Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Lęk przed podjęciem pierwszej pracy w gastronomii i stres po otrzymaniu ofert pracy

Chciałam znaleźć pracę w gastronomii Nie mam za dużo doświadczenia ale jestem chętna do nauki mimo to odzew jest mały, domyślałam się też że może być spowodowane w jakimś stopniu moim wiekiem i nie chcą zatrudniać dwudziestulatkow bo większość mojego rocznika potrafi być wybredna Ale jak już się odezwie ktoś w chodzi mi panika że jednak nie dam rady że się nie nadaje Też niestety porównuje się do chłopaka który znalazł swoją pierwszą pracę bardzo szybko i do tego podoba mu się plus atmosfera jest przyjazna Zazdroszczę bo również tak bym chciała szybciej znaleźć i coś co będzie mi się podobało. Chciałabym zarabiać podobnie jak chłopak bo mamy podobne doświadczenie i zależy mi na umowie zlecenie. Dobija mnie fakt że w moim miescie nikt się nie odzywa i aktualnie mam 2 propozycje za miastem tyle że już będę musiała wydawać jakaś część wypłaty na paliwo, mimo że aktualnie czekam na dzień próbny najlepiej bym sie poddała już Jak nie mam pracy jest źle że jej nie mam Ale jak już pojawia się jakaś możliwość to zaczynam się stresować i pojawia się chęć zrezygnowania mimo że wiem że to błędne koło
Jagoda Jek

Jagoda Jek

Wygląda na to, że jesteś trochę uwięziona w błędnym kole: kiedy nie ma pracy, pojawia się frustracja i presja, a kiedy pojawia się możliwość, uruchamia się lęk „a co, jeśli sobie nie poradzę?”. To drugie nie musi jednak oznaczać, że faktycznie się nie nadajesz.

Pierwsza praca może być stresująca właśnie dlatego, że jest czymś nowym. Nie musisz przed dniem próbnym wiedzieć, czy jesteś wystarczająco dobra. Dzień próbny jest również po to, żebyś Ty sprawdziła, czy dane miejsce i tempo pracy Ci odpowiadają.

Spróbuj też oddzielić dwie rzeczy: „boję się, że sobie nie poradzę” od „nie poradzę sobie”. Pierwsze jest emocją, drugie – wnioskiem, którego na razie nie masz podstaw wyciągać. Możesz sobie powiedzieć: „Nie wiem jeszcze, czy dam radę. Sprawdzę”.

Porównywanie się z chłopakiem dodatkowo dokłada Ci presji. To, że on szybko znalazł pracę, nie oznacza, że Ty robisz coś gorzej. Rynek pracy, pracodawcy, doświadczenie i zwykły przypadek mogą sprawić, że jedna osoba znajdzie coś w tydzień, a druga będzie szukała miesiąc.

Na ten moment nie podejmowałabym decyzji o rezygnacji tylko dlatego, że się boisz. Pojedź na dzień próbny i potraktuj go jako doświadczenie, a nie egzamin z Twojej wartości. Potem dopiero zdecydujesz, czy chcesz tam zostać.

Jeżeli zauważasz, że podobny schemat pojawia się również w innych obszarach – bardzo czegoś chcesz, ale gdy pojawia się realna możliwość, zaczynasz się wycofywać ze strachu – warto omówić to z psychologiem. Można wtedy przyjrzeć się temu, co dokładnie uruchamia lęk przed działaniem.

~ Jagoda Jek, psycholożka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Martyna Kryślak

Martyna Kryślak

To, co opisujesz, brzmi jak dość typowe błędne koło lęku związane z szukaniem pracy: kiedy pracy nie ma → pojawia się frustracja i poczucie, że nikt Cię nie chce. Kiedy pojawia się oferta → zamiast ulgi pojawia się myśl „a co, jeśli sobie nie poradzę?” i chęć wycofania się. To nie musi oznaczać, że nie nadajesz się do pracy. Bardziej wygląda na to, że sama możliwość bycia ocenioną uruchamia w Tobie dużo lęku.

