Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Praktyki na psychologii sportu czy w środowisku klinicznym? Jak wybrać najlepszą ścieżkę rozwoju

Witajcie, jestem studentem 3 roku psychologii. W przyszłym semestrze zaczynają mi się praktyki studenckie. Moim celem jest ukierunkowanie się w sport oraz pomoc najmłodszym sportowcom budować poczucie pewności siebie na boisku i poza nim. Stoję natomiast na rozdrożu zastanawiając się jak i gdzie zrealizować praktyki. Zastanawiam się czy od razu szukanie praktyk w otoczeniu sportu to dobry pomysł czy nie lepiej najpierw obeznać się ze środowiskiem czysto klinicznym jak praca w szpitalu czy w gabinecie. Gdyby jakaś dobra duszyczka pomogła mi w zrozumieniu lepiej mojej zagwozdki byłbym niezmiernie wdzięczny. Serdecznie pozdrawiam!!
Paulina Gaworska-Gawryś

Paulina Gaworska-Gawryś

Dzień dobry,

 

Taki dylemat jest całkowicie naturalny w momencie, w którym jest Pan obecnie. Każda z opcji ma swoje zalety, jeśli skupi się Pan na poszukiwaniu praktyk w obszarze sportu - może Pan nawiązać ważne relacje, sprawdzić, czy ta droga zawodowa, jest rzeczywiście tym, czego Pan chce. Druga opcja - czyli poszukiwanie praktyk zawodowych w szpitalu, poradni - rzeczywiście może dać rozeznanie i pokazać inne aspekty pracy psychologa. Myślę, że warto zadać sobie pytanie - co chce Pan zrobić jako pierwsze? Ponieważ skorzystanie z jednej opcji, nie zamyka możliwości skorzystania z drugiej. Kolejne pytanie jakie warto sobie zadać, to jak wiele Pan już wie o pracy psychologa sportowego - czy już Pan próbował znaleźć takie praktyki? Co do drugiej opcji - pracy w szpitalu czy gabinecie - to zawsze wartościowe miejsca do nauki zawodu i mogą dać szerszy wachlarz wiedzy o trudnościach pacjentów, co również może się przydać w pracy w obszarze sportu. Może Pan podjąć pracę w zależności o tego ile ma Pan czasu, możliwości nawiązania współpracy z danymi placówkami/miejscami oraz tego, co jest obecnie ważniejsze, a także tak jak wspomniałam wcześniej - co chce pan przetestować jako pierwsze? 

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego na drodze zawodowej!

Paulina Gaworska-Gawryś

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Miciniak

Anna Miciniak

Cześć Macieju, 

To bardzo ważne żeby wiedzieć, co interesuje Cię najbardziej w psychologii oraz że łączysz ją ze sportem. Brzmi jakbyś miał w sobie dużo pasji do jednego i drugiego :) 
Praca Kliniczna czy szpitalna ma zupełnie inną specyfikę, może opierać się głównie na wywiadzie, diagnozowaniu testami, współpracy z zespołem medycznym oraz wymagać wiedzy z dalszych lat studiów.  Jesteś jeszcze na studiach i masz czas, aby wypróbować wszystkiego! 

Z doświadczenia; nie jest łatwo o znalezienie praktyk, dlatego być może dobrą strategią okaże się początkowo znalezienie miejsc, które będą otwarte na przyjęcie Ciebie, a później zadecydujesz lub zrealizujesz praktyki kolejno w różnych ośrodkach. 

Pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie, Ania

Magdalena Konopińska

Magdalena Konopińska

Szanowny Panie,

 

nigdy nie rozważałam innej ścieżki niż kliniczna, w związku z czym nie zastanawiałam się nad innymi praktykami niż tymi w szpitalu. Natomiast słuchałam kiedyś wywiadu z Darią Abramowicz, w trakcie którego mówiła o tym, że ta psychologia kliniczna jest jej w sporcie szalenie przydatna, bo sportowcy również mierzą z kryzysami i zaburzeniami zdrowia psychicznego. Nie pamiętam niestety co to był za podcast, ale jestem pewna, że go Pan znajdzie. 

 

Dodatkowo, warto uwzględnić wymagania jakie stawia przed panem uczelnia - np. praktyki zgodne z wybraną specjalnością.

