Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Skutki uboczne Lamotrixu i Sympramolu: mgla mozgowa, potliwosc i odstawianie leku na leki

Od paru lat na lęki miałem przepisywane różne antydepresananty które powodowały u mnie w dawkach leczniczych docelowych albo odpaly energii i wzmocnienie leków lub senność. Od 2 miesięcy stosuje bo został mi przepisany Lamotrix 2x50 mg + sympramol jako alternatywę również 2x50. Jednak po równoczesnym stosowaniu ich stałem się umysłowym kastratem mam problemy z koncentracją z pamięcią wysławianiem, mam jakąś mgle mózgowa a na lęki to wgl nie pomaga gdzie wcześniej byłem mega rezolutny dodatkowo dostałem wysypki pod pachami. Senność i zmęczenie nie dawała mi żyć dlatego zdecydowaliśmy o odstawianiu lamotrixu i zwiększeniu dawki nocnej symptamolu do 100 i na dzień 50. Moje pytanie brzmi czy możliwe jest że te leki brane razem a głównie lamotrix powodował takie sutki uboczne. I drugie czy teraz podczas schodzenia z lamotrixu normalnym jest okropna potliwość wrażliwość na słońce drażliwość dreszcze i czy dawny ja wrócę ?? Czuje się okropnie jeszcze 4 dni dawki 25 mg kiedy może zacząć się to poprawiać?
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry Panie Przemysławie

 

  Opisane przez Pana objawy mogą być działaniami niepożądanymi leków, ich połączenia albo zmian dawki, ale wysypka w trakcie lamotryginy wymaga pilnego kontaktu z lekarzem prowadzącym, szczególnie jeśli się rozszerza lub towarzyszą jej objawy ogólne. Proszę nie zmieniać samemu dawek ani nie odstawiać nagle leku, po czuje się Pan gorzej. To może pogorszyć Pana samopoczucie. Powinien Pan udać się do lekarza i powiedzieć o tym, jak się Pan czuje i że nie jest to komfortowe. Nie jest wykluczone, że jest pan uczulony na jakiś lek lub jego substancję czynną. Proszę pamiętać, że każdy lek wymaga określonego czasu, aby zaczął w pełni działać. I jeszcze jedna wazna sprawa. Nie napisał Pan, czy odbył psychoterapię lub jest w trakcie. Leki pomogą w jakimś stopniu, ale zaleczą, a nie wyleczą. Psychoterapia pomoże poukładać Panu  to wszystko, co jest trudne. Życzę spokoju i zdrowia. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Panie Przemku, 

 

Rozumiem, że może być Pan bardzo zmęczony tą sytuacją, szczególnie kiedy zamiast poprawy lęku pojawiły się problemy z koncentracją, pamięcią i poczuciem, że „nie jest Pan sobą”. To potrafi mocno wpływać również na psychikę i poczucie sprawczości.Trudno jednak jednoznacznie stwierdzić, czy wszystkie objawy są skutkiem lamotryginy, Sympramolu czy ich połączenia. Warto dokładnie omówić je z psychiatrą, zwłaszcza że pojawiła się również wysypka i kolejne zmiany dawkowania.Na ten moment starałabym się nie interpretować tego jako „już taki będę”. Jeśli pogorszenie funkcjonowania pojawiło się po rozpoczęciu leczenia, istnieje możliwość, że wraz ze zmianą leczenia część objawów będzie stopniowo ustępować. Nie da się jednak przewidzieć, kiedy dokładnie.

Proszę też dać sobie trochę czasu i nie oceniać siebie przez pryzmat obecnego samopoczucia. To, że teraz ma Pan trudności z koncentracją czy energią, nie oznacza, że utracił Pan swoje wcześniejsze możliwości.

Warto zapytać siebie: jak wyglądałoby dla mnie „wrócić do siebie”, co konkretnie chciałbym znowu móc robić?
Co mogę zrobić teraz, żeby trochę zmniejszyć presję na siebie, zanim organizm przyzwyczai się do kolejnej zmiany leczenia?

