Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak pogodzic rozwoj kariery psychologa z podrozowaniem i praca za granica bez poczucia straty czasu?

Dzień dobry, czuję się ostatnio trochę przytłoczona i odczuwam presję związaną z upływającym czasem. Mam 24 lata, studiuję psychologię i pracuję dorywczo. Obecnie rozpoczynam 5. rok studiów, które są moją pasją i z którymi wiążę swoją przyszłość zawodową. Na początku kariery nie mam bardzo wygórowanych oczekiwań – myślę, że mogłabym pracować w przedszkolu, szkole czy poradni. Docelowo chciałabym jednak ukończyć szkołę psychoterapii i pracować w gabinecie, również online. Jednocześnie mam w sobie drugą, równie ważną część. Uwielbiam podróżować, uczyć się języków i poznawać ludzi z innych krajów. Niedawno wzięłam udział w programie Erasmus i tylko utwierdziło mnie to w przekonaniu, że przebywanie w innym kraju oraz w międzynarodowym środowisku naprawdę sprawia mi ogromną radość. Dzięki temu odkryłam również wiele innych możliwości i pomysłów, które z czasem stały się moimi marzeniami. W tym roku spełniłam jedno z nich – zaczęłam podróżować autostopem. Dowiedziałam się również o innych możliwościach, takich jak wolontariaty, krótkie projekty Erasmus+ czy praca sezonowa za granicą. Poznając ludzi i słuchając o ich doświadczeniach, zaczęłam odczuwać ogromny żal do siebie, że nie zaczęłam robić takich rzeczy wcześniej. Od dawna chodziły mi po głowie praca sezonowa, możliwość zamieszkania za granicą czy podróżowanie autostopem, ale w moim najbliższym otoczeniu nie znałam nikogo, kto robiłby tego typu rzeczy. Wydawało mi się to bardzo odległym i trudnym do zrealizowania marzeniem. Teraz, kiedy rozpoczynam ostatni rok studiów i czeka mnie napisanie pracy magisterskiej, mam sporo wyrzutów sumienia, że mogłam wcześniej wykorzystywać czas między studiami na takie wyjazdy. Po studiach planuję aplikować na praktyki Erasmus+ i spróbować znaleźć za granicą pracę sezonową na dłuższy okres. Wiem jednak, że prawdopodobnie nie będzie ona związana z moim zawodem. W związku z tym bardzo boję się, że jeśli poświęcę trochę czasu na realizowanie swoich marzeń i podróżowanie kosztem rozwoju zawodowego, później będzie mi trudniej znaleźć pracę jako psycholog. Z jednej strony bardzo zależy mi na rozwoju w tym kierunku, a z drugiej czuję ogromną potrzebę poznawania świata, zdobywania doświadczeń i życia w innych krajach. Zastanawiam się więc, czy w ogóle możliwe jest połączenie tych dwóch ścieżek – rozwijania kariery w psychologii i jednoczesnego podróżowania, pracy za granicą oraz zdobywania międzynarodowych doświadczeń? Czy warto pozwolić sobie na kilka lat bardziej „przygodnego” życia, czy lepiej już teraz skupić się przede wszystkim na budowaniu kariery zawodowej?
Marta Górecka

Marta Górecka

Pani Alicjo,
przede wszystkim gratuluję Pani odwagi do poznawania świata autostopem, doświadczania różnych kultur i ludzi. Dostrzegłam u Pani dużą dojrzałość i analityczne myślenie, a to bardzo ważne umiejętności. Zapewne też dobrze się Pani uczy bo dostała się Pani na Erasmusa. Na wszystko jest dobry czas i warto żyć tu i teraz. Pracować jako psycholog może Pani zawsze, poza tym praca i podróżowanie wcale się nie wykluczają. Warto na pewno się zastanowić nad tym czego Pani potrzebuje i co dla Pani będzie najlepsze. Może sobie Pani to rozpisać na kartce, różne warianty i podać plusy i minusy każdej decyzji. Poza tym jak podejmie Pani jedną decyzję i jak za jakiś czas stwierdzi Pani, że warto jednak wrócić do poprzedniego celu to zrobi to Pani i też będzie dobrze, każda z podjętych decyzji będzie odwracalna. Jest Pani bardzo młodą osobą, warto po prostu doświadczać i sprawdzać się w różnych sytuacjach żeby dowiedzieć się tego co jest dla Pani najlepsze. Życzę dobrego czasu dla Pani zawodowo i prywatnie:)
Pozdrawiam serdecznie,Marta Górecka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Pani Alicjo, 

