Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mam 14 lat, myśli samobójcze i samookaleczanie - jak szukać pomocy bez wsparcia rodziców?

Treść wrażliwa
Cześć, nazywam się Hania, mam 14 lat. Od dłuższego czasu mam myśli samobójcze, kilka razy się okaleczałam. Mam już po prostu dość. Ciągle jestem hejtowana za wygląd. Nieważne co robię, I tak jest źle. Jestem bardzo krytykowana przez rodziców, a w trudnych chwilach nawet na rodziców, czy przyjaciół nie mogę liczyć. Naprawdę jest mi ciężko, mam bardzo dużo problemów, z którymi już sobie po prostu nie radzę. Nie jestem pełnoletnia, więc sama nie mogę się zapisać do psychologa itp. W szkole mam tak okropnych ludzi i nauczycieli, że sama się boję kogo kolwiek z nich poprosić o pomoc. Tym bardziej, że takich rzeczy w szkole nie da rady załatwić tak, aby rodzice się nie dowiedzieli. Gdyby moi rodzice się dowiedzieli, że proszę kogoś o pomoc w tych sprawach, wściekli by się. Naprawdę, ja już nie wiem co robić. Nie chcę już tak dłużej żyć.
Filip Świderski

Filip Świderski

Cześć Hania, to z czym obecnie się mierzysz musi być niesamowicie trudne. Z tego co opisujesz wybrzmiewa duża bezsilność wobec sytuacji, w której nie możesz otrzymać pomocy, której tak naprawdę potrzebujesz. Pamiętaj, że w takich sytuacjach NIGDY nie jesteś pozostawiona sama sobie. Zachęcam do skorzystania z telefonu zaufania https://116111.pl/zadzwon/ . Myślę, że będzie to dobry początek.

Trzymam kciuki!

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Paulina Gromelska-Maj

Paulina Gromelska-Maj

Haniu, dobrze, że o tym napisałaś. To, co opisujesz, brzmi jak bardzo trudna sytuacja i nie powinnaś próbować radzić sobie z tym wszystkim sama. Najważniejsze byłoby teraz powiedzenie o swoim samopoczuciu jednej zaufanej osobie dorosłej. Nie musi to być od razu rodzic. Może to być ktoś z rodziny, rodzic przyjaciółki, nauczyciel, pedagog, psycholog szkolny, lekarz albo inna dorosła osoba, przy której czujesz się bezpiecznie. Jeśli trudno Ci powiedzieć o tym na głos, możesz po prostu pokazać komuś wiadomość, którą napisałaś tutaj. Rozumiem też, że boisz się reakcji rodziców. Nie musisz jednak sama wiedzieć, jak rozwiązać tę sytuację ani jak zorganizować sobie pomoc. Na początek wystarczy znaleźć jedną dorosłą osobę i powiedzieć jej, że od dłuższego czasu jest Ci bardzo trudno, pojawiają się myśli samobójcze i zdarzało Ci się samookaleczać. Jeśli na razie łatwiej byłoby Ci porozmawiać z kimś anonimowo, możesz zadzwonić pod 116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży. Możesz tam opowiedzieć o tym, co się dzieje, także wtedy, gdy nie wiesz jeszcze, co powinnaś zrobić dalej. Telefon jest bezpłatny i działa przez całą dobę. Jeżeli w którymś momencie poczujesz, że możesz zrobić sobie krzywdę, postaraj się nie zostawać wtedy sama i od razu powiedz o tym komuś dorosłemu, kto jest obok. W takiej sytuacji można też skorzystać z pilnej pomocy medycznej. Nie musisz dzisiaj rozwiązać wszystkich swoich problemów. Najważniejszym krokiem na teraz jest to, żeby ktoś dowiedział się, jak bardzo jest Ci trudno. 




Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Bardzo mi przykro, że spotyka Cię hejt w Twoim otoczeniu. Domyślam się, że jest to dla Ciebie niezwykle trudna sytuacja i dobrze, że dzielisz się tym z nami. Piszesz, że od dłuższego czasu masz myśli samobójcze, a nikt nie wie i nie masz w nikim wsparcia i zrozumienia. Haniu, wpis jakiego dokonałaś, może być początkiem nowego etapu życia. Należy Ci się szacunek i zrozumienie, a to jak wyglądasz jest najmniej istotne. Nie jest ważne czy nosisz mało modne ciuchy czy masz irokeza. Co by to nie było to sprawia, że pokazuje Ciebie w jakiś sposób i masz prawo do tego. Co zrobić? Podaję ci numery które są skierowane dla dzieci i młodzieży. Po drugiej stronie są dorośli, którzy wysłuchają, doradzą i wesprą bez oceniania i bez hejtu. 800 119 119 to numer pod którym dyżurują psychologowie codziennie między 14 a 22.00 Drugi numer 116 111, a ten numer jest czynny całodobowo. Nie obawiaj się rozmawiać o tym, co Cie boli, spróbuj zaufać. Wszystkiego dobrego Haniu Ci życzę. 

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Witaj Haniu. To, co opisujesz: myśli samobójcze, samookaleczanie i poczucie, że nie chcesz dłużej żyć wymaga pomocy teraz, nie powinnaś zostawać z tym sama. Powiedz zaufanej dorosłej osobie, co się dzieje  może to być ktoś z rodziny, psycholog, pedagog, nauczyciel czy rodzic koleżanki. Jeśli czujesz, że możesz zrobić sobie krzywdę, zadzwoń pod 112 lub poproś kogoś, żeby pojechał z Tobą na najbliższy SOR. Najważniejsze teraz jest Twoje bezpieczeństwo i dotarcie do osoby dorosłej, która pomoże Ci uzyskać dalszą pomoc.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Haniu, bardzo się cieszę, że napisałaś o tym wprost. To, że masz myśli samobójcze i kilka razy się okaleczałaś, oznacza, że potrzebujesz teraz realnego wsparcia dorosłej osoby,nie musisz czekać, aż będzie jeszcze gorzej.

Proszę, nie zostawaj dziś sama z tymi myślami. Jeśli boisz się powiedzieć rodzicom, wybierz inną zaufaną osobę dorosłą np. kogoś z rodziny, rodzica przyjaciółki czy inną osobę, przy której czujesz się bezpiecznie. Możesz nawet pokazać jej swój wpis zamiast wszystkiego opowiadać.

Jeśli czujesz, że możesz zrobić sobie krzywdę teraz, potrzebna jest natychmiastowa pomoc, nie zostawaj sama i skontaktuj się z pomocą ratunkową pod nr alarmowym 112 lub Telefonem Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111 - możesz powiedzieć dokładnie to, co napisałaś tutaj.I jeszcze jedno: hejt dotyczący Twojego wyglądu ani krytyka ze strony innych osób nie mówią prawdy o Twojej wartości. To, że teraz bardzo cierpisz, nie oznacza, że tak będzie wyglądało całe Twoje życie.

Czy jest teraz obok Ciebie jakaś dorosła osoba, przy której możesz zostać i której możesz pokazać ten wpis?
Co mogłoby sprawić, że najbliższe kilka godzin będzie dla Ciebie choć odrobinę bezpieczniejsze?

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Karol Boruch-Gruszecki

Karol Boruch-Gruszecki

Cześć Hania,

 

Bycie nastolatką nie jest łatwe. Rozumiem, że przechodzisz przez bardzo trudny okres w tym momencie i możesz nie widzieć na ten moment drogi naprzód. Jest to ok, czasami życie potrafi być przytłaczające, szczególnie jeśli czujesz, że nie masz wsparcia od rodziców, nauczycieli lub znajomych. Nie jesteś w tym sama - rozmawiałem z wieloma osobami, które przechodziły podobne trudności w twoim wieku, a z czasem udało im się stworzyć dla siebie życie warte przeżycia. Wymaga to jednak czasu i dania sobie szansy, na to żeby było lepiej.