I myślę, że warto oddzielić dwie rzeczy: „nie dam rady” od „boję się, że nie dam rady”. To nie jest to samo. Nie masz jeszcze doświadczenia, więc nie możesz wiedzieć, czy sobie poradzisz. Od tego właśnie jest dzień próbny i okres wdrożenia — żeby nauczyć się obowiązków, a nie przyjść jako osoba, która od pierwszego dnia wszystko umie.

Porównywanie się do chłopaka też prawdopodobnie dokłada Ci niepotrzebnej presji. To, że on szybko znalazł pracę i trafił na fajną atmosferę, nie oznacza, że z Tobą jest coś nie tak. Rynek pracy nie działa tak, że dwie osoby o podobnym doświadczeniu muszą dostać pracę w tym samym czasie. Czasami jedna osoba wyśle 5 CV i trafi idealnie, a druga wyśle 20 i dopiero 21. oferta będzie właściwa.

Jeżeli chodzi o propozycje za miastem, policz sobie po prostu, ile realnie kosztowałby Cię dojazd i ile zostałoby Ci „na rękę”. Wtedy będziesz podejmowała decyzję na podstawie konkretów, a nie wyłącznie stresu.

A przed dniem próbnym spróbowałabym zmienić cel. Nie idziesz tam udowodnić, że jesteś świetną pracownicą. Idziesz sprawdzić, czy potrafisz się tego nauczyć i czy to miejsce jest odpowiednie dla Ciebie. Oni również sprawdzają Ciebie, ale Ty również sprawdzasz ich.

I jeśli przed wyjściem pojawi się myśl „chcę zrezygnować”, możesz powiedzieć sobie:
„Nie muszę teraz decydować, czy będę tam pracować przez rok. Mam tylko pójść na dzień próbny. Decyzję podejmę później.”

To często pomaga, bo mózg przestaje traktować pojedynczego dnia próbnego jak ogromną, nieodwracalną decyzję.

I jeszcze jedno nie poddawaj się tylko dlatego, że szukanie trwa dłużej, niż chciałaś. To, że aktualnie nie masz pracy, nie oznacza, że jej nie znajdziesz. A fakt, że mimo lęku nadal wysyłasz CV, rozważasz oferty i czekasz na dzień próbny, pokazuje, że jednak próbujesz. To jest dużo więcej niż „poddanie się”.

 

 

Marta Górecka

Marta Górecka

Dzień dobry,
przede wszystkim gratuluję Pani dojrzałości, z tego co Pani pisze to zależy Pani na niezależności finansowej i podchodzi Pani bardzo racjonalnie do pracy bo kalkuluje Pani zyski i straty. Nie wiem czy już Pani tego próbowała, ale wiem, że często pomaga bezpośrednie udanie się do pracodawcy z cv i zapytanie się czy potrzebuje kogoś do pracy albo kontakt telefoniczny (równolegle warto to robić). Może Pani też poszukać różnych grup fb z ofertami pracy z Pani regionu albo nawet zamieścić dedykowany post z informacją, że szuka Pani pracy. A co do Pani obaw związanych z podjęciem pracy to jest to bardzo typowa reakcja. Często obawiamy się nieznanegp, stresujemy się nową pracą - to wszystko jest bardzo ludzkie i zazwyczaj szybko mija. Można wtedy zrobić taki eksperyment i rozpisać sobie na kartce czego obawiam się w nowej pracy, np. nie będę wiedziała jak korzystać z kasy fiskalnej. Co mogę wtedy zrobić? Poproszę managera żeby wytłumaczył mi jak działa kasa fiskalna, itd. Często świadomość zagrożeń i rozwiązań pomaga. Życzę powodzenia i dobrej dla Pani pracy:)
Ewelina Paul

