Dzień dobry,
Przede wszystkim dziękuję, że zdecydowała się Pani napisać o tym, co przeżywa. Z Pani wypowiedzi wyłania się obraz ogromnego cierpienia emocjonalnego, poczucia osamotnienia oraz trudności, z którymi bardzo ciężko jest mierzyć się bez odpowiedniego wsparcia.
Chciałbym podkreślić jedną bardzo ważną rzecz: Pani życie i bezpieczeństwo mają wartość niezależnie od tego, czy jest Pani w związku i jak zachowują się osoby z najbliższego otoczenia. Nie musi Pani zasługiwać na pomoc ani udowadniać nikomu, jak bardzo cierpi.
Rozumiem, że chłopak jest dla Pani niezwykle ważną osobą i stanowi istotne źródło wsparcia. Jednocześnie nie powinien być jedyną osobą, od której zależy Pani poczucie bezpieczeństwa. Zarówno Pani, jak i partner potrzebujecie wsparcia, które nie będzie opierało się wyłącznie na Waszej relacji.
To, że doświadcza Pani trudności związanych z samookaleczaniem, nie oznacza, że zawiodła Pani siebie lub bliskich. Takie zachowania mogą być związane z bardzo silnym napięciem psychicznym i trudnościami w regulacji emocji. Można jednak pracować nad innymi sposobami radzenia sobie z cierpieniem.
Najważniejsze w tej chwili jest Pani bezpieczeństwo. Ponieważ wspomina Pani o możliwości, że nie da już rady, bardzo proszę, aby nie pozostawała Pani teraz sama z tymi myślami. Warto jeszcze dzisiaj skontaktować się z zaufaną osobą dorosłą, psychologiem, lekarzem lub zgłosić się na najbliższy szpitalny oddział ratunkowy. Jeśli istnieje ryzyko, że w najbliższym czasie zrobi Pani sobie krzywdę, proszę zadzwonić pod numer 112.
Jeżeli rodzice nie reagują na Pani cierpienie, proszę poszukać wsparcia również poza rodziną — u psychologa szkolnego, pedagoga, zaufanego nauczyciela lub innej dorosłej osoby, która potraktuje Pani sytuację poważnie.
Nie musi Pani ukrywać swoich trudności przed chłopakiem, ale też nie musi Pani przechodzić przez nie wyłącznie z jego pomocą. Szczera rozmowa może być ważna, jednak odpowiedzialność za zapewnienie Pani bezpieczeństwa powinna zostać podzielona z osobami dorosłymi i specjalistami.
Zachęcam również do skorzystania z telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111, dostępnego całodobowo.
Chciałbym, aby zapamiętała Pani jedno: nie musi Pani radzić sobie ze wszystkim samodzielnie. Zasługuje Pani na pomoc nie dlatego, że ktoś może Panią stracić, ale dlatego, że jest Pani ważna.
Proszę potraktować ten moment jako sygnał, że potrzebuje Pani realnego wsparcia już teraz, a nie jako kolejny sprawdzian własnej wytrzymałości.
Z wyrazami szacunku,
Kosma Pucek
Psycholog