Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Lęk przed hipoglikemią – czy wybrać psychologa czy psychoterapię i jak samodzielnie sobie pomóc?

Lęk przed hipoglikemią, lepiej iść do psychologa czy udać się na psychoterapia, jak znaleźć odpowiedniego specjalistę, jak sama mogę dodatkowo z tym walczyć?
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry Pani Wiko,

 

Jeśli hipoglikemia została wykluczona lub lęk przed nią jest znacznie większy niż rzeczywiste ryzyko, warto skonsultować się z psychoterapeutą, najlepiej mającym doświadczenie w pracy z lękiem zdrowotnym lub napadami paniki.Warto zwrócić uwagę, czy pojawia się ciągłe sprawdzanie poziomu cukru, szukanie objawów, unikanie wyjść czy potrzeba ciągłego posiadania jedzenia „na wszelki wypadek”, takie zachowania mogą podtrzymywać lęk.

Samodzielnie może Pani stopniowo ograniczać sprawdzanie i unikanie oraz uczyć się obserwowania lękowych myśli bez natychmiastowego reagowania na nie. Jeśli natomiast rzeczywiście występują u Pani epizody niskiego poziomu glukozy, warto najpierw omówić je z lekarzem, aby wykluczyć przyczyny zdrowotne.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Lęk, o którym Pani pisze jest jak najbardziej zasadny i myślę, że należy tutaj działa jednocześnie rozmawiając z diabetologiem, jak i udając się na psychoterapię, celem redukcji lęku. Dobrym nurtem w tym przypadku byłby poznawczo - behawioralny. Nie wykluczam tutaj także wizyty u lekarza psychiatry. Ważne jest, aby przy poszukiwaniu psychoterapeuty znaleźć takiego, który zajmuje się cukrzycą i na tym zna. Warto ustalić z diabetologiem plan, w którego ramach będzie się Pani czuła bezpiecznie (opis diety itd), kiedy prowadzi Pani dziennik badania cukru, warto jednocześnie zapisywać  np. w skali 1 do 10 skale leku, jaka temu towarzyszy. Wszystkie zmiany należy planować tylko za wiedzą diabetologia, co też zmniejszy natężenie lęku. Oczywiście przy zmianach jak samopoczucie czy omdlenia najlepiej jest wykonać telefon pod 112. Życzę zdrowia i spokoju. 

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Lęk przed hipoglikemią najlepiej przepracować podczas psychoterapii poznawczo-behawioralnej, ponieważ pomaga ona skutecznie zatrzymać błędne koło lęku i oddzielić jego objawy fizyczne od realnego spadku cukru. Szukając specjalisty, warto wybierać psychoterapeutów ze specjalizacją w psychodiabetologii lub doświadczeniem w pracy z chorobami przewlekłymi. W ramach samodzielnej pracy dobrze jest wdrożyć jasny plan bezpieczeństwa, weryfikować lękowe myśli z odczytami z glukometru oraz stosować techniki uziemienia przy narastającym stresie.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Oliwia Grzemba

Oliwia Grzemba

Witam,

 

Trzeba by się przyjrzeć przyczynom - czy może jakieś niemiłe zdarzenie miało miejsce w jej trakcie, czy może to lęk uogólniony?

Na początek warto z lekarzem ułożyć plan awaryjny, który będzie zawierał poszczególne punkty, co robić na wypadek takiej sytuacji. Może są jakieś konkretne triggery?

