Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mój mąż jest narcyzem i przemocowcem - czy jego zachowanie to molestowanie?

Treść wrażliwa
Witam, Na początku chciałabym napisać że mój mąż jest Narcyzem, uczęszcza na terapie I do psychiatry. Jest bardzo silnym przemocowcem fizycznym, psychicznym i również seksualnym. Ostatnio mąż mówił że stał i sie mi przyglądał w nocy jak spałam, na drugi dzień zapytał sie mnie czy nie boje sie spać. W momencie kiedy czytałam książkę mówił żebym na niego nie krzyczała (ja wtedy słowem sie nie odzywałam bo byłam wpatrzona w książkę) A dziś kiedy położyłam się chwile na sofie aby sie zdrzemnąć, przyszedł do mnie powiedział żebym ściągnęła spodenki bo jest upał i gorąco po czym zaczął wkładać mi rękę w okolice intymne. Czy jego dzisiejsze zachowanie podchodzi pod molestowanie?
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Przedstawiona sytuacja wskazuje na bezpośrednie przekroczenie granic intymnych i stosowanie przemocy seksualnej, co jednoznacznie stanowi przestępstwo i nie powinno być w żaden sposób usprawiedliwiane. Opisane zachowania partnera stanowią zagrożenie dla Pani zdrowia oraz bezpieczeństwa, dlatego kluczowe jest jak zadbanie o własną ochronę. Zachęcam do kontaktu z Ogólnopolskim Pogotowiem dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” tel. 116 123 lub 800 120 002, aby otrzymać bezpłatną pomoc prawną i psychologiczną.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Bez wątpienia jest to molestowanie seksualne i przekraczanie granic. Na takie zachowanie jest potrzebna Pani zgoda, ale jej  nie było, wiec nosi to znamiona przemocy na tle seksualnym i naruszenie nietykalności cielesnej. Inne zachowania, jakie Pani opisuje, są również niepokojące. Proszę na sienie uważać, może Pani porozmawiać z dzielnicowy, założyć niebieską kartę a jeżeli przekracza grancie to kontakt z numerem 112. Nie może Pani żyć w permanentnym stresie, czekając na atak. Z tego co Pani pisze, warto trzymać rękę na pulsie i kiedy poczuje się Pani zagrożona, od razu wykonywać telefon. 

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Dzień dobry 💙

Bardzo mi przykro, że doświadcza Pani tak trudnej i obciążającej sytuacji. Z Pani opisu wynika, że dochodzi do poważnego przekraczania Pani granic, przemocy psychicznej, fizycznej oraz seksualnej. Każdy kontakt o charakterze seksualnym wymaga świadomej i dobrowolnej zgody. Jeżeli jej nie było, takie zachowanie jest niedopuszczalne i może stanowić przestępstwo. Żadna osoba nie ma prawa zmuszać drugiej do jakichkolwiek zachowań seksualnych ani wzbudzać w niej lęku czy poczucia zagrożeniaz Proszę pamiętać, że przemoc nigdy nie jest winą osoby, która jej doświadcza. Ma Pani prawo do bezpieczeństwa, ochrony i uzyskania pomocy. Jeżeli czuje się Pani zagrożona, proszę nie pozostawać z tym sama i rozważyć kontakt z Policją, Ośrodkiem Interwencji Kryzysowej lub organizacjami wspierającymi osoby doświadczające przemocy. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia należy niezwłocznie zadzwonić pod numer 112!! 

Pozdrawiam :)
Psycholog Wiktoria

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Każdy kontakt o charakterze seksualnym bez dobrowolnej zgody drugiej osoby stanowi przekroczenie granic i może być formą przemocy seksualnej. Nie jestem w stanie ocenić tego w sensie prawnym, jednak z psychologicznego punktu widzenia takie zachowanie nie jest akceptowalne. Jeśli doświadcza Pani również przemocy fizycznej i psychicznej, proszę nie zostawać z tym sama. Warto skontaktować się z psychologiem, organizacją wspierającą osoby doświadczające przemocy lub jeśli czuje się Pani zagrożona  z odpowiednimi służbami. Pani bezpieczeństwo jest najważniejsze.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Magdalena Dawiec

Magdalena Dawiec

Dzień dobry, 

sytuacja, którą Pani opisuje, budzi uzasadniony niepokój o Pani bezpieczeństwo oraz dobrostan psychiczny i fizyczny. Ponieważ nie znam wszystkich szczegółów Pani relacji ani pełnego obrazu sytuacji, nie jestem w stanie stawiać jednoznacznych ocen, jednak opisywane zachowania, a zwłaszcza naruszanie granic intymnych bez Pani zgody oraz wypowiedzi wywołujące poczucie zagrożenia, są bardzo poważnym sygnałem ostrzegawczym. 

