Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Powtarzajace sie koszmary, lek przed snem i objawy ataku paniki u 14-latki - co moze sie dziac?

Treść wrażliwa
Witam tu znowu ja... mam 14 lat. Wcześniej pisałam o powtarzalnych koszmarach, które mnie męczą i już nie wyrabiam. Jest źle. Przyznam szczerze jest bardzo źle, myślałam że koszmary mnie już nie ruszają i że zareaguje na nie normalnie, czyli "eee było i tyle" ale nie niestety nie umiem. Wcześniej psychika moja była obolała i miałam tysiąc myśli w tym s. Może i to śmieszne dla niektórych, ale no nie daje rady, a to tylko jak to mówią rodzice "zły sen" tak zły sen, który trwa już z miesiąc. Miesiąc jestem niewyspana i ciężko mi zasypiać bo się tego po prostu boję. Te całe uziemianie po przebudzeniu nic nie daje. Mimo, że mówie sobie że jestem bezpieczna. Raz po bardzo męczącym koszmarze, miałam posprzątać swój pokój, z użyciem odkurzacza, ale coś mi się stało bo jak właczyłam odkurzacz to prawie dostałam ataku paniki, zaczęły mi drżeć ręce i zaczęłam się lekko trzęść, nie mogłam znieść hałasu odkurzacza i serce mi zaczęło szybciej bić. Nie mam pojęcia co się ze mną dzieje. Przepraszam za błędy ortograficzne, przecinki itd. Pisałam po prostu żeby to z siebie wszystko wyrzucić. PROSZĘ O NAPISANIE CO TAKIEGO MOŻE DZIAĆ SIE ZE MNĄ. Z góry bardzo dziękuję. Agata
Kamila Grobelna

Kamila Grobelna

Dzień dobry, 

 

Agato, przede wszystkim to, co opisujesz, nie brzmi jak „tylko zły sen” i rozumiem, dlaczego jesteś już bardzo zmęczona. Jeśli koszmary trwają około miesiąca, powodują lęk przed zasypianiem, niewyspanie, a po przebudzeniu trudno Ci wrócić do poczucia bezpieczeństwa, to zdecydowanie warto potraktować to poważnie.

 

Opis reakcji na odkurzacz – drżenie rąk, przyspieszone bicie serca, silny dyskomfort związany z hałasem i poczucie, że zaraz może pojawić się atak paniki – może być reakcją organizmu na bardzo silne pobudzenie lękowe. Nie oznacza to jednak, że na podstawie samego wpisu można powiedzieć, że masz zaburzenie lękowe czy PTSD. Powtarzające się koszmary i napięcie mogą mieć różne przyczyny i dobrze byłoby przyjrzeć się temu dokładniej.

 

Ponieważ masz 14 lat, bardzo chciałabym Cię zachęcić, żebyś powiedziała o tym zaufanemu dorosłemu – rodzicowi, opiekunowi, psychologowi lub pedagogowi szkolnemu. Możesz nawet pokazać im swój wpis, jeśli trudno Ci o tym opowiedzieć. Warto też skonsultować się z psychologiem dziecięcym lub psychiatrą dzieci i młodzieży.

I jeszcze jedna ważna rzecz: nie musisz sama „przyzwyczajać się” do tych koszmarów ani udowadniać sobie, że powinnaś reagować na nie spokojnie. Skoro Twój organizm reaguje tak silnym lękiem, to jest sygnał, że potrzebujesz wsparcia, a nie powód do wstydu.

 

Jeśli przez „tysiąc myśli, w tym s.” masz na myśli myśli o zrobieniu sobie krzywdy lub odebraniu sobie życia, powiedz o tym dorosłemu od razu, nawet jeśli bardzo trudno Ci to powiedzieć. W takiej sytuacji nie zostawaj z tym sama.

