📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach
Alkoholizm wysokofunkcjonujący (HFA), to specyficzna forma uzależnienia od alkoholu. Osoba dotknięta tym problemem sprawia wrażenie, że normalnie funkcjonuje w życiu zawodowym i osobistym. Osoby z HFA często osiągają sukcesy w pracy, utrzymują stabilne relacje i aktywnie uczestniczą w życiu społecznym. To sprawia, że problem alkoholowy jest trudny do rozpoznania zarówno dla nich samych, jak i dla otoczenia. W przeciwieństwie do stereotypowego obrazu osoby uzależnionej, osoby z HFA rzadko doświadczają oczywistych konsekwencji picia, takich jak utrata pracy czy problemy finansowe – przynajmniej na wczesnym etapie rozwoju uzależnienia.
Mechanizm powstawania alkoholizmu wysokofunkcyjnego jest złożony i wielowymiarowy. Często wiąże się z przewlekłym stresem, presją społeczną oraz błędnym przekonaniem, że alkohol pomaga w radzeniu sobie z trudnymi emocjami i obowiązkami. Osoby te mogą odczuwać silną potrzebę kontroli, co paradoksalnie prowadzi do utraty kontroli nad ilością spożywanego alkoholu. Częste sięganie po alkohol w celu zredukowania stresu i poprawy nastroju prowadzi do rozwoju tolerancji, a w konsekwencji – do uzależnienia. Jak podaje Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA), mechanizmy uzależnienia mogą rozwijać się podstępnie, a wczesne rozpoznanie problemu jest kluczowe dla skutecznego leczenia.
Rozpoznanie alkoholizmu wysokofunkcjonującego bywa trudne, ale jest możliwe. Warto zwrócić uwagę na subtelne sygnały, które mogą świadczyć o problemie. Obserwacja zachowań własnych lub bliskich osób może pomóc w rozpoznaniu uzależnienia.
Zwróć uwagę na następujące symptomy:
Picie w samotności: Regularne spożywanie alkoholu w samotności, nawet jeśli w towarzystwie dana osoba pije umiarkowanie.
Usprawiedliwianie picia: Częste znajdowanie wymówek, aby się napić, np. „muszę się zrelaksować po ciężkim dniu” lub „zasłużyłem na drinka”.
Picie mimo braku ochoty: Spożywanie alkoholu, nawet gdy nie odczuwa się na to ochoty, ale pojawia się wewnętrzny przymus.
Ukrywanie ilości spożywanego alkoholu: Zatajanie przed bliskimi faktycznej ilości wypijanego alkoholu.
Wzrost tolerancji na alkohol: Potrzeba spożywania coraz większych ilości alkoholu, aby osiągnąć ten sam efekt.
Objawy odstawienne: Doświadczanie nieprzyjemnych objawów odstawiennych, takich jak drżenie rąk, nadmierne pocenie się, niepokój lub bezsenność, po próbie zaprzestania picia.
Picie w sytuacjach ryzykownych: Spożywanie alkoholu przed prowadzeniem pojazdu lub w innych sytuacjach, które mogą zagrażać bezpieczeństwu.
Ignorowanie negatywnych konsekwencji: Bagatelizowanie negatywnych konsekwencji picia, takich jak konflikty w relacjach, problemy zdrowotne czy pogorszenie samopoczucia.
Poczucie winy lub wstydu: Odczuwanie poczucia winy lub wstydu z powodu nadużywania alkoholu.
Jeśli rozpoznajesz u siebie lub u bliskiej osoby objawy wysokofunkcjonującego, nie lekceważ ich. Im szybciej podejmiesz odpowiednie kroki, tym większa szansa na powrót do zdrowia i odzyskanie kontroli nad swoim życiem. Istnieje wiele strategii, które mogą pomóc w radzeniu sobie z tym problemem.
Samoobserwacja i dziennik picia: Rozpocznij od uważnego monitorowania swojego spożycia alkoholu. Prowadź dziennik, w którym zapisujesz, kiedy pijesz, ile pijesz i jakie emocje towarzyszą Ci przed i po spożyciu alkoholu. To pomoże Ci zidentyfikować wzorce i czynniki wyzwalające.
Ustalenie limitów: Określ konkretne limity spożycia alkoholu i staraj się ich konsekwentnie przestrzegać. Możesz zacząć od stopniowego ograniczania ilości wypijanego alkoholu lub od wyznaczenia dni całkowitej abstynencji.
