
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina, związki i relacje
- Żona pisze z innym:...
Żona pisze z innym: jak zaufanie wpływa na nasze relacje?
Jagoda Jek
To, co opisujesz, mogło bardzo mocno zachwiać Twoim poczuciem bezpieczeństwa w relacji. Nic dziwnego, że pojawił się szok, wiele pytań i trudność z ponownym zaufaniem. W takiej sytuacji wiele osób doświadcza podobnych emocji.
Nie da się na podstawie tego opisu ocenić, jaki charakter miała ta relacja ani co oznaczały dla Twojej żony te wiadomości. Natomiast niezależnie od jej intencji, ważne jest to, że Ty czujesz się zraniony. Tego nie warto bagatelizować.
Myślę, że dobrym krokiem będzie danie sobie przestrzeni na uporządkowanie emocji i spokojna rozmowa z żoną, podczas której będzie możliwość otwartego omówienia tego, co się wydarzyło, bez wzajemnych oskarżeń, ale z próbą zrozumienia perspektywy obu stron. Jeśli zależy Wam na związku, odbudowa zaufania jest możliwa, jednak zwykle wymaga czasu, szczerości i zaangażowania z obu stron.
Jeżeli czujesz, że samemu trudno Ci unieść to, co się wydarzyło, warto rozważyć konsultację z psychologiem. Taka rozmowa może pomóc Ci uporządkować emocje i zastanowić się, czego teraz potrzebujesz. Jeśli oboje będziecie chcieli zawalczyć o relację, dobrym rozwiązaniem może być również terapia par. Trzymam za Ciebie kciuki. 💛
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Justyna Adamczewska-Nowacka
To co Pan odkrył brzmi bardzo boleśnie. Nic dziwnego, że czuje się Pan zagubiony i że trudno Panu zaufać temu, co słyszy Pan od żony. Kiedy ktoś odkrywa wiadomości pełne słów o miłości, tęsknocie i wyjątkowej więzi, naturalne jest, że pojawiają się wątpliwości, lęk i wiele pytań.
Nie musi Pan dziś podejmować żadnej ostatecznej decyzji. Najważniejsze jest teraz zadbanie o siebie i o to, by nie zostawać z tym samemu. Rozmowa z kimś zaufanym albo z psychologiem może bardzo pomóc uporządkować emocje i spokojnie zastanowić się, czego Pan potrzebuje i jakie pytania chciałby Pan zadać żonie.
To, że boi się Pan zaufać po raz kolejny, jest całkowicie zrozumiałą reakcją. Ma Pan prawo do swoich uczuć i do szukania wsparcia.
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Dziękujemy za wiaodmość. Myślę sobie, że, to czego Pan doświadczył, mogło zachwiać poczuciem bezpieczeństwa i zaufania w związku. Niezależnie od tego, czy ta relacja istniała wyłącznie w wiadomościach, czy miała również inny wymiar, dla wielu osób słowa o miłości, tęsknocie i byciu „stworzonymi dla siebie” są bardzo bolesnym doświadczeniem.Zanim podejmie Pan decyzję, co dalej, warto dać sobie czas na uporządkowanie emocji. Dopiero wtedy łatwiej będzie spokojnie porozmawiać z żoną o tym, czego Pan potrzebuje, jakie ma Pan pytania i czy z jej strony jest gotowość do szczerości oraz odbudowy zaufania, bez tego trudno będzie odzyskać poczucie bezpieczeństwa. Jeśli czuje Pan, że sam nie potrafi udźwignąć tego ciężaru, rozmowa z psychologiem może być dobrym miejscem, by nazwać swoje emocje i zastanowić się, jaka decyzja będzie dla Pana najlepsza. Nie musi Pan przechodzić przez to sam.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Patryk Bednaruk
Kilkumiesięczne zaangażowanie w relację, nawet jeśli jest to kontakt na odległość, raczej świadczy o tym, że coś to dla Pańskiej żony znaczy. Na pewno warto się tą sprawą zająć, choć będzie to dla Pana sterujące. Można wrócić do tego tematu w rozmowie z małżonką lub odbyć konsultację ze specjalistą. Naruszone w poważny sposób zaufanie trudno odbudować i nie da się tego zrobić jedynie decyzją, potrzeba obustronnego zaangażowania w reanimację związku.
