Sylwia Skibińska
Dzień dobry Panie Radosławie. Z opisu nie da się stwierdzić, „co wydarzyło się” z Pana kolegą ani przypisać jego zachowania DDA czy terapii. Widać natomiast, że zmienił sposób, w jaki postrzega Waszą relację i zaczął wyznaczać granice, miejscami w sposób bardzo kategoryczny i raniący.
Warto rozdzielić dwie kwestie. Pana kolega ma prawo uznać, że relacja mu nie służy, ograniczyć kontakt czy nie chcieć rozmawiać o problemach. Jednocześnie określenia takie jak „wampir energetyczny”, stawianie się na „wyższym poziomie emocjonalnym” czy komunikat, że na wspólny trening pójdziecie, „jak Pan zasłuży”, nie są konstruktywnym sposobem rozwiązywania konfliktu.
Pan kilkukrotnie próbował wrócić do rozmowy i uzyskać wyjaśnienie. Jeżeli druga osoba konsekwentnie tego nie chce, dalsze próby mogą być przez nią odbierane jako nacisk, nawet jeśli Pana intencją jest pojednanie. Nie każdą wieloletnią relację da się zakończyć wspólnym wyjaśnieniem.
Na tym etapie najzdrowsze wydaje się uszanowanie jego decyzji i zaprzestanie kontaktu. Warto natomiast dla siebie zastanowić się czy w części jego uwag znajduje Pan coś, nad czym rzeczywiście chciałby Pan pracować ale bez przyjmowania wszystkich jego ocen jako obiektywnej prawdy o sobie.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
