Znalezienie alternatywnych sposobów radzenia sobie ze stresem: Zamiast sięgać po alkohol w sytuacjach stresowych, wypróbuj inne, zdrowsze metody radzenia sobie ze stresem. Może to być aktywność fizyczna, medytacja, joga, czytanie książek, spędzanie czasu na łonie natury lub rozmowa z bliską osobą.
Budowanie wsparcia społecznego: Otaczaj się osobami, które Cię wspierają i rozumieją. Unikaj sytuacji i środowisk, w których jesteś narażony na pokusę picia.
Psychoterapia poznawczo-behawioralna (CBT): Psychoterapia CBT jest skuteczną metodą leczenia uzależnień. Pomaga zidentyfikować i zmienić negatywne myśli i zachowania, które prowadzą do nadużywania alkoholu. Terapeuta CBT może pomóc Ci w opracowaniu strategii radzenia sobie z głodem alkoholowym, stresem i innymi czynnikami wyzwalającymi.
Terapia akceptacji i zaangażowania (ACT): ACT pomaga zaakceptować trudne emocje i myśli, zamiast z nimi walczyć. Uczy również, jak skupić się na wartościach i celach życiowych, co może pomóc w odzyskaniu kontroli nad swoim życiem i skierowaniu energii na konstruktywne działania.
Jeśli pomimo podjętych prób samodzielnego radzenia sobie z problemem nie obserwujesz poprawy, lub jeśli doświadczasz nasilonych objawów odstawiennych, koniecznie skonsultuj się z lekarzem lub certyfikowanym psychoterapeutą uzależnień. Profesjonalna pomoc jest szczególnie wskazana, gdy:
Doświadczasz silnych objawów odstawiennych, takich jak majaczenie alkoholowe (delirium tremens).
Nie jesteś w stanie kontrolować swojego spożycia alkoholu pomimo szczerych chęci.
Nadużywanie alkoholu negatywnie wpływa na Twoje relacje z bliskimi, wydajność w pracy lub ogólny stan zdrowia.
Pojawiają się myśli samobójcze lub autoagresywne.
Pamiętaj, że uzależnienie od alkoholu to choroba, a nie przejaw słabości charakteru. Nie wstydź się szukać pomocy. Wczesne rozpoznanie i podjęcie leczenia może zapobiec poważnym konsekwencjom zdrowotnym, społecznym i zawodowym. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), wczesna interwencja znacząco zwiększa szanse na skuteczne wyjście z uzależnienia.
*Treść ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji ze specjalistą. W przypadku problemów ze zdrowiem psychicznym lub uzależnieniem, skonsultuj się z lekarzem lub psychoterapeutą.*
Przedstawiamy wyselekcjonowaną grupę doświadczonych psychologów i psychoterapeutów, którzy specjalizują się w pracy z osobami zmagającymi się z uzależnieniem od alkoholu. Eksperci stosują sprawdzone metody terapeutyczne, aby skutecznie wspierać pacjentów w procesie leczenia.
Najtrudniejsze to zacząć szukać. Gratulujemy! Sprawdź naszego Bloga, a także Forum Psychologiczne! Znajdziesz tam merytoryczne artykuły, odpowiedzi Specjalistów_ek, praktyczne przykłady i wskazówki oraz wiele inspiracji.