 

Pozdrawiam, psycholog Kamila Grobelna

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anita Konarska

Anita Konarska

Witam,z tego co piszesz można wywnioskować, że zaburzenia lękowe się i Ciebie poglębiają.Niezbędna jest konsultacja psychologiczna/ psychoterapeutyczna.Być może specjalista zaleci także poradę u lekarza psychiatry.Proszę nie lekceważ swojego stanu i poproś rodziców o umówienie do specjalisty.Pozdrawiam ciepło 🙂
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Agato, opisane przez Ciebie objawy tj. nawracające od miesiąca koszmary, lęk przed zasypianiem, przewlekłe niewyspanie oraz silna reakcja na hałas odkurzacza, wskazują na przeciążenie Twojego układu nerwowego, który funkcjonuje teraz w stanie ciągłej nadczujności. Fakt, że tradycyjne metody uziemienia przestają pomagać, jest jasnym sygnałem, że potrzebujesz profesjonalnego wsparcia, dlatego najważniejszym krokiem jest pilna rozmowa z dorosłym, do którego masz zaufanie – psychologiem szkolnym, pedagogiem lub lekarzem. Jeśli pojawią się u Ciebie kryzysowe myśli lub poczujesz, że sytuacja Cię przerasta, natychmiast skonsultuj się ze specjalistą lub zadzwoń pod bezpłatny Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (116 111), gdzie otrzymasz bezpieczną i natychmiastową pomoc.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Sprawa wygląda bardzo poważnie i nie można tego lekceważyć. Nie ma w tym nic śmiesznego i nigdy nie umniejszaj temu, co czujesz. Masz prawo czuć się gorzej i masz prawo otrzymać pomoc. Jesteś pod opieką lekarza? Terapia? Może psycholog? Nie wiem z jakiego miasta jesteś albo okolic. Ataki paniki mogą wynikać z wycieńczenia organizmu, który jest wycieńczony. Po pierwsze lekarz psychiatra i dobór leków, które po pewnym czasie zaczną wyciszać organizm. To nie jest tylko "zły sen", ale możliwe, że przeżyłaś traumę, którą wyparłaś, a która teraz wraca w innej formie. 116111 to numer telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży. Nie martw się, to co powiesz jest objęte tajemnicą. Jeżeli poczujesz się gorzej to wykonaj telefon na 112. 

Kalina Paszyna-Grochowska

Kalina Paszyna-Grochowska

Dzień dobry,

 

na początek chciałabym bardzo docenić to, że odważyłaś się o tym napisać i, że szukasz pomocy. To bardzo odważna decyzja z Twojej strony. Koszmary senne mogą występować z różnych przyczyn. Często pojawiają się np. w wyniku dużego stresu i napięcia albo jako reakcja na traumatyczne/trudne przeżycie. Może na początek zastanów się, czy ostatnio miałaś trudniejszy czas, czy coś zadziało się negatywnego w Twoim życiu. Opisana przez Ciebie reakcja na dźwięk odkurzacza może świadczyć o tym, że doświadczyłaś ataku paniki. Może warto porozmawiać o tym z jakąś bliską osobą (mama, tata, babcia itp.) - ważne żeby to była osoba dorosła, której ufasz i przy której czujesz się bezpiecznie. Dodatkowo, jeśli koszmary senne nie miną i ataki paniki będą nadal obecne warto byłoby rozważyć wizytę u psychologa. Z uwagi na to, że jesteś niepełnoletnia na taką konsultację mogą zapisać Cię tylko rodzice. Jeśli jednak obawiasz się ich reakcji, a poziom lęku jest tak duży, że sobie z tym nie radzisz to możesz skorzystać z bezpłatnego telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży (tel. 116 111). Tam możesz porozmawiać z osobą, która powie Ci co dalej możesz w tej sytuacji zrobić. 

 

Podziwiam Cię za odwagę podzielenia się tą wiadomością i za chęć szukania pomocy. Mam nadzieję, że otrzymasz ją jak najszybciej. 

 

Trzymaj się ciepło. Z pozdrowieniami

Kalina Paszyna-Grochowska

 

 

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Agato, dobrze, że napisałaś ponownie i że wyrzuciłaś z siebie to wszystko. To, co opisujesz, nie jest „tylko złym snem”, skoro koszmary trwają już około miesiąca, odbierają Ci sen i powodują, że zaczynasz bać się zasypiania.