Ewelina Paul

Hej,

początki na rynku pracy bywają... stresujące, a proces poszukiwania pracy frustrujący. Czytam, że pojawiają Ci się myśli: „Zrezygnuję”, „Nie nadaję się”, „Nie dam rady” „Pracodawcy nie lubią młodych z pokolenia Gen-Z”, itp. Pamiętaj proszę, że tego typu myśli, to nie fakty, to tylko... myśli. Podobnie jak nos służy do produkowania gili, tak mózg ma za zadanie generować myśli. Nie wszystkie z nich są warte uwagi, a niektóre bywają uprzykrzające życie. Małymi krokami – do przodu! Jeden dzień w miejscu pracy, to zawsze jakieś doświadczenie, 2-3 miesiące to już nowe umiejętności, po ok. 6 miesiącach najczęściej opanowuje się wiedzę i umiejętności potrzebne na danym stanowisku (a także zapoznaje zespół, klientów, procesy produkcyjne). Może warto się zastanowić: Co mi da praca za miastem? Jak będę mogła wykorzystać zdobytą wiedzę i umiejętności, żeby znaleźć pracę gdzieś bliżej? Jak zagospodarować budżet, który w ten sposób zarobię (ile na przyjemności, ile na wydatki stałe, ile na oszczędności i być może jakiś rozwój, szkolenia)?

Powodzenia!

Ewelina Paul

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Moim zdaniem, opis Pani sytuacji wygląda trochę jak błędne koło: kiedy pracy nie ma, pojawia się frustracja, a kiedy pojawia się możliwość, uruchamia się lęk i wątpliwości, czy Pani sobie poradzi. Sam lęk przed rozpoczęciem pracy nie jest jednak dowodem, że się Pani nie nadaje.Pierwsza praca nie musi być idealna. Może być po prostu okazją do nauczenia się czegoś i sprawdzenia, jak Pani czuje się w gastronomii. Dzień próbny również nie jest egzaminem z całego Pani życia – to możliwość sprawdzenia siebie i miejsca pracy.

Starałabym się też nie porównywać swojej drogi z chłopakiem. To, że jemu udało się szybciej, nie oznacza, że z Panią jest coś nie tak.Warto zapytać siebie: czego konkretnie boję się najbardziej przed rozpoczęciem pracy? oraz co powiedziałabym sobie, gdybym potraktowała pierwszy dzień jako naukę, a nie sprawdzian własnej wartości?

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

 

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 A nie jest tak, że szukają ludzi z doświadczeniem? Może warto je zdobyć i nie patrzeć, że praca jest poza miastem i trzeba będzie podjąć jakieś koszty finansowe  z tym związane. To zawsze jest doświadczanie. Nowe miejsce, nowi ludzie, nowe wyzwania, a te kształtują i formują Ciebie jako specjalistę w gastronomii. Podejdź do tego inaczej. Jako wyzwanie, jako perspektywa do czegoś w przyszłości, co daje szansę na pracę bliżej miejsca zamieszkania. Stres nie może być czynnikiem hamującym, ale podjedź do tego jak do próby. 

Alan Baryga

Alan Baryga

Dzień dobry,

Rozumiem, że przedłużające się poszukiwanie pracy jest dla Pani frustrujące. To naturalne, że w takiej sytuacji pojawia się zniechęcenie i stres.

Z tego, co Pani opisuje, mam wrażenie, że znalazła się Pani w pewnym błędnym kole. Gdy pracy nie ma, pojawia się frustracja, natomiast kiedy pojawia się szansa zatrudnienia, pojawiają się myśli, że sobie Pani nie poradzi lub nie będzie wystarczająco dobra. W efekcie rośnie lęk i chęć wycofania się.

Warto pamiętać, że sam fakt odczuwania lęku nie oznacza, że rzeczywiście sobie Pani nie poradzi. Osoby rozpoczynające pierwszą pracę bardzo często mają podobne obawy.

Zwróciłbym również uwagę na porównywanie się do chłopaka. W mojej ocenie nie jest ono w pełni obiektywne, ponieważ różnicie się Państwo pod wieloma względami. Każdy pracodawca kieruje się własnymi kryteriami podczas rekrutacji, a na decyzję o zatrudnieniu wpływa wiele czynników. 
Jeśli chodzi o ten dzień próbny, potraktowałbym go jako sprawdzian. Jeśli się nie powiedzie, to trudno, nabierze Pani doświadczenia, a jeśli się powiedzie i popracuje Pani trochę, to nabędzie Pani doświadczenie, które można wpisać do CV. W każdej z tych opcji, coś Pani zyskuje.

