Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Czy zgoda pod presja partnera na rzeczy intymne to wykorzystanie? Jak poradzic sobie z poczuciem brudu i winy

Treść wrażliwa

Anonimowo

Dzień dobry, nie wiem gdzie mogłabym zadać takie pytanie dlatego pisze tutaj. Mój były jak jeszcze byliśmy razem nalegał na różne rzeczy intymne mimo że mówiłam że nie chce. Np chciał mi robić palcami, odmawiałam mu wiele razy ale dalej naciskał i używał argumentu że jakbym go kochała to bym się zgodziła. W końcu się zgadzałam mimo że tak naprawdę nie chciałam. I nie chodzi tylko o tą jedną sytuacje bo z innymi rzeczami też tak było. Do teraz czuje się z tym źle i brudna i nie wiem jak to określić skoro niby się zgadzałam ale tak naprawdę robiłam to pod presją. Czy przesadzam że tak to przeżywam? Proszę tylko o nie ocenianie mnie.
Zdjęcie Dorota Mucha

Dorota Mucha

Psycholog
66 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 
 

To, co Pani opisuje, to zgoda wymuszona presją i szantażem emocjonalnym (argumenty typu „jakbyś mnie kochała…”). Zgoda na aktywność intymną musi być całkowicie dobrowolna i bez nacisków. Jeśli ulegała Pani tylko po to, by uniknąć dalszych nacisków czy poczucia winy, nie była to Pani prawdziwa chęć, lecz skutek przekraczania Pani granic.

 

Nie ma w tym absolutnie Pani winy. Odpowiedzialność leży po stronie osoby, która nie uszanowała Pani sprzeciwu.

Ugięcie się pod długotrwałą presją jest częstą reakcją obronną – to zupełnie naturalne, że po czasie czuje Pani złość, smutek czy poczucie skrzywdzenia.

Jeśli te emocje wciąż mocno Pani ciążą, bardzo zachęcam do skonsultowania się z psychologiem lub seksuologiem. Rozmowa ze specjalistą pomoże bezpiecznie przepracować to doświadczenie i odzyskać spokój. Pani granice były i są ważne. Przesyłam dużo wsparcia!

pozdrawiam serdecznie, 
Dorota Mucha

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry. Wielokrotne odmawianie, naciskanie i argument „gdybyś mnie kochała, zgodziłabyś się” to forma wymuszania, a zgoda wyciśnięta presją nie jest zgodą w pełnym znaczeniu, bo wynika z braku realnego wyboru. Dlatego wstyd i poczucie „brudu” nie są dowodem Pani winy. Takie uczucia są bardzo częste u osób, które były do czegoś przymuszane, a wstyd powinien należeć do tego, kto przekraczał granice, choć odczuwa go osoba skrzywdzona. Warto przyjrzeć się myślom, które utrzymują to poczucie, np. „przecież się zgodziłam, więc to moja wina” albo „przesadzam”. Można je potraktować jak hipotezy i zapytać siebie: czy powiedziałabym tak przyjaciółce w takiej samej sytuacji? Czy mogłam wtedy naprawdę swobodnie odmówić, skoro odmowa spotykała się z naciskiem? Często okazuje się, że wobec siebie jesteśmy znacznie surowsze niż wobec innych. Pani reakcja jest zrozumiała i mówi o tym, że Pani granice zostały naruszone. Jeśli to poczucie trwa i Pani ciąży, warto porozmawiać z psychologiem lub psychoterapeutą, najlepiej z doświadczeniem w pracy z doświadczeniami przemocy seksualnej i przekraczania granic. Takie rozmowy bardzo pomagają, a poczucie wstydu (brudu) zwykle słabnie, gdy można je z kimś bezpiecznie omówić. Nie musi Pani z tym zostać sama. 