obawy są całkowicie naturalne, jednak wiek 24 lat to idealny moment na eksplorację i absolutnie nie spóźniła się Pani z realizacją swoich pasji. Łączenie psychologii ze wskazanym stylem życia jest jak najbardziej możliwe, szczególnie poprzez praktyki Erasmus+, wolontariaty medyczne, a docelowo pracę psychoterapeuty w formacie online. Krótka przerwa lub przeznaczenie najbliższych lat na podróże i zdobywanie doświadczeń życiowych za granicą nie przekreśli Pani szans zawodowych, a wręcz przeciwnie – bardzo wzbogaci Pani warsztat, dojrzałość emocjonalną i empatię w pracy z pacjentem. Warto dać sobie przyzwolenie na ten czas przygody, ponieważ dojrzałość psychologiczna buduje się na realnych doświadczeniach, a stabilną karierę zawodową w tym obszarze można z sukcesem rozwijać przez całe życie.

Powodzenia!

Bożena Nagórska

Kamila Grobelna

Kamila Grobelna

Dzień dobry, 

 

Masz dopiero 24 lata i naprawdę nie jesteś spóźniona — wręcz przeciwnie, właśnie odkrywasz, czego chcesz od życia. To, że przez kilka lat będziesz podróżować, pracować za granicą czy poznawać inne kultury, nie oznacza, że rezygnujesz z psychologii — te doświadczenia mogą Cię wręcz wzbogacić jako przyszłą terapeutkę. Nie musisz teraz wybierać między karierą a życiem, bo wiele rzeczy zawodowych możesz nadrobić później, a czasu i okazji na spontaniczne podróże nie zawsze będzie tyle samo. Zamiast myśleć „zmarnowałam wcześniejsze lata”, spróbuj potraktować to jako moment, w którym wreszcie znalazłaś swoją drogę i możesz świadomie z niej korzystać. Ja dałabym sobie kilka lat na podróże i doświadczenia, jednocześnie robiąc małe kroki w psychologii — dzięki temu nie będziesz miała poczucia, że poświęciłaś młodość albo marzenia w imię kariery.

 

Pozdrawiam, psycholog Kamila Grobelna

Agnieszka Buczma

Agnieszka Buczma

Dzień dobry,


czytając Pani wiadomość, pomyślałam, że są w niej dwie bardzo żywe i ważne części Pani świata. Jedna chce zostać psycholożką, rozwijać się, zdobywać doświadczenie i z czasem pracować psychoterapeutycznie. Druga chce jechać, poznawać ludzi, języki, inne kraje i sprawdzać, jak jeszcze może wyglądać życie.

 

I mam wrażenie, że największe napięcie pojawia się nie dlatego, że którejś z tych dróg Pani nie chce, ale dlatego, że próbuje Pani zdecydować, która z nich jest tą „właściwą”.

 

Zatrzymało mnie też zdanie o żalu, że nie zaczęła Pani wcześniej. Ma Pani 24 lata, a już patrzy Pani na część swojego życia jak na czas, który należało wykorzystać inaczej. Jednocześnie patrzy Pani w przyszłość i obawia się, że jeśli teraz da sobie Pani czas na podróże, za chwilę może być za późno na rozwój zawodowy.

W takim ustawieniu bardzo łatwo znaleźć się pomiędzy dwoma „za późno”: tym, które już minęło, i tym, które dopiero może nadejść.

 

A przecież jest jeszcze teraz.

Być może więc pytanie nie brzmi: „podróże czy psychologia?”, ale: jak chcę ułożyć najbliższe kilka lat, żeby żadnej z tych ważnych części siebie nie zgubić?

 

Nie wszystko musi rozwijać się jednocześnie i w tym samym tempie. Można przez jakiś czas mocniej inwestować w jedną część życia, nie rezygnując z drugiej. Co więcej, doświadczenia zdobywane za granicą — życie w innej kulturze, język, relacje z ludźmi, samodzielność czy spotkanie z innymi sposobami patrzenia na świat — nie muszą być „przerwą” w drodze do zawodu psychologa. Mogą stać się częścią osoby, która kiedyś usiądzie naprzeciwko swojego klienta.

 

Zamiast więc pytać siebie wyłącznie: „co powinnam teraz zrobić?”, spróbowałabym jeszcze innych pytań:

 

Gdybym nie bała się, że jestem spóźniona — czego naprawdę chciałabym teraz doświadczyć?

