Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Podejrzewam, ze maz bierze narkotyki i staje sie agresywny - czy ratowac malzenstwo, chronic dzieci i zadbac o majatek?

Treść wrażliwa
Stoję pod ścianą... Nie wiem co począć. Obawiam się że mąż zarzywa narkotyki. Jesteśmy małżeństwem 18 lat, mamy 13 letniego syna i 4 letnią córkę. Zaczęło się 4 lata temu jak rozpoczęliśmy budowę domu i mąż całe dnie i noce spędzał na budowie. Nawet niedziele miał zajęte, ciągle mieliśmy o to kłótnie, ja zajmowałam się dziećmi, pracowałam na etacie, cała domowa logistyka była na moich barkach. Ciągle miałam żal o to , że nie spędza z nami czasu. Od 2 lat mieszkamy w wymarzonym domu... A jego ciągle nie ma, a to garaż, a to podwórko, a to samochód. W ubiegłym roku mąż zaginął na 24h, zgłosiłam zaginięcie, myślałam, że ma depresję, ale po powrocie przyznał się że brał narkotyki, ale zapewniał że już nie będzie. Niestety.... Ciągle pojawiali się dziwni ludzie u nas w domu, jacyś nowi koledzy, raz w wyniku pewnej znajomości mąż miał przecięta rękę i musiałam z nim jechać na sor do szycia, w styczniu tego roku, po 3 bezsennych nocach stał się agresywny, aż dzieci się bały więc wezwałam policję do domu. Teraz co chwila znowu ma epizody, że nie śpi po kilka dób, później odsypia... I to coraz częściej . Nie wiem, może moja paranoja, ale wydaje mi się, że mąż sam sprowadza na siebie problemy, nie ma pracy od roku, miał 3 zatrudnienia, ale z żadnej z nich nie był zadowolony, obecnie przebywa na L4. Ja pracuję, mam pracę, która mi daje satysfakcję, dobrze też zarabiam, dla mnie życie jest piękne, dla niego nie. Bardzo mnie gnębi sytuacja w domu, syn raz znalazł pusty po białym proszku woreczek strunowy i przyszedł do mnie z pytaniem co to było, oczywiście skłamałam. Ja nie chcę się rozwodzić , kocham męża, ale wydaje mi się że mnie ciągle okłamuje. Wydaje mi się, że nie mam wyjścia, tylko rozwód. Dawałam ultimatum... Idź do psychiatry, bierz leki, owszem poszedł, ale leków nie bierze. Zastanawiam się, czy nie złożyć pozwu do sądu o zabezpieczenie majątkowe, rozdzielność, bo obawiam się, że mąż narobi długów.
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Bardzo Pani współczuję i rozumiem Pani ogromny ból i strach o bezpieczeństwo dzieci oraz wspólnej przyszłości, jednak uzależnienie to podstępna choroba, w której sama miłość nie wystarczy. Pani mąż potrzebuje profesjonalnego leczenia uzależnień, a nie tylko sporadycznych wizyt u lekarza, i dopóki sam nie doświadczy konsekwencji swojego postępowania, obietnice poprawy nie przyniosą zmiany. Złożenie wniosku o rozdzielność majątkową i zabezpieczenie finansowe to nie akt zdrady, ale odpowiedzialna ochrona Pani i dzieci przed ewentualnymi długami. Proszę zadbać teraz przede wszystkim o bezpieczeństwo swojej rodziny i zgłosić się do poradni leczenia uzależnień po wsparcie również dla siebie. Potrzebuje Pani wsparcia dla osób współuzależnionych np. w grupie Al-Anon.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Magdalena Zgraja

Magdalena Zgraja

Dzień dobry. Z tego, co Pani opisuje, ma Pani realne powody do niepokoju. Mąż sam przyznał, że zażywał narkotyki, a później pojawiały się kolejne niepokojące sytuacje: brak snu przez kilka nocy, agresja, zniknięcie z domu czy znaleziony przez syna woreczek.

Przy problemie z substancjami często pojawiają się obietnice, zaprzeczanie i ukrywanie tego, co naprawdę się dzieje. Bliscy z kolei stopniowo przyzwyczajają się do coraz trudniejszych sytuacji i zaczynają tolerować rzeczy, które wcześniej byłyby nie do zaakceptowania.

Nie musi Pani teraz podejmować decyzji o rozwodzie. Warto jednak spojrzeć przede wszystkim na bezpieczeństwo swoje i dzieci oraz na to, jak długo ta sytuacja może jeszcze wyglądać w ten sposób. Rozmowa ze specjalistą zajmującym się uzależnieniami mogłaby pomóc Pani spokojnie uporządkować to, co się dzieje i zastanowić się nad kolejnymi krokami.

