rozumiem, że trudno Ci złapać równowagę i że chcesz lepiej wykorzystać swój potencjał. Taki sposób funkcjonowania może mieć różne przyczyny i warto się temu przyjrzeć razem ze specjalistą zdrowia psychicznego. Zachęcam do konsultacji z psychoterapeutą lub lekarzem psychiatrą, może pomóc Ci lepiej zrozumieć te stany i lepiej przyjrzeć się objawom, które opisujesz. Nie zostawaj sama z tym!

 

Serdeczności!

1 rok temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Twoje funkcjonowanie w dwóch skrajnych trybach może wynikać z naturalnych mechanizmów psychicznych, takich jak duża wrażliwość, impulsywność czy skłonność do silnych emocji. Pierwszy tryb daje Ci ekscytację i poczucie działania, ale może prowadzić do wypalenia, szczególnie gdy nie udaje się zrealizować wszystkich zamierzeń. Drugi tryb to moment, w którym organizm próbuje się chronić przed nadmiernym przeciążeniem. Warto poszukać równowagi – uważnie obserwować siebie, nauczyć się dawkować energię, wyznaczać realistyczne cele i pozwolić sobie na odpoczynek bez poczucia winy. Może być pomocna praca nad regulacją emocji oraz zrozumieniem głębszych potrzeb, które stoją za tymi stanami. Rozważ rozmowę z psychologiem, który pomoże Ci znaleźć stabilność i skuteczne strategie radzenia sobie z tym rytmem. Pamiętaj, że masz ogromny potencjał – kluczowe jest, abyś nauczyła się korzystać z niego w sposób, który nie prowadzi do wyczerpania. Możesz nad tym pracować i odnaleźć większą harmonię w codziennym życiu.

Martyna Jarosz - psycholog

1 rok temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Zachowanie dziewczyny - nagle odrzuca relację, karze ciszą.

Dzień dobry, Prawdopodobnie miałem doczynienia z kobietą typu ukryty narcyz. Troszkę czytałem na ten temat i bardzo dużo cech pasuje do tej osoby. Wszystko było super, nasza relacja szła wręcz podręcznikowo, dziewczyna była miła i urocza. Na któreś z kolei randce/spotkaniu ujrzałem zupełnie inną dziewczynę... Zrobiła mi awanturę o błahostkę i zaczęła się dziwnie zachowywać (fochy, milczenie itp). Takim zachowaniem zniszczyła mi humor i całe dobre nastawienie, które miałem tamtego dnia. Efektem tego, spotkanie stało się niezręczne i rozmowa nam się nie kleiła. Wiało nudą. 

Dwa dni później nagle dziewczyna odcina się na tydzień i w najmniej oczekiwanym momencie wysyła mi wiadomość, że nic z tego nie będzie. Po jednym słabszym spotkaniu...(wcześniej rozmawialiśmy o naszym przyszłym związku). Do tematu podeszła bardzo oschle, jakby mi waśnie chciała powiedzieć, że nie ma ochoty na pizzę, czy coś w tym stylu :) Ja jej napisałem, że w sumie też mam jej coś do zarzucenia i teraz w pracy nie odzywa się do mnie, ignoruje wręcz. 

Bardzo prosiłbym o odpowiedzi na moje pytania: 

1. Dlaczego takie osoby decydują się na odrzucenie? 

2. Co może być powodem odrzucenia w moim przypadku? Że nie dałem jej "pożywki" w postaci wielkiego zainteresowania, a zamiast tego była nuda? ( W sumie nie z mojej winy, bo spowodowane głównie jej podejściem tamtego dnia na spotkaniu). 

3. Czy takie zachowanie w pracy to karanie ciszą? Takie osoby mogą wrócić? 

4. Jak się zachowywać w takiej sytuacji (odrzucenie, sytuacja w pracy). 

Z góry dziękuję, Tomek :)