Zastanawiam się, czy rozważa Pani kontakt z psychiatrą męża w celu przekazania opisu tych konkretnych zachowań i zgłoszenia swojego zaniepokojenia, co stanowi dla lekarza kluczową informację w procesie leczenia. 

Zachęcam także do skorzystania ze wsparcia Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy Domowej „Niebieska Linia” pod bezpłatnym numerem 800 12 00 02, gdzie uzyska Pani profesjonalną pomoc psychologiczną i prawną oraz wsparcie w zadbaniu o swoje bezpieczeństwo.

Trzymam za Panią kciuki!

Magdalena Dawiec

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Pani opisuje coś znacznie poważniejszego niż pojedyncze „przekroczenie granicy”. Jeżeli mąż bez Pani zgody dotykał Pani w miejscach intymnych, to jest to przemoc seksualna. Małżeństwo nie oznacza zgody na kontakt seksualny — zgoda jest potrzebna za każdym razem.

Nie skupiałabym się jednak przede wszystkim na tym, jak to nazwać, tylko na tym, że z Pani opisu wynika powtarzająca się przemoc i narastające poczucie zagrożenia. Szczególnie niepokojące jest to, że mówi Pani o przemocy fizycznej, psychicznej i seksualnej oraz o zachowaniach mających wzbudzać w Pani lęk.

I bardzo ważne: to, że mąż chodzi do psychiatry czy na terapię, nie czyni Pani bezpieczną. Za jego zachowanie odpowiada on, a Pani nie ma obowiązku czekać, aż leczenie przyniesie zmianę.

Jeżeli może Pani zrobić to bezpiecznie, proszę zacząć przygotowywać sobie plan bezpieczeństwa i powiedzieć o sytuacji komuś zaufanemu. Jeśli poczuje Pani bezpośrednie zagrożenie, proszę szukać natychmiastowej pomocy.

A jeśli chce Pani odpowiedzieć sobie na jedno pytanie, niech będzie ono takie: „Czy ja czuję się przy tym człowieku bezpiecznie, kiedy śpię, odpoczywam i jestem sama ze sobą?” To może powiedzieć Pani bardzo dużo.

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Zazdrość w związkach – wpływ dzieciństwa z konfliktowymi rodzicami
Ostatnio usłyszałam od swojej chrzestnej (siostry mojego taty), że moja mama jest bardzo zazdrosna, nawet za bardzo i dało mi to do myślenia. Ona ogólnie strasznie dużo pierdół mówi i rzeczy od rzeczy więc średnio jej wierzę, tym bardziej że zna tylko stronę prawdopodobnie taty. Ja natomiast zawsze słyszałam te kłótnie i byłam za mamą bardziej niż za tatą. I dzisiaj też jestem świadkiem takiej kłótni. Kłócą się bo mama twierdzi że tata oglądał się za jakąś babą i chciał do niej iść. Ona twierdzi że on się obraził, on że ona pierwsza. Nie wiem ale tak myślę, zawsze słuchałam tych kłótni i wierzyłam mamie, a tatą gardziłam. Czy mogłam wyrosnąć na tym że według mamy tata ją zdradzał albo oglądał się za innymi ciągle i teraz jestem taka sama? Ja ogólnie jestem bardzo zazdrosna. Dotyka mnie i wypatruje czy mój chłopak patrzy na inne dziewczyny, czy je obserwuje na social mediach, polubia. Nie sprawdzam czy z innymi pisze ale mnie kusi ale nigdy tego nie zrobiłam. Gdy kiedyś jedna do niego pisała pokazał mi wszystko. Też mam tak że się łapie że jak jest dużo ładnych dziewczyn i on chce gdzieś iść albo coś to myślę że to przez to że tam jest ta ładniejsza. Oczywiście nie kłóce się z nim jak moi rodzice bo moi rodzice nie mają 2 ogóle do siebie szacunku i czasami nawet boje się że dojdzie do rękoczynów. Ale tak zaczęłam się zastanawiać czy to co obserwowałam w dzieciństwie, te reakcje mogły wpłynąć na to jak ja teraz podchodzę do związków i jak to zmienić. Nadmienię że jak usłyszałam kłótnię to zamarłam, stanęłam w miejscu a serce chciało wyskoczyć z klatki jakby mnie lew gonił, teraz jak to pisze cała się trzęsę. Mam 21 lat na moment obecny i mój tata zawsze nie szanował granic innych osób, szarpał, krzyczał, zastawiał drogę, nie pozwalał wyjść jeśli chodzi o mamę, nas też bił jak "zasłużylismy" mojego brata bardziej niż mnie. Ja stawałam w obronie mamy czy brata. Krzyczałam żeby ich zostawił że np mama nie chce, że chce być sama, miałam lęk że może uderzyć.
Żałoba po 16 latach - czy to okej?

