Konstancja Gromala-Wielek
Obecna pustka i poczucie beznadziei mogą działać jak emocjonalny bezpiecznik. Twój mózg odciął dopływ intensywnych bodźców. Polubiłaś tę pustkę, ponieważ ona nie boli tak, jak bolą skrajne emocje. Jest bezpieczna. Nic nie czujesz, więc nikt i nic nie może Cię zranić.
Być może poziom ukrytego stresu lub zmęczenia "radzeniem sobie" był tak duży, że psychika przełączyła się w tryb hibernacji.
Pustka stała się Twoją bezpieczną jaskinią, w której schowałaś się przed światem i przed samą sobą.
Wizyta u specjaisty. Dobry specjalista nie zaproponuje Ci "zabetonowania" emocji lekami, ale pomoże Ci bezpiecznie, powoli wyjść z tego zamrożenia, abyś mogła czuć spokój, ale bez poczucia beznadziei i braku sił.














