
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, traumy, zaburzenia nastroju
- Nawracające myśli...
Nawracające myśli samobójcze w rocznice i ważne daty mimo terapii i leczenia psychiatrycznego – jak sobie pomóc?
Treść wrażliwaAnonimowo
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Dziękujemy za wiadomość. Myślę, że to, co Pani opisuje, pokazuje przede wszystkim, jak długo i intensywnie Pani cierpi. I jednocześnie widać, że mimo tego wielokrotnie szukała Pani pomocy i nadal próbuje znaleźć rozwiązanie. To nie brzmi jak brak zaangażowania z Pani strony. Przy tak częstych myślach samobójczych, wcześniejszych próbach i zbliżającej się dacie, która już wcześniej uruchamiała u Pani planowanie, potraktowałabym najbliższy czas jako okres podwyższonego ryzyka, a nie coś, z czym powinna Pani zostać sama. Proszę powiedzieć terapeutce i psychiatrze dokładnie to, co napisała Pani tutaj, również o dziewiątej rocznicy i o tym, że pojawia się myśl o „narodzinach wolności”. To bardzo ważne informacje do zaplanowania bezpieczeństwa.
Jeśli czuje Pani, że może Pani podjąć próbę albo zaczyna Pani przygotowywać konkretny plan, proszę nie zostawać sama i zgłosić się po pilną pomoc medyczną pod nr 112. Może Pani również bezpłatnie skontaktować się 116 123 (czynny od 14:00 do 22:00) jak również pod nr 800 70 2222 całodobowo.
Co do samych dat, możliwe, że stały się dla Pani wyzwalaczami skojarzonymi z wcześniejszym bólem i stratą. Nie muszą mieć żadnego „ukrytego” znaczenia. Umysł może nauczyć się łączyć konkretną datę z cierpieniem, oczekiwaniem, wspomnieniem czy poczuciem pustki, a później samo zbliżanie się tej daty uruchamia cały stan emocjonalny. Nad tym można pracować terapeutycznie, np. przygotowując wcześniej plan na trudne dni i stopniowo tworząc dla nich nowe znaczenia. Nie przywiązywałabym też dużej wagi do wyjaśnienia o „traumie prenatalnej” bez bardzo konkretnych podstaw. Nie musi Pani znaleźć jednej teorii wyjaśniającej całe swoje cierpienie, żeby można było skutecznie nad nim pracować. Fakt, że dotychczasowe leki i hospitalizacje nie przyniosły oczekiwanej poprawy, nie oznacza, że wyczerpała Pani wszystkie możliwości. Być może potrzebna jest ponowna, pogłębiona ocena diagnozy i całego dotychczasowego leczenia, najlepiej w kontakcie z psychiatrą, któremu Pani ufa.
Na teraz najważniejsze pytania są jednak dwa: czy ma Pani obecnie konkretny plan odebrania sobie życia lub przygotowane środki? oraz kto może być z Panią fizycznie w najbliższych dniach, szczególnie w okolicy tej rocznicy?
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Jest mi niezmiernie przykro z powodu Pani cierpienia. Jest wiele metod pomocy, nie tylko farmakoterapia. Proszę spróbować psychoterapii logoterapii. ten nurt doskonale wpisuje się w Pani cierpienia. Nie wiem, gdzie Pani mieszka, ale proszę wyszukać w sieci psychoterapeutę pracującego w tym nurcie. Proszę także zrobić testy w kierunku lekooporności. Mam jeszcze jedno pytanie. Czy lekarze proponowali elektrowstrząsy? One bardzo dobrze działają na takie przypadki, wiem to z własnego doświadczenia na oddziale. Są stosowane w przypadkach, kiedy inne metody nie są wystarczające. Proszę także mówić w czasie terapii o swoich przemyśleniach jak i planach. Jeżeli Pani poczuje się gorzej, proszę wykonać telefon na 112. Zawsze jest nadzieja na poprawę, mimo że Pani cierpi. Żyzcę siły i wyjścia z choroby.