Co mam robić? Jestem z partnerem 2 lata. Między nami było różnie. Zaręczyliśmy się kilka miesięcy temu,ale jest coraz gorzej z naszą relacją. Ja mam zdiagnozowane zaburzenia lękowe i stany depresyjne,a narzeczony nie jest zdiagnozowany. Ma problem z alkoholem tak samo jak jego rodzina. Boli mnie to,że za każdym razem podczas spotkań muszę się nim zajmować,ogarniać.Mówiłam mu o tym. Obiecał,że to się zmieni. Nic się nie zmieniło. On obiecuje mi wiele rzeczy i za wszystko mnie przeprasza,a ja chcę po prostu zobaczyć,że się zmienia i zależy mu,a nie tylko tak mówi. Powiedziałam mu też o tym,a on za każdym razem gdy próbuję powiedzieć coś,wytłumaczyć jak się czuję,on zamyka się w sobie i nie ma z nim żadnego kontaktu. Sam przyznał,że łatwiej mu pisać i tak też robi,jak np się kłócimy. Bardzo go kocham,ale nasza komunikacja staję się coraz bardziej uboga. Doszło raz nawet do rękoczynu,bo przez przypadek zobaczyłam w jego telefonie grupę że znajomymi,gdzie wstawiali nagle zdjęcia kobiet. Oburzyłam się wtedy(mam traumę,mój były jak dowiedziałam się że ma tindera to mnie uderzył),więc powiedziałam narzeczonemu żeby to usunął. Skłamał,ale nie usunął. Wtedy wyrwałam mu telefon i sama to zrobiłam. On mi wtedy zrobił siniaki,a ja jemu. Od tamtej pory nie chce mi dać telefonu(mimo,że mój może wziąć) I mówi mi,że nie ma zaufania do mnie przez tą sytuację. Doskonale wie,że mnie to boli,płakałam po tej sytuacji połowę nocy w łazience. Ostatnio się głodzę,uważam się za nieatrakcyjną. Jego rodzina twierdzi,że przesadzam,ale ja widziałam każdego z nich pijanego prawie do nieprzytomności. Boli mnie to bardzo i wiem,że decyzja o rozstaniu lub próbie naprawienia sytuacji spoczywa na mnie i na nim,ale chciałbym otrzymać jakąś radę i możliwe opcję. Dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie :)
Jak mam poradzić sobie z alkoholizmem w rodzinie? Moja mama i brat są uzależnieni, ostatnio zostali aresztowani i będą sądzeni za kilka paragrafów, grozi im do 8 lat więzienia, są oskarżeni o napaść na funkcjonariusza publicznego, oszustwo, pobicie i znęcanie się psychiczne i fizyczne. Ja mam 17 lat, mam dość tego wszystkiego po prostu...nie mieszkam u siebie w domu, mieszkam u znajomego księdza (jestem w Oazie) a o całej sytuacji dowiedziałem się od policji. I jak mam sobie tak psychicznie z tym poradzić, bo jest bardzo ciężko...?
Dzień dobry, Mam na imię Marta i mam 34 lata. Od 11 lat jestem w szczęśliwym małżeństwie, którego owocem jest nasz 9-letni syn. Męża znam, od kiedy miałam 16 lat. Od kiedy pamiętam, był moim przyjacielem, towarzyszył mi i wspierał. Pomimo tego, że stworzyłam swoją rodzinę, nie potrafię odciąć się od mojego domu rodzinnego, dlatego postanowiłam napisać i proszę o poradę. Mój ojciec, od kiedy pamiętam nadużywał alkoholu. Na przestrzeni wielu lat bardzo się rozpił i choć wiele lat starałam się, to nigdy nie byłam w stanie mu pomóc wyjść z nałogu. Gdy byłam nastolatką, w domu rodzinnym działy się bardzo złe rzeczy. Ojciec szalał, pił i bił mamę, były ciągłe awantury. Mama również w pewnym czasie miała kochanka, więc wraz z młodszą siostra miałyśmy piekło na ziemi. Ojciec szalał potwornie, wiecznie pijany rozbijał i niszczył wszystkie rzeczy w domu, biegał z nożem w ręku krzycząc, że się będzie ciął. Biegał z nożem i groził, że się zabije, a wychodząc z domu mówił, że się powiesi. Pamiętam, jak każdego popołudnia, były wieczne okropne krzyki, a w nocy byłyśmy z siostrą wybudzane podczas awantur. Próbowałyśmy interweniować wiele razy, ponieważ tato dusił mamę. Takich sytuacji było bardzo dużo i trwało to wiele lat, a spokoju doznałam wtedy, jak się wyprowadziłam, mając 22 lata. W końcu mogłam spać cale noce. Mój spokój długo nie trwał, ponieważ tak naprawdę od zawsze, pomimo, że