Nie mogę przez internet powiedzieć, co dokładnie się z Tobą dzieje, ale opis drżenia rąk, przyspieszonego bicia serca, silnego napięcia i trudności z tolerowaniem hałasu może przypominać reakcję lękową lub paniczną. Po bardzo wyczerpującym koszmarze organizm może być jeszcze przez jakiś czas mocno pobudzony, dlatego nawet bodziec taki jak głośny odkurzacz może uruchomić kolejną falę lęku. To nie znaczy, że „wariujesz” ani że coś jest z Tobą nie tak.Jednocześnie nie chciałabym, żebyś próbowała sama to przeczekać. Miesiąc niewyspania, lęk przed zasypianiem i tak silne reakcje organizmu są wystarczającym powodem, żeby powiedzieć o tym dorosłemu i poprosić o pomoc psychologa lub psychiatry dziecięcego. Możesz pokazać rodzicom dokładnie ten wpis, jeśli trudno Ci powiedzieć wszystko na głos. Jeśli rodzice nie są osobami, z którymi możesz o tym bezpiecznie porozmawiać, powiedz o tym psychologowi lub pedagogowi szkolnemu, wychowawcy albo innemu zaufanemu dorosłemu.

Bardzo ważne jest też to, co napisałaś o wcześniejszych myślach samobójczych. Jeśli przez „s.” masz na myśli myśli o odebraniu sobie życia lub zrobieniu sobie krzywdy, powiedz o tym dorosłemu wprost – nawet jeśli teraz te myśli są słabsze albo ich nie ma. Jeżeli pojawią się ponownie i poczujesz, że możesz zrobić sobie krzywdę, nie zostawaj sama i natychmiast powiedz o tym dorosłemu. Możesz też skontaktować się całodobowo i bezpłatnie z Telefonem Zaufania Dzieci i Młodzieży 116 111.Pamiętaj, że nie musisz już udowadniać sobie, że „uziemianie działa”. Jeśli jakaś technika Ci nie pomaga, to nie znaczy, że robisz ją źle. W terapii można poszukać przyczyny powtarzających się koszmarów i dobrać inne sposoby pracy.Najważniejsze na teraz nie jest znalezienie odpowiedzi na pytanie „co dokładnie mi jest?”, tylko żebyś nie była z tym sama i żeby dorosły pomógł Ci uzyskać profesjonalną ocenę tego, co się dzieje. To, że jest Ci teraz bardzo źle, nie oznacza, że tak będzie zawsze. Naprawdę warto poprosić o pomoc już teraz, a nie czekać, aż samo minie.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Martyna Kryślak

Martyna Kryślak

Agato, przede wszystkim — nie musisz przepraszać ani za błędy, ani za to, że napisałaś. To, co opisujesz, naprawdę brzmi jak coś, co jest dla Ciebie bardzo obciążające. I nie, nie jest to po prostu „zły sen”, który trzeba zignorować.

Powtarzające się koszmary przez miesiąc, lęk przed zasypianiem, ciągłe niewyspanie i reakcja organizmu, którą opisałaś przy odkurzaczu, mogą wskazywać na to, że Twój układ nerwowy jest mocno przeciążony i pozostaje w stanie podwyższonej czujności. Po bardzo silnym lub powtarzającym się stresie czasami organizm zaczyna reagować lękiem również na bodźce, które same w sobie nie są niebezpieczne. Hałas odkurzacza mógł więc uruchomić reakcję przypominającą atak paniki — drżenie, przyspieszone bicie serca, napięcie i poczucie, że trudno to wytrzymać.

To nie oznacza, że „wariujesz” ani że coś jest z Tobą nie tak. Twój organizm może po prostu próbować Cię chronić, ale robi to zbyt intensywnie. Przy długotrwałym niewyspaniu i lęku takie reakcje mogą być jeszcze silniejsze.

Jednocześnie chciałabym zwrócić uwagę na jedną bardzo ważną rzecz. Napisałaś, że wcześniej miałaś „tysiąc myśli w tym s.”. Jeśli przez „s.” masz na myśli myśli o zrobieniu sobie krzywdy albo o odebraniu sobie życia, nie zostawaj z tym sama. Powiedz o tym dzisiaj rodzicowi, opiekunowi, pedagogowi/psychologowi szkolnemu albo innemu dorosłemu, któremu ufasz. Nie musisz czekać, aż będzie jeszcze gorzej.