Pozdrawiam,

Alan Baryga

Ignacy Wakulski

Ignacy Wakulski

Dzień dobry :) 

Z tego co piszesz wnioskuje, że obecna sytuacja w związku z szukaniem pracy mocno Cię stresuje i jest źródłem dużego lęku. Lęk ma to do siebie, że podczas odczuwania go często dzieją się dwie rzeczy: przeceniamy możliwe zagrożenie i nie doceniamy samych siebie. W tej sytuacji przecenianiem zagrożenia może być spodziewanie się najgorszego scenariusza czyli, że nie uda Ci się znaleźć pracy w przyjaznym środowisku, nie będziesz miała takich warunków których oczekujesz i że nikt z Twojego miasta się teraz nie odzywa. Można jednak spojrzeć na to również z innej perspektywy - to znaczy że branża gastronomiczna jest bardzo zmienna i sezonowa, często rotacje pracowników są duże a w gastronomii pracują bardzo różni ludzie i w zróżnicowanym wieku. Sytuacja na rynku gastronomicznym dynamicznie się zmienia. Oznacza to, że nawet jeśli na tą chwilę nie dostałaś żadnej odpowiedzi to nie znaczy że na tym się skończy i być może warto jeszcze trochę poczekać i poszukać :). 

Jeśli chodzi o nie docenianie siebie to myślę, że objawia się ono poprzez myśli, że sobie nie poradzisz i się nie nadajesz. Napisałaś, że nie masz za dużego doświadczenia a to oznacza jednak, że jakieś masz! Nawet niewielkie doświadczenie może być pomocne a wiele rzeczy można się nauczyć po prostu od zera już podczas pracy. Aby wesprzeć samą siebie możesz spróbować przypomnieć sobie lub wyobrazić sytuacje z życia, w których również miałaś obawy ale dałaś sobie jednak radę i udało Ci się osiągnąć to czego chciałaś. Odczuwam, że narzucasz na siebie dużą presję więc starając się wyjść na przeciw napiszę jeszcze, że błędy czy różne potknięcia będą się pojawiać podczas nauki i są one naturalne podczas zdobywania nowej wiedzy lub doświadczenia. Można powiedzieć, że uczymy się na błędach i jest to zupełnie naturalne i normalne. Życzę Ci powodzenia i wszystkiego dobrego :)

 

mgr. Ignacy Wakulski 
 

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

witam 🩵

To, co Pani opisuje, świadczy o dużej odpowiedzialności i rozsądnym podejściu do przyszłości zawodowej. Lęk przed nową pracą jest naturalny i często wynika z niepewności wobec tego, co nieznane. Pomocne może być rozpisanie swoich obaw i zastanowienie się, jakie konkretne działania można podjąć, by sobie z nimi poradzić. Zwykle wraz z pierwszymi doświadczeniami w nowym miejscu pracy napięcie stopniowo maleje.



psycholog Wiktoria 

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Wygląda na to, że problemem nie jest brak chęci do pracy ale lęk pojawiający się wtedy, gdy możliwość zatrudnienia staje się realna. Warto spróbować nie podejmować decyzji o rezygnacji pod wpływem pierwszego stresu, dzień próbny może być właśnie okazją do sprawdzenia siebie. Proszę też nie porównywać swojego tempa do chłopaka. Jeśli ten schemat powtarza się i utrudnia Pani podjęcie pracy, warto omówić go z psychologiem.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Materiały wspierające

Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl
Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl
Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl
Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl
Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy

Warto przeczytać

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z krytyką w internecie? Porady dla pisarzy promujących książki
Jak radzić sobie z krytyką i nienawiścią w Internecie/mediach społecznościowych? Jestem pisarką, od pół roku aktywnie promuję siebie i swoje pisarstwo na mediach społecznościowych. Ogólnie jest ok, ale ostatnio zaczęłam promować swoją książkę, która ma wyjść na początku przyszłego roku. Wydaję samodzielnie, jest to takie urban fantasy, więc grupa odbiorców może trafić się różna. I niestety wraz z tą promocją pojawiło się bardzo dużo krytyki i to... to nie hejt, ale też nie konstruktywna krytyka. To są komentarze w stylu: "to naprawdę ciebie śmieszy?" albo "ten film jest żałosny, a nie zachęcający". I czuję trochę ciśnienia, bo więcej jest takich komentarzy, a nie tych zachęcających. Chcę być pisarzem, ale taka krytyka bardzo mi ciąży i boję się :( A niestety, jak widzę, jest potwornie dużo nienawiści w internecie :(
Czy przeszłe leczenie z powodu stresu wyklucza z kariery w policji lub straży granicznej?
Dzień dobry, w wieku 19 lat z powodu stresu i pracy ( rozpoznanie F41 ) skorzystałem z pomocy specjalisty ( psychiatra, psycholog) i otrzymałem leki które brałem zgodnie z zaleceniami ( paroxinol, alprox) przez około 2,5 miesiąca. Aktualnie mam 30 lat i od tamtego czasu nie korzystałem z pomocy specjalistów, stąd moje pytanie, czy mam szanse dostać się do służby w policji/ straży granicznej, czy moja przeszłość wyklucza mnie z podjęcia służby?
Partner prawdopodobnie zmaga się z wypaleniem zawodowym, co wpłynęło na nasz związek i bliskość.
Witam, Przepraszam, że zwracam się z tak błahą sprawą. Dla wprowadzenia- mam 22 lata i jest to mój pierwszy związek, trwa około 8 miesięcy. Od ponad dwóch miesięcy mój chłopak zmaga się z poważnym wypaleniem zawodowym (taka jest moja teoria, pracuje od 8 do 23 czasami, praktycznie nie ma czasu wolnego, a jak ma to nie wykorzystuje go dla siebie) które oczywiście trwało dużo dłużej, ale od 2 miesięcy osiągnęło poważny poziom. Już dwa tygodnie temu powiedział, że czuje dystans do innych ludzi (im ktoś bliższy tym większy) i jest wypruty z emocji. W ciągu ostatnich dwóch tygodni sprawa się pogorszyła i nie było z nim prawie kontaktu. Przy ostatnim spotkaniu powiedział, że nie czuje do mnie tego elementu romantycznego (widzi mnie jako osobę na możliwy obiekt matrymonialny i tęskni za mną, ale jako za osobą, nie dziewczyną). Powiedział, że przy spotkaniu trzy tygodnie temu to uczucie wróciło, ale następnego dnia zniknęło i czuł się dwa razy gorzej niż zazwyczaj. Czy jest możliwe, że to uczucie wróci wraz z leczeniem wypalenia zawodowego? Czy w ogóle jest możliwość, że brak zainteresowania romantycznego jest spowodowane wypaleniem zawodowym. Czy jest jakiś sposób by mu w tym pomóc, jeśli on tej pomocy nie chce i uważa, że nikogo nie potrzebuje? (Planuje on sięgnąć po pomóc specjalisty i iść do psychoterapeuty). Jak sama mam sobie z tym poradzić? Czy są jakieś sposoby nie myśleć o tej sprawie? Próbowałam relaksacji Jacobsona, ale jedyne co to sprawiła, że byłam senna. (Jestem osobą empatyczną i przejmującą się, jestem również pod opieką psychoterapeuty i psychiatry ze względu na zaburzenia lekowo-depresyjne i cechy osobowości występujące w osobowości z pogranicza i wszystkich zaburzeń osobowości z wiązki C z DSM V - mam te cechy, ale nie jest ich aż tyle, by klasyfikowały się do zdiagnozowania zaburzenia). Z góry dziękuję za odpowiedź i przepraszam za zwracanie się z tak blachą sprawą.