 

Pozdrawiam serdecznie,

Oliwia Grzemba,

Psycholog

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Dzień dobry, :) 

w terapii CBT lęk przed hipoglikemią często rozumiany jest jako efekt błędnego koła lęku: pojawia się niepokojąca myśl („zaraz spadnie mi cukier”), następnie wzrasta koncentracja na sygnałach z ciała, co nasila napięcie// objawy fizyczne, a te utwierdzają w przekonaniu, że zagrożenie jest realne. Problem podtrzymują również zachowania zabezpieczające, takie jak częste jedzenie „na wszelki wypadek”, noszenie nadmiernych zapasów jedzenia czy ciągłe monitorowanie samopoczucia i tez dlatego skuteczna pomoc zwykle nie polega na dalszym zwiększaniu poczucia bezpieczeństwa, lecz na stopniowym ograniczaniu zachowań podtrzymujących lęk i weryfikowaniu katastroficznych przewidywań. Warto poszukać psychoterapeuty pracującego w nurcie poznawczo-behawioralnym, który specjalizuje się w zaburzeniach lękowych.




Pozdrawiam serdecznie


wiktoria psycholog 


Magdalena Bernatowicz-Bujwid

Magdalena Bernatowicz-Bujwid

Warto namierzyć czego dokładnie się Pani boi. Co w hipoglikemii jest tak trudne, że pojawia się przed nią lęk? Ważne w pracy z lękiem jest też wystawianie się na niego, a nie uciekanie przed nim. Jednak najpierw warto sprawdzić, jak Pani może o siebie w tym zadbać. Może nie trzeba z tym walczyć, a dać sobie ukojenie, bezpieczeństwo, zbudować zasoby. Pozdrawiam ciepło, Magdalena Bernatowicz-Bujwid

Julia Szymanowska

Julia Szymanowska

Dzień dobry,

 

lęk przed hipoglikemią to zjawisko dobrze opisane w psychologii zdrowia. Zwykle pojawia się po epizodzie, w którym osoba poczuła utratę kontroli nad własnym ciałem. Mózg zapamiętuje to jako zagrożenie życia i zaczyna go unikać wszelkimi sposobami. Problem w tym, że ten lęk sam nie wygasa. Podtrzymują go zachowania zabezpieczające, np. bardzo częste sprawdzanie glukometru, jedzenie "na wszelki wypadek" czy unikanie samotnego wychodzenia. Każde z nich daje chwilową ulgę i potwierdza mózgowi, że zagrożenie było realne.

 

Co do Pani pytania czy lepiej udać  się do psychologa czy do psychoterapeuty, różnica polega na tym, że ten pierwszy jest  po studiach psychologicznych. Może przeprowadzić konsultację, diagnozę, psychoedukację, wesprzeć doraźnie. To dobre miejsce na start, jeśli nie jest Pani pewna, czy problem wymaga terapii. Psychoterapeuta natomiast odbył całościowe kilkuletnie szkolenie psychoterapeutyczne, na którym uczył się pracy z różnymi zaburzeniami. 

 

W Pani przypadku, jeśli lęk realnie wpływa na codzienność sugerowałabym od razu psychoterapię w nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT). Ma ona najlepiej udokumentowaną skuteczność w zaburzeniach lękowych, a przy lęku przed hipoglikemią pracuje się metodą stopniowej ekspozycji i wycofywania zabezpieczeń, często w porozumieniu z diabetologiem.

 

Proszę zwracać uwagę, aby terapeuta miał certyfikat lub był w trakcie szkolenia w szkole akredytowanej przez PTTPB

 

Pozdrawiam serdecznie :) 

Kamila Grobelna

Kamila Grobelna

Dzień dobry, 

 

Jeśli lęk przed hipoglikemią jest silny, nawracający i zaczyna ograniczać codzienne funkcjonowanie, warto skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą. W przypadku nasilonego lęku szczególnie pomocna może być psychoterapia, np. poznawczo-behawioralna, ukierunkowana na pracę z lękiem i zachowaniami podtrzymującymi go.

 

Jednocześnie warto upewnić się u lekarza, czy rzeczywiście występują epizody hipoglikemii i czy mają one przyczynę medyczną. Jeśli pod względem medycznym wszystko jest w porządku, można wspólnie ze specjalistą pracować nad samym lękiem.