tam nie mieszkałam, uczestniczyłam we wszystkich awanturach rodzinnych. Mama od zawsze informowała mnie, co się dzieje w domu, dzwoniła i opowiadała, co ojciec wyczynia, kiedy się napił i co zrobił. Po jej tonie głosu przez telefon jestem w stanie wyczuć co się z nią dzieje. Mama jest oczywiście współuzależniona i wszystkie swoje emocje przenosiła na mnie i na siostrę. Przez wiele lat pomimo tego, co się działo, uczestniczyłam np. w świętach Bożego Narodzenia i przyjeżdżałam, chociaż każdy przyjazd do domu rodzinnego wiązał się z wielkim bólem, ponieważ podczas każdej wigilii ojciec jest pijany, a jak przyjeżdżałam w zwykły dzień, nawet nie ma z kim rozmawiać, ponieważ ojciec spał pijany. Po każdych takich świętach w domu płakałam i musiałam się pozbierać psychicznie. Święta Bożego Narodzenia to dla mnie jedna z piękniejszych chwil w roku. W mojej rodzinie wraz z synem i mężem przygotowujemy się, mamy kalendarze adwentowe, dekoracje, roraty, choinka-to wszystko sprawia nam wielką radość, a potem…. Najpiękniejszy wieczór wigilijny zmienia się w mój koszmar. Ojcu nie zależy na żadnych kontaktach: nie odwiedza mojego syna oraz nas w ogóle. Mogę powiedzieć, że nie mam z nim już żadnych relacji, nie potrafię z nim rozmawiać. Największym problemem jest dla mnie od jakiegoś czasu moja mama, która jako osoba współuzależniona kompletnie nie liczy się z moimi uczuciami. Dodam również, że miałam stany depresyjne w związku z powyższymi sytuacjami. Pomimo tego, że tworze z mężem i synem fajną rodzinę, oparta na szacunku i zwykłym życiu bez awantur załamałam się z powodu problemów w domu rodzinnym. Myślę, że moja depresja była kwestią czasu i jak ktoś wychodzi z takiego domu to prędzej czy później zachoruje na nerwice lub depresje. Po terapii, którą odbyłam kilka lat temu, zrozumiałam, że mama oraz ja jesteśmy współuzależnione i postanowiłam postawić granice, abym mogła żyć normalnie. Od wielu lat tłumacze mamie, że nie mogę już słuchać jej użalania się na jej straszne życie i już dawno poinformowałam ją, że to jest jej życie, ona jest dorosła i to jest jej wybór, że została z ojcem, ale ja już nie daje rady uczestniczyć w ich awanturach. Usłyszałam wtedy, że oni są moimi rodzicami i w sumie to mama nie wiedziała, że mnie to boli i że jestem aż tak słaba psychicznie. W związku z tym, że sytuacja w ogóle się nie zmieniła, od tego roku poinformowałam kilka miesięcy wcześniej mamę, że nie pojawię się na wigilii, ponieważ nie dam rady psychicznie już tego znieść. Ojciec poprzednie dwa lata w Wielkanoc był tak pijany, że przez dwa dni nie podniósł się z łóżka, więc nawet się tam nie pojawiliśmy. On nie wiedział, że są święta, ponieważ poza jego piciem jego nic nie interesuje. Mama od października zaczęła wydzwaniać i z wielkimi wyrzutami pytać mnie jak spędzę wigilie oraz czy wiem, że jest jej przykro, ponieważ ona jest moją mamą i ja tak bardzo ją ranię. Próbowałam wytłumaczyć jej, jakie są również moje uczucia i jak ja cierpię z powodu tak wyglądających świąt u nich, ale ją to kompletnie nie interesuje. Nie odbyło się oczywiście bez obrażania mnie i robienia ze mnie najgorszej. Mama opowiadała również swoim siostrom i babci, że to ja jestem najgorsza, bo ja nie mam ochoty podzielić się opłatkiem z rodzicami, więc nastawia rodzinę przeciwko mnie. Rodzina od wielu lat ma klapki na oczach i udaje, że nie widzi, jak ojciec pije, ponieważ każdy boi się zwrócić uwagę. Mama uważa, że przez cały rok będę słuchać o awanturach, a potem w wigilie będę udawać, że nic się nie stało i jesteśmy super rodziną, a tak po prostu nie jest. To spotkanie świąteczne to jest kłamstwo, moje udawanie, a jak widzę pijanego ojca przy stole, to oczywiście nie mogę zwrócić mu uwagi, a jeszcze muszę podzielić się z nim opłatkiem