Jeżeli w tej chwili czujesz, że możesz zrobić sobie krzywdę albo nie jesteś pewna, czy uda Ci się nad sobą zapanować, powiedz o tym natychmiast dorosłemu, który jest obok Ciebie, i poproś o pilną pomoc. Możesz również skontaktować się całodobowo i bezpłatnie z telefonem zaufania 116 111

I jeszcze jedna rzecz: skoro koszmary trwają już około miesiąca, powodują problemy ze snem i zaczynają wpływać na Twoje funkcjonowanie w ciągu dnia, naprawdę warto, żebyś porozmawiała z psychologiem lub psychiatrą dziecięcym. Nie dlatego, że z Tobą jest „coś nie tak”, tylko dlatego, że nie powinnaś sama męczyć się z czymś, co tak mocno wpływa na Twoje życie.

Możesz też pokazać tę wiadomość rodzicowi lub innemu zaufanemu dorosłemu, jeśli trudno Ci powiedzieć wszystko na głos. To również jest forma poproszenia o pomoc.

I Agata dobrze, że napisałaś. To, że próbujesz znaleźć wyjaśnienie i pomoc, zamiast udawać, że wszystko jest w porządku, jest naprawdę ważne.

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Witaj Agato. Miesiąc koszmarów, problemy ze snem, silny lęk i reakcje podobne do napadu paniki pokazują, że jesteś bardzo przeciążona. Przez internet nie da się określić, co dokładnie jest przyczyną ale zdecydowanie warto skonsultować to z psychologiem. Masz 14 lat, dlatego powiedz o tym rodzicom lub innej dorosłej osobie, której ufasz  szczególnie o tym, jak bardzo wpływa to na Twój sen i codzienne funkcjonowanie.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Jagoda Jek

Jagoda Jek

Agato, to, co opisujesz, nie jest śmieszne ani „tylko złym snem”. Jeśli od miesiąca jesteś niewyspana, boisz się zasypiać, a po koszmarach pojawiają się tak silne reakcje, nic dziwnego, że czujesz się już bardzo zmęczona i przeciążona.

Nie da się przez internet powiedzieć, co dokładnie się z Tobą dzieje ani postawić diagnozy. Drżenie rąk, szybsze bicie serca, napięcie czy nagła trudność z tolerowaniem hałasu mogą pojawiać się przy silnym lęku i przeciążeniu. Niewyspanie może dodatkowo sprawiać, że organizm reaguje mocniej niż zwykle. To nie znaczy, że „wariujesz” ani że coś jest z Tobą nie tak.

Skoro uziemianie Ci nie pomaga, możesz po przebudzeniu spróbować czegoś prostszego: usiąść, oprzeć stopy o podłogę i spokojnie oddychać, robiąc wydech nieco dłuższy niż wdech. Możesz napiąć na kilka sekund dłonie lub ramiona, a potem je rozluźnić. Jeśli jakiś dźwięk lub bodziec jest dla Ciebie zbyt mocny, odejdź w spokojniejsze miejsce. Nie musisz zmuszać się do „normalnego” funkcjonowania w momencie, kiedy jesteś bardzo pobudzona.

Najważniejsze jest jednak to, że masz 14 lat i od miesiąca Twój sen oraz samopoczucie są tak mocno zaburzone. Powiedz o tym zaufanemu dorosłemu — rodzicowi, opiekunowi albo innej osobie, przy której czujesz się bezpiecznie. Poproś, żeby pomógł Ci skonsultować się z psychologiem lub lekarzem. Nie musisz sama ustalać, co się z Tobą dzieje.

Jeśli trudno Ci o tym powiedzieć, możesz pokazać dorosłemu ten wpis. I nie przepraszaj za to, że napisałaś — dobrze, że szukasz pomocy.