I czego potrzebuję, żeby za kilka lat nie mieć poczucia, że w pogoni za właściwie zbudowanym CV zostawiłam gdzieś ważną część siebie?

 

Być może nie musi Pani wybierać między budowaniem swojej przyszłości a życiem, którego jest Pani ciekawa. Być może jedno i drugie właśnie tę przyszłość tworzy.

 

Z serdecznością,
Agnieszka Buczma

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry Pani Alicjo

 

  Gratuluje planów, odwagi i pracowitości. Jak najbardziej jest możliwe połączenie dwóch ścieżek. Praca online daje szerokie możliwości. Może Pani podróżować i pracować za granicami kraju, jednak proszę pamiętać, że pracodawca często chce wiedzieć o  kandydacie coś więcej, również o jego doświadczeniu zawodowym. Znam osoby, które po obronie zrobiły sobie prezent, podróżując dwa miesiące po Azji (psychologowie). Wzbudzanie w sobie żalu, że nie zrobiło się czegoś wcześniej, nie jest dobrą drogą. Każdy z nas ma inną drogę i inny czas. Doświadczenie, jakie Pani zdobędzie za granicami kraju, będzie bezcenne. Ciekawość świata mas kształtuje i daje świeże spojrzenie na życie. Dlaczego nie wykorzystać tego czasu, kiedy ma Pani taką możliwość, a za kilka lat zacząć pracować z pacjentami? Każde doświadczenie jest cenne. Wszystkiego dobrego życzę. 

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Pani Alicjo, 

 

Mam wrażenie, że nie musi Pani wybierać między karierą a życiem. Można rozwijać się zawodowo i jednocześnie pozwolić sobie na doświadczenia, które są dla Pani ważne. Ma Pani 24 lata, a nie „za późno”. To, że dopiero teraz odkryła Pani, jak bardzo cieszą Panią podróże i życie międzynarodowe, nie oznacza, że coś Pani straciła. Zamiast żałować wcześniejszego czasu, warto potraktować tę wiedzę jako informację o tym, jakiego życia naprawdę Pani chce. Nie każda aktywność musi być bezpośrednio związana z przyszłym CV. Podróże, praca za granicą czy poznawanie innych kultur również mogą stać się częścią Pani osobistego i zawodowego rozwoju.

Może warto nie pytać: „kariera czy podróże?”, tylko: „jak mogę w najbliższych latach połączyć jedno z drugim?”
oraz „Czego bardziej będę żałowała za 10 lat, że zrobiłam sobie przerwę od kariery, czy że nie spróbowałam życia, o którym marzyłam?”

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Dzień dobry, Pani Alicjo

Rozumiem Pani obawy, jednak 24 lata to wciąż bardzo dobry moment na poszukiwanie własnej drogi i realizację marzeń. Zdobywanie doświadczeń poprzez podróże, poznawanie ludzi i różnych kultur może być równie wartościowym źródłem rozwoju jak formalna edukacj, z opisu wynika, że ma Pani dużą ciekawość świata, odwagę i otwartość na nowe doświadczenia. Są to cechy, które mogą okazać się niezwykle cenne również w przyszłej pracy psychologa. Warto pamiętać, że rozwój zawodowy nie przebiega według jednego, określonego scenariusza, a życiowe doświadczenia często stają się ważnym zasobem w pracy z drugim człowiekiem. Życzę Pani odwagi w podejmowaniu decyzji zgodnych z własnymi potrzebami i wartościami.

Serdecznie pozdrawiam,
Wiktoria, psycholog


Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry Pani Alicjo. Myślę, że nie musi Pani wybierać między rozwojem zawodowym a realizowaniem marzeń. To, że po studiach poświęci Pani kilka miesięcy czy nawet dłuższy czas na wyjazdy, praktyki zagraniczne lub pracę sezonową, nie przekreśla późniejszej kariery psychologa.

Warto też uważać na myślenie „powinnam była zacząć wcześniej”. Wtedy podejmowała Pani decyzje na podstawie możliwości i wiedzy, które Pani miała. Dzisiaj wie Pani o sobie więcej i może wykorzystać to przy planowaniu kolejnych lat.

Co więcej, doświadczenia międzynarodowe, znajomość języków, samodzielność i kontakt z osobami z różnych kultur mogą być wartościowe również w przyszłej pracy psychologa. Nie każdy etap życia musi bezpośrednio wzmacniać CV, żeby miał znaczenie dla naszego rozwoju.

