Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Nagłe zerwanie sześcioletniej przyjaźni po terapii kolegi – skąd chłód, zarzuty i zmiana zachowania?

Radek

Sześcioletnia przyjaźń. Intensywna. Codzienne rozmowy u niego w samochodzie o jego podbojach miłosnych, życiu, wszystkim. Wspólne imprezy, jakieś wyjścia. Trochę doradza mi w miłosnych podbojach, sprawach zawodowych. Pomimo pomocy, stoję w miejscu. Przyjaciel dda, jego ojciec alkoholik. Nazwijmy go Adam. Adam idzie na terapię. Trzy miesiące później prosi, żebym znajomego spytał się o wolny pokój dla niego. Zapominam. Ponawia prośbę. Znów zapominam. Dostaję SMS, że nie leży mu ta znajomość. Wyjaśniamy sprawę. Jest ok. Wspólne treningi, kibicuje mu na zawodach. Niby jest ok. Nagle, trzy miesiące później, dostaje informacje, że kończy znajomość że mną, bo jestem egocentryk, bo nie jesteśmy już na tym samym poziomie emocjonalnym, bo nie byliśmy nigdy na wyjedzie i nie zawsze miałem dla niego czas.. On poszedł do przodu ( terapia, sport, bieganie), a ja nie. Jestem wampirem energetycznym i wysysam energię i nie będziemy już rozmawiać o moich problemach. Wyciąga nasz Stary konflikt, zażegnany dawno. Miesiąc później składa mi życzenia urodzinowe i lakjkuje moje zdjęcie. Dwa tygodnie później ja chcę rozmawiać o sytuacji. Nie ma na to ochoty. Miesiąc później składam mu życzenia imieninowe, dziękuję .Umawiamy się na siłownię. Próbuje porozmawiać. Mówi że potem. Na siłowni jakby nic się nie stało. Mówię do niego mimochodem, żeby napił się wody. Robi aferę, że nie będę mu rozkazywać. Po siłowni u niego w domu, spokojnie chcę wyjaśnić sytuację z zerwaniem znajomości. Dostaję informacje że nie będę go kąsał we własnym domu. Wieje od niego dużym chłodem i zdystansowany, a na kolejną siłownię pójdziemy jak zasluze. Spotykamy się parę dni później w sklepie. Rozmowa nie klei się. Trzymam mu siatkę, bo akurat zakupy mu wypadały. Dostaję godzinę później SMS, że nie będę go osaczać w życiu i przekraczać granic jego. Kończę znajomość awanturą, że zwariował. Co się wydarzyło z moim kolegą? Rozumiem ewentualnie urazy do mnie, ale dojrzali ludzie, przyjaciele, wyjaśnią sobie i idą dalej.
Zdjęcie Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Psycholog
489 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Panie Radosławie. Z opisu nie da się stwierdzić, „co wydarzyło się” z Pana kolegą ani przypisać jego zachowania DDA czy terapii. Widać natomiast, że zmienił sposób, w jaki postrzega Waszą relację i zaczął wyznaczać granice, miejscami w sposób bardzo kategoryczny i raniący.

Warto rozdzielić dwie kwestie. Pana kolega ma prawo uznać, że relacja mu nie służy, ograniczyć kontakt czy nie chcieć rozmawiać o problemach. Jednocześnie określenia takie jak „wampir energetyczny”, stawianie się na „wyższym poziomie emocjonalnym” czy komunikat, że na wspólny trening pójdziecie, „jak Pan zasłuży”, nie są konstruktywnym sposobem rozwiązywania konfliktu.

Pan kilkukrotnie próbował wrócić do rozmowy i uzyskać wyjaśnienie. Jeżeli druga osoba konsekwentnie tego nie chce, dalsze próby mogą być przez nią odbierane jako nacisk, nawet jeśli Pana intencją jest pojednanie. Nie każdą wieloletnią relację da się zakończyć wspólnym wyjaśnieniem.

