Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak skutecznie zgłosić stalking gdy dowody nie wystarczają a społeczność chroni sprawcę

Nie ma możliwości odpowiadania psychologowi w wątku, więc czynię to tą drogą. Podawane mi są w odpowiedziach zalecenia zgłoszenia policji stalkingu. Nękanie trwa już kilka lat, w tym czasie podejmowałam kroki prawne, w tym zgłoszenie o przestępstwie. Zakres metod nękania jest większy. Tutejsza mentalność akceptuje przemoc, a sprawa jest traktowana jako konflikt. Dowody są oczywiście przeze mnie gromadzone i udostępniane organom, powstaje pytanie, ile musi ich być, by system zareagował, tak by realnie mnie chronić. Wiadomo mi, że mężczyzna ten ma opinię człowieka nieprawego. Utrzymuje prywatne kontakty z wieloma osobami. Na wsi ludzie się znają i ma wśród nich sprzymierzeńców.

Magdalena Pardo

Magdalena Pardo

Dzień dobry Pani Natalio,

 

widzę, że sytuacja jest dla Pani bardzo trudna. Zdecydowanie wymaga ona poważnego podejścia. Nękanie, które trwa od kilku lat, jest poważnym naruszeniem Pani praw i zdrowia psychicznego, a fakt, że podejmowała Pani już kroki prawne, świadczy o Pani determinacji i trosce o swoje bezpieczeństwo.

 

Ważne jest, aby pamiętać, że system prawny ma obowiązek reagować na zgłoszenia o nękaniu i przemocy, ale też wymaga odpowiednich dowodów, aby podjąć skuteczne działania. Nie istnieje jednoznaczna liczba dowodów, która gwarantuje reakcję, decyzje są podejmowane na podstawie jakości i wiarygodności zgromadzonych materiałów. 

Wyobrażam sobie, że w tej chwili Pani codzienne funkcjonowanie jest bardzo utrudnione przez to, co się dzieje. Wskazane jest jednak, aby kontynuowała Pani dokumentowanie wszelkich incydentów związanych z osobą, która Panią nęka. Mowa tutaj przede wszystkim o wszelkich wiadomościach tekstowych i głosowych, mailach, opisach zdarzeń (w tym również daty, godziny i okoliczności) w telegraficznym skrócie - wszystko, czego doświadcza Pani ze strony tego człowieka. 

Zgłaszanie każdej kolejnej sytuacji nękania  organom ścigania z pewnością w dalszej perspektywie może być dla Pani obciążające psychicznie, ale niestety jest to konieczne. Proszę rozważyć wsparcie organizacji, które zajmują się pomocom osobom doświadczających nękania i przemocy - mogą one pomóc w zabezpieczeniu dowodów i udzielić  porady prawnej. Czy próbowała Pani uzyskać środki ochrony prawnej takie jak zakaz zbliżania się? Pomimo "braku wystarczającej liczby dowodów" zdaniem policji, zalecałabym aby mimo wszystko kontynuować walkę o to, aby osoba nękająca Panią miała postawiony wspomniany zakaz.

Czy ma Pani podejrzenia, że osoby z Pani dalszego otoczenia (sąsiedzi i inni mieszkańcy) mogą chronić osobę, która Pani zagraża? Jeżeli tak, proszę nie wahać się zwrócić również z tym na policję. Ma ona obowiązek działać w interesie Pani bezpieczeństwa. 

Czy obecnie odczuwa Pani zagrożenie i naruszenie swojego poczucia bezpieczeństwa w miejscu Pani zamieszkania? Jeśli tak, zalecam kontakt z prokuraturą lub prawnikiem, który specjalizuje się w prawie karnym i chronie ofiar przemocy. Być może również zmiana miejsca zamieszkania na jakiś czas dałaby Pani poczucie bezpieczeństwa - przeprowadzenie się do kogoś z Pani bliskich na czas trwania sprawy z pewnością dałoby Pani przynajmniej częściowe poczucie bezpieczeństwa. 

Proszę o siebie zadbać i dokumentować każdy kolejny incydent ze strony osoby nękającej. I przede wszystkim - proszę zadbać o swoje bezpieczeństwo i zwrócić się do organizacji świadczących pomoc osobom doświadczającym nękania i przemocy. 

 

Serdecznie pozdrawiam,

Magdalena Pardo 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Dzień dobry Pani Natalio,

 

Dziękuję, że opisała Pani swoją sytuację – to, co Pani przeżywa, to bardzo trudne i wyczerpujące doświadczenie. Wieloletnie nękanie, brak realnej reakcji ze strony otoczenia i instytucji, a do tego presja społeczna w małej społeczności – to wszystko może bardzo obciążać psychicznie i emocjonalnie.