Spróbowałabym więc nie patrzeć na najbliższe lata w kategoriach „kariera albo życie”, lecz zastanowić się, jak zachować przestrzeń na jedno i drugie. Ma Pani 24 lata i naprawdę nie musi Pani już teraz realizować całego planu zawodowego. Można budować swoją drogę stopniowo, jednocześnie pozwalając sobie na doświadczenia, które są dla Pani ważne.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Mam wrażenie, że największą presję wywołuje tutaj nie sam wybór między karierą a podróżami, ale przekonanie, że w wieku 24 lat trzeba już wybrać jedną ścieżkę i konsekwentnie nią podążać. Tymczasem naprawdę nie musi tak być.

Kończysz studia, masz konkretny kierunek zawodowy, a jednocześnie odkryłaś coś, co daje Ci dużo satysfakcji. To nie jest „marnowanie czasu”. Możesz potraktować najbliższe lata jako etap zbierania doświadczeń, a nie ostateczne decydowanie o całym swoim życiu.

Warto też zauważyć, że doświadczenia zagraniczne nie muszą być przeciwieństwem rozwoju zawodowego. Języki, kontakt z ludźmi z różnych kultur, samodzielność czy funkcjonowanie poza własnym środowiskiem mogą być później wartościowe również w pracy psychologa. Oczywiście długa przerwa od pracy w zawodzie może mieć swoje konsekwencje, ale nie oznacza automatycznie, że po powrocie nie będziesz mogła zbudować kariery.

Nie musisz też wybierać między „kilkoma latami podróży” a „kilkoma latami kariery”. Możesz szukać rozwiązań pośrednich: rozpocząć pracę w Polsce, a jednocześnie korzystać z krótszych wyjazdów, Erasmus+, wolontariatów czy pracy sezonowej. Możesz też ustalić sobie konkretny okres, np. rok po studiach, podczas którego świadomie dajesz sobie więcej przestrzeni na podróżowanie, a później wracasz do intensywniejszego rozwoju zawodowego.

Najważniejsze jest chyba to, żeby nie podejmować decyzji wyłącznie z poczucia winy, że „powinnam była zacząć wcześniej”. Nie cofniesz czasu, ale możesz zdecydować, co zrobisz z tym odkryciem teraz. 24 lata to naprawdę nie jest moment, w którym zamykają się możliwości.

I być może zamiast pytać „którą drogę mam wybrać?”, warto zapytać: „jak mogę zbudować życie, w którym będzie miejsce na obie?”. To wydaje się znacznie bliższe temu, czego faktycznie chcesz.