 

Możesz spróbować znaleźć osobę, której ufasz najbardziej - ze swoich znajomych, rodziny lub kadry nauczycielskiej. Rozmowa i dzielenie się problemami, które przeżywasz może pomóc ci znaleźć drogę naprzód i zrzucić z siebie część ciężaru, który nosisz.

 

Rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą, byłaby najlepszym rozwiązaniem. W twojej szkole powinien być psycholog szkolny. Możesz spróbować pójść do niej_niego na przerwie lub po lekcjach i opowiedzieć trochę o twojej sytuacji. Nie musisz od razu mówić wszystkiego oraz możesz poprosić. Możesz również poprosić o to, aby spotkanie pozostało między wami.

 

Kolejną opcją jest skorzystanie z telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży

 

https://116111.pl/

 

Telefon zaufania 116 111 jest czynny 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Połączenie jest bezpłatne.

 

Na stronie możesz również skorzystać z czatu, jeśli wstydzisz się dzwonić. Daj sobie szansę, w przyszłości możesz być bardzo wdzięczna za to zawalczyłaś o siebie :)

 

Serdecznie pozdrawiam,

Karol Boruch-Gruszecki

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Haniu, to, co napisałaś, jest bardzo ważne i nie powinnaś zostawać z tym sama. Skoro masz myśli samobójcze i zdarzało Ci się okaleczać, potrzebujesz teraz realnego wsparcia dorosłej osoby – nawet jeśli bardzo boisz się reakcji rodziców.

Nie musisz zaczynać od opowiadania wszystkiego. Możesz powiedzieć komuś zaufanemu dokładnie jedno zdanie: „Mam myśli samobójcze i boję się, że mogę zrobić sobie krzywdę. Potrzebuję pomocy”. Jeśli trudno Ci to powiedzieć, możesz po prostu pokazać tej osobie swój wpis.

Możesz też skontaktować się z Telefonem Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111. Jest bezpłatny, działa 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, a dostępny jest również całodobowy czat. Pracują tam psychologowie i pedagodzy.

Jeżeli teraz czujesz, że możesz zrobić sobie krzywdę, nie zostawaj sama, odłóż od siebie wszystko, czym mogłabyś się zranić, przejdź do miejsca, gdzie jest druga osoba i zadzwoń pod 112. To numer alarmowy do sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia. 

I jeszcze jedno: to, że boisz się reakcji rodziców, nie oznacza, że masz pozostać bez pomocy. Twoje bezpieczeństwo jest teraz ważniejsze niż to, czy ktoś będzie zły.

Nie musisz dzisiaj rozwiązać wszystkich swoich problemów. Najważniejsze jest, żebyś bezpiecznie przeszła przez ten moment i dopuściła do siebie pomoc drugiej osoby.

~ Jagoda Jek, psycholożka

Materiały wspierające

Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy
Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl
Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl
Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl
Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl

Warto przeczytać

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie ze stratą matki i samotnością?
Jak sobie poradzić po śmierci matki.Mieszkam sama i ciągle mnie nachodzą myśli nostalgiczne, smutek i płaczę.Chciałabym choć raz zadać jej pytanie dlaczego mnie odtrącała nie chciała mnie odwiedzać a jednak mi brakuje jej czuję się samotna bo nie mam rodziny bo jej nie załozyłam.Co począć,jak żyć?
Czuję się przytłoczona - zmienność nastrojów, samotność i zmęczenie w codziennym życiu
Nie cieszy mnie życie ,czuje się jakbym odbywała jakaś karę ,codziennie mam różne odczucia ,które zmieniają mi się w ciągu dnia ,raz jestem smutna , z minuty na minutę potrafię wpadać w złość ,nie lubię ostrego światła ,głośnych dziwięków . Ciężko żyć mi z samą sobą . Odczuwam ciągle zmęczenie , nic mnie nie cieszy ,czuje się samotna po mimo że mam dziecko i męża . Ciągle wszystko analizuje i to mnie przytłacza .
Jak radzić sobie z myślami po samobójstwie bliskiej osoby i czy mogą całkowicie minąć?