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Kamila Grobelna

Kamila Grobelna

Dzień dobry,

 

Tak, opisane przez Ciebie objawy mogą być działaniami niepożądanymi leków, a lamotrygina u części osób może powodować m.in. senność, zmęczenie, problemy z koncentracją czy poczucie spowolnienia, choć reakcja jest bardzo indywidualna.

Jednoczesne stosowanie kilku leków może dodatkowo nasilać takie objawy, dlatego dobrze, że pozostajesz pod kontrolą lekarza i dawki są modyfikowane.


Wysypka przy lamotryginie jest natomiast objawem, którego nie należy bagatelizować i jeśli nadal występuje, nasila się, pojawiają się pęcherze, zmiany na błonach śluzowych, gorączka lub złe samopoczucie, trzeba pilnie skontaktować się z lekarzem.

Podczas zmniejszania dawki mogą pojawić się przejściowo różne nieprzyjemne objawy, takie jak rozdrażnienie, zaburzenia snu czy większa potliwość, ale nie każdy z wymienionych przez Ciebie objawów musi być bezpośrednio objawem odstawiennym.


Trudno też podać konkretny dzień, w którym poczujesz poprawę, ponieważ zależy to od organizmu, wcześniejszej dawki i jednocześnie wprowadzonej zmiany leczenia, ale u części osób poprawa pojawia się w ciągu dni lub kilku tygodni po zmniejszeniu dawki.

To, że obecnie czujesz się bardzo źle, nie oznacza, że taki stan pozostanie na stałe i jest całkiem możliwe, że po ustabilizowaniu leczenia wróci Twoje wcześniejsze funkcjonowanie.

Najważniejsze jest jednak, żeby nie przyspieszać samodzielnie odstawiania i zgłosić lekarzowi wszystkie objawy, szczególnie wysypkę oraz silne pogorszenie samopoczucia.

 

Pozdrawiam, psycholog Kamila Grobelna

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

witam,

Opisane przez Pana objawy mogą mieć związek zarówno z samą lamotryginą, jak i indywidualną reakcją organizmu na połączenie leków. Trudności z koncentracją, pamięcią czy uczucie „mgły mózgowej” bywają zgłaszanymi działaniami niepożądanymi. Podczas stopniowego odstawiania leku mogą również pojawić się przejściowo objawy takie jak potliwość, drażliwość czy dreszcze. Cztery dni na dawce 25 mg to jeszcze krótki czas, dlatego organizm może potrzebować więcej czasu na adaptację. Warto pozostawać w kontakcie z lekarzem prowadzącym i informować go o utrzymujących się lub nasilających objawach.


Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry Panie Przemku. Opisywane przez Pana objawy zdecydowanie warto omówić z psychiatrą prowadzącym leczenie. Zarówno lamotrygina (Lamotrix), jak i drugi stosowany lek mogą powodować działania niepożądane, jednak na podstawie samych objawów nie można bezpiecznie stwierdzić, który lek był ich przyczyną ani czy wynikały właśnie z ich połączenia.

Szczególnie istotna jest informacja o wysypce podczas stosowania lamotryginy. W przypadku tego leku pojawienie się wysypki wymaga kontaktu z lekarzem, ponieważ choć często jej przyczyna nie jest groźna, rzadko może być objawem poważnej reakcji polekowej.

Po zmianie lub odstawianiu leków mogą również pojawiać się przejściowe dolegliwości i pogorszenie samopoczucia, ale nie da się określić przez internet, czy potliwość, dreszcze, drażliwość i nadwrażliwość na słońce są w Pana przypadku typową reakcją ani kiedy dokładnie ustąpią. Nie zmieniałabym samodzielnie tempa odstawiania ani dawek pozostałych leków.