~ Jagoda Jek, psycholożka

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Boję się podejmowania decyzji, boję się przyszłości. Rzutuje to na moje szczęście, na lęk przed rzuceniem pracy.
Dzień dobry, Czuję się zagubiona i mam duże problemy w podejmowaniu decyzji. Wszystkiego się boję, przyszłości. W tym roku skończyłam mgr. Mam bardzo fajną pracę w zawodzie, ale jestem w mieście ponad 250 km od rodziny totalnie sama bez znajomych, tylko praca. Do końca lutego mam umowę najmu i zastanawiam się, czy się nie zwolnić i nie poszukać nowej pracy bliżej bliskich, ale boję się, że z niej nie będę zadowolona, że będę mniej zarabiać, że wcale nie będę tam szczęśliwsza. Ogólnie miałam w planach już po skończeniu studiów się wyprowadzić, tylko że jest już listopad, a ja od lipca boję się rozczarować szefową, która jest zawsze ze mnie zadowolona. Nie wiem, co mam zrobić ze swoim życiem. Zaczęły do mnie dochodzić myśli, że to nie problem w miejscu, ale we mnie, że nie jestem szczęśliwa, chociaż mam wszystko, co potrzebne. Lepiej, żeby mnie nie było, skoro nie umiem podjąć głupiej decyzji.
Trudności z nauką- z pamięcią, a później powtórką. Techniki poprawiające sposób nauki nie działają.
Coś u mnie jest za krótki czas pamiętania tego, czego sie uczę a potem jest problem z przetwarzaniem tej informacji no, bo za szybko ucieka z pamięci i nie ma z czego przetwarzać ,po prostu za szybko tracę informacje, jakby w pamięci tej roboczej czy krótkotrwałej ,czy można coś poprawić, by lepiej się uczyć ? W ogóle czy możliwe jest przyspieszenie nauki czy jednak musi ona odbywać się w swoim rytmie i możliwościach mózgu, intelektu ,bo dużo jest materiałów o przyspieszonej nauce, ale są one nieskuteczne, bądź naciąganiem na jakieś kursy. Jak jest naprawdę?
Po stracie mamy i pracy nie potrafię funkcjonować. Moje definicje przestały istnieć i nie wiem, gdzie i kim tak naprawdę jestem.
Chciałam w życiu tylko coś znaczyć! Mam ponad 30 lat, męża i 4 letnie dziecko. Ciążę spędziłam na l4, po urodzeniu dziecka rozwiązano ze mną umowę o pracę, więc nie pracuję w zasadzie od prawie 5 lat. Miałam pracę którą uwielbiałam, która pomogła przetrwać mi najgorszy czas w życiu (poważna choroba i śmierć mamy), niestety firmę zamknięto, ludzi zwolniono ( to było jeszcze przed ciążą). Obecnie otrzymałam diagnozę depresji, fobii społecznej i problemów z zaaklimatyzowaniem się w sytuacji dla mnie trudnych. Czuję, że nic w życiu nie znaczę, czuję jakbym przegrała własne życie. Nie potrafię znaleźć pracy, bo wiem (z góry zakładam), że sobie z niczym nie poradzę. WIEM, że będę wytykana palcami przez pracowników, mam wrażenie, że odniosę porażkę już w pierwszej godzinie. Mam takie poczucie, że wraz z mamy śmiercią, a potem stratą pracy straciłam wszystko co mnie definiowało. Mama była jedyną osobą, która we mnie bezgranicznie wierzyła, która mnie doceniała, która mnie wspierała nawet wtedy, kiedy inni stawiali na mnie krzyżyk! ( a stawiali wszyscy, od nauczycieli przez koleżanki po rodzinę). W pracy wypracowałam sobie pozycję, może nie kierownika, ale pracownika, do którego po pomoc i poradę przychodzili wieloletni pracownicy, do której prezes osobiście przychodził i zlecał zadania, które wymagały bardzo dużego zaangażowania, dokładności i umiejętności. Dziś... jedyne co potrafię to posprzątać i ugotować obiad! Tak bardzo chciałabym coś znowu znaczyć! Zaimponować sobie samej, a boję się podjąć pracę, bo przecież jestem nikim!!
Jak przekształcić osobiste doświadczenia z nękania w atut zawodowy jako psycholog?
W dzieciństwie byłam nękana przez rówieśników, co odbiło się na moim zdrowiu psychicznym, wywołując silny lęk wobec ludzi, utrudniający życie społeczne oraz niską samoocenę. Od kilku miesięcy uczęszczam na własną terapię, brałam również leki, podjęłam naukę w szkole wyższej na kierunku psychologia. Bardzo chciałabym pracować jako psycholog, jednak obawiam się, że moje osobiste doświadczenia i wynikające z nich zniekształcenia mogą utrudnić moje funkcjonowanie jako specjalisty, wpłynąć na relacje z potencjalnymi pacjentami. Co mogę zrobić, aby umożliwić sobie pracę w charakterze psychologa, tak aby moje przejścia nie zaprzepaściły szansy na spełnienie swoich ambicji zawodowych?
Jak radzić sobie z wstydem, niską samooceną i prokrastynacją podczas pisania pracy magisterskiej?
Czuję w sobie ogromny wstyd, co sprawia, że trudno mi dzielić się swoimi myślami i uczuciami, zwłaszcza tymi, które wydają się niewygodne. Biorę do siebie słowa innych ludzi, nawet gdy nie odnoszą się bezpośrednio do mnie, a jedynie opowiadają o negatywnych cechach. Zastanawiam się wtedy, czy nie mam w sobie podobnych wad. Czuję też ogromny chaos decyzyjny i lęk. Moja samoocena jest bardzo zależna od czynników zewnętrznych i bardzo niestabilna. Obecnie przeżywam trudny okres w swoim życiu, ponieważ piszę pracę magisterską i zmagam się z prokrastynacją. Staram się być dla siebie łagodniejszy i obiecałem sobie, że nie będę zarywał nocek. To dla mnie ważne, aby dbać o siebie w tym wymagającym czasie, ale nie zawsze wiem jak to robić. Staram się odkrywać, jakie mam potrzeby w dodatku myślę o zapisaniu się na terapię, żeby mieć przestrzeń do pracy nad tymi tatami.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!