Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Silny lęk i płacz przed praktykami w pracy kelnerki – strach przed krytyką i popełnianiem błędów

Cześć, w tym miesiącu zaczęłam praktyki zawodowe, może i to kelnerstwo ale i tak praca. Co chwila czuje jakby ktoś obserwował mnie mimo że nikt nawet nie ma czasu, z tyłu głowy ciągle czuję że zaraz ktoś przyjdzie na krzyczy, boje się że zapomnę że ktoś ma inną dietę niż mu podam (już miałam takie sytuacje że było zaznaczone że ktoś ma jakieś alergie ale mimo że podaje to co mam podać to się kłócą że chcą co inni albo w ogóle nie podają ani nie pokazują opasek mimo że się pytam), boje się wszystkiego co zrobię nawet dobrze. A jak ktoś już mnie szuka po imieniu to od razu chce mi się płakać i mam w głowie to że znowu zrobiłam coś źle, mimo że tak naprawdę chcą mnie pochwalic czy się zapytać. Na poprzedniej praktyce w innym ośrodku dostawałam za wszystko pouczenia, za to że za wolno coś robię, czy za szybko, nawet jak się za długo uśmiechałam czy klient się pytał o rzeczy a ja mu odpowiadałam bo w końcu "wszystkiego nie wiedziałam na pewno" ale w końcu jak byłam jedyna na sali to chciałam pomóc się zorientować w sytuacji. Cały czas się boję już nie wiem co robić jak jadę czy wracam z praktyk coraz częściej po prostu płacze w autobusie.
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Czy nie jest tak, że ten lęk wynika z doświadczeń z przeszłości? Byłaś krytykowana i wyśmiewana i boisz się teraz, że to się powtórzy w innym miejscu i okolicznościach? Alarm włącza się sam, a ty nie masz na to wpływu, ale oczekujesz na cios i poniżenie. Odpowiedz sobie teraz na pytanie, ile razu spełniły się Twoje lęki na praktykach? Jak mocno możesz odpuścić zamartwianie się "na zapas"? Załóż sobie zeszyt i zapisuj wszystko, codziennie sprawdzaj, ile razy sprawdziło się to, co było powodem do zmartwień. Sama twierdzisz, że często chcą Cię pochwalić albo o coś zapytać, ale Twoje ciało od razu przyjmuje pozycje obronną. Umysł za tym podąża. Pamiętaj o jednym. Masz prawo popełniać błędy, tym bardziej, że jesteś na praktykach, gdzie przygotowujesz się do wykonywania danego zawodu. Nikt wszystkiego nie wie, pozwalaj sobie na niewiedzę i drobne błędy. nabierz dystansu do tego. Pracujesz zgodnie z własnym sumieniem, robiąc wszystko, aby było dobrze. Czasami coś nie wychodzi. Jak każdemu. Daj sobie prawo do bycia sobą, a jeżeli coś jest źle zawsze można to naprawić. jeżeli sama czujesz się z tym źle, skonsultuj to z psychologiem. I nigdy nie porównuj się do innych, gdyż każdy z nas jest inny. Powodzenia. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Martyna Kryślak

Martyna Kryślak

o, co opisujesz, brzmi jak bardzo silne przeciążenie lękowe związane z pracą, a nie jak „nie radzę sobie z kelnerstwem”. Szczególnie zwraca uwagę to, że lęk pojawia się nawet wtedy, gdy obiektywnie nic złego się nie dzieje — ktoś wypowiada Twoje imię, a Ty automatycznie zakładasz, że zrobiłaś coś źle. To może być efekt tego, że wcześniejsze doświadczenia nauczyły Cię kojarzyć pracę z ciągłym ocenianiem i możliwością reprymendy.

Po poprzedniej praktyce mogłaś wejść w nowe miejsce z nastawieniem: „zaraz ktoś mnie skrytykuje, muszę cały czas uważać”. Wtedy mózg zaczyna działać jak alarm — skanuje otoczenie, szuka oznak zagrożenia i przygotowuje Cię na kolejną uwagę. Stąd może pojawiać się poczucie, że ktoś Cię obserwuje, napięcie, płacz, trudności z koncentracją i ciągłe analizowanie, czy zrobiłaś coś nieprawidłowo.

Warto też pamiętać, że nie jesteś odpowiedzialna za wszystko, co robią klienci. Jeżeli pytasz o alergie i stosujesz się do informacji, które otrzymujesz, a klient później zmienia zdanie albo nie informuje Cię o swojej diecie, nie możesz przewidzieć jego zachowania. Oczywiście przy alergiach trzeba przestrzegać procedur obowiązujących w miejscu praktyk, ale nie oznacza to, że masz być wszechwiedząca i nigdy się nie pomylić.

