
- Strona główna
- Forum
- inne, uzależnienia
- Czy psycholog może...
Czy psycholog może rozpoznać, że ktoś pali papierosy po zachowaniu i cechach charakteru?
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Osobiście nic mi nie przychodzi do głowy, poza zapachem charakterystycznym dla tytoniu, przesiąkniętych nim ubrań i skóry. Oczywiście osoba uzależniona musi co jakiś czas wychodzić na dymka, więc jeżeli to ukrywa, może czuć podenerwowanie i szukać wymówki do wyjścia. Nic innego nie przychodzi mi do głowy, może dlatego, że sam jestem osobą niepalącą.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Kamila Grobelna
Dzień dobry,
Samo zachowanie czy cechy charakteru nie pozwalają psychologowi wiarygodnie stwierdzić, że ktoś pali papierosy.
Psycholog może oczywiście zauważyć pewne zachowania związane z paleniem, takie jak potrzeba wychodzenia na papierosa, trudność z wytrzymaniem dłuższego czasu bez nikotyny czy określone sposoby radzenia sobie z napięciem, ale nie są one charakterystyczne wyłącznie dla palaczy. Nie istnieje również konkretny typ osobowości, po którym można rozpoznać osobę palącą, ponieważ palacze mogą bardzo różnić się temperamentem, sposobem funkcjonowania i cechami charakteru. Jeżeli ktoś próbuje ocenić palenie wyłącznie na podstawie zachowania, może więc łatwo pomylić uzależnienie od nikotyny z innymi sposobami regulowania emocji lub po prostu z indywidualnymi nawykami. Najpewniejszą informacją pozostaje po prostu deklaracja osoby albo obserwacja samego zachowania związanego z paleniem, a nie psychologiczna interpretacja jej osobowości.
Pozdrawiam, psycholog Kamila Grobelna
Oliwia Grzemba
Witam,
Pomijając aspekty typu zapach czy stan uzębienia, nieraz rzucają się w oczy impulsywność, tudzież problemy z regulacją emocji. Natomiast to jeszcze nie oznacza sięgania po papierosy - są ludzie, którzy np. zamiast tego piją alkohol w dużych ilościach. Jedno i drugie to używka, odbijająca się na zdrowiu. Inni będą np. odreagowywać na bliskich. Taka osoba powinna przede wszystkim szukać pomocy specjalisty. Im szybsza interwencja, tym większa szansa na regenerację układu nerwowego.
Pozdrawiam serdecznie,
Oliwia Grzemba,
psycholog
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
psycholog nie jest w stanie rozpoznać wyłącznie po zachowaniu lub cechach charakteru, że dana osoba pali papierosy. Może ewentualnie zaobserwować różne wzorce zachowań, które mogłyby sugerować uzależnienie od nikotyny, czy też innej substancji ale wtedy po prostu zapyta/zostanie to omówione. Na ogół pytanie o stosowanie różnego rodzaju używek pada ze strony psychologa na początku procesu diagnostycznego.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Czerniawska (Karkus) - psycholog, psychoterapeuta CBT
Jagoda Jek
Nie ma czegoś takiego jak charakterystyczny „psychologiczny wygląd palacza”, po którym psycholog mógłby rozpoznać, że ktoś pali papierosy.
Palenie może oczywiście wiązać się z pewnymi zachowaniami, np. potrzebą regularnego sięgania po nikotynę, rozdrażnieniem przy dłuższej przerwie czy planowaniem dnia pod kątem możliwości zapalenia. Nie są to jednak cechy osobowości i nie pozwalają stwierdzić, że ktoś jest palaczem.
Psycholog może dowiedzieć się o paleniu przede wszystkim z rozmowy, jeśli ma ono znaczenie dla funkcjonowania danej osoby. Nie ma zestawu zachowań typu „robi X, więc na pewno pali”.
Dlatego jeśli zastanawiasz się, czy psycholog „rozpozna” palenie bez tego, żebyś o nim powiedziała – nie ma wiarygodnego sposobu, żeby stwierdzić to na podstawie samego zachowania czy charakteru.
~ Jagoda Jek, psycholożka
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry, Pani Alicjo.