Proszę skontaktować się z psychiatrą prowadzącym i dokładnie opisać obecne objawy oraz wcześniejszą wysypkę. Jeśli wysypka nadal występuje lub pojawią się pęcherze, zmiany w jamie ustnej lub okolicy oczu, gorączka albo gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia, wymaga to pilnej oceny lekarskiej.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Panie Przemku,

tak, połączenie tych leków, a w szczególności Lamotrixu, mogło wywołać tzw. mgłę mózgową, kłopoty z pamięcią oraz zmęczenie, a pojawienie się wysypki wymagało kontaktu z lekarzem. Opisane objawy tj. potliwość, dreszcze, drażliwość są zapewne zespołem odstawiennym, który stopniowo zacznie mijać po całkowitym wyeliminowaniu leku z organizmu. Dawna sprawność umysłowa i rezolutność jak najbardziej wrócą, gdy układ nerwowy oczyści się z substancji i ustabilizuje na nowym schemacie leczenia.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Tak — część tego, co opisujesz, może być działaniem niepożądanym lamotryginy, ale przy Twoich objawach nie próbowałabym samodzielnie przesądzać, że wszystko jest od niej.

Lamotrygina może powodować m.in. senność, zmęczenie, zawroty głowy, drżenie, rozdrażnienie i problemy z koordynacją; wysypka jest również znanym działaniem niepożądanym. Opisywano też reakcje nadwrażliwości na światło.

Natomiast bardzo ważna rzecz: wysypka podczas stosowania lamotryginy wymaga konsultacji z lekarzem, ponieważ w rzadkich przypadkach może być początkiem poważnej reakcji skórnej. Szczególnie pilnie trzeba się zgłosić, jeśli wysypce towarzyszą gorączka, obrzęk twarzy, pęcherze, złuszczanie skóry, zajęcie jamy ustnej/oczu albo wyraźne pogorszenie stanu ogólnego. 

Co do odstawiania: potliwość, drażliwość, dreszcze czy zmiana samopoczucia mogą pojawić się w okresie zmniejszania dawki, ale nie da się przez internet powiedzieć, czy właśnie odstawienie lamotryginy jest u Ciebie ich przyczyną. Lamotryginę zwykle odstawia się stopniowo, a oficjalne informacje zalecają redukcję przez co najmniej około 2 tygodnie, o ile sytuacja nie wymaga szybszego odstawienia. 

Nie mogę też obiecać, że „dawny Ty” wróci dokładnie po określonej liczbie dni. Jeśli jednak objawy rzeczywiście są głównie działaniami niepożądanymi leku, jest całkiem możliwe, że po jego odstawieniu będą stopniowo ustępować. Nie musi to nastąpić natychmiast po ostatniej tabletce.

Ponieważ masz jeszcze 4 dni dawki 25 mg, a już teraz czujesz się bardzo źle, skontaktowałabym się z lekarzem prowadzącym i powiedziała dokładnie o mgle mózgowej, problemach z mową i pamięcią, potliwości, dreszczach, nadwrażliwości na słońce oraz wysypce. Nie zmieniaj samodzielnie schematu ponad to, co już ustalił lekarz.

I jeszcze jedno: jeśli wysypka pod pachami nadal występuje, zdecydowanie wspomnij o niej lekarzowi przed przyjęciem kolejnej dawki. Przy lamotryginie nie warto zakładać, że „to tylko wysypka”.