Kamila Grobelna
Dzień dobry,
To, co Pani opisuje, jest sytuacją wymagającą bardzo poważnego potraktowania, szczególnie ze względu na wcześniejsze próby samobójcze, stałą obecność myśli samobójczych oraz fakt, że konkretne daty uruchamiają planowanie kolejnych prób. Same daty mogą działać jak silne wyzwalacze związane z pamięcią emocjonalną, rocznicami, poczuciem straty i znaczeniami, które przez lata zostały im nadane, dlatego warto przepracować nie tylko samą chęć śmierci, ale również to, co psychicznie dzieje się wokół tych konkretnych dni. Nie oznacza to jednak, że należy czekać na kolejną wizytę i samodzielnie próbować to przeczekać, szczególnie jeśli zbliżająca się rocznica wiąże się już teraz z napięciem, poczuciem końca i planowaniem próby. W takiej sytuacji powiedziałabym terapeutce i psychiatrze wprost dokładnie to, co napisała Pani tutaj, łącznie z tym, że konkretne daty zwiększają u Pani skłonność do planowania samobójstwa, i wspólnie ustaliłabym bardzo konkretny plan bezpieczeństwa na okres przed, w trakcie i po tych datach. Jeżeli obecnie ma Pani zamiar zrobić sobie krzywdę, przygotowany plan albo obawia się Pani, że może Pani nie powstrzymać się przed próbą, proszę nie zostawać sama i skontaktować się natychmiast z pomocą kryzysową lub pojechać na najbliższy SOR albo oddział psychiatryczny, a w Polsce można również całodobowo i bezpłatnie zadzwonić pod 89 527 00 00.
Pozdrawiam, psycholog Kamila Grobelna
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Trudność, którą Pani opisuje, wynika z faktu, że symboliczne daty działają na Pani układ nerwowy jak wyzwalacze dawnego, nierozładowanego bólu i traumy, przywołując pamięć o cierpieniu sprzed lat. Diagnostyka zaburzeń osobowości mieszanych często bywa długim procesem, jednak brak poprawy po tylu lekach sugeruje potrzebę pogłębionej weryfikacji, np. w stronę traumy relacyjnej lub złożonego PTSD (C-PTSD), które wymagają specyficznego podejścia terapeutycznego. Faktu, że trafiła Pani na właściwą terapeutkę, nie należy lekceważyć; to właśnie ta relacja jest teraz Pani najsilniejszym filarem w budowaniu poczucia bezpieczeństwa. Zamiast mierzyć się z wizją całej przyszłości, warto skupić się wyłącznie na przetrwaniu najbliższych kryzysowych dni, wypracowując z terapeutką konkretny, krok po kroku plan bezpieczeństwa na czas nasilenia myśli rezygnacyjnych.
Wszystkiego dobrego.
Bożena Nagórska
Jagoda Jek
Najbardziej zwróciłabym uwagę na to, że w Twoim przypadku konkretne daty nie są już tylko trudnymi wspomnieniami. Zaczęły być powiązane z planowaniem prób samobójczych, dlatego warto potraktować je jako sygnał zwiększonego ryzyka.
Rocznica może uruchamiać skojarzenia ze stratą, przemijaniem i wcześniejszym cierpieniem. Jeśli w poprzednich latach podobne daty wiązały się z myślami i próbami, mózg może niejako „uczyć się” tego schematu. Nie oznacza to jednak, że data sama w sobie wywołuje potrzebę śmierci. Można nad tym pracować, ale dobrze robić to wspólnie z terapeutką.
Nie przywiązywałabym natomiast dużej wagi do wyjaśnienia o „traumie prenatalnej”. Na podstawie tego opisu nie ma podstaw, żeby uznać ją za przyczynę Twoich objawów.
Bardzo ważne jest natomiast to, żebyś powiedziała obecnej terapeutce i psychiatrze dokładnie o tym, co napisałaś tutaj: że nadchodząca rocznica zwiększa napięcie, pojawia się chęć śmierci i w przeszłości właśnie w podobnych dniach planowałaś próby. To są informacje istotne dla oceny Twojego bezpieczeństwa i zaplanowania pomocy.
Jeżeli obecnie masz konkretny plan, przygotowujesz się do zrobienia sobie krzywdy albo obawiasz się, że możesz nie wytrzymać, nie zostawaj sama i skontaktuj się pilnie z pomocą medyczną. Możesz też całodobowo zadzwonić pod 89 527 00 00.
To, że próbowałaś już wielu rzeczy i nadal cierpisz, nie oznacza, że jesteś „trudnym przypadkiem” bez możliwości poprawy. Przy tak długiej i złożonej historii warto jednak rozważyć niezależną konsultację psychiatryczną, podczas której ktoś przeanalizuje całą dotychczasową diagnostykę, leczenie i reakcje na poszczególne leki, zamiast skupiać się wyłącznie na kolejnej zmianie preparatu.