Za miesiąc minie 16 lat od śmierci mojego Taty. Miałam wtedy 13 lat , byłam córeczką Tatusia. Do dnia dzisiejszego nie mogę rozmawiać na ten temat - od razu sie wzruszam i czuję poddenerwowanie, unikam jego rodziny, bo wszystko mi go przypomina. Często płacze, wspominam go. Gdy wychodzę z cmentarza robi mi się przykro, że muszę go tam zostawić. 

Czy to jest normalne po tylu latach? Czy powinnam szukać pomocy u psychologa ? Dodam, że po śmierci Taty nie byłam na żadnej terapii.

Czuję się samotna, co tworzy u mnie ogromny lęk o siebie, o swoje zdrowie. Proszę o pomoc
Nie wiem co mam ze sobą zrobić, siedzę i cały czas się marwię o siebie co dalej mnie w życiu spotka. Mam 29 lat i wile chorób współistniejących, boję się o siebie i swoje życie boję się, że coś może się stać i nikt mi nie pomoże. Jestem sama, mam brata, który nie utrzymuje kontaktu mieszka w Norwegii, rodzice nie żyją zginęli w wypadku samochodowym. Nie ma zbyt wielu zaufanych osób. W nocy też się wybudzam i martwię się co ze mną będzie i jak dalej będzie ze mną i na kogo mam liczyć. Ogromnie się martwię każdego dnia. To mnie wykańcza. Proszę o podpowiedź co mam z tym zrobić
Jak przestać żałować czasu zmarnowanego w trakcie depresji?
Jak przestać żałować czasu zmarnowanego w trakcie depresji? Strasznie żałuję 3 lat, które zmarnowałam w trakcie depresji. Przez ten czas tylko leżałam w łóżku i czasami wstawałam na jedzenie. Niby mam zdiagnozowaną depresję, ale cały czas jestem przekonana, że wszystko sobie zmyśliłam. Teraz zaczęłam pracować i lepiej się czuję, mam wrażenie, że mogłam to robić przez te 3 lata i wcale nie czułam się tak źle. Wszyscy poszli do przodu, a ja zostałam w tyle. Nie mogę się z tym pogodzić.
Dlaczego zareagowałam emocjonalnie w terapii po poruszeniu tematu próby gwałtu?
Terapia dzisiejsza była dobra sama w sobie... Naprawdę Roznawialysny o dobrych słowach do momentu gdy zapytała się o moją seksualność...zaczęłyśmy rozmawiać...my to przepracowalysmy już w sierpniu 2025. Że to było oczyszczające...już wtedy... jakoś to ona powiedziała, że to była próba gwałtu... Ja wtedy poczułam jak spadam. Już nie było terapii choć uśmiechałam się...bo zostało kilka minut terapii...wyszłam I poczułam nogi miękkie...w ustach było mi nie dobrze... Uciekłam do kościoła...odrazu wpadłam w płacz... Dlaczego tak zareagowałam? Dlaczego płakałam? Dlaczego to tak zabolało? Dlaczego poczułam jak tracę grunt pod nogami mimo iż terapia była naprawdę dobra no i jednocześnie terapeutka była niezwykle empatyczna i delikatna gdy to mówiła... takim głosem ciepłym.
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.