 

Z perspektywy psychologa chcę podkreślić, że długotrwały stres związany z poczuciem zagrożenia i brakiem wsparcia często prowadzi do objawów takich jak lęk, bezsenność, napięcie, poczucie bezradności czy wyczerpanie. To są całkowicie naturalne reakcje organizmu na przeciążenie. Warto się nimi zaopiekować, tak jak Pani dba o stronę prawną i dokumentowanie sprawy.

 

To, że przez ten czas nie zrezygnowała Pani z walki o swoje bezpieczeństwo, pokazuje ogromną siłę i wytrwałość. Niestety, rzeczywiście bywa tak, że system działa zbyt wolno lub niewystarczająco zdecydowanie – szczególnie tam, gdzie w grę wchodzą lokalne układy czy brak społecznego zrozumienia dla skali przemocy psychicznej.

 

Zachęcam Panią, aby – oprócz dalszych kroków formalnych – zadbała Pani także o swoje wsparcie emocjonalne. W tak trudnej sytuacji kontakt z psychologiem lub psychoterapeutą może być bardzo pomocny – nie tylko w radzeniu sobie z codziennym napięciem, ale też w odbudowywaniu poczucia sprawczości i wewnętrznej równowagi. Warto też poszukać osób, które Pani wierzą i wspierają – nawet jedna zaufana osoba potrafi wiele zmienić.

 

Nie jest Pani sama. Proszę pamiętać, że to, co Pani czuje, jest zrozumiałe – i że ma Pani prawo do ochrony, spokoju i życia bez lęku. Trzymam kciuki, by ta sytuacja rozwiązała się na Pani korzyść. 

 

Pozdrawiam,

Anastazja Zawiślak

Psycholog

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga Natalio,

 

czy ów mężczyzna stwarza tylko Tobie problemy, czy są jeszcze inne osoby poszkodowane?

Czy rozważasz w przyszłości przeprowadzkę?

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Dzień dobry 

Dziękuję Ci za zaufanie. To, co opisałaś, pokazuje ogrom Twojej siły mimo braku wsparcia, prób bagatelizowania sprawy i lokalnych układów, wciąż walczysz o swoje bezpieczeństwo i godność. Masz pełne prawo czuć się zmęczona i zawiedziona systemem, który nie reaguje tak, jak powinien. Powiedzmy jasno to przemoc. A Ty nie jesteś przesadna, tylko realnie zagrożona. To bardzo ważne, że nadal zbierasz dowody i podejmujesz działania. Warto jednak, oprócz lokalnych zgłoszeń, zwrócić się także wyżej do organizacji pozarządowych, takich jak Centrum Praw Kobiet, Rzecznika Praw Obywatelskich czy nawet prawnika spoza Twojego regionu, który może spojrzeć na sprawę bez lokalnych zależności. Jeśli czujesz się zagrożona, rozważ także kontakt z Ośrodkiem Interwencji Kryzysowej. Tam możesz liczyć nie tylko na wsparcie psychiczne, ale i prawne. Pamiętaj, że nie musisz mieszkać z osobą stosującą przemoc, by móc założyć Niebieską Kartę.

Masz prawo do życia w spokoju. Nie jesteś sama są miejsca i ludzie, którzy mogą Ci pomóc. 

 

Z pozdrowieniami 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

 