Jeżeli przez „s.” masz na myśli myśli o zrobieniu sobie krzywdy lub odebraniu sobie życia i one wracają, koniecznie powiedz o tym dorosłemu jak najszybciej.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Martyna Kaleta

Martyna Kaleta

Agato,

bardzo dobrze, że napisałaś. To, co opisujesz, nie jest „śmieszne” ani „tylko złym snem”. Jeśli od miesiąca masz powtarzające się koszmary, boisz się zasypiać, jesteś niewyspana, a po zwykłym bodźcu — jak hałas odkurzacza — ciało reaguje paniką, drżeniem i przyspieszonym biciem serca, to naprawdę warto potraktować to poważnie.

 

Nie dlatego, że „coś jest z Tobą nie tak”, tylko dlatego, że jesteś przeciążona i potrzebujesz pomocy dorosłych.

Najważniejsze teraz: proszę, powiedz o tym komuś bliskiemu dorosłemu. Rodzicowi, cioci, starszemu rodzeństwu, wychowawcy, pedagogowi szkolnemu, psychologowi w szkole — komukolwiek, kto może realnie być obok Ciebie i pomóc Ci umówić konsultację. Nie zostawaj z tym sama, szczególnie jeśli pojawiają się myśli „s.”.

 

Warto też, żebyś skonsultowała się z psychiatrą dziecięco-młodzieżowym albo psychologiem/psychoterapeutą pracującym z nastolatkami. Psychiatra nie jest od „straszenia” ani oceniania. To lekarz, który może sprawdzić, co się dzieje ze snem, lękiem, napięciem i Twoim samopoczuciem, i zaproponować pomoc. Masz prawo dostać wsparcie. Ale przez internet nikt nie powinien Cię diagnozować. Najważniejsze jest to, żeby ktoś dorosły pomógł Ci teraz bezpiecznie przejść przez ten moment.

 

Spróbuj powiedzieć wprost:

„Mamo/tato, od miesiąca mam koszmary, boję się spać, jestem bardzo zmęczona i pojawiają mi się myśli samobójcze. Potrzebuję pomocy i konsultacji ze specjalistą”.

Jeśli boisz się powiedzieć to rodzicom, pokaż im ten wpis albo napisz wiadomość. Czasem łatwiej zacząć od tekstu niż od rozmowy.

Jeśli poczujesz, że możesz sobie coś zrobić albo nie jesteś bezpieczna, od razu powiedz dorosłemu obok Ciebie albo dzwoń po pomoc. Możesz też skorzystać z telefonu zaufania: +48 89 527 00 00.

 

Pozdrawiam,

Martyna Kaleta

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Witaj Agato :)

 

Dziękuję, że ponownie napisałaś. Miesiąc powtarzających się koszmarów, lęk przed zasypianiem i ciągłe niewyspanie to naprawdę duże obciążenie dla organizmu i trudno się dziwić, że zaczynasz czuć się coraz gorzej.

To, co opisujesz to silny niepokój po przebudzeniu, trudności z wyciszeniem się, a także reakcja na odkurzacz w postaci drżenia rąk, przyspieszonego bicia serca czy poczucia paniki, a to może świadczyć o tym, że Twój organizm znajduje się w stanie dużego przeciążenia i napięcia. Kiedy lęk utrzymuje się przez dłuższy czas, ciało często zaczyna reagować bardzo intensywnie nawet na zwykłe codzienne bodźce. Nie da się absolutnie  przez internet jednoznacznie odpowiedzieć, co dokładnie jest przyczyną takich objawów, ale zdecydowanie nie warto ich bagatelizować. Skoro trudności utrzymują się od dłuższego czasu i wpływają na Twój sen oraz codzienne funkcjonowanie, dobrze byłoby porozmawiać o tym z rodzicem lub inną zaufaną osobą dorosłą i wspólnie poszukać wsparcia psychologa lub psychiatry dzieci i młodzieży. Szczególnie ważne jest również to, że wspominasz o bardzo trudnych myślach, które pojawiały się wcześniej. Jeśli nadal się zdarzają lub wracają, koniecznie powiedz o tym komuś dorosłemu, komu ufasz. Nie musisz sama mierzyć się z tak dużym ciężarem. Pamiętaj, że proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości. Wręcz przeciwnie no to ważny krok w zadbaniu o siebie, zwłaszcza wtedy, gdy samodzielne sposoby radzenia sobie przestają wystarczać.

