Witam
dziękuję, że opisałaś swoją historię. Widać, że jest dla Ciebie ważna i że sporo Cię kosztuje.
Zacznę od tego, co napisałaś na końcu: ściśnięte gardło, dziwne uczucie w brzuchu, chęć płaczu, to bardzo cenna informacja. Ciało często reaguje wcześniej, niż zdążymy nazwać, co się wydarzyło. Zaciśnięte gardło bywa znakiem, że coś chciało zostać powiedziane, a nie znalazło drogi. Nie musisz tego od razu rozumieć. Wystarczy, że to zauważysz i potraktujesz poważnie.
Zauważ też, że Twoja intuicja kazała Ci zostać w sklepie i zadziałała. Dobrze jest umieć jej słuchać, nawet gdy nie wiemy jeszcze, skąd się bierze.
Nie jestem w stanie ocenić intencji Twojej koleżanki, bo nie byłam przy tej sytuacji. Ale mogę zaprosić Cię do rozróżnienia tego co zobaczyłaś i usłyszałaś (konkretne zachowania), a co dopowiedziała Ci interpretacja (np. „jest fałszywa”). Jeśli pozostaniesz przy tym co zobaczyłaś łatwiej Ci będzie się komunikować. Możesz powiedzieć: „Przykro mi było w tej sytuacji” i to jest już pełne zdanie, tyle i aż tyle.
Napisałaś, że oddanie spodenek było Twoim błędem. Ja bym raczej zapytała: co wtedy czułaś, co Cię do tego skłoniło? Często oddajemy coś, bo boimy się utraty relacji. To bardzo ludzkie i nie ma w tym nic do wstydu. Warto tylko mieć świadomość, że to się dzieje, bo wtedy z każdym razem mamy trochę więcej wyboru.
Piszesz, że czujesz, że nie masz znajomych, ale jednocześnie wspominasz o dwóch nowych koleżankach. Nie musisz od razu wiedzieć, czy Cię lubią. Możesz po prostu obserwować siebie, jak się przy nich czuję? Czy mogę być sobą? Czy po spotkaniu jest mi lżej, czy ciężej? To dobry kompas.
Nie musisz też podejmować dziś decyzji „zrywam albo zostaję”. Pomiędzy tych skrajności jest dużo innych wyborów np., mniej kontaktu, powiedzenie „nie” przy kolejnej prośbie, a jeśli będziesz chciała możesz porozmawiać w stylu „przykro mi było przy tej sytuacji ze spodenkami”. Reakcja drugiej osoby powie Ci wiele o tym, ile w tej relacji jest miejsca dla Ciebie.
Co do Twojego chłopaka myślę, że miło, że jest przy Tobie, ale to Twoje doświadczenie jest tu najważniejsze, nie czyjaś opinia o koleżance. To, że go kochasz, nie zobowiązuje Cię do podtrzymywania tej przyjaźni.
Mała propozycja na koniec. Gdy poczujesz ściskanie w gardle, połóż tam dłoń i zapytaj siebie: „Co moje gardło chce teraz powiedzieć?” Możesz to zapisać tylko dla siebie.
A jeśli ten ciężar będzie wracał albo mocno Ci dokuczał, warto porozmawiać z kimś bliskim, psychologiem szkolnym albo terapeutą. Nie dlatego, że coś jest z Tobą nie tak, ale dlatego, że zasługujesz na wsparcie.
Trzymam kciuki. :)