
- Strona główna
- Forum
- traumy, zaburzenia osobowości, związki i relacje
- Mój mąż jest...
Mój mąż jest narcyzem i przemocowcem - czy jego zachowanie to molestowanie?
Treść wrażliwaBożena Nagórska
Dzień dobry.
Przedstawiona sytuacja wskazuje na bezpośrednie przekroczenie granic intymnych i stosowanie przemocy seksualnej, co jednoznacznie stanowi przestępstwo i nie powinno być w żaden sposób usprawiedliwiane. Opisane zachowania partnera stanowią zagrożenie dla Pani zdrowia oraz bezpieczeństwa, dlatego kluczowe jest jak zadbanie o własną ochronę. Zachęcam do kontaktu z Ogólnopolskim Pogotowiem dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” tel. 116 123 lub 800 120 002, aby otrzymać bezpłatną pomoc prawną i psychologiczną.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Bez wątpienia jest to molestowanie seksualne i przekraczanie granic. Na takie zachowanie jest potrzebna Pani zgoda, ale jej nie było, wiec nosi to znamiona przemocy na tle seksualnym i naruszenie nietykalności cielesnej. Inne zachowania, jakie Pani opisuje, są również niepokojące. Proszę na sienie uważać, może Pani porozmawiać z dzielnicowy, założyć niebieską kartę a jeżeli przekracza grancie to kontakt z numerem 112. Nie może Pani żyć w permanentnym stresie, czekając na atak. Z tego co Pani pisze, warto trzymać rękę na pulsie i kiedy poczuje się Pani zagrożona, od razu wykonywać telefon.
Wiktoria Woldan
Dzień dobry 💙
Bardzo mi przykro, że doświadcza Pani tak trudnej i obciążającej sytuacji. Z Pani opisu wynika, że dochodzi do poważnego przekraczania Pani granic, przemocy psychicznej, fizycznej oraz seksualnej. Każdy kontakt o charakterze seksualnym wymaga świadomej i dobrowolnej zgody. Jeżeli jej nie było, takie zachowanie jest niedopuszczalne i może stanowić przestępstwo. Żadna osoba nie ma prawa zmuszać drugiej do jakichkolwiek zachowań seksualnych ani wzbudzać w niej lęku czy poczucia zagrożeniaz Proszę pamiętać, że przemoc nigdy nie jest winą osoby, która jej doświadcza. Ma Pani prawo do bezpieczeństwa, ochrony i uzyskania pomocy. Jeżeli czuje się Pani zagrożona, proszę nie pozostawać z tym sama i rozważyć kontakt z Policją, Ośrodkiem Interwencji Kryzysowej lub organizacjami wspierającymi osoby doświadczające przemocy. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia należy niezwłocznie zadzwonić pod numer 112!!
Pozdrawiam :)
Psycholog Wiktoria
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. Każdy kontakt o charakterze seksualnym bez dobrowolnej zgody drugiej osoby stanowi przekroczenie granic i może być formą przemocy seksualnej. Nie jestem w stanie ocenić tego w sensie prawnym, jednak z psychologicznego punktu widzenia takie zachowanie nie jest akceptowalne. Jeśli doświadcza Pani również przemocy fizycznej i psychicznej, proszę nie zostawać z tym sama. Warto skontaktować się z psychologiem, organizacją wspierającą osoby doświadczające przemocy lub jeśli czuje się Pani zagrożona z odpowiednimi służbami. Pani bezpieczeństwo jest najważniejsze.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Magdalena Dawiec
Dzień dobry,
sytuacja, którą Pani opisuje, budzi uzasadniony niepokój o Pani bezpieczeństwo oraz dobrostan psychiczny i fizyczny. Ponieważ nie znam wszystkich szczegółów Pani relacji ani pełnego obrazu sytuacji, nie jestem w stanie stawiać jednoznacznych ocen, jednak opisywane zachowania, a zwłaszcza naruszanie granic intymnych bez Pani zgody oraz wypowiedzi wywołujące poczucie zagrożenia, są bardzo poważnym sygnałem ostrzegawczym.
Zastanawiam się, czy rozważa Pani kontakt z psychiatrą męża w celu przekazania opisu tych konkretnych zachowań i zgłoszenia swojego zaniepokojenia, co stanowi dla lekarza kluczową informację w procesie leczenia.
Zachęcam także do skorzystania ze wsparcia Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy Domowej „Niebieska Linia” pod bezpłatnym numerem 800 12 00 02, gdzie uzyska Pani profesjonalną pomoc psychologiczną i prawną oraz wsparcie w zadbaniu o swoje bezpieczeństwo.
Trzymam za Panią kciuki!
Magdalena Dawiec
Agnieszka Włoszycka
Witam,
Pani opisuje coś znacznie poważniejszego niż pojedyncze „przekroczenie granicy”. Jeżeli mąż bez Pani zgody dotykał Pani w miejscach intymnych, to jest to przemoc seksualna. Małżeństwo nie oznacza zgody na kontakt seksualny — zgoda jest potrzebna za każdym razem.
Nie skupiałabym się jednak przede wszystkim na tym, jak to nazwać, tylko na tym, że z Pani opisu wynika powtarzająca się przemoc i narastające poczucie zagrożenia. Szczególnie niepokojące jest to, że mówi Pani o przemocy fizycznej, psychicznej i seksualnej oraz o zachowaniach mających wzbudzać w Pani lęk.
I bardzo ważne: to, że mąż chodzi do psychiatry czy na terapię, nie czyni Pani bezpieczną. Za jego zachowanie odpowiada on, a Pani nie ma obowiązku czekać, aż leczenie przyniesie zmianę.
Jeżeli może Pani zrobić to bezpiecznie, proszę zacząć przygotowywać sobie plan bezpieczeństwa i powiedzieć o sytuacji komuś zaufanemu. Jeśli poczuje Pani bezpośrednie zagrożenie, proszę szukać natychmiastowej pomocy.
A jeśli chce Pani odpowiedzieć sobie na jedno pytanie, niech będzie ono takie: „Czy ja czuję się przy tym człowieku bezpiecznie, kiedy śpię, odpoczywam i jestem sama ze sobą?” To może powiedzieć Pani bardzo dużo.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Zobacz podobne
Za miesiąc minie 16 lat od śmierci mojego Taty. Miałam wtedy 13 lat , byłam córeczką Tatusia. Do dnia dzisiejszego nie mogę rozmawiać na ten temat - od razu sie wzruszam i czuję poddenerwowanie, unikam jego rodziny, bo wszystko mi go przypomina. Często płacze, wspominam go. Gdy wychodzę z cmentarza robi mi się przykro, że muszę go tam zostawić.
Czy to jest normalne po tylu latach? Czy powinnam szukać pomocy u psychologa ? Dodam, że po śmierci Taty nie byłam na żadnej terapii.