 

Samodzielnie pomocne może być stopniowe ograniczanie sprawdzania poziomu cukru czy innych zachowań, które dają chwilowe poczucie bezpieczeństwa, a w dłuższej perspektywie wzmacniają lęk. Warto też obserwować, jakie myśli pojawiają się w sytuacji lękowej i czego dokładnie się Pani obawia.

Przy wyborze specjalisty warto szukać osoby, która ma doświadczenie w pracy z zaburzeniami lękowymi i lękiem związanym ze zdrowiem.

 

Pozdrawiam, psycholog Kamila Grobelna

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Jeśli lęk przed hipoglikemią powoduje, że ciągle kontrolujesz organizm, jesz „na wszelki wypadek”, unikasz wyjść albo podporządkowujesz temu codzienne funkcjonowanie, warto potraktować go nie tylko jako obawę, ale jako problem lękowy, nad którym można pracować.

Na początek wybrałabym konsultację u psychologa, najlepiej osoby, która pracuje z lękiem zdrowotnym, napadami paniki lub lękiem związanym z objawami z ciała. Nie musisz od razu decydować się na długoterminową psychoterapię. Psycholog może najpierw ocenić, z czym dokładnie masz do czynienia i czy potrzebujesz dalszej pracy. W terapii lęku często wykorzystuje się podejście poznawczo-behawioralne. (nhs.uk)

Sama możesz spróbować:

zauważać myśl „zaraz dostanę hipoglikemii” i oddzielać ją od faktu, że rzeczywiście występuje spadek glukozy;

ograniczać ciągłe sprawdzanie organizmu i szukanie zapewnienia, że wszystko jest w porządku;

zapisywać sytuację, myśl, poziom lęku i to, co faktycznie się później wydarzyło;

stopniowo wracać do sytuacji, których zaczęłaś unikać z powodu tego lęku;

zadbać o regularne posiłki i sen, zamiast reagować na każdy niepokojący sygnał dodatkowym jedzeniem „na zapas”. 

Jednocześnie, jeśli rzeczywiście masz cukrzycę, przyjmujesz leki mogące powodować hipoglikemię albo faktycznie miewasz potwierdzone niskie wartości glukozy, część dotyczącą bezpieczeństwa medycznego warto omówić z lekarzem. Psycholog nie powinien zastępować oceny medycznej.

~ Jagoda Jek, psycholożka 

Marta Lotysh

Marta Lotysh

Dzień dobry

O ile dobrze rozumiem z opisu sytuacji, chodzi o lęk hipochondrtyczny lub fobię specyficzną. W danych sytuacjach polecam pracę z psychoterapeutą w nurcie poznawczo-behawioralnym lub EMDR. Pozdrawiam

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry Pani Wikorio. Przy takim lęku warto najpierw upewnić się u lekarza czy istnieją medyczne przyczyny lub rzeczywiste epizody hipoglikemii. Jeśli lęk utrzymuje się mimo wyjaśnienia kwestii zdrowotnych, dobrym wyborem będzie psycholog lub psychoterapeuta pracujący z zaburzeniami lękowymi. Pomocna może być szczególnie terapia poznawczo-behawioralna. Warto też ograniczać ciągłe sprawdzanie objawów i szukanie zapewnień, ponieważ może to podtrzymywać lęk.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

najpierw należy udać się do lekarza (np. diabetologa) w celu wykluczenia wszelkich trudności medycznych. Jeżeli lekarz wykluczy podłoże medyczne to najrozsądniej będzie udać się do psychoterapeuty, który zajmuje się pracą z lękiem.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Czerniawska (Karkus) - psycholog, psychoterapeuta CBT