Witam, Po śmierci kuzyna minęło już 3 miesiące, który popełnił samobójstwo. Mam takie myśli, które przychodzą codziennie. Myśli typu; czy mnie może to spotkać? Jak widzę przedmioty z tym związane, to unikam. Po prostu człowiek obawia się i boi się takiej śmierci. Byłam u psychologa i.pokazał mi techniki jak sobie radzić z nimi. Najważniejsza jest akceptacja, by one minęły. Pytanie, czy istnieje szansa, że te myśli całkowicie miną tak, aby człowiek się nie musiał stresować i zadręczać?

Kryzys psychiczny całkowicie zaburza moje funkcjonowanie i zdrowie fizyczne. Natrętne myśli, bezsenność, chroniczne zmęczenie. Co mógłbym zrobić?
Dzień dobry, mam 32 lata i przechodzę przez kryzys psychiczny od jakiś 3 miesięcy. Poradziłem sobie z uzależnieniem od narkotyków ze wsparciem rodziny oraz mojej żony, ale to już było jakieś 3 lata temu i byłem normalnym mężczyzną cieszącym się z życia. Miałem w październiku stresową sytuację w pracy i konflikt z przełożonym, sytuacja wyszła na moje, że tak powiem, ale niesmak pozostał u kierownika oraz innych współpracowników- nie ma ku temu konkretnych przykładów, ale ja mam takie subiektywne odczucie. Nie umiem się pozbierać, nie śpię po nocach, byłem u psychologa- Pani psycholog stwierdziła, że jestem na tyle silny, że powinienem sobie z tym wszystkim samemu poradzić. Dodam, że staramy się z żoną o dziecko i też nam to nie wychodzi, podjęliśmy leczenie w klinice niepłodności, jest nadzieja, że będzie poprawa. Mój stan psychiczny przytłacza mnie, nie jestem tym samym człowiekiem, najprostsze rzeczy przynoszą mi trudność, które kiedyś robiłem od tak bez zastanawiania się i analizy i było to dla mnie jak małe piwo przed śniadaniem. Nie wiem co się ze mną dzieje, mam natrętne myśli, bezsenność oraz kołatanie serca, śpię po 4-5 godzin. Przestało mnie interesować cokolwiek i stałem się taki otępiały, jakbym się cofnął w rozwoju, takie mam odczucia. A przecież zawsze miałem dobre oceny w szkole i na studiach. Co w takiej sytuacji robić? Nie chciałem iść do psychiatry, ponieważ leki antydepresyjne leczą tylko objawy a nie przyczynę tych stanów. Zawsze byłem wrażliwym dzieckiem czy da się to jakoś wypracować, żeby natrętne myśli opuściły mnie i żebym wrócił do tego, co było przed pojawieniem się tych dolegliwości?
Problemy w związku po diagnozie autyzmu
Nie wiem co dalej zrobić ze związkiem. Uderzyło mnie to dzisiaj. Mam jutro urodziny. Mój narzeczony kupił mi książkę o autyzmie i grę planszowa, którą sam chciał dostać (sama się domyśliłam i on potwierdził, że to jest to). Jest mi okropnie źle i nie umiem już podjąć rozmowy. Zostałam niedawno zdiagnozowana jako osoba autystyczna, stąd ta książka, ale po prostu boli mnie ta sytuacja. Od zawsze byłam osobą, która kupowała prezenty z wyprzedzeniem. Starannie je wybierałam i zbierałam informacje, jaki prezent kto chciałby dostać. Jako dziecko zawsze irytowało mnie jak dostawałam pieniądze lub słodycze i niewiele się to zmieniło jak już jestem dorosła. Zrozumiałam jednak, że nie każdy ma czas i chęci, więc przestałam zwracać na to uwagę, liczył się gest. Nie chcę brzmieć jak egoistka. Po