 

Pozdrawiam Cię serdecznie,
psycholog Wiktoria :)

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Czy zaburzenia lękowe mogą powodować chroniczne zmęczenie i poczucie nóg jak z waty, utraty równowagi?
Dzień dobry, czy przy zaburzeniach lękowych może występować uczucie mocnego zmęczenia oraz "nóg jak z waty"? Przez moje lęki wielokrotnie bałam się wyjść z domu a jak już z niego wyjdę, co jakiś czas muszę usiąść, bo mam wrażenie, że zaraz stracę równowagę i po prostu się przewrócę. Przebadałam się pod niektórymi względami, więc nie wiem czy to niedobór witamin czy skutek zaburzeń lękowych. Planuję pójść niedługo na badania krwi i sprawdzić czy mam wystarczająco witamin oraz innych rzeczy, które mogą wpływać na takie samopoczucie, ale nie jestem pewna czy to wina jakiś niedoborów. Czy takie objawy przy zaburzeniach lękowych mogą występować i jak je leczyć? Czy psychoterapia wystarczy, czy warto pójść też do jakiegoś psychiatry? Nie mam tych objawów bez przerwy, ale występują częściej niż powinny według mnie, dlatego chciałam się dopytać czy może to mieć jakiś związek z moim lękiem. Z góry dziękuję za pomoc. :)
Psycholog dla dzieci - poszukuję jako Specjalistka.

Poszukuję psychologa specjalizującego się w małych dzieciach (0-4 lata), na konsultację wychowawczą związaną z lękiem separacyjnym. Sama jestem specjalistką, więc nie potrzebuję ogólnej psychoedukacji a dokładnej analizy naszej sytuacji i wskazówek, pomocy w opracowaniu planu działania. Proszę o zgłoszenia tylko osób z minimum 10 lat doświadczenia, osoby myślące systemowo/cbt-owo/tsr-owo. Konsultacje on-line (ewentualnie poznań/gniezno).

Żona przeżyła ogromną traumę po doznanej przemocy wobec niej i innych. Miesiąc temu wyprowadziła się ode mnie, obwiniając mnie o znęcanie się. Co mam robić?
Żona została wykorzystana 15 lat temu, 13 lat temu jej oprawca zabił 12-letnią dziewczynkę. Ponad 2 lata temu zaczęła się leczyć, ale leczenie łączyła z alkoholem. Pisała, że po tym zdarzeniu prowadziła ryzykowny tryb życia. Reumatyzowała się. Miesiąc temu wyprowadziła się do koleżanki poznanej w psychiatryku i obwina mnie o znecanie się. Ktoś może pomóc, mamy 3 dzieci?
Problemy z agresją, lękami i derealizacją u 16-latki: Jak sobie pomóc?

(bardzo przepraszam, że tak się rozpisałam. Może nie będzie chciało się komuś tego czytać, ale potrzebuję pomocy ) 

Witam,

mam za 3 miesiące 17 lat i mam problemy z agresją, jakieś działania impulsywne, pustkę derealizacja itp i straszne lęki. Chciałabym napisać o tych lękach, bo strasznie utrudniają mi życie. Tak można powiedzieć, że przeszłam dużo różnych sytuacji, które może mogły pogłębić lęk np. brak obecności ojca, bo ciągle ma pracę i moja dziewczyna, która przez moją winę dość często mnie zostawiała, a ja zataczałam się w nałogi i myśli S itp. 

Rok temu, też w okresie zimowym miałam problem ze snem, raz nie mogłam usnąć, a potem już ciągle dzień w dzień bałam się, już jak robiła się noc. Robiło się ciemno, przyprawiało mnie to o straszne lęki, bo się nie wyśpię itp. To trwało z parę miesięcy, zawsze spałam w miarę regularnie 22-23, bo chciałam dobrze wstawać do szkoły i prowadzić zdrowy styl życia i raz coś się stało z moim telefonem i się zdenerwowałam i przejmowałam, to pamiętam i od tego czasu bałam się nocy. 

Nawet jak spałam z 2/3 godziny, to nie czułam się senna, a nawet jeśli to nie potrafiłam zasnąć. Jakoś z tego wyszłam sama ze wsparciem dziewczyny itp. Nie przejmuje się już tym, jakoś daję radę. Mam też lęk, że ktoś mnie zostawi, a głównie moja dziewczyna, bo tylko na niej mi tak zależy.