Jak rozpocząć diagnozę podejrzewanego ADHD?
Podejrzewam u siebie ADHD, gdzie mam najpierw się kierować w celu diagnozy?
Mój narzeczony potrzebuje zostać sam. Czy to depresja? Jak sobie z tym radzić?
Spotkał mnie bardzo trudny czas. Mój narzeczony nagle stwierdził, że potrzebuje zostać sam, skupić się na sobie, na swoim rozwoju. Powiedział, że czuje się pusty w środku. Wygląda jakby nie było w nim emocji. Zostawił mnie samą z dzieckiem. Zawsze był kochającym ojcem i wspaniałym partnerem, ale ostatnio po prostu go nie poznaję. Jakby był całkiem obcy. Jego oczy są puste. Mówi, że nadal kocha mnie i syna, ale chce być sam, jednocześnie nie chce znikać i chce się z nami spotykać. Dla mnie to nie jest normalne zachowanie. Nawet nie spróbował w żaden sposób jakoś ratować naszej rodziny, mimo iż mówiłam mu, że jeśli czuje się źle, pójdę na wiele kompromisów, bo chce, żeby był szczesliwy i żeby z nas nie rezygnował. Bardzo mi z tym źle. Nie wiem, co się z nim dzieje. Czy to depresja? Byliśmy ze sobą 8 lat, a on odszedł tak nagle, bez prób ratowania tego, jedynie mówiąc, że czuje, że nie nadaje się do takiego życia i że jedynie czego chce, to być sam. Zniszczyło mi to życie, a serce rozpadło się na miliony kawałków. Po prostu tego nie rozumiem 😔 Dodam, że narzeczony w tym roku stracił mamę i prawie tatę, więc nie był to dla niego emocjonalnie łatwy rok. A nagle czuję się jakby po prostu przestał mnie kochać.
Czy mój przyjaciel ma zaburzenia osobowości? Okazało się, że zmyślił ogromną historię życia, często depresyjny.
Dzień dobry, Podejrzewam, że mój bliski przyjaciel ma zaburzenia osobowości lub jest chory psychicznie. Znamy się od 5 lat, mamy codzienny kontakt telefoniczny, często spotykamy się, wyjeżdżamy, Dwa tygodnie temu nie zadzwonił, chociaż byliśmy umówieni, było to dla niego nietypowe, więc skontaktowałam się z jego mamą i przeżyłam szok. Okazało się, że został zabrany do zakładu karnego, bo nie wykonał zasądzonych prac społecznych, za kradzież z rozbojem. To była moja pierwsza w życiu rozmowa z jego rodziną, okazało się, że od początku naszej znajomości nic nie było prawdą. Wygląda to jakby zmyślił całą swoją historię i przedstawiał siebie jako kogoś zupełnie innego. Okazało się, że mieszkanie, w którym mieszkał, nie jest jego i został wrzucony za to, że nie płacił, że nie ma innych mieszkań, chociaż pokazywał mi ich plany, opowiadał o pracach remontowych, że jego tata żyje, że nie miał operacji i nie umarł, że nie umarła mu ciocia, że mama nie jest alkoholiczką, że nie była na odwyku, że nie mieszka z nowym facetem, że nie potrzebuje opieki, że przez rok nie kontaktował się z rodziną i nie wiedzieli gdzie on jest, że kłamał, że jest w jakimś związku i mieszka w innym mieście z dziewczyną, a cały czas mieszkał gdzieś w pobliżu rodzinnego domu, nie wiadomo gdzie, że wysyłał mamie zdjęcia z dziewczyną, która rzekomo była z nim w ciąży, ale poroniła, zdjęcia okazały się przerobione w fotoshop-ie, było tego bardzo dużo, wszystkie historie, które na bieżąco ze szczegółami mi opowiadał, okazały się kłamstwem, o historii z dziewczyną nic mi nie mówił. Często miał stany depresyjne, mówił, że nie lubi swojej rodziny, że oni go nie rozumieją, że tylko mi ufa. Nie mógł zagrzać miejsca w żadnej pracy, najpierw krótko był zadowolony, ale szybko mówił, że ktoś mu coś powiedział i z dnia na dzień rzucał pracę i przestawał odbierać od nich telefony. Mną też manipulował i moimi uczuciami do niego, w sumie 2 razy byłam na lekach przeciwdepresyjnych, chociaż nigdy wcześniej nie miałam takich problemów, myślę, że uruchomiła się we mnie jakaś obsesja, czułam jakiś przymus wewnętrzny kontynuowania tej relacji. Nawet teraz, kiedy wyszły na jaw jego kłamstwa, zamiast złości czuję pustkę i chcę mu pomóc. Czy to może być jakaś choroba psychiczna? Ogólnie w kontaktach ze mną, nigdy nie był agresywny, nie rozumiał żartów, poważny i raczej depresyjny, bałam się, że coś sobie zrobi, bo często mówił, że nie chce mu się żyć, łatwo nawiązywał kontakt z przypadkowymi ludźmi, zwłaszcza starszymi osobami, zawsze miły, uprzejmy, był lubiany, taki trochę dziwak, typ samotnika. Teraz jest w zakładzie karnym, boję się, że jest chory psychicznie i powinien być leczony, a nie osadzony.
Jak znaleźć odpowiedniego terapeutę dla podejrzenia zaburzenia schizoidalnego?
Podejrzewam u siebie zaburzenie schizoidalne. Jak dobrać terapeutę, żeby był odpowiedni do rozpoznania i ewentualnej terapii takiego zaburzenia? Z tego co wyczytałem to jest rzadkie zaburzenie i nie wiem czy każdy psycholog dałby sobie z tym radę. Kolega polecił mi swojego psychologa ale on ma problemy z napadami gniewu, wybuchami złości, agresją i nie wiem czy w moim przypadku osoby skrytej oraz wycofanej też by się to sprawdziło.
BorderLine

Borderline – przyczyny, objawy i metody leczenia

Osobowość borderline to złożone zaburzenie psychiczne, które może znacząco wpływać na życie osoby dotkniętej tym schorzeniem oraz jej bliskich. W tym artykule przyjrzymy się bliżej przyczynom, objawom i metodom leczenia tego zaburzenia.