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. Rozumiem, jak bolesne i dezorientujące musi być to, czego Pan doświadcza. Sama treść wiadomości, które Pan przeczytał, może w naturalny sposób podważać poczucie bezpieczeństwa i zaufanie w związku. Zamiast skupiać się na tym, czy żona „mówi prawdę”, warto porozmawiać o tym, co ta relacja z drugim mężczyzną oznacza dla Waszego małżeństwa i czy oboje chcecie odbudowywać zaufanie. Nie musi Pan podejmować decyzji od razu. Jeśli czuje Pan, że emocje są zbyt silne, warto skorzystać z konsultacji psychologicznej, pomoże ona uporządkować sytuację i podjąć decyzje zgodne z Pana potrzebami, niezależnie od tego, jak dalej potoczy się ten związek.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Ewelina Sinda-Dulińska
Katarzyna Świdzińska
Dzień dobry,
To, co Pan odkrył, mogło być bardzo bolesne i naturalne jest, że czuje Pan zagubienie oraz ma trudność z zaufaniem. Wiadomości o takiej treści dla wielu osób są przekroczeniem granic związku, nawet jeśli nie doszło do spotkań.
Na tym etapie najważniejsze jest nie tyle ustalenie, czy żona „naprawdę kocha” tę osobę, ale czy jest gotowa szczerze porozmawiać z Panem, wziąć odpowiedzialność za swoje zachowanie i wspólnie odbudowywać zaufanie. Bez otwartości i szczerości będzie to bardzo trudne.
Zachęcam również, aby nie zostawał Pan z tym sam. Rozmowa z psychologiem może pomóc uporządkować emocje i zastanowić się, czego Pan potrzebuje oraz jakie są Pana granice. Nie musi Pan podejmować decyzji o przyszłości związku od razu. Warto najpierw dać sobie czas na zrozumienie sytuacji i własnych uczuć.
Pozdrawiam,
Katarzyna Świdzińska, Psycholog
Natalia Łątkowska
Warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań: czy żona bierze odpowiedzialność za to, co zrobiła, czy raczej umniejsza sprawę? Czy zakończyła tę znajomość i jest gotowa odbudowywać zaufanie? Nie musi Pan podejmować decyzji od razu. Proszę dać sobie czas i nie działać pod wpływem emocji. Rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą może pomóc uporządkować myśli i zdecydować, co będzie najlepsze. W takich sytuacjach wsparcie z zewnątrz naprawdę potrafi wiele zmienić.
Edyta Kotula
Jakub Pawłowski
To, co opisujesz, jest bardzo bolesne i trudno się dziwić, że straciłeś zaufanie. Jeśli w wiadomościach pojawiały się wyznania miłości, tęsknota i plany wspólnej przyszłości, to dla większości osób nie jest to “tylko pisanie”. Masz prawo czuć się zraniony i mieć wątpliwości.
Zanim podejmiesz decyzję o przyszłości związku, spróbuj spokojnie porozmawiać z żoną. Nie o tym, czy “wolno było zajrzeć do telefonu”, ale o tym, co doprowadziło do tej relacji i czy ona naprawdę chce ratować Wasze małżeństwo. Odbudowa zaufania jest możliwa tylko wtedy, gdy druga strona bierze odpowiedzialność za swoje zachowanie i jest gotowa na pełną szczerość.
Nie zostawaj z tym sam. Rozmowa z psychologiem lub terapeutą może pomóc Ci uporządkować emocje i podjąć decyzje bez działania pod wpływem szoku. Jeśli oboje będziecie chcieli walczyć o związek, warto rozważyć terapię par.
Na razie nie podejmuj pochopnych decyzji. Daj sobie kilka dni na ochłonięcie, zadbaj o siebie i nie pozwól, żeby ktoś wmówił Ci, że to, co czujesz, jest przesadą. Zaufanie zostało naruszone i masz prawo oczekiwać szczerości oraz konkretnych działań, a nie tylko zapewnień.
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Domyślam się, ze przeżywa Pan piekło ,gdyż nastąpiło bolesne naruszenie zaufania, a Pana wątpliwości są zrozumiałe. Na ten moment najważniejsze jest, żeby nie podejmować gwałtownych decyzji w emocjach, tylko najpierw zadbać o siebie i zebrać jasność co do tego, co się wydarzyło. Proszę dać sobie czas i ochłonąć. Żadnym impulsywnych działań. Po takim odkryciu prosto jest wejść w spiralę złości, lęku i analizowania każdego szczegółu. Zanim zdecyduje się Pan na rozmowę z żoną, proszę uspokoić emocje, żeby nie rozmawiać tylko z bólu.