Najbardziej martwi mnie jednak zdanie, że coraz częściej płaczesz w autobusie w drodze z praktyk. To sygnał, że sytuacja zaczyna Cię realnie przerastać i warto powiedzieć o tym komuś dorosłemu, kto może Ci pomóc — rodzicowi/opiekunowi, pedagogowi lub psychologowi szkolnemu, opiekunowi praktyk. Nie czekałabym, aż „samo przejdzie”.

Spróbuj też po każdej zmianie zapisać trzy rzeczy:
Co faktycznie się wydarzyło → czego się obawiałam → jaki był rzeczywisty efekt.

Np.:
„Szef powiedział moje imię → pomyślałam, że coś zrobiłam źle → chciał mnie pochwalić”.

To może stopniowo pomagać Twojemu mózgowi zauważać, że „ktoś mnie woła” nie oznacza automatycznie „mam kłopoty”.

I naprawdę nie oceniałabym siebie przez pryzmat tego, jak szybko wykonujesz zadania albo czy wszystko robisz idealnie. Jesteś na praktykach właśnie po to, żeby się uczyć. Osoba ucząca się nie powinna funkcjonować w przekonaniu, że każda najmniejsza pomyłka oznacza katastrofę.

Jeżeli ten lęk jest tak silny, że płaczesz, boisz się jechać na praktyki i cały czas jesteś w stanie napięcia, porozmawiaj z psychologiem. Warto sprawdzić, czy nie rozwinęła się u Ciebie silna reakcja lękowa związana z wcześniejszymi doświadczeniami w pracy. Z tym naprawdę można pracować.

 

 

Marta Górecka

Marta Górecka

Cześć, doceń siebie za to, że podjęłaś praktyki, to bardzo ważny krok w kierunku niezależności finansowej. Dopiero się uczysz i to jest bardzo ludzkie, że się stresujesz w nowym miejscu bo dopiero poznajesz specyfikę pracy. Masz prawo popełniać błędy bo się szkolisz. Jak czegoś nie wiesz to warto zadawać pytania wtedy tak naprawdę też pokazujesz swoje zaangażowanie. Warto pamiętać też o tym, że to tylko praca, jak nawet tam nie będziesz pracować długo to nie koniec świata, znajdziesz następną pracę. Myśl o sobie dobrze i doceniaj też swoje małe sukcesy bo na pewno je masz:) Powodzenia:)
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Moim zdaniem to, co opisujesz, wygląda na bardzo silny lęk związany z wcześniejszym doświadczeniem ciągłego oceniania i krytykowania. Nic dziwnego, że teraz Twój organizm reaguje alarmem nawet wtedy, gdy ktoś po prostu woła Cię po imieniu.Warto przypominać sobie: „To, że się boję, nie oznacza, że zrobiłam coś źle”. Jesteś na praktykach po to, żeby się uczyć, a nie wszystko wiedzieć i robić idealnie.

Spróbuj zapisywać po każdej zmianie: czego się obawiałam, co faktycznie się wydarzyło. Możesz dzięki temu zobaczyć, ile przewidywanych katastrof rzeczywiście się wydarza.Jednocześnie skoro coraz częściej płaczesz w drodze z praktyk, nie zostawiałabym tego samego sobie. Porozmawiaj z psychologiem, pedagogiem albo opiekunem praktyk. Warto przyjrzeć się temu lękowi i temu, co uruchomiły wcześniejsze doświadczenia.Zapytaj siebie: ile razy ostatnio okazało się, że Twoja obawa rzeczywiście się spełniła?
I: co powiedziałabyś koleżance, która na praktykach uczy się dokładnie tego samego i popełnia drobne błędy?

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

 

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Witaj.

To, co odczuwasz, to powszechny objaw lęku uwarunkowanego trudnymi, unieważniającymi doświadczeniami z poprzedniego miejsca pracy. Twój układ nerwowy stale przewiduje zagrożenie i krytykę, reagując podwyższonym stresem i płaczem nawet na neutralne sytuacje czy zasłużone pochwały. Warto pamiętać, że błędy oraz proces uczenia się są naturalną częścią praktyk, a odpowiedzialność za informowanie o alergiach i opaskach leczy przede wszystkim na klientach. Zrozumienie, że obecny strach to jedynie ślad po dawnej przemocy psychicznej w poprzedniej pracy, pomoże Ci stopniowo odzyskać spokój i poczucie bezpieczeństwa.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Dzień dobry,

To, czego obecnie doświadczasz, może być związane z wcześniejszymi trudnymi doświadczeniami zawodowymi. Kiedy w przeszłości spotykaliśmy się z nadmierną krytyką, napięciem lub brakiem wsparcia, organizm może przez długi czas pozostawać w gotowości do wykrywania zagrożenia, nawet wtedy, gdy sytuacja jest bezpieczna.

