Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak radzić sobie z funkcjonowaniem w dwóch skrajnych trybach emocjonalnych?

Anonimowo

Dlaczego funkcjonuję głównie w 2 trybach - albo chce mi się wiele na raz, jestem bardzo narwana, głodna życia i mam ciągłe napięcie, ze coś mnie omija, ciężko mnie zadowolić do końca, nie wiem nawet, jak zrealizować to, co chcę, a drugi tryb to taki, który następuje, gdy ten pierwszy się wypala i spotykają mnie niepowodzenia - mam niechęć, czuję ciężkość i brak energii, niewiele mi się chce, problemy z koncentracją, spadek nastroju. Ta pierwsza część mnie jest tak chciwa, że ciężko mi ją poskromić i dojść z nią do ładu. Są one skrajnie różne, a nie chcę marnować mojego potencjału. Niestety od paru miesięcy funkcjonuję w tej drugiej. Jest to bardzo trudne, ponieważ często w ciągu jednego dnia walczę między jedną a drugą i kosztuje mnie to mnóstwo energii.
Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

To, co opisujesz, jest głęboko ludzkie, ale też bardzo obciążające. I przede wszystkim – zasługuje na zrozumienie, a nie ocenę.
 

Brzmisz jak ktoś, kto ma w sobie ogromną wrażliwość, ambicję, wyobraźnię i chęć życia „pełną sobą” – ale też jak ktoś, kto od dawna dźwiga napięcie, presję i samotność z tym wszystkim.
 

Te dwa tryby, o których piszesz – mogą być próbą Twojego organizmu, żeby jakoś przetrwać w świecie, który go przytłacza. Pierwszy tryb – ten narwany, chciwy, głodny – może być sposobem na radzenie sobie z pustką, niepokojem, brakiem kontroli. Taki „haj działania”, który daje iluzję panowania nad życiem. Ale on też męczy, bo rzadko daje prawdziwe ukojenie.
 

Drugi tryb – ten spadek, wypalenie – przychodzi jak kac po intensywnym biegu bez chwili wytchnienia. Jakby ciało i psychika mówiły: „stop, nie dam rady, potrzebuję spokoju”. I niestety wtedy przychodzi też samoocena, frustracja, krytyk wewnętrzny, który jeszcze dokłada ciężaru.

 

To, co przeżywasz, może mieć wiele nazw – czasem mieści się to w spektrum ADHD (szczególnie u kobiet to może się tak objawiać), czasem w zaburzeniach nastroju o charakterze cyklicznym, czasem w chronicznym zmęczeniu, wypaleniu emocjonalnym, a czasem w skutkach życia w napięciu i przemocy. Ale zanim nazwiesz to klinicznie – warto uznać, że to są realne stany, a nie „widzimisię”. To nie Ty jesteś „niezorganizowana” czy „słaba” – to Twój system nerwowy próbuje radzić sobie z czymś, co go przerasta.
 

Chciałabym Ci zadać kilka pytań, które mogą być pomocne:

Czy masz w życiu momenty, w których naprawdę czujesz się spokojna? Co Ci wtedy pomaga?

Co się dzieje chwilę przed wejściem w ten „pierwszy tryb”? Czy umiesz go jakoś rozpoznać?

Jak Twój organizm reaguje na stres? Masz bóle, napięcia, problemy ze snem?

Czy czujesz, że masz gdzieś miejsce, gdzie możesz być w pełni sobą – bez ciśnienia?


Pozdrawiam,

Jagoda Jucha

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Katarzyna Organ

Katarzyna Organ

Psycholog
67 odpowiedzi na forum

To o czym piszesz, może wynikać z wielu kwestii i nie będzie łatwe udzielenie jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ takie wahania mogą wiązać się np. z ADHD, lub obniżonym poziomem niektórych składników mineralnych w organizmie np. B12, problemami z tarczycą, hashimoto czy cyklem hormonalnym. 

Czasem można mówić także o chorobie afektywnej dwubiegunowej. Doradzałabym skonsultowanie się z lekarzem psychiatrą, który zbierze szczegółowy wywiad i zleci wykonanie badań, które pomogą wykluczyć niektóre z trudności - lub je potwierdzić, wtedy zaproponuje również konkretne metody, jakimi można zadziałać, aby bardziej ustabilizować nastrój i energię.

 

Z pozdrowieniami

Katarzyna Organ

To, co opisujesz, brzmi bardzo wyczerpująco – ciągłe przełączanie się między skrajnym pobudzeniem a brakiem energii potrafi naprawdę utrudniać życie. Rozumiem, że trudno Ci złapać równowagę i że chcesz lepiej wykorzystać swój potencjał. Taki sposób funkcjonowania może mieć różne przyczyny i warto się temu przyjrzeć razem ze specjalistą zdrowia psychicznego. Zachęcam do konsultacji z psychoterapeutą lub lekarzem psychiatrą, może pomóc Ci lepiej zrozumieć te stany i lepiej przyjrzeć się objawom, które opisujesz. Nie zostawaj sama z tym!