Nie dałabym rady już żyć, ona aż tak nie ma i dużo nie rozumiem. Może przez to, co jej zrobiłam kiedyś, przestała już mieć takie przywiązanie itp.

To strasznie przykre :/ Nie raz w kłótni zaczyna mówić, że mnie nie kocha itp. takim strasznie spokojnym tonem, mimo że widzi, że ja płaczę, ale ją to nie obchodzi. 

Doprowadza mnie do to szału i wszystkim rzucam i też na nią, bo nie wytrzymuje i się dosłownie tak jakby "bijemy".

W wakacje np. zaczęło boleć mnie w nocy żebro i bałam się, że jest złamane, a nad ranem moi rodzice mieli jechać nad morze, bo nie chciałam z nimi i tez googlowałam wszystko, co się da, że to może być to, to może być tamto i nie mogłam spać.

Nie mogłam wtedy oddychać, miałam takie ataki paniki.

Jak wstałam, to było okej, potem czułam lekkie bóle. 

Też się przejmowałam i to samo, po czasie przeszło. 

Przed wakacjami też na wf zdarzyło mi się, że gdy skakałam w dal, nagle zabolała mnie noga, że nie mogłam chodzić.

Pan mówił, że zerwałam mięsień możliwe, ale to jednak nie było to - pewnie zwykłe naciągnięcie bolało kilka dni, ale często coś mam z nogami, bo są nierozciągnięte takie itp. 

Jak powiedział, że to może być zerwanie, to siedziałam potem na ławce na dworze i dostałam strasznego ataku paniki.

Nie mogłam oddychać, byłam cala posztywniała.

Ręce miałam takie sztywne całe i prawie zemdlałam.

Chciałam zwymiotować, robiło mi się już ciemno przed oczami, ale jakoś dałam radę. Była przy mnie dziewczyna i dałam radę wstać i poszłam. Kolejna sytuacja - to pod koniec wakacji zaczęły mi się robić wzdęcia, bóle itp z brzuchem jakbym może stresowała się szkoła? Choć nie wiem do dziś, ale tak samo googlowałam wszystkie objawy, bałam się, że mam raka np i różne rzeczy. Byłam u lekarza z 2/3 razy u rodzinnego, miałam skierowanie na usg, było okej. Mimo to dalej się bałam i naczytałam się, że może mam torbiel na jajniku, bo też miałam zanik miesiączki, ale chyba aż ze stresu. Mamie powiedziałam, żeby zarejestrowała mnie do Pana ginekologa. 

Bałam się tak samo, bo mężczyzna, bo może jakiś zboczeniec. Mam po prostu też lęki przed mężczyznami, że chcą zrobić tylko jedno i mi nieswojo nawet przy własnym tacie.

Ale pojechałam i po prostu zrobił usg. Było wszystko dobrze... 

Jest dużo innych sytuacji. Miałam tak, że cokolwiek mnie zaboli, to wymyślam sobie każdą chorobę. Dziś dotykałam sobie żebra, na dole ten łuk żebrowy (chyba najprawdopodobniej to są te chrząstki), ale czułam, że po lewej jak dotykam, to przeskakuje, a po prawej to trochę bardziej trzeba się wgłębić, to tez przeskakuje, ale po tej lewej przy samym lekkim dość dotyku. Tak samo dostałam duszności itp. nie mogłam jeść ze stresu. Boję się strasznie...

Miałam tak w sumie od dawna takie przeskakiwanie, ale boję się, bo nie wiem, czy to normalne.. Nic mnie nie boli tak zbytnio czy coś, ale i tak boję się np. że to złamanie. 

Mam też tak przy robieniu czegoś np mycie rąk natrętne myśli, że muszę umyć kilka razy, bo inaczej coś się komuś stanie.

Jak wyrzucę śmieci na ziemię, zamiast na podłogę, że coś złego się stanie. Jak jestem na spacerze, to jak pójdę tą ścieżką, to ktoś mi zrobi krzywdę i to męczące.

