Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Emocjonalny trojkat, kryzys w malzenstwie i narkotyki meza - czy dawac relacji druga szanse?

Aleksi

Żyję w emocjonalnym trójkącie.. Relacja z mężem zaczęła się psuć już prawie rok temu. Problem z narkotykami, brakiem chęci spędzania czasu z rodziną. Był tak pochłonięty pracą i remontem domu, że przestał mnie zauważać. Miałam często wrażenie, że rodzina mu przeszkadza. Po kolejnych kłamstwach, przysięganiu i nie dotrzymywaniu słowa głowa zaczęła się wycofywać. I serce też. Po jakimś czasie poznałam mężczyznę, ojca dwójki dzieci. Był mnie ciekawy, chciał spędzać razem czas. Zblizylismy się emocjonalnie do siebie. Mąż dowiedział się o tym, że z kimś się spotykam. Jednak widząc też swoją winę w tej sytuacji był gotów naprawić te relacje, ale ja nie wiem czy tego chce. Byłyśmy zaniedbywane miesiącami, każde wyjście było inicjonowane się przeze mnie. Wszędzie sama - plac zabaw. Atrakcje. Wszystko w pojedynkę. Dzisiaj obiecuje zmianę o 180 stopni, ale czy ja dając mu tą szanse odnajdę się jeszcze w tej relacji?
Zdjęcie Robert Turek

Robert Turek

Psycholog
11 odpowiedzi na forum

Dzień dobry pani Aleksi :)

Dziękuję za zaufanie i zapytanie na twojpsycholog.pl

To bardzo wrażliwa sytuacja, której należy przyjrzeć się z kilku perspektyw: z perspektywy pani relacji z mężem, jego rodziny pochodzenia i jego uzależnienia. To na początek.

Jeśli chodzi o pani pytanie czy odnajdzie się pani w tej relacji to zależy bardzo dużo od niego. Bo widzę, że pani jest w stanie mu szansę dać.

 

Robert Turek psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Z tego, co Pani opisuje, od dłuższego czasu doświadczają Państwo kryzysu w związku. Zastanawia się Pani, jaką decyzję podjąć, czy pracować dalej nad relacją z mężem. Czy wysiłek, który miałaby Pani włożyć w odbudowywanie bliskości, rozwiązywanie nagromadzonych konfliktów, przyniesie oczekiwane rezultaty. Tu pojawiają się kolejne pytania – po czym by Pani poznała, że odnajduje się w tej relacji? Czego by Pani potrzebowała od tej relacji? Co jest możliwe? To są trudne pytania. Czasem pomocna może być konsultacja par, jako rozeznanie, „co dalej z nami”. Alternatywnie, konsultacja indywidualna, gdzie mogłaby się Pani przyjrzeć temu, czego Pani potrzebuje, co jest możliwe, i w jaki sposób może to Pani uzyskać.

Pozdrawiam, Iga Borkowska

Zdjęcie Anna Gałbas

Anna Gałbas

Psycholog
6 odpowiedzi na forum

Dzień dobry.
To, że dziś nie wie Pani, czego chce, jest zrozumiałe. Przez wiele miesięcy była Pani w relacji, w której czuła się samotna, niewidziana i zawiedziona kolejnymi obietnicami. W takich warunkach uczucia naprawdę mogą zacząć wygasać, nie dlatego, że ktoś „za mało się stara”, tylko dlatego, że psychika próbuje się chronić.

Pojawienie się drugiego mężczyzny nie rozwiązało problemu w małżeństwie, ale bardzo możliwe, że pokazało Pani coś ważnego: jak bardzo brakowało Pani zainteresowania, bliskości, wspólnego czasu i zwykłego bycia zauważoną.

Pytanie nie brzmi więc tylko: „czy mąż naprawdę się zmieni?”, ale też: „czy ja jeszcze chcę budować tę relację od nowa?”. To są dwie różne rzeczy. Obietnica zmiany o 180 stopni po kryzysie może być szczera, ale o jej wartości decyduje nie deklaracja, tylko to, co będzie działo się przez kolejne tygodnie i miesiące. Zwłaszcza jeśli wcześniej były narkotyki, kłamstwa i niedotrzymywanie słowa. Tu potrzebne są konkretne działania, nie tylko zapewnienia.