 

Serdeczności!

Zdjęcie Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Psycholog
320 odpowiedzi na forum

Twoje funkcjonowanie w dwóch skrajnych trybach może wynikać z naturalnych mechanizmów psychicznych, takich jak duża wrażliwość, impulsywność czy skłonność do silnych emocji. Pierwszy tryb daje Ci ekscytację i poczucie działania, ale może prowadzić do wypalenia, szczególnie gdy nie udaje się zrealizować wszystkich zamierzeń. Drugi tryb to moment, w którym organizm próbuje się chronić przed nadmiernym przeciążeniem. Warto poszukać równowagi – uważnie obserwować siebie, nauczyć się dawkować energię, wyznaczać realistyczne cele i pozwolić sobie na odpoczynek bez poczucia winy. Może być pomocna praca nad regulacją emocji oraz zrozumieniem głębszych potrzeb, które stoją za tymi stanami. Rozważ rozmowę z psychologiem, który pomoże Ci znaleźć stabilność i skuteczne strategie radzenia sobie z tym rytmem. Pamiętaj, że masz ogromny potencjał – kluczowe jest, abyś nauczyła się korzystać z niego w sposób, który nie prowadzi do wyczerpania. Możesz nad tym pracować i odnaleźć większą harmonię w codziennym życiu.