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Witam, mam 16 lat i ze względu na myśli samobójcze przebywałam w szpitalu psychiatrycznym przez miesiąc.
Witam, mam 16 lat i ze względu na myśli samobójcze przebywałam w szpitalu psychiatrycznym przez miesiąc. Zdiagnozowano u mnie depresję, leczę się farmakologicznie 2 miesiące, biorę leki przeciwdepresyjne i chodzę do psychologa, a jednak nie czuję zbytniej poprawy. Psycholog wykonał mi test na zaburzenia i wyjaśnił, że mam schizotypowe zaburzenie osobowości i zaburzenia lękowe. Nie wiem jednak tak naprawdę, na co jestem chora. Doświadczam częstych odrealnień, czuję, że mam dziwne myśli i "nie swoje" zachowania. Odczuwam strach przed normalnymi, codziennymi według innych czynnościami. Często nie mam sił, by cokolwiek zrobić. Jestem z natury introwertykiem. Jestem bardzo podejrzliwa i racjonalizuje wszystko wokół siebie, a także swoje myśli. Miewam napady lęku bez konkretnych przyczyn. Nie dzieje się to jednak ciągle, ale co najmniej raz dziennie. Czy mogą to być objawy jakiejś choroby, czy po prostu taką mam osobowość? Mam czasem wrażenie, że wmówiłam sobie jakąś chorobę.
Mieszkam z osobą, która szydzi, przygląda się i robi zdjęcia, śmieje się z innych - jest mocno narcystyczna. Co się dzieje w głowie takiej osoby? Jak sobie z tym poradzić?
Jak rozumieć zachowanie osoby, która robi mi zdjęcia z ukrycia w trakcie pracy/zajęć. Mieszkamy z nią. Również, np. podczas oglądania filmu kilka razy przyłapałam ją na przyglądaniu się mi (patrzeniu na twarz, sylwetkę, jestem szczupłą osobą). Wiem, że źle mówi o mnie do innych (mówili mi), oczernia mnie i nastawia negatywnie, w towarzystwie też często narzuca swoje zdanie lub umniejsza mi lub innym. Ewidentnie nie pasuje jej, gdy żartuje z innymi i ona wtedy też ma problem, że oni czują się ze mną dobrze i też żartują. Bywa, że krytukuje często wszystkich domowników mówiąc o tym bardzo wzniośle, a gdy jestem w swoim pokoju to śmieje się z nimi (taka skrajność). Zwykle ma ciche dni, po czym słowotok, jak bardzo jej coś nie pasuje. Podsłuchuje, zostawia uchylone drzwi w pokoju. Naśladuje mnie (kupuje takie same rzeczy jakich ja używam, których wcześniej nie używała). Jest dla mnie zwykle niemiła, rozmowa kończy się jej szydzeniem ze mnie(mówienie, że ona kiedyś pracowała na wyższym stanowisku niż ja, że ona to takich rzeczy nie lubi (co ja lubię) i nie ma mi czego zazdrościć, a jednak wygląda to inaczej) Dawno temu zwierzyła mi się, że jest nieszczęśliwa, bo w życiu nic nie osiągnęła. Obsesyjnie dba o wygląd, chodzi na zabiegi, jest też ode mnie trochę starsza. Czasami pyta się o radę co też jest kolejną skrajnością. Jestem spokojną osobą. Staram się z nią nie rozmawiać przez te zachowania, rozmawiam tylko wtedy, kiedy muszę, gdy ona coś mówi, ale czuję od niej taki narcyzm, wywyższanie się, umniejszanie innym, co znacząco mnie odpycha. Dlaczego ona się tak zachowuje? Jak sobie radzić z jej zachowaniem?
Brak motywacji i chęci do działania poza pracą - jak pokonać lenistwo?