Jak radzić sobie z zawodowym kontaktem z przyjacielem, który nie odbiera telefonów?
Mam przyjaciela, któremu umożliwiam dorobić do pensji. Z tego powodu muszę mieć z nim stały kontakt. Bardzo mi pomaga, przez co mogę brać więcej zleceń. Czasem nie odbiera telefonów ode mnie, gdy zadzwonię w zawodowych sprawach. Czasami w trakcie rozmowy nt. zawodowy mówi mi, że musi kończyć i że oddzwoni. Nie oddzwania. Po paru godzinach sam muszę oddzwaniać i kontynuować rozmowę. Kiedyś (2 lata temu) mu to wytknąłem w sposób spokojny i poprosiłem, żeby tak nie robił. Zareagował agresją. Szkoda mi zrywać tą znajomość. Co mam robić?
Zmagam się z depresją, nic mnie nie interesuje, nic nie czuję. Nie mam na nic ochoty, rodzina jest toksyczna.
Mam 27 lat. Ogólnie rzecz biorąc, mogę powiedzieć że nie radzę sobie w życiu. Nie wiedziałem, czym to jest spowodowane. Pewnego dnia, tak naprawdę nie mogłem w ogóle wstać z łóżka, po zjedzeniu od razu kładłem się spać i przesypiałem cały dzień. No po czym, zdecydowałem, że idę do psychiatry. Przepisał mi leki na depresję. I spytał się tak naprawdę mnie czemu wcześniej do niego nie przyszedłem, bałem się, że trafię do psychiatryka, tak mu odpowiedziałem. Nie odczuwam satysfakcji z życia. Jestem bardzo płaczliwy, kiedyś myślałem, że jest to spowodowane sytuacjami, które mi się przydarzają, ale okazuje się, że to jest tylko i wyłącznie moja choroba. Nic dla mnie nie ma sensu cokolwiek bym nie robił. Dzisiaj planowałem podjąć pracę w jednej z firm, ale wpadałem w panikę tak naprawdę i tam nie poszedłem, chociaż byłem umówiony na rozmowę, nie poszedłem tam, bo wpadłem- panika polegała na tym, że znowu będę miał takie złe życie, jak miałem do tej pory, znowu będę musiał po 18 km jeździć rowerem do pracy i z powrotem. Takie życie mnie nie zadowala w ogóle. Co wy o tym myślicie? naprawdę jest ze mną aż tak źle? Biorę leki już 23 dzień i tylko senność mi minęła, reszta objawów nadal się utrzymuje. Jestem zobojętniony na wszystko, co się w koło mnie dzieje. Wszystkie rozwiązanie jakie wymyślę są dla mnie bezsensowne po chwili, tak jak by nie było rozwiązania. Pójdę do pracy i co ja mam tam 40 lat przepracować, żeby mieć emeryturę, bo teraz to nic nie mam, tylko wykształcenie, które nic mi nie dało. Mogłem skończyć szkołe specjalną chociaż rentę by mi przyznali i bym miał za co żyć. Już w tylu zakładach pracowałem, że nie zliczę po prostu. Teraz jestem bezrobotny i w ogóle praktycznie z domu nie wychodzę i nie mam ochoty z kimkolwiek rozmawiać. Zawsze jak mi było źle to wyobrażałem sobie, że jestem jakimś pięściarzem czy zawodnikiem mma i słuchałem muzyki wyobrażałem sobie przeróżne sytuacje, w których się znajduje, do tego to pozwalało mi się odciąć na chwilę i poczuć się dobrze, ale tak naprawdę w tym pogrążyłem całkowicie, bo robiłem tak przez cały dzień. Teraz też tak robię, ale ciągle czuję źle. Pochodzę z rodziny patologicznej. Brat ciągle pije, zawsze jakieś awantury, przemoc. Zawsze jak słyszę, że znowu coś się dzieje w chacie, to zakładam słuchawki i słucham muzyki, wyobrażam sobie lepsze życie, w którym mam albo wychodzę z domu i wracam po kilku godzinach. Problem jest w tym, że jak wracam, to oni wciągają mnie do tego problemu, chociaż mnie on nie dotyczy. Brat jest na rencie, czas spędza zalewając się codziennie pije i się awanturuje z wszystkimi wymyśla. Rozumiem, że wyzywa mnie, bo do pracy nie chodzę, ale nie raz nawet jak chodziłem do pracy to robił mi awantury z byle powodu. Nieraz wolałem dłużej w pracy zostać, żeby tylko do chaty nie wracać.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!