 

Z serdecznymi pozdrowieniami

Magdalena Konopińska 

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Jeśli już wiesz, że chcesz rozwijać się w psychologii sportu i pracować z młodymi sportowcami, praktyki w środowisku sportowym mogą być bardzo dobrym wyborem. Nie ma konieczności zaczynania od szpitala czy gabinetu tylko dlatego, że są bardziej „kliniczne”. Praktyki mają też pomóc Ci sprawdzić, czy wybrane środowisko rzeczywiście Ci odpowiada. Z drugiej strony doświadczenie kliniczne daje szerszy kontakt z różnymi problemami i może być przydatne w późniejszej pracy, również ze sportowcami. Potraktowałabym więc to bardziej jako pytanie: „czego chcę się teraz nauczyć?”. Jeśli najbardziej interesuje Cię pewność siebie, motywacja, radzenie sobie z presją i emocjami w sporcie, szukałabym miejsca związanego ze sportem, najlepiej takiego, gdzie będziesz mieć kontakt z młodzieżą i możliwość obserwowania pracy psychologa. Kliniczne doświadczenia możesz zdobywać później.
~ Jagoda Jek, psycholożka

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Panie Macieju, 

 

Sądzę, że jeśli już teraz wie Pan, że chce rozwijać się w psychologii sportu i wspierać młodych zawodników, warto poszukać praktyk właśnie w tym środowisku. Bezpośredni kontakt ze sportowcami pozwoli Panu sprawdzić, czy ta ścieżka rzeczywiście odpowiada Pana zainteresowaniom. Jednocześnie doświadczenie kliniczne może w przyszłości pomóc lepiej rozumieć trudności emocjonalne młodych ludzi. Nie musi Pan wybierać jednej drogi na zawsze – praktyki mogą być pierwszym krokiem do poznania własnych predyspozycji i potrzeb. Wszystkiego dobrego. 

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

 

 

Maja Zarzycka

Maja Zarzycka

Dzień dobry,
jeśli Pana celem jest ukierunkowanie na psychologię sportu, to zachęcam do praktyk w tym obszarze. Środowisko kliniczne daje cenne doświadczenie, lecz nie pomoże w ukierunkowaniu na psychologię sportu. Należy pamiętać, że nie ma "lepszych" i "gorszych" obszarów pracy psychologa- wszystko zależy w czym chcemy się specjalizować :) . W szpitalu prawdopodobnie nie będzie  możliwości praktyki z osobami, z którymi w przyszłości chce Pan pracować, więc jeśli ma Pan możliwość odbywać praktyki w interesującym dla Pana obszarze to jak najbardziej zachęcam.
Również serdecznie pozdrawiam,

Maja Zarzycka

Konstancja Gromala-Wielek

Konstancja Gromala-Wielek

Hej, jesli masz możliwość to idz na praktyki ktore są ci najbliższe.

Psycholog to nie tylko szpital i gabinet.

A jesli masz już wybraną ścieżkę to nic nie stoi na przeszkodzie żeby zacząć działać.

Sylwia Szykowska

Sylwia Szykowska

Jeśli już wiesz, że sport to Twój kierunek, to ja bym nie odkładała go „na później” 😉 Praktyki są właśnie po to, żeby zobaczyć od kuchni, jak wygląda praca w interesującym Cię środowisku. A jeśli po drodze okaże się, że jednak bardziej ciągnie Cię do kliniki, tym lepiej. Będziesz wiedział to z doświadczenia, a nie z wyobrażeń 😊

Powodzenia,

Sylwia Szykowska

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry Macieju

 

Czy jesteś na specjalności sportowej czy klinicznej? Tak czy inaczej warto pogłębić w praktyce zaburzenia kliniczne i zachęcam do odbycia takich praktyk, gdyż one bardzo ubogacają nasze doświadczenia. Polecam szczególnie szpitalne oddziały psychiatryczne. To kopalnia wiedzy i doświadczenia. Tam również są pacjenci z niską samoceną, co też pomoże Tobie przełożyć to potem na pomaganie w środowisku sportowców. Powodzenia.