Na tym etapie najzdrowsze wydaje się uszanowanie jego decyzji i zaprzestanie kontaktu. Warto natomiast dla siebie zastanowić się czy w części jego uwag znajduje Pan coś, nad czym rzeczywiście chciałby Pan pracować  ale bez przyjmowania wszystkich jego ocen jako obiektywnej prawdy o sobie.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Jagoda Jek

Jagoda Jek

Psycholog
489 odpowiedzi na forum

Rozumiem, dlaczego ta sytuacja jest dla Ciebie tak dezorientująca. Z Twojego opisu wynika, że relacja przez lata była bardzo intensywna, a później Adam zaczął stawiać coraz mocniejsze granice i jednocześnie robił to w sposób, który dla Ciebie był trudny do przewidzenia.

Nie da się jednak uczciwie stwierdzić, „co się stało z Adamem”, ani przypisać jego zachowania konkretnej diagnozie. Terapia czy doświadczenia z ojcem alkoholikiem mogą wpływać na sposób budowania relacji, ale nie tłumaczą automatycznie każdego zachowania.

Warto zwrócić uwagę na coś innego. Ty postrzegasz Waszą przyjaźń jako relację, w której konflikty powinno się omówić i naprawić. On najwyraźniej w pewnym momencie zdecydował, że nie chce już tej relacji w takiej formie. Może mieć ku temu powody, z którymi się nie zgadzasz, a nawet takie, które uważasz za niesprawiedliwe. Mimo to ma prawo zakończyć znajomość bez przeprowadzania rozmowy, która da Ci satysfakcjonujące wyjaśnienie.

Jednocześnie jego późniejsze zachowania – życzenia, polubienie zdjęcia, zgoda na wspólną siłownię – mogły być dla Ciebie sygnałem, że jednak chce wrócić do relacji. Nic dziwnego, że próbowałeś wtedy porozmawiać. Z jego perspektywy mogło to jednak oznaczać dalsze próby kontaktu mimo wcześniej zakomunikowanej decyzji. Stąd jego komunikaty o osaczaniu i przekraczaniu granic.

Nie oznacza to, że jesteś „wampirem energetycznym” czy że cała wina leży po Twojej stronie. Oznacza natomiast, że warto potraktować jego granicę poważnie, nawet jeśli została przekazana w bardzo nieprzyjemny sposób.

Może więc zamiast szukać odpowiedzi na pytanie „co się z nim stało?”, warto postawić inne: „Czy potrafię zaakceptować, że ta osoba nie chce już ze mną bliskiej relacji, nawet jeśli uważam, że można było to zakończyć inaczej?” To może być trudniejsze niż znalezienie winnego, ale prawdopodobnie pozwoli Ci odzyskać spokój.

~ Jagoda Jek, psycholożka

Zdjęcie Marta Górecka

Marta Górecka

Psycholog
66 odpowiedzi na forum
Dzień dobry, z tego co Pan pisze to kolega ma trudność z regulowaniem emocji i jak coś nie pójdzie po jego myśli to podejmuje radykalne kroki czyli zrywa znajomość. Myślę, że warto z nim spróbować porozmawiać o tym dlaczego nazywa Pana egocentrykiem i dlaczego już kilkukrotnie przekreślał Waszą znajomość. Pana zachęcam do tego żeby Pan powiedział jak się z tym czuje i że męczy Pana ta cała sytuacja. Jeżeli kolega nie będzie chciał rozmawiać to proszę nie naciskać, czasem potrzeba czasu żeby dojrzeć do pewnych wniosków. Proszę się też nie obwiniać za tą sytuację i zadbać o siebie, o własne potrzeby w tym wszystkim. Pozdrawiam,  psycholog Marta Górecka
Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Panie Radku,

zachowanie Adama wygląda na mechanizm obronny osoby z syndromem DDA, która po wejściu na terapię próbuje gwałtownie stawiać granice, ale robi to w sposób chaotyczny, agresywny i niespójny. Przenosi on frustrację ze swoich życiowych trudności na Pana, obwiniając za swój brak postępów i idealizując własny rozwój kosztem relacji. Jego zmienne sygnały – odrywanie się, składanie życzeń, a następnie wywoływanie awantur o błahostki – wynikają z lęku przed bliskością i braku umiejętności zdrowego rozwiązywania konfliktów. W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem dla Pana spokoju psychicznego będzie ostateczne odpuszczenie tej relacji, ponieważ Pana dawny przyjaciel zmaga się teraz z trudnościami, z którymi musi uporać się sam.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Zdjęcie Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Psycholog
140 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

