Jagoda Jek
Rozumiem, że bardzo tęsknisz za bliskością męża i chciałabyś, żeby napięcie w domu wreszcie się skończyło. Jednocześnie sama zauważasz, że masz ochotę ustąpić nie dlatego, że problem został rozwiązany, ale dlatego, że trudno Ci znieść emocjonalny dystans. Warto, żebyś w takich momentach przypominała sobie, dlaczego zaczęłaś stawiać granice. Nie odpowiadasz sama za uratowanie małżeństwa, a jego trudności psychiczne, choć mogą wiele wyjaśniać, nie usprawiedliwiają obrażania Cię ani wzbudzania w Tobie poczucia winy. Nie musisz teraz decydować o rozstaniu, ale nie musisz też rezygnować z własnych potrzeb, żeby utrzymać rodzinę za wszelką cenę. Kontynuuj własną terapię i zastanów się wspólnie ze swoją terapeutką, jak zadbać o siebie oraz dzieci w tej sytuacji. Możesz spróbować zaproponować mężowi spokojną rozmowę o konkretnych zasadach dalszego funkcjonowania, ale nie masz obowiązku robić pierwszego kroku, jeśli obawiasz się kolejnego ataku. Dzieci potrzebują nie tylko rodziny pod jednym dachem, lecz także bezpiecznej atmosfery. Jeśli czujesz, że sytuacja może eskalować, zadbaj o możliwość wyjazdu do bliskich i wsparcie zaufanej osoby. Tęsknota za mężem i potrzeba bliskości nie oznaczają, że musisz godzić się na zachowania, które Cię ranią.
~ Jagoda Jek, psycholożka















