Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Rozstanie po pierwszym razie, ból podczas seksu i lęk, że nie znajdę nikogo, kto mnie pokocha

Dwa dni temu zerwał ze mną chłopak. Związek trwał bardzo krótko, ale ciężko to znoszę. Mam ponad 20 lat, ale był to mój pierwszy związek. Domyślam się, że powodem zerwania był seks. Przeżyłam z nim swój pierwszy raz - był bardzo bolesny, przez co później przed każdym stosunkiem bardzo się spinałam. Nie potrafiłam się rozluźnić i widziałam, że on również nie czuje się z tym dobrze. Chciałam z nim o tym porozmawiać, jednak on wcześniej zakończył tę relację. Bardzo mi wstyd i nie wiem z kim mogę o tym porozmawiać. Boję się, że nigdy nie spotkam kogoś, przy kim będę mogła czuć się swobodnie i kogoś kto mnie pokocha.
Dominika Rybka

Dominika Rybka

Dzień dobry. 
Pierwsze rozstanie może być bardzo bolesne, nawet jeśli związek trwał krótko. Proszę też pamiętać, że nie wie Pani, czy trudności w seksie rzeczywiście były powodem decyzji partnera – warto uważać, żeby w tej chwili nie brać całej odpowiedzialności za zakończenie relacji na siebie.

To, co wydarzyło się podczas pierwszego współżycia, również nie jest powodem do wstydu. Jeśli pierwszy stosunek był bolesny, naturalną reakcją organizmu może być późniejsze napięcie i obawa przed kolejnym bólem. Może wtedy powstać błędne koło: lęk zwiększa napięcie, a napięcie może nasilać dyskomfort.

Jeśli ból podczas penetracji będzie się powtarzał, warto porozmawiać z ginekologiem, a także rozważyć konsultację z seksuologiem lub fizjoterapeutą uroginekologicznym. Nie trzeba próbować „przełamywać się” ani zmuszać do współżycia mimo bólu.

A teraz proszę dać sobie również prawo do przeżycia tego rozstania. To, że pierwsza relacja się zakończyła i że początki życia seksualnego okazały się trudne, nie oznacza, że kolejne relacje będą wyglądały podobnie. Bliskości i poczucia bezpieczeństwa z drugą osobą można uczyć się stopniowo, we własnym tempie.

Jeśli wstyd utrudnia Pani rozmowę z bliskimi, dobrym miejscem na taką rozmowę może być również gabinet psychologa lub seksuologa.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Jagoda Jek

Jagoda Jek

Nie ma podstaw, żeby zakładać, że powodem rozstania był seks, skoro sam Ci tego nie powiedział. To, że podczas pierwszych zbliżeń pojawił się ból, a później napięcie i trudność z rozluźnieniem, nie oznacza, że coś jest z Tobą nie tak. Ból często sprawia, że przed kolejnym zbliżeniem ciało zaczyna się automatycznie napinać, co może jeszcze bardziej utrudniać seks. Warto potraktować to jako coś, nad czym można pracować, a nie jako dowód, że w przyszłości nie będziesz umiała czuć się swobodnie z partnerem. Dobrym krokiem może być konsultacja u ginekologa i seksuologa, żeby sprawdzić możliwe przyczyny bólu i dostać wskazówki, jak stopniowo odzyskać komfort. A jeśli chodzi o rozstanie, masz prawo teraz po prostu przeżywać żal. Pierwszy związek i pierwsze doświadczenia mogą mieć ogromne znaczenie, ale zakończenie tej relacji nie mówi nic o tym, czy ktoś jeszcze Cię pokocha i czy w przyszłości będziesz mogła czuć się bezpiecznie i swobodnie w seksie.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Dzień dobry, 

 

Nie masz się czego wstydzić. Ból podczas pierwszego stosunku i późniejsze napinanie się nie oznaczają, że coś jest z Tobą nie tak. Kiedy ciało zaczyna kojarzyć seks z bólem lub napięciem, bardzo łatwo wpaść w błędne koło lęku i jeszcze większego napięcia.

To, że on zdecydował się zakończyć relację, nie oznacza, że byłaś „niewystarczająca” ani że Twoja seksualność będzie przeszkodą w przyszłych związkach. Z odpowiednią osobą możesz mieć przestrzeń na rozmowę, cierpliwość, bezpieczeństwo i stopniowe budowanie bliskości.

I choć teraz trudno w to uwierzyć, to, że ten związek się skończył, nie mówi nic o tym, czy ktoś kiedyś Cię pokocha. 