Nie chodzi tylko o „pisanie z kimś”, ale o to, że widział Pan wiadomości o miłości, tęsknocie i „byciu stworzonym dla siebie”, a potem usłyszałeś sprzeczne wyjaśnienia. Takie sprzeczności podkopują zaufanie. Dla Pana jako męza i partnera to cios poniżej pasa. Kiedy będzie Pan gotowy, to proszę porozmawiać, ale bez krzyku: kiedy to się zaczęło, jaki był charakter relacji, czy doszło do spotkań, dlaczego ukrywała szczegóły i czego teraz chce od małżeństwa. Ważne, by odpowiedzi były konkretne, a nie ogólne zapewnienia. Ma Pan prawo powiedzieć, że kontakt z tą osobą, ukrywanie wiadomości i mijanie się z prawdą są dla Pana nie do przyjęcia. W związkach często problemem nie jest samo pisanie, ale właśnie tajemnica, flirt emocjonalny i łamanie ustaleń i zasad niepisanych. W takiej sytuacji bardzo pomaga rozmowa z psychologiem, terapeutą par lub zaufaną, spokojną osobą, która nie będzie Pana nakręcać. Wygadanie się nie oznacza osłabienia, tylko uporządkowanie myśli. Na podstawie tego, co Pan opisał , nie musimy od razu zakładać najgorszego, ale też nie musi też Pan przyjmować jej słów na wiarę. Same zapewnienia „to nic nie znaczy” nie wystarczą, jeśli wcześniej były kłamstwa, ukrywanie i wiadomości o silnym emocjonalnym zaangażowaniu. Jeśli Pan czuje, że nie śpisz, nie jesz, masz natrętne myśli albo boisz się, że zaraz wybuchniesz, umów szybkie spotkanie z psychologiem albo terapeutą. Jeśli rozmowy w domu kończą się eskalacją, terapia par może pomóc ustalić, czy odbudowa zaufania jest w ogóle możliwa. Nie musisz na gorąco decydować, czy odchodzi, czy zostaje. Najpierw proszę ustalić czy ona bierze odpowiedzialność, mówi prawdę i jest gotowa odbudować zaufanie czynami, a nie samymi słowami.
Kinga Osmulska
Dzień dobry,
To, co Pan odkrył, musiało być bardzo bolesnym doświadczeniem. Nic dziwnego, że w tej sytuacji trudno Panu zaufać temu, co słyszy. Kiedy z jednej strony widzi Pan wiadomości pełne deklaracji, a z drugiej słyszy, że „to nic nie znaczy”, może pojawić się ogromny mętlik, ból i niepewność. Dobrze, że myśli Pan o rozmowie z kimś. Nie musi Pan zostawać z tym sam. Możliwość opowiedzenia o tym, co się wydarzyło i jakie emocje to w Panu wywołało, często bywa bardzo ważnym wsparciem.
Pozdrawiam
Kinga Osmulska
Bożena Nagórska
Dzień dobry
Odkrycie wiadomości o tak silnym ładunku emocjonalnym jest z całą pewnością dla Pana trudne, a zapewnienia żony, że wyznania miłości „nic nie znaczą”, stoją w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem i mogą być próbą pomniejszenia winy w obliczu zdrady emocjonalnej. Ukrywanie prawdy o miejscu poznania tego mężczyzny uzasadnia Pana lęk i sprawia, że odbudowanie zaufania na samych słowach żony jest w tym momencie niemożliwe. W tej sytuacji ma Pan pełne prawo czuć zagubienie, dlatego absolutnie warto poszukać wsparcia z zewnątrz – wygadywanie się zaufanej osobie lub konsultacja u psychoterapeuty pomoże Panu opanować natłok emocji i podjąć racjonalne decyzje. Wspólna terapia par byłaby kolejnym krokiem, jednak warunkiem koniecznym do jej rozpoczęcia jest pełna szczerość ze strony Pana żony i całkowite zerwanie przez nią tamtego kontaktu.
Powodzenia
Bożena Nagórska