 

Magdalena Zgraja,

psycholog 

Kamila Grobelna

Kamila Grobelna

Dzień dobry,

 

To, co opisujesz, to nie jest Twoja paranoja — masz wiele konkretnych powodów, żeby się bać o siebie, dzieci i sytuację finansową. Kochasz męża, ale sama miłość nie wystarczy, jeśli on bierze narkotyki, nie śpi całymi dniami, staje się agresywny i odmawia leczenia. Na Twoim miejscu przede wszystkim zadbałabym o bezpieczeństwo dzieci i siebie oraz skonsultowała z prawnikiem kwestię rozdzielności majątkowej i zabezpieczenia majątku, nawet jeśli nie chcesz rozwodu. Nie musisz dziś podejmować decyzji o rozwodzie — możesz postawić granicę: pomoc i leczenie albo konkretne konsekwencje. I naprawdę nie bierz na siebie odpowiedzialności za jego wybory, bo z tego, co piszesz, Ty już od lat dźwigasz zdecydowanie za dużo.

 

Pozdrawiam, psycholog Kamila Grobelna

Wiktoria Magoń

Wiktoria Magoń

Jest Pani w przykrej sytuacji, w której miłość do męża i rodziny spotyka się z koniecznością ich ochrony. Z tego co Pani opisuje, wyznaczyła Pani konkretną granicę, wymagania i oczekiwania. Ich egzekwowanie może być trudne w przypadku osoby uzależnionej, ponieważ ustępowanie to naturalny odruch, gdy obserwujemy cudze cierpienie. Natomiast jest też Pani rodzicem, a dobry rodzic to ten, który broni wyznaczonych granic. Z tej perspektywy zabezpieczenie majątkowe, o którym Pani myśli, zdaje się być naturalną koleją rzeczy. 

Sposób, w jaki podzieliła się Pani tą historią wskazuje, że wie Pani co należy zrobić, gdzie udać się po pomoc. Ale sam proces jest niezwykle trudny, ponieważ towarzyszą temu silne emocje. Nie jest to też temat, z którym czujemy, że możemy podzielić się z każdym i znajdziemy zrozumienie. Idąc za tym, mam głęboką nadzieję, że zaopiekuje się też Pani sobą i dziećmi. Jeśli jeden członek rodziny cierpi, cały system rodzinny to odczuwa i nie należy tego ignorować. 

Życzę Pani dużo siły. 

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

  Przede wszystkim musi pani chronić siebie i dzieci. Sytuacja jest bardzo poważna i wymaga działania. Z tego co Pani pisze, mam podejrzenie, że mąż nie jest z Panią szczery do końca. Objawy, które Pani opisuje, wpisują się niestety w przyjmowanie środków odurzających. Tutaj szczere chęci zaprzestania to za mało. To jest niezwykle silne uzależnienie, a osoba przyjmująca niestety zupełnie inaczej widzi świat. Żyje w systemie iluzji i zaprzeczeń. Proszę zadbać o swój dobrostan i dzieci, zabezpieczenie majątkowe jest jak najbardziej dobrym pomysłem. Mąż powinien udać się na terapię uzależnień w trybie zamkniętym. Proszę zrozumieć, że on aktualnie żyje w innym świecie, nie myśli racjonalnie i mimo że (jak mniemam) kocha swoją rodzinę, to zupełnie inaczej widzi to wszystko, nie patrząc obiektywnie i nie jest w  stanie realnie ocenić zagrożeń, jakie niesie przez swoje zachowanie. Proszę pamiętać także, ze Pani i dzieci także są współuzależnione. Leki od psychiatry to za mało. Tutaj trzeba poukładać " w głowie". A do tego trzeba stanąć w prawdzie przed sobą i przyznać się, że ma się problem. A to już często nie jest takie proste. Wszystkiego dobrego życzę. 

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

 Myślę, że w tej sytuacji najważniejsze jest rozdzielenie dwóch rzeczy: Pani miłości do męża oraz odpowiedzialności za bezpieczeństwo Pani i dzieci. Można jednocześnie kochać człowieka i nie zgadzać się na życie w ciągłym lęku i niepewności. Nie musi Pani już teraz podejmować decyzji o rozwodzie. Natomiast przy historii narkotyków, wielodniowego braku snu, agresji i sytuacji, w której dzieci zaczęły się bać, warto przestać opierać swoje poczucie bezpieczeństwa wyłącznie na jego zapewnieniach. Proszę patrzeć przede wszystkim na jego zachowanie i gotowość do realnego leczenia. Dobrze byłoby również przygotować dla siebie plan: co zrobi Pani, jeśli mąż ponownie stanie się agresywny, gdzie może Pani pojechać z dziećmi i komu może Pani powiedzieć o sytuacji. Kwestie finansowe i majątkowe również warto skonsultować z prawnikiem, nie jako decyzję o rozwodzie, ale jako zabezpieczenie siebie i dzieci. I chyba najważniejsze pytanie brzmi: gdyby przez najbliższy rok nic w zachowaniu męża się nie zmieniło, czy chciałaby Pani nadal żyć w taki sposób? Jakiego konkretnego zachowania z jego strony potrzebowałaby Pani, żeby ponownie poczuć się bezpiecznie w swoim domu...i czy to (na ile?) realne aby taka zmiana nastąpiła?