~ Jagoda Jek, psycholożka

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Ataki paniki, poczucie mdłości. Zwykle dzieje się to poza domem, chciałbym móc sobie z tym radzić.
Witam. Zmagam się z problemem związanym z atakami paniki. Znienacka zaczynam czuć mdłości ( od dziecka mam strach przed wymiotowaniem) czuję też bardzo szybkie i mocne bicie serca ( moje ciśnienie z reguły jest wysokie, ale podczas ataku paniki sięga nawet 140 uderzeń na minute) Pojawia się to najczęściej, gdy jestem poza domem i nie umiem sobie z tym poradzić, trwa około 15 minut, uspokajam się, gdy mdłości przechodzą ,bardzo mnie to krępuje. Planuje wizytę u psychologa, ale najpierw chciałbym zapytać tutaj jak mogę sobie z tym radzić.
Dzień dobry, mam 20 lat i mam problem z czymś, czego nawet nie potrafię trafnie opisać.
Dzień dobry, mam 20 lat i mam problem z czymś, czego nawet nie potrafię trafnie opisać. Od zawsze czułam się troszkę bardziej wrażliwsza niż inne dzieci. Dzieciństwo miałam udane, chodziłam do przedszkola, bardzo lubiłam tam spędzać czas. Byłam uśmiechniętą i głośną dziewczynką. Podobno nigdy nie raczkowałam, co zaskoczyło moich rodziców. Poza tym nic nadzwyczajnego się nie działo. Na świat w końcu przyszła moja młodsza siostra, na którą bardzo się cieszyłam. Nie byłam nigdy o nią zazdrosna. Bardzo lubiłam się z nią wygłupiać, bawić. Mam jedno wspomnienie, które będzie w stanie przybliżyć mój problem, do którego opisania zmierzam. Moja siostra miała maskotkę z wbudowaną pozytywką. Gdy się pociągnęło za sznureczek, to ta zaczynała grać. Prawie za każdym razem, kiedy słyszałam tę melodię, zaczynałam płakać, albo byłam po prostu bardzo przygnębiona (tak jest zresztą do dzisiaj). W szkole podstawowej zaczęły się moje duże trudności z nauką - przez całą moją edukację miałam ogromny problem z matematyką i innymi przedmiotami ścisłymi. Za to dobrze szły mi języki obce, a później w gimnazjum odkryłam miłość do języka polskiego. W podstawówce również doszło do rozwodu moich rodziców i z tego czasu nic nie pamiętam. Po prostu w pewnym momencie moich wspomnień tata zniknął z domu i mieszkał gdzieś indziej. Ta wrażliwość odnośnie zabawek wciąż przewijała się przez moje życie - bardzo mnie boli, gdy ktoś wyrzuca swoje pluszowe misie, psuje lalki itd. Ja w swoim pokoju wciąż mam dwie półki z pluszakami, a w łóżku mam ich jeszcze więcej. Niedawno moja siostra naszykowała do oddania dla naszej kuzynki swoje stare zabawki (jakieś pluszaczki, lalki, figurki, koniki) i również to sprawiło, że się rozpłakałam. Chciałam zaznaczyć, że jestem świadoma, że jestem dorosła. Chodzę na studia, mam przyjaciół, pracuję. Jednak ta wada, o której wspomniałam, trochę mi utrudnia życie. Jak wspomniałam na początku, zawsze byłam wrażliwa, szybko się wzruszam podczas słuchania muzyki, oglądania filmów, bardzo lubię pomagać innym, nie potrafię znieść widoku, gdy ktoś płacze, cierpi. Jestem jeszcze typem domatorki, gdy tylko wyjeżdżałam gdzieś na wakacje (nawet gdy miałam 16lat), to czasami mi się łza kręciła w oku, że opuszczam dom, mimo że wiedziałam, że przecież znowu do niego wrócę. Bardzo proszę o porady, czy to może mieć coś wspólnego z moim dzieciństwem? Czy to po prostu moja cecha charakteru i tak mam? Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
Ogólnie boję się za długo stać w miejscu albo chodzić, bo myślę, że się przewrócę.