Martyna Jarosz - psycholog

Zobacz podobne

Mam problem z zarządzaniem emocjami, mam też wrażenie, że czuję wszystko mocniej i niepohamowanie. Przez to rozstałem się z partnerką, co bardzo mnie męczy.
Witam. Mam bardzo ważne pytanie o co chodzi i dlaczego tak jest, że mimo że kocham swoją partnerkę i zależy mi na niej i to bardzo, po 4 latach związku się rozstaliśmy, ponieważ mimo że nie chciałem i nie chcę jej tego robić, to jednak ją ranię, okłamuje, krzywdzę, mimo że tego w ogóle nie chcę. W pewnym momencie też zaczynam się gubić w tym, co mówię lub pisze, mimo że chciałem ją wiele razy wesprzeć, coś doradzić - kończyło się zupełnie inaczej niż powinno, to znaczy, że dochodziło do kłótni, moich wybuchów, jakiś napadów złości. Mam jakieś przebłyski takiej normalności, że można ze mną o wszystkim porozmawiać, pośmiać się itd, ale powiedzmy drugi dzień nastaje i mam doła, nie chce mi się nic, nawet żyć, pełno wyrzutów sumienia i tym podobnych. Bardzo mnie to męczy, niestety nie stać mnie na psychologa prywatnie, a z nfz nadal czekam. W międzyczasie próbuję znaleźć odpowiedź o co chodzi, co jest ze mną nie tak, ponieważ nie chcę taki być. Bardzo ją kocham, próbuję z całych sił, aby do mnie wróciła, ale na przykład dziś jest super świetnie i wspaniale a na nazajutrz najczęściej jest obrót o 180 stopni. Bardzo proszę o pomoc, czuję lęk i obawy, wyrzuty sumienia, nieraz gniew i złość a jednocześnie strach, jakby wszystkie emocje naraz, których nie kontroluję. Nie kontroluję właśnie swoich odruchów, ja naprawdę nie chcę taki być, bardzo mnie to męczy. A co tym bardziej mówiąc jeszcze o mojej byłej partnerce. Wcześniej też myślałem, że sam się z tym uporam, ale im dłużej - tym gorzej, myślałem, że może to przez pracę czy stres i problemy finansowe, że to tak wszystko się połączyło. Dodam jeszcze, bo może być to kluczowe, ale choruję na SM a w moim przypadku Stwardnienie Koncentryczne typu balo.
2 odpowiedzi
Czemu nie potrafię być sobą przy innych ludziach?
Czemu nie potrafię być sobą przy innych ludziach?
3 odpowiedzi
Czy mówienie o sobie w trzeciej osobie to wynik zmęczenia czy problem osobowości?
Cześć! Mam pewien problem, który chyba nie zdarza się nikomu innemu. Kiedy jestem zmęczony, nie tylko moja pamięć szwankuje, ale także zaczynam mówić w trzeciej osobie. Niezależnie od sytuacji, zaczynam mówić o sobie jakbym był kimś innym – na przykład: 'Tomek nie chce teraz rozmawiać', 'Tomek czuje się zmęczony'. I to nie jest żart – nie mogę nad tym zapanować. Moje pytanie brzmi: czy to może być wynik jakiejś osobowości, która zaczyna się we mnie tworzyć, czy po prostu jestem przepracowany?
3 odpowiedzi
Mąż od dłuższego czasu zachowuje się skandalicznie. Jak opętany.
Mąż od dłuższego czasu zachowuje się skandalicznie. Jak opętany. Twierdzi, że ktoś mu zagraża, chce go zabić. Wmawia mi zdrady bezpodstawnie, kontroluje telefon, konta, kamerę samochodową i nawet sprawdza bieliznę. Ciężko mi zrozumieć jego zachowanie, nic nie dociera do niego. Twierdzi, że za jego plecami z kimś współpracuje przeciw niemu. Odciął mnie i dzieci od pieniędzy, zabrał auto, którym nie jeździ bo nie ma prawa jazdy i gdzieś je ukrywa. Przyjmował leki od psychiatry ale przestał. Jak mamy żyć, my się go boimy z dziećmi?
1 odpowiedź
Wieloletnie leczenie psychiatryczne bez poprawy: czy to schizofrenia, psychoza czy zaburzenie osobowosci?
Dzień dobry. Leczę się psychiatrycznie od 17 roku życia (jestem po 30-stce), do psychologów i terapeutów chodzę od wczesnego dzieciństwa. W wyniku zmian miejsca zamieszkania leczyłam się u różnych specjalistów. Moja pierwsza diagnoza to była schizofrenia, później diagnozowano mi różne rodzaje zaburzeń osobowości (w tym bpd) i zaburzenia lękowe, depresję, ChAD. Nie potrafię utrzymać żadnej pracy, nigdy nie udawały mi się kontakty z ludźmi, nigdy nie byłam w związku. Jestem okropnie zmęczona swoim życiem, swoimi objawami, i tym, że nie wiem co mi jest (i jak to leczyć). Zastanawiam się czy to jednak nie schizofrenia, bo z biegiem lat nasilają się u mnie objawy takie jak dziwne myśli typu, że jestem reinkarnacją jakiejś osoby, wszystkie szafki w kuchni otwierają się specjalnie, żeby zrobić mi na złość, mężczyźni (również w rodzinie) chcą mnie skrzywdzić, przypadkiem obijam się o meble specjalnie (to meble mi to robią), nastrój zmienia mi się sto razy w ciągu dnia przez głupoty, aktualnie czuję, że w ogóle nie jestem w swoim ciele i powinnam była urodzić się mężczyzną, w kryzysowych sytuacjach występuje jakaś psychoza (chodzę po mieście bez celu, mówię sama do siebie i wydaje mi się, że to wszystko to film i nic nie dzieje się naprawdę). Nie wiem w jakim kierunku pójść, leczę się już tyle lat, a nie widzę żadnej wyraźnej poprawy, przez co nie jestem też w stanie samodzielnie żyć, co też mnie bardzo dobija. Czy powinnam jednak spróbować zasugerować lekarzowi, że może to schizofrenia? Albo w ogóle brzmi to jak coś jeszcze innego? Jestem wykończona brakiem efektów i znoszeniem objawów.
6 odpowiedzi
Jak pomóc byłej partnerce z możliwym zaburzeniem borderline i skłonnościami do samobójstwa?
Witam, z powodu bardzo burzliwej relacji postanowiłem rozpocząć terapię. W jej trakcie dowiedziałem się, że część zachowań mojej byłej partnerki może wskazywać na zaburzenie borderline. Gdy zacząłem o tym czytać, zauważyłem wiele podobieństw do naszej relacji. Rozstaliśmy się na początku roku (trzeci raz z jej inicjatywy), jednak ona nadal czasami okazuje mi bliskość, wyznaje miłość i szuka kontaktu fizycznego. Bardzo ją kocham, dlatego trudno mi odnaleźć się w tej sytuacji, zwłaszcza że jej zachowanie bardzo mnie rani. Chciałbym jej pomóc i zachęcić ją do terapii, ale wiem, że będzie się przed tym mocno bronić. Jak mogę z nią rozmawiać, by jej nie zranić, a jednocześnie spróbować przekonać ją do szukania pomocy? Zwłaszcza że ostatnio zaczęła mówić o tym, że chciałaby „zniknąć” z tego świata.
6 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: mężczyzna z siostrą odchodzą od pozostawionej butelki w stronę wschodzącego słońca

Uzależnienie – przyczyny, objawy i metody leczenia

Uzależnienie to poważny problem zdrowotny, który może dotknąć każdego. Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak rozpoznać jego objawy i gdzie szukać pomocy? W tym artykule znajdziesz kompleksowe informacje na temat uzależnień, ich przyczyn i metod leczenia.