Nie ma wiarygodnego zestawu zachowań czy cech charakteru, po których psycholog mógłby rozpoznać, że ktoś pali papierosy. Palenie nie tworzy określonego typu osobowości i dwie osoby palące mogą funkcjonować zupełnie inaczej.
Psycholog może oczywiście zauważyć pewne zachowania związane z samym nawykiem np. potrzebę wychodzenia na przerwę, niepokój czy rozdrażnienie w sytuacji dłuższego braku możliwości zapalenia ale nawet takie obserwacje nie pozwalają stwierdzić: „ta osoba pali”.Jeśli pytanie wynika z obawy, że ktoś może rozpoznać u Pani palenie mimo że Pani o nim nie mówi, ciekawsze jest chyba: czego konkretnie obawia się Pani, że psycholog zauważy? I czy chodzi bardziej o sam fakt palenia, czy o reakcję, jaką mogłoby wywołać jego ujawnienie?
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Bożena Nagórska
Pani Alicjo,
psycholog nie jest w stanie na podstawie samych cech osobowości czy ogólnych zachowań jednoznacznie stwierdzić, że dana osoba pali papierosy. Nikotynizm nie przypisuje człowieka do konkretnego typu charakteru, choć w procesie terapeutycznym zauważalne mogą być powtarzalne mechanizmy, takie jak sięganie po papierosa w reakcji na silny stres, trudności z regulacją emocji czy obserwowalne objawy niepokoju przy braku możliwości zapalenia. Tego typu obserwacje służą jednak zrozumieniu indywidualnych strategii radzenia sobie ze stresem, a nie stawianiu arbitralnych diagnoz na podstawie samego nawyku.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Sylwia Skibińska
Dzień dobry Pani Alicjo. Nie ma konkretnych cech charakteru ani zachowań, po których psycholog może wiarygodnie rozpoznać, że dana osoba pali papierosy. Palenie nie wiąże się z jednym określonym typem osobowości.
Możemy zauważyć pewne zachowania, np. częste wychodzenie na przerwy czy sięganie po papierosa w sytuacji napięcia ale nadal są to jedynie wskazówki, a nie podstawa do stwierdzenia, że ktoś pali. Najbardziej wiarygodna pozostaje informacja uzyskana bezpośrednio od danej osoby.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Martyna Kryślak
Nie ma wiarygodnego zestawu cech osobowości czy zachowań, po których psycholog mógłby stwierdzić, że ktoś pali papierosy. Psycholog nie jest w stanie „rozpoznać palacza” na podstawie osobowości.
Można oczywiście zauważyć pewne zachowania związane z paleniem, np. potrzebę wychodzenia na przerwę, charakterystyczny zapach czy objawy związane z głodem nikotynowym, takie jak rozdrażnienie lub niepokój. Ale są one niespecyficzne i mogą mieć wiele innych przyczyn.
Co więcej, nawet jeśli ktoś jest bardziej impulsywny, potrzebuje częstszych przerw czy ma określony sposób radzenia sobie ze stresem, nie oznacza to, że pali. Takie wnioskowanie byłoby zwyczajnie obarczone dużym ryzykiem błędu.
Jeśli psycholog chce wiedzieć, czy pacjent pali, najprostszą i najbardziej rzetelną metodą jest po prostu zapytać o używanie nikotyny i innych substancji. Nie ma potrzeby „odgadywania” tego z zachowania.
Wiktoria Woldan
Dzień dobry,
Psycholog nie jest w stanie na podstawie cech charakteru, sposobu bycia czy pojedynczych zachowań wiarygodnie ocenić, czy ktoś pali papierosy. Nie istnieje określony „typ osobowości palacza”, a sięganie po nikotynę może wynikać z bardzo różnych powodów – od sposobu radzenia sobie ze stresem po wpływ środowiska czy utrwalony nawyk.
W praktyce psychologicznej najrzetelniejszym źródłem informacji na temat używania nikotyny pozostaje rozmowa z pacjentem. Obserwacje dotyczące napięcia, impulsywności czy sposobów regulacji emocji mogą być pomocne w zrozumieniu funkcji, jaką pełni palenie, ale nie pozwalają stwierdzić, czy dana osoba rzeczywiście pali.