i złożyć życzenia. Mój mąż oraz mój syn również muszą przytulić się z brzydko pachnącym i ledwo stojącym na nogach dziadkiem, ponieważ tak trzeba, ponieważ się święta. W tym roku zaprosiłam mamę na święta do siebie - odmówiła, ponieważ jak napisała, bez taty nie przyjedzie. Na chwilę obecną straszy mnie, że nie pojawi się na komunii syna, skoro to ja zrobiłam się taka niedostępna i nie chce mieć kontaktu. Manipuluje moimi uczuciami na każdym kroku, najpierw mnie obraża, a potem dzwoni i udaje, że się nim nie stało. Ojciec mimo błagania nie podjął nigdy próby leczenia i wiem, że już z tego nie wyjdzie. Jestem już zmęczona moja współuzależnioną i toksyczną matką. Czuje, że nie chce mieć z nią powoli żadnego kontaktu. Moja mama i mój ojciec są od wielu lat moim problemem, w przeciwieństwo do rodziny, która sama stworzyłam. Rodzice zatruwają mi życie od 20-stu lat. Mama oczywiście używa argumentu miłosierdzia i mówi, że mam ojcu wybaczać jego zachowanie, bo to jest w końcu mój OJCIEC i na święta muszę pojawiać się w domu rodzinnym. Czy muszę uczestniczyć w wieczerzy wigilijnej wraz z moimi rodzicami? Nie wiem, czy w tym wypadku można zdrowo postawić granice. Czuje się bardzo zagubiona. Nie mam ochoty na żadne święta z moimi rodzicami i najchętniej uciekłabym za granicę na ten czas. Najzdrowiej byłoby dla mnie odciąć się ostatecznie i czuje, że tak to się niestety skończy, ponieważ zamiast bardziej skupić się na mężu i dziecku ja kręcę się jak satelita wokół ojca i matki, którzy nic nie robią, aby naprawić tę sytuację, a wręcz przeciwnie. Marta
Jak zachować się, kiedy mąż alkoholik przerywa abstynencję? Mąż czeka na wizytę u psychoterapeuty. Do tego czasu jest mu bardzo ciężko powstrzymać się od picia alkoholu. Chcę być dla niego wsparciem, ale jednocześnie dać mu poczucie, że nie ma we mnie przyzwolenia na jego picie. Dużo rozmawiamy i umówiliśmy się, że jeśli zapije, nie będzie tego przede mną ukrywał. Nie chcę, żeby zaczął pić po kryjomu. Jak zareagować, kiedy mówi, że nie wytrzyma dłużej i musi wypić, lub kiedy pijany przyznaje, że nie udało mu się utrzymać abstynencji?

Wychodząc naprzeciw potrzebom osób zmagających się z uzależnieniem od alkoholu, specjaliści oferują darmowe konsultacje. Rozumiemy, że kwestie finansowe mogą stanowić istotną barierę w podjęciu decyzji o rozpoczęciu terapii, dlatego chcemy ułatwić ten pierwszy, często najtrudniejszy krok.
Kiedy warto?
Gdy zauważasz u siebie lub bliskiej osoby utratę kontroli nad ilością spożywanego alkoholu;
Kiedy picie alkoholu zaczyna negatywnie wpływać na Twoje relacje rodzinne, pracę lub zdrowie;
Jeśli doświadczasz objawów abstynencyjnych przy próbie przerwania lub ograniczenia picia;
Gdy czujesz, że alkohol stał się sposobem na radzenie sobie ze stresem lub problemami życiowymi.
Potrzebujesz bezpłatnej pomocy?
Sprawdź dostępnych specjalistów i umów się na bezpłatną pierwszą konsultację już dziś!
Jeśli potrzebujesz natychmiastowego wsparcia, umów się do interwenta kryzysowego lub udaj się do pobliskiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej a także skorzystaj z:
Ogólnopolski Telefon Zaufania 800 199 990
Telefon Zaufania Uzależnień Stowarzyszenia Monar 228 236 531
Pomarańczowa Linia 801 140 068
Zrozumienie to pierwszy krok do poprawy. Przeczytaj inne, powiązane, merytoryczne artykuły które przygotowaliśmy dla Was wspólnie z naszymi Specjalistami_tkami.
Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA): [www.parpa.pl](www.parpa.pl)
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO): [www.who.int](www.who.int)
Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ): [www.nfz.gov.pl](www.nfz.gov.pl)
Zobacz, którzy specjaliści udostępniają bezpłatne konsultacje psychologiczne i łatwo umów pierwszą wizytę.