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Świdzińska - Psycholog, Seksuolog

Justyna Wojciechowska

Justyna Wojciechowska

Dzień dobry,

Rozumiem, że to dla Pani trudny moment. Pisze Pani, że domyśla się Pani co było powodem rozstania - więc wnioskuję, że nie rozmawiali Państwo o tym. Rozstanie nie jest łatwą sytuacją, zwykle dla obu stron, budzi różne emocje, dlatego warto porozmawiać o tym. Nie po to, żeby kogoś przekonywać do zmiany decyzji, ale żeby sobie wyjaśnić różne rzeczy, wyrazić emocje, lepiej się zrozumieć. Może jeszcze Pani próbować nawiązać kontakt z chłopakiem, w celu takiej kończącej rozmowy. Jeśli on nie będzie chciał, może Pani napisać do niego list, w którym zawrze Pani to wszytko, co by Pani chciała mu przekazać i wyrazić, a następnie ten list spalić czy zniszczyć w inny sposób. To pomoże wyrazić te wszystkie emocje, z którymi Pani została.

Co do seksualności, to zwykle kobiety na początku nie potrafią odczuwać pełnej przyjemności ze zbliżenia - to jest coś, czego potrzebujemy się uczyć, uczyć swojego ciała, tego co ono potrzebuje i pragnie. Jeśli sprawia to Pani dyskomfort, warto o tym rozmawiać, mówić partnerowi o swoich trudnościach i oczekiwaniach względem tego. Jeśliby seks ciągle sprawiał Pani ból, warto udać się do seksuologa. Natomiast jeśli trudno Pani poradzić sobie z emocjami po tym, co się stało, warto pójść do psychologa lub psychoterapeuty. Na pewno ma Pani duże szanse spotkać kogoś, z kim stworzy Pani udaną relację.

Pozdrawiam

Justyna Wojciechowska

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Diękujemy za wiadomość i zaufanie. Myślę sobie, że to, że pierwszy stosunek był bolesny i kolejne wiązały się z napięciem, nie oznacza, że jest z Tobą coś nie tak ani że nie będziesz potrafiła stworzyć dobrej, bliskiej relacji. Przy pierwszych doświadczeniach seksualnych lęk, napięcie i obawa przed bólem mogą tworzyć błędne koło, im bardziej człowiek się boi, tym trudniej o rozluźnienie i komfort. Bardzo ważne jest też to, że nie musisz teraz brać na siebie odpowiedzialności za całe rozstanie i zakładać, że powodem na pewno był seks. Tego po prostu nie wiesz a wstyd, który teraz czujesz, nie jest dowodem, że zrobiłaś coś złego. Daj sobie trochę czasu na przeżycie tego pierwszego rozstania...ono może boleć szczególnie mocno właśnie dlatego, że było również Twoim pierwszym doświadczeniem bliskości. Jeśli kiedyś będziesz chciała przyjrzeć się temu, dlaczego ciało tak mocno się napinało, pomocna może być rozmowa z ginekologiem lub seksuologiem, żebyś w przyszłości mogła czuć się bezpieczniej i swobodniej.

Pisz też do nas tutaj w razie potrzeby, wszystkiego dobrego. 

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Mikołaj Czajka

Mikołaj Czajka

Dzień dobry, pierwsze rozstanie może być bardzo trudnym doświadczeniem, nawet jeśli związek trwał krótko. W Pani opisie widać, że ból podczas współżycia połączył się ze wstydem, lękiem przed kolejnym zbliżeniem i obawą, że wpłynęło to na decyzję partnera. Nie wiadomo jednak, dlaczego zakończył relację, skoro nie doszło między Państwem do rozmowy. Powtarzający się ból warto skonsultować z ginekologiem lub seksuologiem, natomiast o wstydzie i lęku związanym z bliskością można porozmawiać z psychologiem.
Mikołaj Czajka, psycholog

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Przykro mi z powodu tego, co ciebie spotkało. Domyślam się, że czujesz się że z tym wszystkim i nie wiesz co dalej. Po pierwsze pamiętaj, ze nie ma w tym Twojej winy. Byłaś w krótkim, ale intensywnym związku który wpłynął na Twoje samopoczucie, szczególnie że zostałaś porzucona nagle bez słowa wyjaśnienia. Po drugie to co opisujesz może być skutkiem tego, że zostałaś do czegoś w pewnym stopniu zmuszona. Sex jest piękny, kiedy obie strony się na to godzą i czują coś do siebie. Musi być bezpieczeństwo i dobra znajomość drugiej strony, ale nigdy jego brak nie może być karta przetargową do dalszego związku. Dwa dni to jest krótki okres, aby coś doradzać, gdyż jesteś w czymś co możemy nazywać żałobą. To chwile potrwa, ale najważniejsze teraz abyś zadbała o siebie. Spróbuj przenosić myśli na coś innego, kiedy się pojawiają, obserwuj ciało, czy pojawia się jakieś napięcie. Kiedy się pojawia, próbuj je redukować (spacer, muzyka, film). Tak naprawdę jego zachowanie pokazało Ci jakim jest chłopakiem i z pewnością kiedyś podziękujesz losowi, że tak się to potoczyło. Powodzenia. 