Pozdrawiam serdecznie,
Wiktoria – psycholog.

Zobacz podobne
Przepraszam, że mój tekst będzie dosyć długi. Napisałam tak jak czuje.
Sytuacja wygląda tak. Mam dwie starsze siostry. Jedna ma rodzinę i ja też mam już swoją rodzinę. Przez lata najstarsza siostra (obecnie przed 40-stką) zarzekała się, że ona nikogo nie chce mieć przy swoim boku tzn.mężczyzny. Ponieważ boi się po doświadczeniach z dzieciństwa - jesteśmy DDA. Mimo że jesteśmy rodzeństwem to każda z nas ma zupełnie różne od siebie charaktery. Z tą najstarszą jest bardzo ciężko w jakikolwiek sposób się dogadać, zawsze tak było. Kiedy jedna z nas wyszła za mąż w domu rodzinnym zostałam ja i najstarsza siostra z mamą. Po kilku latach od ślubu naszej siostry, spotkało mnie szczęście, poznałam kogoś. Kiedy zaczęliśmy się spotykać, moja siostra bardzo mi zazdrościła, wręcz nie mogła znieść, że ja kogoś mam. Wciąż miała nadzieję, że mój związek prędzej czy później i tak się nie uda i nadal będzie mieszkać ze mną i z mamą.
Po dłuższym czasie zamieszkałam razem z moim partnerem no i później wzięliśmy ślub. Od tego czasu siostra jakby z desperacji zaczęła szukać kogoś na siłę. Wydaje się, jakby miała mocne postanowienie, by jako jedyna z rodzeństwa nie zostać singielką. Ma kolegę, w którym się zauroczyła czy może nawet zakochała. Pojawił się u niej też problem z piciem. Odkąd pamiętam ciągnęło ją do alkoholu, no i widze, że tak trafiła, że jej kolega też lubi wypić. Z tego co da się zauważyć jej to odpowiada. Wydaje mi się niestety, że chciałaby stworzyć z kimś takim związek. Dobrych znajomych, którzy nieszczególnie lubią pić, odrzuca. Twierdzi, że są za nudni. Zwierzyła mi się kiedyś, że jej kolega nie wykazuje chęci bycia z nią. Powiedział, że może być jedynie jego koleżanką, że on nie chce nic poważnego. Mówił to jej podobno już wielokrotnie. Wiem, że raz jej powiedział "My już jesteśmy razem", by później wrócić do pierwszej wersji kolega - koleżanka. Mimo tego spotyka się z nią i ją zwodzi. Może on po prostu potrzebuje jej towarzystwa tylko do picia, a ona jest na to podatna.
Siostra zaczęła coraz więcej pić i wraca do domu nad ranem. Kiedy my jako rodzina zwracamy jej uwagę, że tak nie można, ona krzyczy, że przecież jest dorosła. Tylko powinna liczyć się też z mamą, z którą nadal mieszka. Po czym mówi, że to rozumie i już nie będzie. Tylko nadal nic się nie zmienia z jej strony. Od zawsze ma ciężki charakter. Kiedyś zasugerowałam jej nawet wizytę np. u psychologa, jeśli sobie z czymś sama nie radzi. Stwierdziła, że ona tego nie potrzebuje. Martwię się o mamę, bo ciężko znosi to psychicznie. Moim zdaniem wystarczy, że kiedyś musiała znosić mojego ojca alkoholika i ja nie chcę, by teraz przechodziła znów przez ten sam nałóg. Siostra nie daje sobie pomóc, ona wszystko wie najlepiej.
Zauważam u siebie, że nie mogę znieść tej myśli, że mama jest w takiej beznadziejnej sytuacji, bardzo mnie to dotyka. Dużo znajomych osób mówi mi, że żeby coś się zmieniło, siostra sama musi tego chcieć,bo ja na siłę tego nie zrobię, choćbym chciała. Mimo że mam męża i swoje życie, żyje tą sytuacją. Czy powinnam odpuścić tak częste zadręczanie się tym i skupić się na swoim życiu czy próbować zmieniać kogoś ? Za wszystkie odpowiedzi z góry dziękuję. Pozdrawiam.

