Dzień dobry,
W Twojej wypowiedzi widać sporo napięcia i lęku dotyczącego przyszłości, co jest zupełnie zrozumiałe w sytuacji kończenia studiów, wchodzenia w nowy etap i ważnych decyzji. Obawy dotyczące rozwoju zawodowego, znalezienia praktyk i pracy, utrzymania się czy tego, jak dalej potoczy się związek są naturalne. Jednocześnie większość z tych scenariuszy dotyczy rzeczy, które jeszcze się nie wydarzyły i których na ten moment nie da się rozstrzygnąć.
Początek kariery zawodowej faktycznie może być trudniejszy niż w Polsce np. ze względu na język, mniejszą sieć kontaktów czy formalności związane z uznaniem kwalifikacji. Nie oznacza to jednak, że taka droga jest niemożliwa. Praktyki Erasmus + mogą być dobrym sposobem na sprawdzenie, jak czujesz się w Hiszpanii już nie jako studentka na wymianie, ale osoba próbująca funkcjonować tam zawodowo. Osobiście znam osoby, które wyjechały do Portugalii i znalazły tam dobre dla siebie miejsca na praktyki, a później zostały w tym kraju i próbują swoich sił dalej, dążąc do spełnienia formalności wymaganych do uznania ich polskiego dyplomu. Z pewnością warto dokładnie sprawdzić procedurę i wymagania procesu, dzięki którym mogłabyś wykonywać tam zawód psychologa. Być może pierwsza praca nie będzie już tą w zawodzie, ale warto pamiętać, że jest to ścieżka i cały czas można poszukiwać i sprawdzać kolejne możliwości.
W Twojej wiadomości wybrzmiewa też to, że przeprowadzka nie wydaje się być pomysłem wyłącznie "dla chłopaka". Dobrze się czułaś w tym kraju, lubisz go i język. Rozumiem to, jako decyzję o sprawdzeniu życia, którego jesteś ciekawa.
Może na tym etapie nie trzeba jeszcze odpowiadać sobie na pytanie, "czy przeprowadzam się do Hiszpanii na stałe?". Najbliższy rok po studiach możesz potraktować jako eksperyment: spróbować znaleźć praktyki, dowiedzieć się więcej o realnych możliwościach pracy, uczyć się języka i sprawdzić, jak życie tam wygląda poza Erasmusem. Wtedy dalsze decyzje będą mogły być podejmowane na podstawie doświadczenia, a nie tylko przewidywań.
Podobnie jest ze związkiem - nie da się dzisiaj przewidzieć, czy relacja przetrwa. Możecie jednak z partnerem rozmawiać o tym, jak wyobrażacie sobie najbliższe lata, gdzie chcielibyście mieszkać, na jakie kompromisy jesteście gotowi. To daje znacznie więcej informacji.
Na koniec - nawet jeśli nie wszystko pójdzie zgodnie z planem czy zawodowo czy w relacji, nie musi to wcale oznaczać, że decyzja o przeprowadzce była błędna. Już samo doświadczenie próbowania i dążenia za tym, czego na ten moment chcesz, to coś, co już na zawsze z Tobą zostanie.