Na ten moment nie musisz rozwiązać całego swojego życia. Najważniejsze jest, żeby bezpiecznie przejść przez okres związany z tą rocznicą i nie zostawać z tym sama.
~ Jagoda Jek, psycholożka
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. Opisuje Pani bardzo duże i długotrwałe obciążenie jednak szczególnie niepokojące są nawracające myśli i wcześniejsze próby samobójcze oraz wiązanie ich z konkretnymi datami. W tej sytuacji bardzo ważne jest, aby powiedziała Pani o tym wprost swojej terapeutce i psychiatrze oraz wspólnie przygotowała plan bezpieczeństwa na zbliżający się trudny okres.
Konkretne daty mogą z czasem stać się silnymi wyzwalaczami, ponieważ zostały powiązane ze stratą, cierpieniem i wcześniejszymi kryzysami. Jest to obszar, który warto dalej przepracowywać w terapii. Na podstawie samego opisu internetowego nie można natomiast ocenić trafności diagnozy ani wskazać jednej przyczyny Pani trudności.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Martyna Kryślak
To, co opisujesz, traktowałabym bardzo poważnie. Masz za sobą próby samobójcze, hospitalizacje, przewlekłe myśli samobójcze i dodatkowo zbliża się data, którą sama rozpoznajesz jako szczególnie niebezpieczny dla siebie moment. To nie jest sytuacja, w której powinnaś próbować po prostu „wytrzymać”.
Najważniejsze teraz jest bezpieczeństwo. Jeżeli obecnie masz zamiar podjąć próbę, przygotowujesz plan albo czujesz, że możesz stracić kontrolę, nie zostawaj sama i nie czekaj na kolejną wizytę. Powiedz terapeutce lub psychiatrze wprost, jak wygląda sytuacja, a jeśli zagrożenie jest bezpośrednie, jedź na izbę przyjęć oddziału psychiatrycznego/SOR albo zadzwoń pod 112. Ministerstwo Zdrowia wskazuje również całodobowe, bezpłatne Centrum Wsparcia 800 70 2222.
Jeżeli natomiast jesteś obecnie bezpieczna, ale wiesz, że zbliżająca się rocznica zwiększa ryzyko, nie czekałabym na rozwój wydarzeń. Powiedz o tym już teraz terapeutce i psychiatrze. Możesz wręcz pokazać im ten wpis. Przy takiej historii warto wspólnie stworzyć konkretny plan bezpieczeństwa na okres poprzedzający rocznicę: z kim będziesz wtedy w kontakcie, gdzie możesz przebywać, co zrobisz przy nasileniu myśli i jak ograniczyć dostęp do rzeczy, którymi mogłabyś zrobić sobie krzywdę.
Co do samych dat: możliwe, że stały się dla Ciebie silnymi wyzwalaczami emocjonalnymi. Rocznica może uruchamiać wspomnienia, żałobę, poczucie przemijania i wcześniejsze doświadczenia związane z próbami. Dodatkowo pierwsza zaplanowana próba miała przypadać właśnie na rocznicę śmierci dziadka, a kolejne próby wiązały się z innymi konkretnymi datami. Mózg mógł więc nauczyć się kojarzyć określone daty z kulminacją cierpienia i „końcem”. To nie oznacza, że istnieje w nich jakieś szczególne znaczenie czy przeznaczenie. To wyuczony wzorzec, nad którym można pracować.
Nie przywiązywałabym natomiast dużej wagi do teorii o „traumie prenatalnej” jako wyjaśnieniu Twojego stanu. Z Twojego opisu nie da się tego wnioskować, a przede wszystkim nie potrzebujesz jednej niezwykłej teorii, żeby Twoje cierpienie było realne.
I bardzo ważne: fakt, że 9 leków, hospitalizacje i kilka wcześniejszych terapii nie przyniosły oczekiwanej poprawy, nie oznacza, że jesteś „nieuleczalnym przypadkiem” ani że dalsza pomoc nie ma sensu. Może natomiast oznaczać, że potrzebna jest ponowna, całościowa ocena przypadku, również pod kątem trafności rozpoznania i dotychczasowego leczenia. Warto powiedzieć obecnej terapeutce i psychiatrze nie tylko „leki nie działają”, ale dokładnie: „mam przewlekłe myśli samobójcze, wielokrotne próby i konkretne daty, które zwiększają moje ryzyko. Potrzebuję, żebyśmy ponownie ocenili diagnozę i plan leczenia.”