W efekcie stres, niepewność czy silne emocje mogą pojawiać się również w odpowiedzi na neutralne wydarzenia lub pozytywne informacje. Warto pamiętać, że nauka, popełnianie błędów i zadawanie pytań są naturalną częścią zdobywania doświadczenia zawodowego.

Pomocne może być spojrzenie na obecny lęk nie jako dowód własnej niekompetencji, lecz jako reakcję, która ukształtowała się pod wpływem wcześniejszych doświadczeń. Z czasem, w bezpiecznym środowisku, poczucie pewności i zaufania do siebie może stopniowo wracać.

Serdecznie pozdrawiam,
Wiktoria, psycholog


Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry, wygląda na to, że wcześniejsze doświadczenia sprawiły, że jest Pani stale przygotowana na krytykę i błąd, nawet gdy obiektywnie nic złego się nie dzieje. To może powodować silne napięcie i lęk przed oceną. Skoro stres jest już na tyle duży, że często kończy się płaczem, warto porozmawiać z psychologiem i popracować nad lękiem, poczuciem własnej wartości oraz reakcją na krytykę.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Jagoda Jek

Jagoda Jek

To, co opisujesz, brzmi przede wszystkim jak bardzo silne napięcie związane z pracą i wcześniejszymi doświadczeniami z krytyką. Jeśli wcześniej byłaś często poprawiana i krytykowana, nic dziwnego, że teraz Twój mózg jest cały czas „na czuwaniu” i przewiduje, że za chwilę zrobisz coś źle.

Warto jednak oddzielić fakty od lękowych przewidywań. To, że ktoś mówi Twoje imię, nie oznacza, że zrobiłaś coś źle. To, że klient ma inne wymagania albo ktoś popełnia błąd przy oznaczeniu diety, również nie musi być Twoją winą. Nie jesteś w stanie odpowiadać za informacje, których nikt Ci nie przekazał.

Spróbuj też nie wymagać od siebie perfekcji. Jesteś na praktykach – Twoim zadaniem jest się uczyć, a nie już wszystko umieć. Możesz mieć przy sobie krótką listę rzeczy, które musisz sprawdzić przy zamówieniu, i korzystać z niej bez traktowania tego jako dowodu własnej niekompetencji.

Natomiast płakanie w drodze do i z pracy, ciągłe poczucie bycia obserwowaną i oczekiwanie, że za chwilę ktoś Cię skrytykuje, sugerują, że poziom napięcia jest już dla Ciebie bardzo obciążający. Warto porozmawiać o tym z psychologiem. Szczególnie dobrze byłoby przyjrzeć się temu, czy obecne praktyki uruchamiają wcześniejsze doświadczenia związane z krytyką i lękiem przed popełnieniem błędu.

Jeżeli możesz, porozmawiaj też z opiekunem praktyk o tym, czego dokładnie się od Ciebie oczekuje. Jasne zasady mogą trochę zmniejszyć niepewność.

I pamiętaj: praktyki mają Cię nauczyć pracy. Nie musisz udowadniać, że już wszystko potrafisz.

~ Jagoda Jek, psycholożka

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Dyskomfort po seksualnych i seksistowskich żartach w pracy - adekwatna reakcja czy unikanie?
Czy moja reakcja jest proporcjonalna, czy to raczej unikanie? Pracuję w obecnej firmie od czterech miesięcy. Ostatnio podczas wspólnego śniadania szef opowiadał o korzystaniu z usług prostytutek na wyjazdach służbowych, o tym, kogo było słychać podczas orgazmu, a także o żarcie polegającym na ubrudzeniu łazienki kosmetykiem przypominającym spermę. Innym wmówiono później, że jeden z pracowników się tam masturbował. Pojawiły się też komentarze o tym, że kobiety z niektórych krajów są brzydkie. Wszyscy poza mną się śmiali, a ja czułam duży dyskomfort. Nikt nie mówił tego bezpośrednio do mnie i pierwszy raz w ciągu tych czterech miesięcy rozmowa zaszła aż tak daleko. Mimo to nadal o niej myślę, czuję silną niechęć do tej firmy i mam ochotę się zwolnić. W diagnozie wskazano u mnie cechy osobowości unikającej, fobię społeczną i zaburzenia depresyjne. Wcześniej również źle czułam się w wielu miejscach i miałam potrzebę wycofania się. Czy mój dyskomfort w tej sytuacji był adekwatny? Czy jednak długie przeżywanie jednego zdarzenia i chęć odejścia z pracy mogą już wynikać z nadmiernej wrażliwości albo unikania? Jak odróżnić stawianie granic od uciekania przed każdym większym dyskomfortem?
Czarne scenariusze w głowie. Boję się samotności, śmierci.
Dzień dobry, od października miewam wiele złych scenariuszy w głowie, mianowicie tworzę je na podstawie tego, jak się czuje. Bardzo często miewają u mnie historie mojego pogrzebu, bądź mojej śmierci, bardzo mnie to niepokoi. gdyż mam też wiele złych myśli. Bardzo się boję samotności i gdy zostaję sama, czuję pustkę, płacze od najmniejszego powodu i tego, gdy ktoś podniesie na mnie głos albo powie coś do mnie niemiłego. Dziękuję, miłego dnia.
Czy farmakoterapia może wyleczyć psychosomatykę przy zaburzeniach lękowych i depersonalizacji?