inteligencja

Darmowy test samooceny inteligencji emocjonalnej

Zobacz podobne

Największym moim problemem jest to, że po prostu mi na sobie nie zależy, tak jakbym się sama karała za to, że taka jestem
W sumie nawet nie wiem, jak mam ująć to w pytaniu. Prawdopodobnie zajęłoby mi kilkanaście stron formatu A4, żeby w miarę spójnie i logicznie przekazać to, co mam na myśli. Spróbuję jednak to streścić. Mam 24, studiuję zaocznie i szukam nowej pracy. Ogólnie jestem osobą bardzo zamkniętą od dzieciństwa. Ma to głównie związek z domem, w jakim dorastałam (fanatyzm religijny, brak rozmów etc etc..) Dodatkowo mieszkałam z rodzicami na wsi (wyprowadziłam się 2 lata temu), a to się przełożyło na moje odizolowanie się od reszty. Byłam takim zwykłym nieśmiałym dzieckiem, szarym bez jakiegokolwiek grama charyzmy. Nawet uczyłam się średnio. Takie dzieciństwo z roku na rok wraz z nadejściem dorosłości zaowocowało również silnymi objawami fobii społecznej. Największym moim problemem jest to, że po prostu mi na sobie nie zależy, tak jakbym się sama karała za to, że taka jestem. A nie mam siły się zmienić. Jeśli coś dotyczy mnie i mojego życia, to automatycznie się poddaję. Dlaczego piszę o tym teraz? Przez to moje wieczne zamartwianie się, zerowy brak pewności siebie, roztrząsanie przeszłości i fobię społeczną nie mogę znaleźć pracy od stycznia. Wcześniej takie automatyczne działanie pod przymusem (takim zwyczajnym przymusem człowieka dorosłego, który bierze się w garść) jakoś tam działało.. Teraz jednak sytuacja mnie po prostu przerosła. Jak kiedyś takie sytuacje były do przeczekania i jakoś po paru dniach się z tego otrząsnęłam ..tak teraz mam wrażenie, że przyszło to ze zdwojoną siłą. Kilka rozmów odwołałam w ostatniej chwili, żeby uniknąć kompromitacji. Przestałam już nawet szukać jakiś ofert. Jeśli miałabym szukać pracy dla kogoś innego, to wyglądałoby to całkowicie inaczej.. Zero chęci, nie czuję kompletnie nic. Wiem, że to głupie i że robię źle, że działam na własną niekorzyść..Podświadomie chcę osiągnąć porażkę i się na nią skazuję. Całymi dniami czytam książki, oglądam seriale...Szukam wszystkiego, żeby zagłuszyć myśli. Opowiedziałam to w tak nieskładny sposób, że wątpię, aby ktoś to tutaj odszyfrował. Nic mi innego na razie nie zostaje, więc pomyślałam, że dam o sobie znać na tej stronie. Z pewnością potrzebuję rozmowy ze specjalistą w cztery oczy, ale chwilowo (oby) mnie na nią nie stać, a psycholog na NFZ jest w mojej okolicy dostępny jakoś w październiku:) Więc moje pytanie do Państwa jest w sumie takie: Od czego mogłabym/ powinnam zacząć? Czy da się coś zdziałać w chwili obecnej? Z pewnością mieliście Państwo masę gorszych przypadków, więc dla Was to może być bułka z masłem i jednak moja sytuacja rysuje się tak beznadziejnie wyłącznie w moich oczach.. Sama nie wiem..Nic nie czuję.
Czy terapie psychodynamiczne i systemowa prowadzone w formie online są tak samo skuteczne, jak te stacjonarne?
Czy terapie psychodynamiczne i systemowa prowadzone w formie online są tak samo skuteczne, jak te stacjonarne?
Nocne zwidy, wrażenie, że obserwuje mnie duch - co zrobić?

Dzisiaj znowu nie spałem w nocy i znowu miałem zwidy, ale mam wrażenie, że to naprawdę. Po pierwsze coś dziwnego się dzieje z telewizorem w nocy, takie mam wrażenie, coś dziwnego się włącza samoczynnie, bo np. było włączone radio RMF i na chwilę ekran świeci i potem gaśnie od razu, poza tym cały czas na polu świeci się lampka, co wykrywa ruch taka, więc to nie może być przypadek i słyszałem też, jak ktoś chodzi po górze, to było naprawdę i ja w to wierzę, ale moi rodzice nie i jak mam im to udowodnić? Kontaktowałem się z taką panią medium ohane i ona mi zaproponowała całkowite oczyszczanie i mam pytanie, czy to by na mnie zadziałało? Te rzeczy zaczęły dziać się już wcześniej, ale mało co, ale teraz już się to nasiliło, nie wiem komu mam to powiedzieć. Rodzice mi nie wierzą, chodziłem kiedyś do takiej pani psycholog, może trzeba zadzwonić do tego pana do psychiatry, do którego chodziłem, ale wydaje mi się, że mi by pomogło to oczyszczenie niż tabletki. 

Ale moi rodzice nie wierzą w takie rzeczy i dodatkowo nie widzą tego, co ja tylko to coś na mnie się uwzięło nie wiem, nawet kiedy i z jakiej racji jak ja nic takiego złego nie robię, nie mogę przez to funkcjonować normalnie, wyjść gdzieś do świata, do ludzi to coś mnie ogranicza i próbuje mnie wystraszyć. 

Mi się wydaje, że mnie obserwuje cały czas duch albo coś

Kiedy warto zapisać się na terapię w nurcie analizy transakcyjnej?
Kiedy warto zapisać się na terapię w nurcie analizy transakcyjnej?
Czy istnieje idealne dopasowanie w relacji i przyjaźni? Pytanie o zgodnosc i porozumienie
Dzień dobry. Mam do Państwa pytanie odnośnie relacji międzyludzkich. Czy wierzą Państwo w dopasowanie idealne? Mam tu na myśli nie tylko miłość, ale i przyjaźń. Czy uważają Państwo, że na świecie istnieje ktoś idealnie dopasowany do nas, ktoś, z kim nigdy się nie pokłócimy i będziemy rozumieć się w pół słowa? Co sądzą Państwo o tej teorii? Pozdrawiam.
FOMO

FOMO - co to jest i jak sobie z nim radzić?

FOMO - zjawisko powszechne w erze cyfrowej. Dowiedz się, czym jest, jak wpływa na nasze życie i jak sobie z nim radzić. Zapraszamy do pouczającej podróży przez świat psychologii i mediów społecznościowych.