Tak samo boję się w-f, mam dobrą aktywność, choć teraz mam straszny okres depresyjny i ciężko, ale i tak uprawiam sport.

W wakacje dużo jeżdżę rowerem, po 50 km, chodzę 20 tysięcy kroków dziennie, ćwiczę siłowo 3 razy w tygodniu.

Dalej to utrzymuje, tylko jak jest zimno, to robię mniej kroków (10k), ale na wf nie daje rady. Ciągle czuję się obserwowana i oceniana, bardzo się boję dni w szkole, gdy mam wf.

Pan też jest niemiły i wszyscy w klasie mnie nie lubią.

Nawet nie wiem czemu. Trochę to dziwne, nigdy nie było żadnych problemów, ja nic nie zrobiłam. 

Jestem w 3 klasie technikum hotelarskiego i same dziewczyny. Jak wiadomo one są najgorsze jakieś obgadywanie itp ... Niestety wiedziałam o tym, że może tak być i tak się stało po prostu, jedne tam się rządzą.

Jak usiądę nawet w jakiejś ławce "ich ławce" z tyłu to nieraz słyszałam, jak ich cala grupka mówi, że muszą odkażać, że jestem dzi**ką itp... razem ze swoją dziewczyną, bo jesteśmy w jednej klasie. Mam jedną przyjaciółkę (która właśnie słyszy, jak na nas gadają i mi to piszę), bo inna mnie zostawiła i trzyma się z nimi. Pewnie już każdemu nagadała. Zostawiła mnie już któryś raz i w niemiłej atmosferze i znowu dla kogoś innego;// 

A znamy się od 1 podstawówki, no cóż, więc dla mnie to są dość stresujące przeżycia. Wf i same chodzenie do szkoły sprawiają mi trudności. Mam pytanie, czy lekarz psychiatra z tego powodu może wystawić zwolnienie z wf? Bo naprawdę czuję, że nie dam rady, a muszę ćwiczyć, by zdać, ale to jest ponad mnie:// 

Chciałabym spytać, jak mogę porozmawiać z mamą o tym, że chciałabym iść do psychologa, bo trochę się wstydzę...

Żona, która przeżyła traumę, zachowuje się w niebezpieczny i destrukcyjny dla siebie sposób od lat. Teraz wzięła dzieci i uciekła z domu. Co ja mam robić, czy ma borderline?
Witam Proszę o pomoc, jestem ojcem 3 dzieci i mamy poważny problem. Żona została wykorzystana seksualnie 15 lat temu, jej oprawca w 2012 roku zabił dziewczynkę. Żona po tym wykorzystaniu nie dostała pomocy. Wiem, że wdawała się w różne niebezpieczne relacje z mężczyznami, do czego sama się przyznała w swoim opowiadaniu, które pisała w 2021 roku w ramach terapii. W zeszłym roku była podobna sytuacja, tylko, że twierdzi, że ona tego nie chciała. W tym roku przyłapałem ją o 4 rano, jak wracała z dyskoteki na niby tylko przytulaniu się z kolesiem w klatce. Wszystkie sytuacje były pod wpływem alkoholu. Ogólnie seks u nas był częsty, ale zdarzały się miesięczne przerwy. No i oczywiście przeważnie miała ochotę jak była pod wpływem alkoholu. 3 razy się okaleczała żyletką, raz było wzywane pogotowie, później już szantażowała, że jak zadzwonię to się bardziej potnie, jak będę w pracy. Ogólnie była zabrana 3 razy pod wpływem alkoholu. W lutym br poznała koleżankę w szpitalu psychiatrycznym i w wrześniu zabrała dzieci i przeprowadziła się tam. Sfałszowała podpis w przedszkolu. A mnie oskarża o znęcanie się nad rodziną, w sumie tak samo, jak jej koleżanka swojego męża. A ona ma 4 dzieci z 3 partnerami. Dzieci tak zmanipulowała, że się mnie boją. Na sms odpisuje w sprawie dzieci po kilku dniach a moim rodzicom wcale nie odpisuje. Czy podejrzenie borderline jest u niej właściwe, bo dużo o tym czytałem i wszystko pasuje. Będę bardzo wdzięczny za pomoc, bo nie wiem już co mam robić.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.