Konstancja Gromala-Wielek

Konstancja Gromala-Wielek

Masz pełne prawo czuć teraz głęboki smutek, żal i odrzucenie. Chcę Cię jednak z całą mocą zapewnić: to, że Twój pierwszy raz był bolesny, nie jest Twoją winą, nie oznacza, że jesteś wadliwa i absolutnie nie przekreśla Twoich szans na miłość oraz udane życie seksualne w przyszłości.

Zachowanie Twojego byłego chłopaka, który zamiast dać Ci wsparcie, cierpliwość i przestrzeń na rozmowę, postanowił uciec z relacji, mówi wyłącznie o jego emocjonalnej niedorzałosci, a nie o Twojej wartości jako kobiety czy partnerki.

Twoje ciało, reagując bólem i późniejszym silnym spinaniem się przed każdym stosunkiem, uruchomiło niezależny od Twojej woli, automatyczny odruch obronny. Bardzo często stoi za tym pochwica (mimowolny skurcz mięśni dna miednicy wywołany lękiem przed bólem) lub silny stres.

Praca z profesjonalistą pozwoli Ci przepracować traumę tego rozstania, zrzucić ciężar wstydu i odbudować poczucie bezpieczeństwa we własnej kobiecości.

Prawdziwa intymność z dojrzałym partnerem nie opiera się na presji natychmiastowej penetracji. Kiedy spotkasz kogoś, kto naprawdę Cię pokocha, sex będzie procesem pełnym uważności, pieszczot i powolnego budowania zaufania, w którym Twoje granice będą całkowicie szanowane.

 

Materiały wspierające

Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl
Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl
Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl
Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl
Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy

Warto przeczytać

Zobacz podobne

Przemoc ze strony byłego partnera, a moje poczucie niepewności w ucieczce
Byłam niszczona psychicznie przez partnera, mówił, że kocha, ale z powodu zazdrości potrafił robić mi krzywdę, przemoc fizyczną psychiczną i słowną, miał problem z używkami. Brak szacunku do mnie. A ja dalej zastanawiam się czy dobrze zrobiłam w końcu uciekając od niego?
Lęk społeczny od dziecka, który utrudnia mi teraz funkcjonowanie w dorosłości.
Co jeszcze mogę zrobić? Od zawsze byłem cichym dzieciakiem trzymającym się na uboczu i nie lubiącym być na świeczniku (i nauczyciele nie widzieli w tym problemu, po prostu uważali że jestem grzeczny, nikt nigdy nie zwrócił uwagi że coś może być nie tak), od kiedy pamiętam mam problem z nawiązywaniem nowych znajomości, bo paraliżuje mnie strach, kiedy mam zainicjować rozmowę, trzymałem i trzymam się nadal tylko z najbliższym wąskim gronem przyjaciół i znajomych, których znam praktycznie od piaskownicy. Jednakże teraz rzadko kiedy mamy czas żeby się spotkać, wiadomo dorosłe życie, praca itd. Przenosi się to też na inne sfery życia niż towarzyskie, kiedy przychodziło do odpowiedzi w szkole oblewałem się zimnym potem i robiło mi się słabo, to samo tyczy się np. rejestracji u lekarza itd. Dlatego też zrezygnowałem z matury, bo tak bardzo bałem się ustnej części i do teraz pluję sobie za to w brodę. (Warto dodać, że mam od dziecka nadwagę, niedoczynność tarczycy nie jest żadnym usprawiedliwieniem, za to problemy skórne, które uniemożliwiały mi ćwiczenie już trochę tak, bo ból często był nie do zniesienia (mimo to próbowałem i grałem np. w klubie w nożną czy w koszykówkę). Na szczęście te skórne schorzenia już pokonałem i jest wszystko w porządku, wziąłem się za siebie i zrzuciłem już blisko 30 kg) W podstawówce jeszcze jakoś dawałem radę, prawdziwe problemy zaczęły się w gimnazjum. Pojawiły się stany lękowe i mocny lęk społeczny. Ze swoją klasą nie miałem problemów, za to byłem dręczony przez osoby z innej klasy i do dzisiaj pozostała mi trauma, opuszczałem bardzo wiele lekcji i siedziałem roztrzęsiony w domu. Technikum uznałem za swego rodzaju nowy start, pierwsza klasa przebiegła raczej bez problemu. Co prawda nadal byłem cichy i wycofany ale dałem radę przechodzić cały rok w miarę spokojnie. W klasie nie nawiązałem żadnych poważniejszych znajomości, z nikim się nie zadawałem poza szkołą. No i przyszła 2 klasa... jakoś na końcu 2 miesiąca roku szkolnego złapałem szkarlatynę i to dosyć mocną przez co 2 miesiące przeleżałem w łózku z prawie 40 stopniową gorączką, okropnym bólem głowy i innymi objawami. Gdy wyzdrowiałem to nie byłem już w stanie wrócić, nikomu z klasy nie dałem znać dlaczego mnie nie ma, bałem się ocenienia i pytań o to dlaczego mnie nie było, paraliżował mnie strach. Szkołę dokończyłem w trybie indywidualnego nauczania i tak jak wcześniej napisałem zrezygnowałem z matury ze strachu, jednak udało mi się zdobyć technika pojazdów samochodowych ale nic mi on aktualnie nie daje. Po szkole była bardzo niewielka poprawa. Udało mi się pójść do pracy, po 3 miesiącach okresu próbnego nie przedłużono mi umowy, wytłumaczono mi to tym że niby była ogólna redukcja etatów i nikogo nowego też nie potrzebują, jednak ja w to nie wierzę i do dzisiaj się obwiniam że po prostu byłem za słaby i mimo że dawałem z siebie wszystko, to było to za mało. Od tego czasu wróciły wszystkie demony z czasów dzieciństwa i szkolnych. Od tego czasu boję się pójść do jakiejkolwiek pracy, zdarzyło mi się nawet odwołać rozmowę o pracę w jej dniu bo tak sparaliżował mnie strach i dostałem drgawek. Aktualnie mam 22 lata, zawodowo stoję w miejscu i czuję presję czasu. Rodzice mnie wspierają zarówno psychicznie jak i czasami finansowo, jednak gdy mam chociaż trochę oszczędności to oddaję im wszystko z naddatkiem bo nie mógłbym spojrzeć w lustro. Stany lękowe, depresyjne i lęki społeczne tylko się pogłębiły, gdy jestem np. w galerii handlowej czuję jakby wszyscy się na mnie patrzyli i obgadywali, od razu się pocę. Boję się też przykładowo wjechać do miasta samochodem w godzinach szczytu bo się stresuję że ktoś będzie na mnie trąbił, zgaśnie mi samochód, na światłach itd. Czuję się niepotrzebny i często się za wszystko obwiniam, często uważam się za ciężar dla wszystkich. Jeśli chodzi o charakter to nigdy nie należałem do wrednych osób, wręcz przeciwnie, zawsze byłem w cholerę empatyczny, bezkonfliktowy i wolę być skrzywdzonym niż skrzywdzić kogoś. Denerwuje mnie gdy ktoś jest bez serca. Jestem w cholerę wrażliwy, płaczę na filmach, grach czy przy książkach jeśli tylko mają chwytającą za serce historię. I... właśnie tych cech charakteru też się wstydzę (chociaż nie wiem czy to dobre określenie) bo boję się że ktoś mnie zwyzywa od słabiaków czy mięczaków. Sam też się boję że będąc właśnie takim typem osoby nie osiągnę sukcesu bo żeby teraz coś osiągnąć, trzeba mieć w sobie trochę z bycia zimnym człowiekiem a empatia i wrażliwość właśnie nie są dzisiaj normą. Gdy nie ma czasu na spotkanie z przyjaciółmi czuję się w strasznie samotny a nie umiem nawiązać żadnej nowej znajomości, nawet w internecie, boję się do kogokolwiek odezwać czy napisać. Z wejściem w związek jest dokładnie ta sama sytuacja. Od 2 miesięcy chodzę na terapię, ufam swojej terapeutce i czuję wsparcie i leciutką poprawę jednak jeszcze trochę czasu musi minąć zanim się przed nią w pełni otworzę. Jednak jestem zadowolony, że się na to zdecydowałem.
Witam. Rozstałam się z dziewczyną, ciągle o niej myślę, chciałabym przestać.
Witam. Rozstałam się z dziewczyną, ciągle o niej myślę, chciałabym przestać. Pije 3 tydzień alkohol, czasem też nie mam ochoty żyć.
Jak pomóc partnerce z depresją i myślami samobójczymi?
Jak nakłonić partnerke z depresją i z myslami samobójczymi do leczenia?
Jak uwolnić się od osoby uzależnionej od alkoholu - porady i wsparcie
Dobry wieczór mam jak mogę się uwolnić od osoby która jest uzależniona od alkoholu
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.