wygląda na to, że Adam od dłuższego czasu miał do Pana żal, tylko wcześniej nie mówił o tym wprost. Terapia mogła sprawić, że zaczął mocniej patrzeć na swoje granice i relacje, ale to nie znaczy, że wszystko, co teraz robi, jest automatycznie zdrowe czy dojrzałe. Z jednej strony miał prawo uznać, że nie chce już tej znajomości. Z drugiej teksty o „wampirze energetycznym”, „innym poziomie emocjonalnym” czy o tym, że pójdzie z Panem na siłownię, „jak Pan zasłuży”, brzmią po prostu chłodno i raniąco. Pan z kolei chciał zrozumieć, co się stało i porozmawiać. To naturalne po sześciu latach przyjaźni. Problem w tym, że kiedy on zaczął wyraźnie odmawiać rozmowy, kolejne próby mogły być przez niego odbierane jako nacisk. Nie sądzę, żeby dało się znaleźć jedną odpowiedź na pytanie „co się z nim stało”. Być może zmienił podejście do tej relacji, być może narosło w nim dużo żalu, być może nie umie tego dobrze komunikować. Na ten moment najlepiej już go nie przekonywać i nie próbować domykać tej sprawy za wszelką cenę. 

 

Pozdrawiam

Weronika Wardzińska

 

Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
802 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Panie Radku,

 

Rozumiem, że najbardziej boli Pana nie samo zakończenie znajomości, ale sposób, w jaki do niego doszło tj. bez rozmowy, której Pan oczekiwał po sześciu latach bliskości.

Nie wiemy, co dokładnie wydarzyło się po stronie Adama, być może terapia, zmiany w jego życiu czy narastające wcześniej niezadowolenie wpłynęły na jego sposób patrzenia na tę relację, ale tego nie da się rozstrzygnąć z zewnątrz.Jest natomiast coś, co wydaje mi się ważne: Adam może mieć prawo zakończyć przyjaźń, nawet jeśli Pan nie uważa jego powodów za wystarczające. Dojrzałość nie zawsze oznacza wspólne wyjaśnienie i „pójście dalej”. Czasem oznacza również przyjęcie, że druga osoba nie chce już tej rozmowy, być może warto więc mniej szukać odpowiedzi na pytanie, co stało się z Adamem, a bardziej przyjrzeć się temu, co ta relacja mówi Panu o Pana własnych potrzebach, granicach i sposobie budowania bliskości. To jest część sytuacji, na którą ma Pan wpływ.

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
905 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

 

  terapia zmienia spojrzenie na wiele spraw z własnego życia, ale także rzutuje na spojrzenie na innych. Przyjaciel nauczył się stawiać granice i broni ich mocno, gdyż daje mu to pewnego rodzaju poczucie kontroli. Terapia DDA uczy stawiania granic i nie tylko. Komunikaty Adama są jakby wyjęte z terapii DDA. To musi być strasznie przykre, kiedy Adam nagle wysyła takie komunikaty jakby nie licząc się  tym co między Wami było i komunikaty są trudne do przyjęcia. Myślę, ze to nie jest celowe, ale wynika to z terapii, po której stał się bardzo mocno wyczulony na to, co było kiedyś. Jego zachowanie jak lajkowanie wskazuje, że chciałby wrócić do Waszych relacji, ale obawia się, że wszystko wróci do czasu sprzed terapii. Dojrzałość emocjonalna jest procesem, który wymaga czasu. Krótko po terapii ludzie zachowują się inaczej, ale dlatego ten proces cały czas trwa, gdy "pacjent układa się do życia". Proszę jego zachowania nie brać do siebie. Jego zachowania nie można traktować jako ataku. Tutaj zwyczajnie potrzeba czasu, aby obie strony sobie to poukładały. Wszystkiego dobrego. 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta wychodzi ze splątanej liny w stronę otwartej furtki, ptak wylatuje z klatki

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.