Dzień dobry, czy psychosomatykę przy zaburzeniach lękowych i zespole depersonalizacji-derealizacji (przewlekłe uczucie gorączki, biegunka, wymioty, duszności, bóle mięśni, bóle gardła i ogólnie chroniczne zmęczenie) można wyleczyć całkowicie farmakoterapią? 
Są na to jakieś dowody, potwierdzenie, że to na prawdę pomaga? 
Z psychoterapii ostatnio nie korzystam, w tej sprawie pomagała tylko chwilowo, a te objawy trwają półtora roku i utrudniają codzienne życie. 
Z góry dziękuję za odpowiedź. :)

Dzień dobry, mam 14 lat fobię społeczną, depresję lękową i poza domem miewam derealizacje.
Dzień dobry, mam 14 lat fobię społeczną, depresję lękową i poza domem miewam derealizacje. Biorę leki z serotoniną. W poprzednim roku szkolnym miałam nauczanie indywidualne z powodu powyższych problemów. Do tego, gdy jestem poza domem (szczególnie w szkole, gdzie nie ma rodziców) wmawiam sobie, że zemdleję. Chociaż nigdy nie zemdlałam, ale byłam temu bliska. Od września zacznę uczęszczać do liceum. Panicznie się tego boję. Wiem, że nie mogę ciągle odcinać się od ludzi i mieć nauczanie indywidualne. Podobno liceum to najlepszy czas. Mimo, że staram się pozytywnie do tego podchodzić. To się bardzo boję. Szczególnie, że odpuszczę i zamknę się na cały świat. Z drugiej strony niedobrze czuje się w tłumie ludzi, szczególnie jeśli ich nie znam. Zawsze przed wyjściem do szkoły serce mi mocno bije, mam derealizacje, panikuje. Czy mogę coś zrobić, żeby chociaż przez te wakacje nauczyć się mniej panikować? Na prawdę czasami brakuje mi kontaktu z ludźmi i mimo wszystko chciałabym pójść do szkoły.
Ogólnie boję się za długo stać w miejscu albo chodzić, bo myślę, że się przewrócę.
Dzień dobry, mam dosyć dziwny problem, ale niestety nie chce sam minąć. Na początku tego miesiąca byłam dość mocno chora i gdy wróciłam do szkoły po chorobie ani razu nie ćwiczyłam na wfie, a gdy wracam do domu to zatrzymuję się parę razy, by usiąść na ławce czyli ogólnie boję się za długo stać w miejscu albo chodzić, bo myślę, że się przewrócę. Oprócz tego mam różne lęki np. przed przebywaniem zbyt długo w dusznych pomieszczeniach czy wychodzeniem z domu, gdy jadłam dłużej niż 2 godziny temu. Wszystko prawdopodobnie jest związane z tym, że jakiś czas temu podczas dłuższego i intensywnego spaceru zapomniałam zjeść przed wyjściem i praktycznie zemdlałam. Od tego czasu bardzo często panikuję. Praktycznie cały czas jestem niespokojna, a zwłaszcza gdy muszę wyjść i coś zrobić, chociaż nawet w domu zdarza mi się panika. Dla przykładu mam sytuacje z dnia wczorajszego: wychodziłam od rodziny po obiedzie i nagle poczułam się jakoś dziwnie, cały świat dookoła mnie wydawał mi się mniejszy, nierealny i oczywiście spanikowałam- całą drogę powrotną byłam roztrzęsiona i dopiero w domu się całkowicie uspokoiłam. Podejrzewam, że mogą to być np. zaburzenia lękowe i zastanawiam się, co by mi najbardziej pomogło, więc liczę na jakąś opinię. Pozdrawiam serdecznie :)
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.