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Problemy z zatrudnieniem, lęk społeczny i zaburzenia emocjonalne po zakończeniu edukacji
Witam, chciałbym się wygadać i zasięgnąć pomocy, gdyż moja sytuacja jest strasznie beznadziejna. Moich ogólnych problemów ze sobą samym jest ogólnie więcej, ale nie chcę już się o tym rozpisywać , aby nie było za długo. Zacznę od tego, że jestem bezrobotny i chory prawdopodobnie na różne zaburzenia psychiczne. Te dwie rzeczy są w moim problemie mocno ze sobą powiązane. Zacznę od chorób. Jestem z natury introwertykiem, osobą aspołeczną, inną od wszystkich, mam wadę chodzenia (chodzę na palcach), mam zaburzenia tożsamości płciowej. Zadaję się najczęściej tylko z osobami, które znam od lat, a nowsze znajomości zdobyłem tylko przez te osoby, które znam od lat, dokładniej od czasu szkoły podstawowej. Przy nich byłem wyluzowany i odważny, ale kiedy ich nie było następowała zmiana o 180 stopni. Nadszedł ten czas, kiedy skończyliśmy podstawówkę i każdy poszedł w swoją stronę. Ja poszedłem do Technikum Elektrycznego, było to we Wrześniu 2020r. Na początku było całkiem względnie, aż po dwóch miesiącach zaczęliśmy naukę zdalną. Źle ją zniosłem, zachorowałem na nerwicę natręctw i zmuszanie się do robienia wielu rzeczy. W międzyczasie moja rodzina się rozsypała i po czasie zostałem w wielkim domu z moją mamą. Wszystkie “męskie” obowiązki spadły na mnie. Po jakimś czasie wróciłem do szkoły już na dobre, miałem natręctwa, robiłem wiele rzeczy, których się dzisiaj wstydzę. Wyszedłem z natręctw za pomocą księży (jestem bardzo wierzący), ale do ostatnich dni w technikum się nie zaklimatyzowałem i marzyłem, by już pracować natchniony praktykami szkolnymi, które nawet dobrze wspominam (jak bardzo się wtedy przeliczyłem). Technikum było dla mnie psychiczną tortura , najchętniej wymazałbym je z pamięci. Maturę zdałem bardzo dobrze, egzaminy zawodowe jeszcze lepiej, zrobiłem sobie nawet płatne specjalne uprawnienia elektryczne, myślałem, że będzie lepiej, ale nie jest. Po szkole z różnych powodów zaczęcie szukania pracy się przedłużało, tam, gdzie miałem praktyki szanse dostania pracy są nikłe. Szukałem pracy w swojej branży, ale jedyne co można w moim mieście w tej branży znaleźć to albo delegacje, albo tyranie po 10-12h, albo i to i to za marne pieniądze, a w wielu przypadkach znalezienie nawet takiej pracy to wyczyn. A wiele osób mówiło, jaki to ja mam świetny zawód i na brak pracy nie mogę narzekać, a w praktyce od września 2025r. jestem w Urzędzie Pracy zarejestrowany jako bezrobotny i to bez prawa nawet do zasiłku. Moje problemy społeczne stale się nasilają, wychodzę z domu tylko wtedy, kiedy muszę, wszędzie niemalże spotykam bodźce, które źle na mnie oddziałują. Przed wyjściem do ludzi, przed pójściem do pracy odczuwam paniczny strach, w moim mieście trudno o pracę (co chcąc nie chcąc wykorzystuję), byłem na wielu rozmowach o pracę, ale mam wrażenie, że to tylko strata czasu, a zdarzało się, że już mi “groziło” dostanie się gdzieś do pracy to reagowałem panicznym strachem i chciałem umrzeć, rozpłynąć się w powietrzu, zachorować, czy nawet czasem marzę, by ulec wypadkowi w jakiś lekki sposób, aby uzyskać rentę z tytułu niezdolności do pracy. Po szkole również ubiegałem się o przyjęcie do pracy w Policji, oczywiście ze względu wczesnego przejścia na emeryturę, ale poddałem się ze względu na opuszczenie tej swojej strefy komfortu i wyjścia do ludzi, a nawet na czas szkółki zamieszkania z innymi w jednym pokoju w koszarach na czas pół roku, co dla mnie byłoby psychicznym samobójstwem. “Wybawieniem” od tej Policji były testy psychologiczne, których oczywiście nie zaliczyłem, a teraz wiele osób pyta, co z tą policją, co z poprawianiem tych testów, a ja wewnętrznie na te pytania reaguję bardzo źle. Muszę też wspomnieć, że CV do różnych firm rozsyłam tylko dlatego, by nie mieć wyrzutów sumienia, a kiedy słyszę, że dzwoni telefon to wewnętrznie modlę się byle to nie w sprawie pracy. Od dłuższego czasu czuję bóle w plecach i poszedłem do lekarza tylko dlatego, żeby coś przykombinować, aby dostać rentę. Lekarka rodzinna wiedząc, że mam stany depresyjne wyczuła o co mi chodzi, ale dała mi skierowania na prześwietlenie i faktycznie wykryto nieprawidłowości. Czekam na rehabilitację, która będzie w Sierpniu, co dalej, to zobaczymy. Próbowałem pracy zdalnej, ale nawet i tam zaburzenia lękowe uniemożliwiły mi sprostać oczekiwaniom tej pracy i musiałem zrezygnować oczywiście mało co nie schodząc na zawał myśleć o tym. Usnułem sobie plan, żeby żyć z wynajmu mieszkań, bo mam już jedno po zmarłej bezdzietnej ciotce. Liczę, że na czysto bym z wynajmu dostał obecnie 1500zł, jakbym jakimś cudem kupił drugie mieszkanie to już 3000, czyli można z tego wyżyć. Nie potrzebuję wiele. Za trzecie stać byłoby mnie założyć jednoosobową działalność i odprowadzać podatki, ale to tylko plany. Najważniejsze moim zdaniem to stanąć na nogi. Ostatnio już “groziło” mi dostanie pracy to ze strachu spać nie mogłem. Dziękuję za przeczytanie tych wypocin, choć one nie oddają całego problemu.