Dzień dobry, mam dosyć dziwny problem, ale niestety nie chce sam minąć. Na początku tego miesiąca byłam dość mocno chora i gdy wróciłam do szkoły po chorobie ani razu nie ćwiczyłam na wfie, a gdy wracam do domu to zatrzymuję się parę razy, by usiąść na ławce czyli ogólnie boję się za długo stać w miejscu albo chodzić, bo myślę, że się przewrócę. Oprócz tego mam różne lęki np. przed przebywaniem zbyt długo w dusznych pomieszczeniach czy wychodzeniem z domu, gdy jadłam dłużej niż 2 godziny temu. Wszystko prawdopodobnie jest związane z tym, że jakiś czas temu podczas dłuższego i intensywnego spaceru zapomniałam zjeść przed wyjściem i praktycznie zemdlałam. Od tego czasu bardzo często panikuję. Praktycznie cały czas jestem niespokojna, a zwłaszcza gdy muszę wyjść i coś zrobić, chociaż nawet w domu zdarza mi się panika. Dla przykładu mam sytuacje z dnia wczorajszego: wychodziłam od rodziny po obiedzie i nagle poczułam się jakoś dziwnie, cały świat dookoła mnie wydawał mi się mniejszy, nierealny i oczywiście spanikowałam- całą drogę powrotną byłam roztrzęsiona i dopiero w domu się całkowicie uspokoiłam. Podejrzewam, że mogą to być np. zaburzenia lękowe i zastanawiam się, co by mi najbardziej pomogło, więc liczę na jakąś opinię. Pozdrawiam serdecznie :)
Dzień dobry, Od pewnego czasu bardzo męczę się sama ze sobą.
Dzień dobry, Od pewnego czasu bardzo męczę się sama ze sobą. Czuję się źle, gdziekolwiek jestem, wszystko sprawia, że chcę gdzieś uciec i się rozpłakać. Czuję się głupio i okropnie przez każdą najmniejszą porażkę np. upuszczenie widelca przy wszystkich na jakimś spotkaniu rodzinnym. Wcale w siebie nie wierzę, ciągle myślę tylko o tym, że nie poradzę sobie w życiu i nie dam rady. Ciągle martwię się o szkołę, strasznie się stresuje każdą lekcją np. że zostanę wybrana do odpowiedzi i zostanę ośmieszona i oceniona przy klasie. Nie mam w swojej klasie nikogo i od zawsze byłam nazywana tą cichą, bo jestem strasznie niepewna siebie i mam niską samoocenę, zawsze uciekam od każdego wzrokiem i wolałabym się już nie odzywać cały dzień niż powiedzieć coś głupiego i potem myśleć o tym cały dzień. Kiedyś w szkole podstawowej byłam bardzo oceniana przez jedną koleżankę i bałam się mówić o sobie i robić to co chce, bo wiedziałam, że powie mi coś przykrego i pewnego dnia zostawi mnie i będę sama. Czuję, że po wakacjach będzie jeszcze gorzej, teraz nie mam na nic motywacji, jest mi ciężko i nie chce o tym z nikim rozmawiać, bo jestem zamknięta w sobie. Rodzice zawsze mówili, że mogę im powiedzieć wszystko, ale ja wiem ze oni tego nie zrozumieją. Do mojej niskiej samooceny dochodzi również kwestia odżywiania, co chwile coś mi przeszkadza w moim wyglądzie i wydaje mi się, że co chwile wyglądam inaczej kiedy patrzę w lustro. Przez to myślę ciągle o kaloriach i boję się przytyć. Nie wiem już sama, kim jestem, jestem zagubiona i nie mam pojęcia co robić.
Jak zachęcić dorosłego do pójścia do lekarza? Choroba wydaje się być niebezpieczna dla jego zdrowia, ale on kategorycznie odmawia.
Co zrobić, jeżeli dorosły człowiek nie chce pójść się leczyć? Dolegliwości, które wykazuje moim zdaniem wymagają szybkiego rozpoznania, aby wykluczyć chorobę niebezpieczną dla życia, utrudniają też codziennie życie. Argumenty przeciw są takie: nie mam czasu, lekarze mi nigdy nie pomogli, już kiedyś byłem ( 20 lat temu) i nic konstruktywnego z tego nie wyszło... Dodam jeszcze, że we wszystkich rozmowach, które prowadzimy nie ma takiego argumentu, który został by wzięty pod uwagę, trafiłby. Obawiam się, że coś takiego jak racjonalny argument "za" w ogóle w tym przypadku nie istnieje.. Jeżeli on uważa inaczej to reszta nie ma znaczenia.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.