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Dzień dobry,

Z opisu sytuacji wynika, że od dłuższego czasu ponosi Pani konsekwencje choroby męża, a jednocześnie próbuje ratować rodzinę i dawać kolejne szanse. Warto jednak pamiętać, że uzależnienie to choroba postępująca, a odpowiedzialność za podjęcie leczenia spoczywa przede wszystkim na osobie uzależnionej. Same deklaracje poprawy, bez realnych działań i systematycznej terapii, rzadko prowadzą do trwałej zmiany. Jeżeli obawia się Pani zadłużenia lub innych konsekwencji finansowych, zadbanie o własne bezpieczeństwo oraz bezpieczeństwo dzieci powinno być obecnie priorytetem. Rozdzielność majątkowa nie jest wyrazem braku miłości czy lojalności, lecz rozsądnym zabezpieczeniem rodziny przed skutkami decyzji osoby uzależnionej. Zachęcam również, aby nie pozostawała Pani sama z tym ciężarem. Wsparcie psychologiczne lub grupy dla rodzin osób uzależnionych mogą pomóc odzyskać poczucie wpływu na własne życie i podejmować decyzje w oparciu o fakty, a nie wyłącznie nadzieję na zmianę.


Serdecznie pozdrawiam,
Wiktoria, psycholog


Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. To nie brzmi jak „paranoja”, ale jak sytuacja, w której istnieją konkretne sygnały wymagające potraktowania bardzo poważnie. Mąż wcześniej przyznał się do zażywania narkotyków, zdarzają się okresy kilkudniowego braku snu, pojawiła się agresja wymagająca interwencji policji, a w domu znalazł się woreczek z pozostałością białego proszku. Szczególnie istotne jest to, że w tej sytuacji są również dzieci.

Nie musi Pani dzisiaj podejmować decyzji o rozwodzie. W pierwszej kolejności warto skupić się na bezpieczeństwie swoim i dzieci oraz na tym, na co rzeczywiście ma Pani wpływ. Nie jest Pani w stanie zmusić męża do leczenia ani kontrolować, czy przyjmuje substancje. Może Pani natomiast jasno określić granice i konsekwencje ich przekraczania.

Zachęcałabym również do konsultacji psychologicznej lub psychoterapii dla Pani nie po to, aby ktoś zdecydował za Panią, czy powinna się Pani rozwieść, ale żeby mogła Pani uporządkować sytuację i przygotować konkretny plan działania. Warto także skonsultować z prawnikiem kwestię zabezpieczenia majątku i ewentualnej rozdzielności majątkowej. To można rozważyć niezależnie od decyzji dotyczącej dalszego losu małżeństwa.

Proszę również nie pozostawać sama z sytuacją, w której mąż jest pobudzony, agresywny lub przez kilka dób nie śpi. Jeżeli ponownie pojawi się zachowanie zagrażające Pani lub dzieciom, priorytetem powinno być bezpieczeństwo i wezwanie odpowiednich służb.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

Jagoda Jek

Jagoda Jek

W tej sytuacji najważniejsze wydaje mi się oddzielenie dwóch kwestii: tego, co dzieje się z mężem, oraz tego, co Ty możesz zrobić, żeby chronić siebie i dzieci.

Nie musisz mieć pewności, czy mąż nadal zażywa narkotyki. Przyznane wcześniejsze używanie, wielodniowe okresy bez snu, epizod agresji, pojawiające się przypadkowe osoby i znalezienie woreczka po białym proszku to wystarczające powody, żeby potraktować sprawę poważnie.

Nie próbowałabym jednak samodzielnie go kontrolować ani udowadniać mu, że bierze. Jeśli ponownie stanie się agresywny, będzie pod wpływem lub jego zachowanie zacznie zagrażać Tobie albo dzieciom, priorytetem jest wyjście w bezpieczne miejsce i wezwanie pomocy.