prostu jest wiele rzeczy, które się na siebie nakładają. Kiedy ja szukałam przez pół roku planszowki na święta dla niego, on mi dał bluzę i ozdobny widelec. Wtedy cieszyłam się bardzo, bo liczył się dla mnie gest. Tak samo z innych okazji. Vouchery, łańcuszek, kino. Z mojej strony było to wyjście do teatru, kilka planszowek pod rząd, aparat fotograficzny. Po prostu chciałam żeby on się poczuł dobrze, nie oczekiwałam od niego niczego takiego wzamian. Zawsze praca, później wraca do domu i gra na konsoli- to jest jego każdy dzień. Ma problem z obejrzeniem filmików, które wysyłam mu w ciągu dniach na mediach, ok. Chciałabym żeby robił zdjęcia mi, a nie tylko otoczeniu,ok. Będąc na zwolnieniu codziennie sprzątam i gotuję, a on pyta się "gdzie są moje skarpetki?", " czy jedzenie jest już gotowe?" (Bez pretensji w głosie), " czy mam się najpierw umyć czy nałożysz jeść?" ,ok. Ale to się piętrzy i dzisiaj mam wrażenie, że coś we mnie pękło. Nadal uważam, że go kocham i życzę mu dobrze, ale nie wiem co dalej. Kupiliśmy planem do planowania pieniędzy,a jedynie co się z nim stało to się kurzy. Jest tak z wieloma rzeczami. Moją codzienność to gotowanie i czekanie na niego, aż wróci z pracy. Jest jedyną osobą, która wie o mnie WSZYSTKO. Opowiedziałam o sobie każdą możliwą historię i traumę, ale łapię go na tym, że nie zawsze słucha. Bo to wygląda tak, że mam zrywy, kiedy zaczynam mówić I mówię tak np. godzinę na temat, który mnie interesuję. On w tym czasie gra na konsoli i mówi, że słucha. Gdy zadaję mu jakieś pytanie, okazuje się że wcale nie słuchał. To naprawdę mnie boli. Z góry też chcę uprzedzić, że nie mam ochoty wychodzić z domu, mieć nowe znajomości. Zawsze był on i kropka, to odpowiadało mi i jemu. Są jacyś znajomi z którymi widzimy się ra zna miesiąc lub dwa, ale spędzamy czas tylko że sobą. Na rodzinę nie mogę niestety liczyć. Każda moją znajomość kończyła się wykorzystaniem mnie, np. zazwyczaj finansowym lub seksualnym. Czasami muszę powtarzać wiele razy "nie", ale w końcu on odwraca się i odpuszcza, chociaż jest obrażony. Na poprzednie urodziny dostałam łańcuszek i ciasto, które dostałam tylko dlatego, że zaczęłam płakać (na każde urodziny dostaję tort, chociażby ciastko że świeczką). U mojego narzeczonego nie obchodziło się urodzin z tortem, wręczało się tylko pieniądze, alkohol, tyle. Rozumiem jego sytuację, ale nie wiem czy będę kiedykolwiek szczęśliwa. Zabrzmię bardzo narcystycznie, ale w tym momencie nie miałabym jak i gdzie mieszkać, jeśli się z nim rozstanę. Emocjonalnie wiem, że nie dam rady. Wiem, że każdy tak mówi, ale ja naprawdę bardzo poważnie traktuję relacje z drugim człowiekiem. Ja mojego partnera naprawdę kocham, ale nie potrafię już dlaje z nim rozmawiać, podejmować się dyskusji - każda próba rozmowy kończy się kłótnią. Do tego dochodzi moją myśl, że on może mieć ADHD, ale on nie chce nic z tym robić. To bardzo trudne kiedy wszystko mu wypada z rąk i zapomina co sam przed chwilą mówił. Chciałabym radę, analizę sytuacji z perspektywy trzeciej osoby, specjalisty. Bardzo tego potrzebuję.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.