Nie musi Pani dziś podejmować decyzji na całe życie. Można potraktować ten moment jako czas sprawdzania: czy mąż naprawdę bierze odpowiedzialność za swoje zachowanie, czy pracuje nad problemem z narkotykami, czy zmienia codzienne funkcjonowanie, czy potrafi odbudowywać zaufanie i czy przy nim Pani sama zaczyna znowu czuć bezpieczeństwo, a nie tylko obowiązek „dania szansy”. Jednocześnie warto uważać, żeby nie podejmować decyzji o małżeństwie wyłącznie przez pryzmat nowej relacji. Dobrze najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie: gdyby tego drugiego mężczyzny nie było, czy chciałabym jeszcze próbować ratować swoje małżeństwo?

I jeszcze jedno. Dając komuś szansę, nie zobowiązuje się Pani do tego, że uczucia wrócą. Szansa może być próbą sprawdzenia, czy jeszcze jest do czego wracać. To zupełnie coś innego.

Życzę Pani dużo spokoju w podejmowaniu tej decyzji i przede wszystkim tego, żeby była ona naprawdę Pani, a nie wynikała z poczucia winy, strachu przed zmianą czy presji ze strony kogokolwiek.

Dzień dobry,

Rozumiem, że obecnie może być Pani trudno podjąć decyzję, szczególnie gdy mąż deklaruje gotowość do zmiany, a jednocześnie pojawiła się bliskość z innym mężczyzną.

Warto jednak zastanowić się, czy Pani wątpliwości wynikają przede wszystkim z utraty uczuć do męża, czy z obawy przed ponownym rozczarowaniem i brakiem zaufania. To istotne rozróżnienie.

Same deklaracje zmiany nie wystarczą, aby odbudować relację. Ważne są konkretne, konsekwentne działania, szczególnie w obszarze problemów z narkotykami, odpowiedzialności za rodzinę i odbudowy zaufania.

Nie musi Pani podejmować decyzji natychmiast. Zachęcałabym do przyjrzenia się własnym potrzebom i temu, czego oczekuje Pani od związku, niezależnie od obu mężczyzn. Pomocna może być również indywidualna konsultacja psychoterapeutyczna, która pozwoli lepiej zrozumieć swoje emocje i podjąć decyzję zgodną z własnymi wartościami, a nie pod wpływem presji czy poczucia winy.

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Dominika Angowska 

Nie ma gwarancji, że dając mu szansę, odnajdziesz się w tej relacji. Możliwe, że Twoje uczucia do męża wygasły bezpowrotnie, ale możliwe też, że są teraz głęboko schowane pod grubą warstwą żalu, zranienia i zmęczenia. Żal i poczucie zaniedbania (miesiące samotności, proszenia się o uwagę) budują w kobiecie mur, którego nie da się zburzyć jedną obietnicą. Wybór, przed którym stoisz, nie jest wyborem między "dobrem a złem", ale między dwoma trudnymi drogami. Masz pełne prawo czuć się zagubiona.

Zdjęcie Jagoda Jek

Jagoda Jek

Psycholog
475 odpowiedzi na forum

Po wielu miesiącach samotności w małżeństwie trudno nagle odzyskać bliskość tylko dlatego, że partner obiecuje zmianę. Mogłaś stopniowo wycofać się z tej relacji, bo wielokrotnie czułaś się zawiedziona i przestałaś wierzyć w słowa męża. To, że pojawił się ktoś, przy kim poczułaś się zauważona, mogło dodatkowo uświadomić Ci, jak bardzo brakowało Ci zainteresowania i obecności. Nie musisz jednak podejmować decyzji od razu ani dawać mężowi kolejnej szansy wyłącznie dlatego, że dostrzegł swoje błędy. Zastanów się, czy sama jeszcze chcesz odbudowywać to małżeństwo, czy czujesz przede wszystkim żal, przywiązanie i odpowiedzialność za rodzinę. Jeśli zdecydujesz się spróbować, patrz przede wszystkim na trwałe działania męża, szczególnie w kwestii narkotyków, szczerości i zaangażowania w rodzinę, a nie na obietnice. Masz prawo dać sobie czas, żeby zrozumieć własne uczucia. Nie musisz dziś wiedzieć, czy potrafisz go jeszcze pokochać tak jak dawniej.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Zdjęcie Magdalena Zgraja

Magdalena Zgraja

Psycholog
26 odpowiedzi na forum

Dzień dobry. 