Jestem facetem lat 35. W zasadzie całe moje dorosłe życie zmagam się z brakiem chęci? lenistwem? Nawet nie wiem jak to nazwać. Ale do rzeczy. Pracuję dość dużo bo na dwa etaty, ale nie jestem jakoś nadmiernie zmęczony. Praca jak praca. Jedną lubię, druga to bardziej ze względów finansowych. Zarabiam około 10-12 tyś miesięcznie. Nie mamy żadnych zobowiązań finansowych. Żona też zarobi dobrze wiec ogólnie nie narzekam na poziom życia. Mam 2 super córeczki. Można by pomyśleć, że sielanka. Ale jest jeden problem. Robie tylko to co muszę czyli idę do pracy i wykonuje ją sumiennie. Jak wrócę do domu to najlepiej schowałbym się sam w pokoju z telefonem i tyle. Nie mam ochoty zrobić niczego w domu, pomóc żonie przy dzieciach. Nic. Najlepiej jakbym mógł siedzieć sobie sam i niczego nie musiał robic. Rano jak wstanę to też nie chce mi się isć do pracy. Jak mam np wolny dzień w tygodniu i jestem sam w domu bo dzieci w szkole a żona w pracy to potrafię przeleżeć cały dzień na kanapie na telefonie nie robiąc sobie nawet jedzenia. Nie raz nawet nie umyje się wieczor bo mi się nie chce. Do pracy tez mi się niechce wstać bo nie przepadam za nią- ide tam tylko ze względu na kase. pojawiają się jednak pewne wyjątki. Jak wiem, że czeka mnie coś fajnego to jest inaczej. Bardzo lubie mecze i np. jak jest dzien meczowy Polaków to budzę się sam wcześniej rano, mam ochote wstać i nie mogę się doczekać. To samo było jak miałem jechac kupic auto albo inna rzecz. Ale są to wyjątki. Kilka do kilkunastu dni w roku. Reszta to jest męczarnia. Chciałbym zrobić wiele rzeczy ale najzwyczajniej mi się nie chce. Jak mam np. wolny poniedziałek to w niedzielę po południu jest spoko. Planuje sobie co jutro porobię a koniec końców nie zrobię nic tylko przeleżę cały dzień. Co jest ze mna nie tak? Co robie albo zrobiłem zle? Mam tAK męczyć się do końca zycia? Od czego zacząć?
Skuteczne metody nauki do egzaminu ósmoklasisty i unikanie wypalenia
Jak się skutecznie uczyć do egzaminu ósmoklasisty i się nie wypalić ?
Mam 22 lata, czuję wypalenie i stagnację zawodową po rezygnacji z pracy za granicą - jak odzyskać motywację?
Witam! Jestem 22 latkiem i już czuję się zawiedziony dorosłością, a przy tym wypalony zawodowo. Jakie podjąć kroki, żeby odzyskać motywację do szukania pracy i rozwoju, jak wyjść z dołka? By rozjaśnić problem, moja pierwsza praca była za granicą. Zrezygnowałem z niej po ok. 3 tygodniach ze względu na zły stan psychiczny. Czułem się po pracy samotny, odizolowany, nie miałem na nic ochoty, mimo że sama praca nie była zła. Wręcz chwalono mnie, warunki były świetne (1 zmiana), nie byłem fizycznie zmęczony. Myślę, że dałem sobie zbyt mało czasu na adaptację i stchórzyłem, wracając do domu rodzinnego. Mam też prawdopodobnie OCD i przez to niektóre drobne problemy wyolbrzymiam, nakręcam się przez własne myśli. Po powrocie do Polski, bez efektu przez rok szukam pracy w moim małym miasteczku rodzinnym. Jeśli już trafi się oferta i dostanę odpowiedź, zwykle jest to praca z gorszymi warunkami albo pracujące soboty, 3 zmiany... doszło do tego, że rezygnuję ze spotkań rekrutacyjnych, bo nie mam ochoty nawet spróbować w nowej branży albo widzę lokalne ogłoszenie i mam je gdzieś, chyba że spodobają mi się godziny pracy. I zwykle na te oferty, które lekko mi się spodobają, nie dostaję odpowiedzi. Przez to tkwię w stagnacji i ciągle żałuję, że porzuciłem tę pierwszą pracę, a rodzina wiecznie musi mnie utrzymywać. Nie wiem co robić, tymczasem mój brat ma łatwą pracę w dużym mieście i trochę mu zazdroszczę. Trzyma mnie w dobrym humorze już tylko pasja, czyli pisanie książek i treningi, ale z tego nie będzie oszczędności.
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.