Serdecznie pozdrawiam. Edyta Tabor

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
902 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

 

 Przesuwanie granic i zgoda na coś, czego się nie chce jest niepokojące, szczególnie w sferze seksualnej. Przeżywa Pani, gdyż zostały przekroczone Pani granice i robiła coś pod presją, co nie powinno być miejsca. Nie ma to nic wspólnego z miłością, a takie zachowanie wygląda bardziej na rodzaj szantażu. Teraz kiedy nie jesteście razem, patrzy Pani na to inaczej. Na przyszłość proszę pamiętać, że takie zachowania nie mają nic wspólnego z  dowodami miłości, ale są ukrytą formą molestowania seksualnego. 

Dzień dobry, przede wszystkim chciałabym podkreślić, że nie przesadza Pani ze swoimi odczuciami. To, co Pani opisuje, wskazuje na przekraczanie Pani granic i wywieranie presji seksualnej. Zgoda na aktywność intymną powinna być dobrowolna, a nie wynikać z nacisków, poczucia winy czy obawy przed rozczarowaniem partnera.

Wielokrotne namawianie mimo odmowy oraz sugerowanie, że zgoda jest dowodem miłości, stanowią formę manipulacji i przymusu emocjonalnego. To, że ostatecznie Pani ulegała, nie oznacza, że rzeczywiście tego chciała.

Poczucie wstydu, zabrudzenia czy trudność w nazwaniu tego, co się wydarzyło, mogą pojawiać się u osób, których granice seksualne zostały naruszone. Nie ponosi Pani odpowiedzialności za to, że partner nie respektował Pani odmowy.

Jeśli te doświadczenia nadal wywołują cierpienie, zachęcam do rozmowy z psychologiem/seksuologiem, który pomoże Pani zrozumieć swoje reakcje i przepracować trudne emocje. Nie musi Pani samodzielnie mierzyć się z tym doświadczeniem.

Pozdrawiam, Dominika Angowska

W psychologii i prawie sex bez autentycznej zgody nie ogranicza się tylko do użycia siły fizycznej. Prawdziwa zgoda musi być dobrowolna, świadoma i możliwa do wycofania w każdym momencie. Jeśli wielokrotnie mówiłaś „nie”, a on dalej naciskał, oznacza to, że celowo ignorował Twoje prawo do decydowania o własnym ciele.

Doświadczyła przemocy  seksualnej opartej na manipulacji i presji psychicznej.

Bardzo gorąco zachęcam Cię do przepracowania tego tematu z psychologiem lub psychoterapeutą (najlepiej o specjalności psychoseksuologii lub pracującym z traumą relacyjną). Pomoże Ci on oczyścić się z poczucia winy i odzyskać poczucie kontroli nad własnym ciałem

Dzień dobry,

nie, nie przesadza pani. Z pani opisu wynika, że partner wielokrotnie przekraczał pani granice, wywierając presję i wykorzystując pani uczucia, aby uzyskać zgodę na czynności intymne.

Chciałbym podkreślić jedną ważną rzecz. Zgoda wyrażona pod wpływem presji czy szantażu emocjonalnego nie jest tym samym co dobrowolna i swobodna decyzja. To, że ostatecznie pani ulegała, nie oznacza, że rzeczywiście tego chciała.

Zastanawiam się, czy obecne poczucie winy nie wynika właśnie z przekonania, że skoro w pewnym momencie powiedziała pani „tak”, to nie ma już prawa czuć się skrzywdzona.

Ma pani prawo przeżywać tę sytuację jako krzywdzącą. Odpowiedzialność za wywieranie presji spoczywa na osobie, która ją stosowała, a nie na pani.

Jeśli te doświadczenia nadal wywołują wstyd, napięcie czy trudne emocje, pomocna może być rozmowa z psychologiem/psychoterapeutą pracującym z osobami po doświadczeniach przemocy seksualnej. Nie po to, żeby oceniać pani zachowanie, ale żeby pomóc pani odzyskać poczucie bezpieczeństwa i poradzić sobie z tym, co się wydarzyło.

Serdecznie pozdrawiam,

S.Zych


 

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Przyjaciółka przytula kobietę siedzącą na podłodze

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.