Dzień dobry!
Napisała Pani, że doświadcza napięcia w ciele. Wspomina o lęku, który utrudnia funkcjonowanie i wchodzenie w relacje. Lęk rozprzestrzenia się w organizmie na trzech poziomach, najpierw na somatomotorycznym, więc może Pani doświadczać dyskomfortu, czy bólu. Nierozpoznany rozprzestrzenia się na układ współczulny oraz przywspółczulny, powodując np. ból brzucha, parcie na mocz, nadmierne wydzielanie kwasów żołądkowych, kołatanie serca. Lęk na najwyższym poziomie może powodować szum w uszach, gonitwę myśli, zaburzenia widzenia czy trudność w skupieniu uwagi, a nawet omdlenia. Zaciekawienie się swoimi emocjami, ich ekspresją w ciele jest wyrazem troski. Zachęcam do przyjrzenia się im, doświadczenia w bezpiecznej relacji z psychoterapeutą. Zauważenie, że lęk się zbliża jest ważne, aby nie rozprzestrzeniał się tak szybko. Co jest bodźcem wyzwalającym, sytuacja zewnętrzna czy myśl, a może inna emocja, której doświadczenia lęka się Pani?
Ciekawe jest także, dlaczego odczuwa Pani lęk w relacjach. Nie wspomina Pani o tym, więc trudno odnieść się do tego, czy związane to jest z wrażliwością na krytykę, ocenę, czy może z mechanizmem obronnym, tzw. projekcją. Zachęcam do przyjrzenia się funkcjonowaniu w relacjach interpersonalnych oraz z samą sobą.
Katarzyna Waszak