Czy jako pełnoletnia uczennica mogę uzyskać darmową diagnozę ADHD i konsultacje psychologiczne?
Mam 18 lat, ale jeszcze uczęszczam do liceum. Idę właśnie do ostatniej klasy. Czy mimo mojej pełnoletności - jako uczennica - mogę skorzystać z darmowych konsultacji? Nie pracuję i nie mam pieniędzy, a nie chcę zobowiązywać do dodatkowych kosztów moich rodziców, oraz po prostu nie mam ochoty się im tłumaczyć z tego, że potrzebuję wrócić terapię. Wolę się gdzieś zapisać jeśli jest taka opcja i po prostu im powiedzieć że już się umówiłam. I moje pytanie tyczy również diagnozy na ADHD. Wiem że w żyjemy w czasach przepełnionych nadmiarem informacji, a na wyciągnięcie ręki mamy dość uzależniający rozpraszacz w formie telefonu. Jednak prośba żebym zapisanła się na diagnozę jest ze strony mojej terapeutki. Mama wyraźnie się nie zgodziła z jej opinią i nawet nie wróciła do tematu. Dlatego jak już mogę sama się umówić to póki nie zaczął się rok szkolny, chciałabym się podjąć diagnozy. Czy jest możliwość żebym nie płaciła tyle? Albo wcale?
Problemy z koleżanką w pracy: jak sobie radzić z jej mściwością?
Cześć, potrzebuję od Was pomocy i w ogóle jaką postawę przyjąć? Pracuje w jednym z większych urzędów. Mam dobry kontakt z wieloma pracownikami, nie jestem osobą konfliktową. Koleżanka z działu próbowała się ze mną bardzo zakumplować, ale to już nawet tak na stopie prywatnej, mimo różnicy wieku między nami. Miałyśmy bardzo dobrą relację. Pewnego dnia koleżanka narobiła syfu (nie chce wdawać się tu w szczegóły), ja o niczym nie wiedziałam. Mogła wylecieć z pracy. Byłam przesłuchiwana na drugi dzień przez komisję i w tej rozmowie moja postawa była bardzo neutralna. Nie powiedziałam na nią nic złego. Ona poszła na kilka dni na L4. Nie wiem czy poniosła jakieś konsekwencje, ale koniec końców sytuacja wygląda tak, że teraz mści się na mnie za to, że nie stanęłam w jej obronie. Nastawia pracowników przeciwko mnie, ucieka ode mnie, nie odzywa się nawet jeżeli chodzi o służbowe sprawy. Wstawia na fb jakieś posty o fałszywych ludziach (sądze, że to mnie dotyczy), obgaduje mnie. Jak wróciłam po urlopie do pracy to wszystkie moje segregatory i teczki na których pracuje były przełożone z półek na podłogę... Myślałam że to chwilowe, ale sytuacja ciągnie się już ok 3-4 miesiące. Próbowałam z nią rozmawiać sam na sam, ale ona nie wykazuje chęci rozmowy, unika mnie. Czasem są "spokojniejsze" dni, ale czasem to przybiera na sile. Przełożony zbagatelizował sprawę i powiedział "przejdzie jej", ale babka jest mściwa.
Lubię siebie i swój wizerunek, ale ludzie źle na mnie reagują. Nie chcę się zmieniać, co mam robić?
Dzień dobry! Zastanawia mnie dlaczego ludzie nie lubią mojego wyglądu. Mam specyficzny wygląd nosa, ogólnie twarzy oraz ubieram się niestandardowo, ale nie wulgarnie czy niechlujnie. Nie przeszkadza mi to wcale. Polubiłam swój nos, twarz i akceptuję swój wygląd. A ubiór jest taki jak kocham wyglądać. Mimo to często ludzie mówią mi uwagi na temat wyglądu, że coś niby jest nie tak z moim wyglądem, że ,,pewnie mam ciężko w życiu z takim wyglądem" i w ogóle. Poza tym jestem zawsze źle oceniana na początku. No może nie zawsze, ale w większości przypadków. A później jak ktoś mnie pozna to się grubo myli. Najgorsze w tym wszystkim jest, że ja wcale nie widzę brzydkiej osoby w sobie i nie chcę się zmieniać. Ale denerwuje mnie podejście innych. To nie jest tak, że nie mam znajomych. Mam, bardzo dobrych zresztą. Lecz przez to, że ludzie mnie traktują w ten sposób poważnie się zastanawiam czy nie zmienić czegoś w swoim wyglądzie. Co robić? Chcę być normalnie traktowana i akceptowana.
Czy w pracy po 7 latach można wypalić się zawodowo?
Czy w pracy po 7 latach można wypalić się zawodowo?
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.