 

to, że zainteresował Panią ktoś, kto dał Pani uwagę, czas i zainteresowanie, których przez dłuższy czas brakowało w małżeństwie, jest czymś zrozumiałym. W takiej sytuacji łatwo poczuć się przy drugiej osobie po prostu dobrze i poczuć dowartościowanie.

 

Jednocześnie przy decyzji dotyczącej małżeństwa warto spojrzeć szerzej niż tylko na to, co czuje Pani teraz. Jest wspólna historia, wspólne życie i dużo rzeczy, które wydarzyły się między Państwem przez lata. Jeśli jest jeszcze przestrzeń do sprawdzenia, czy tę relację da się odbudować, nie podejmowałabym decyzji tylko pod wpływem nowej relacji.

 

Ważne jest też to, że mąż widzi swoją część odpowiedzialności za to, co się między Państwem działo. To jeszcze nie oznacza zmiany, ale bez zauważenia własnego udziału trudno w ogóle zacząć coś naprawiać.

 

Największy znak zapytania widzę przy narkotykach, bo o tym pisze Pani bardzo krótko, a to może mieć duże znaczenie dla całej sytuacji. Jeśli ten problem nadal istnieje, to właśnie nim trzeba się zająć w pierwszej kolejności.

 

Zamiast od razu odpowiadać sobie na pytanie zostać czy odejść, warto zobaczyć, czy za słowami męża idą konkretne działania. Dopiero wtedy łatwiej ocenić, czy jest jeszcze na czym odbudowywać tę relację.

 

Pozdrawiam 

Magdalena Zgraja, psycholog 

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
901 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

 

 Na pytanie, czy się Pani odnajdzie w tej relacji nie zna nikt odpowiedzi, ale najbliżej jej jest Pani sama. Ja rozumiem, przez co Pani przechodziła, ale aktualnie widzi Pani jakby dwa światy, na pozór podobne, a jednocześnie bardzo odległe. Ja widzę tutaj jedyną drogę dla Was to terapię dla par, gdzie Pani powie to wszystko, czego mąż być może nawet nie był świadomy.  Proszę pamiętać, że Pani jest tutaj osobą współuzależnioną. Tutaj jest też ważna praca męża. Wszystkiego dobrego. Piotr Ziomber psycholog

 

Dzień dobry,

z pani opisu wynika, że emocjonalne wycofanie z małżeństwa nie nastąpiło nagle, ale było konsekwencją wielu miesięcy rozczarowań, samotności i niezaspokojonych potrzeb. Zastanawiam się, czy w pewnym momencie nie przestała pani po prostu wierzyć, że cokolwiek w tej relacji może się zmienić.

Myślę, że istotne jest rozróżnienie dwóch kwestii: czy mąż rzeczywiście jest gotowy na zmianę i czy pani nadal chce odbudowywać tę relację. To nie musi być to samo.

Same deklaracje, nawet bardzo szczere, nie odbudują utraconego zaufania. Szczególnie że wspomina pani również o problemie narkotykowym, który wymaga konkretnych działań, a nie wyłącznie obietnic.

Zastanowiłbym się również, czy gdyby w pani życiu nie pojawił się drugi mężczyzna, nadal chciałaby pani ratować małżeństwo? To pytanie może pomóc oddzielić emocje związane z nową znajomością od rzeczywistych uczuć wobec męża.

Nie musi Pani dzisiaj wiedzieć, czy uda się odzyskać dawną bliskość. Ważniejsze jest ustalenie, czy oboje jesteście gotowi podjąć rzeczywistą pracę nad relacją i czy nadal jest w pani przestrzeń na jej odbudowanie.

 

Serdecznie pozdrawiam, 

S.Zych

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!