Nie musisz też podejmować dziś decyzji o rozwodzie. Możesz kochać męża i jednocześnie postawić jasną granicę: nie zgadzasz się na narkotyki, agresję ani sytuację, w której dzieci boją się własnego ojca. Jeśli małżeństwo ma być kontynuowane, potrzebne są przede wszystkim konkretne działania z jego strony, a nie kolejne obietnice.

Warto, żebyś sama skorzystała z pomocy psychologa, najlepiej mającego doświadczenie w pracy z rodzinami osób uzależnionych. Nie po to, żeby ktoś zdecydował za Ciebie, czy masz odejść, ale żebyś mogła odzyskać poczucie sprawczości i ustalić, jakie granice są Ci potrzebne.

Kwestie rozdzielności majątkowej, zabezpieczenia majątku czy odpowiedzialności za ewentualne długi koniecznie skonsultuj z prawnikiem. Przy Twoich obawach dobrze zrobić to zanim sytuacja finansowa się pogorszy.

I nie musisz szczegółowo tłumaczyć 13-letniemu synowi sytuacji ojca. Możesz powiedzieć, że tata ma problemy, którymi zajmują się dorośli, a jeśli kiedykolwiek poczuje strach albo zobaczy coś niepokojącego, zawsze może przyjść do Ciebie.

Najważniejsze: nie jesteś odpowiedzialna za to, czy mąż przestanie brać. Możesz natomiast zdecydować, w jakich warunkach Ty i dzieci będziecie żyć.

~ Jagoda Jek, psycholożka

Materiały wspierające

Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy
Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl
Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl
Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl
Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl

Warto przeczytać

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Pomoc mamie nadużywającej alkoholu - co zrobić?

Witam. Moja mama nadużywa alkoholu. Najgorzej jest m.in w różne święta, czy jak jest na zwolnieniu lekarskim. 

Gdy jest pijana, to kłóci się z tatą i głównie śpi, przez co nie dotrzymuje słowa. Co robić?

Jak zachować się, kiedy mąż alkoholik przerywa abstynencję?
Jak zachować się, kiedy mąż alkoholik przerywa abstynencję? Mąż czeka na wizytę u psychoterapeuty. Do tego czasu jest mu bardzo ciężko powstrzymać się od picia alkoholu. Chcę być dla niego wsparciem, ale jednocześnie dać mu poczucie, że nie ma we mnie przyzwolenia na jego picie. Dużo rozmawiamy i umówiliśmy się, że jeśli zapije, nie będzie tego przede mną ukrywał. Nie chcę, żeby zaczął pić po kryjomu. Jak zareagować, kiedy mówi, że nie wytrzyma dłużej i musi wypić, lub kiedy pijany przyznaje, że nie udało mu się utrzymać abstynencji?
Zaniepokojona odkryciami dotyczącymi męża: uzależnienia, zdrady i alkoholizm w małżeństwie
Moj maz jest alkoholikiem conajmniej od 30 lat. Wiedzialam ze lubi sobie wypic,ale jak to zapewnial tylko lyczka. Ale nie.wiedzialam ze potrafi wypic tak duze ilosci jednego dnia. Ukrywal to skrzetnie manipulowal mna i oklamujac, znalazlam tez w jego korespondencjach na mediach spolecznosciowych zdjecia erotyczne mlodych kobiet i korespondencje z nimi. Znalazlam w jego telefonie zdjecia20 letniej corki naszych znajomych,jej piersi w staniku i pupy w stringach,jej portrety zaznaczone serduszkami i korespondencje gdzie wyrazami podziw nad jej uroda. I wiele innych kommentarer,zyczeniami,serduszka,usteczek kierowanych do mlodych 20 letnich ladnych dziewczyn. Moj maz zaczal sie tym interesowac gdy mial 44 lata a te kopiety po 20 lat, Raz nawet napisal do jednego z onlyfansiar ze sie w niej zakochal tylko niestety nie ma pieniedzy na milosc z nia. To co odkrylamm jest dla mnie obrzydliwe i przerazajace . Nie umiem sobie tego wytlumaczyc,nie umiem zrozumiec,czuje zle, jestem wsciekla i czuje sie ponizona. Co mam robic?
Dlaczego mój partner po wypiciu pewnej ilości alkoholu jest opryskliwy, chamski?
Dlaczego mój partner po wypiciu pewnej ilości alkoholu jest opryskliwy, chamski? Oskarża mnie, jakbym go zdradzała, a nawet zrywa. Na drugi dzień twierdzi, że bardzo kocha i chciał na złość zrobić. Zachowania jak wahadło, dodatkowo ogromne wahania nastroju.
Jak ograniczyć uzależnienie od telefonu i spędzać mniej czasu online?
Mam problem z uzależnieniem od telefonu poszukuje sposobów na spędzanie mniej czasu na telefonie
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.