Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Trauma po zdradzie męża, śmierci bliskich i depresji lękowej - jak poradzić sobie z myślami samobójczymi?

Treść wrażliwa
Zdradzający mąż dopóki nie schudnę dalej powiedział że będzie mnie zdradzac 2 lata temu pochowałam rodziców i brata do dziś nie potrafię bez nich zyc Jak poradzić sobie z trauma po zdradzie nie potrafię wybaczyć mężowi mam głupie myśli wolałabym skończyć ze sobą leczę się na depresję lękowa codziennie problemy od wyciągania pieniędzy po długi męża mnie wykańczają może warto pójść za rodzicami byłoby mi łatwiej Biorę mozarin 10 mg i alprox 0.25 mg obecnie spłacam długi męża pracuje na 2 etaty i szukam na szybko pokoju czy mieszkania żeby się szybko wyprowadzić proszę o poradę
Dariusz Zawora

Dariusz Zawora

Z mojego doświadczenia wynika, że objawy zaburzeń emocjonalnych w 80% przypadków maja przyczyny egzogenne, czyli takie, które wywodzą sie bezpośrednio ze środowiska, w którym Pani przebywa. Opinie Pani męża na Pani temat moga je stymulować. Ważne by zgromadziła Pani zasoby oraz kompetencje do tego, by w konstruktywny sposób poradzić sobie z sytuacjami, ktore Pani opisuje, a w następnym kroku realizować zmiany, ktore pozwola na zmiane oceny kontekstów, ktorych obecna ocena, może wydawać sie dla Pani destrukcyjna.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Pani Sabino,

przechodzi Pani przez trudny czas i zmaga się z ogromnym ciężarem, jednak Pani życie jest wartościowe i nie musi Pani być w tym sama. W sytuacji kryzysu myśli rezygnacyjnych proszę niezwłocznie skontaktować się z bezpłatnym, całodobowym Centrum Wsparcia pod numerem 800 702 222, Telefonem Zaufania 116 123 lub numerem alarmowym 112. Konieczne jest także pilne poinformowanie lekarza psychiatry o pojawiających się myślach o odejściu, aby wspólnie dostosować leczenie do bieżącego stanu emocjonalnego. Pani decyzja o wyprowadzce i odcięciu się od partnera stosującego przemoc psychiczną i finansową stanowi kluczowy krok na drodze do odzyskania bezpieczeństwa oraz ochrony własnego zdrowia.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Temat wraca jak widzę, a Pani co z tym robi? Jakie jest zasadne spłacanie długów męża, który żony nie szanuje, ale mało tego, zdradza notorycznie? W mojej ocenie powinna Pani zgłosić się na oddział, na którym otrzyma Pani pomoc przez jakiś czas, tam przy pomocy psychologa i psychiatry wyznaczy Pani nowe cele w życiu. Pani sytuacja jest wyjątkowo trudna i tym bardziej potrzebuje Pani odpocząć i poukładać sobie, to co w głowie. Jeżeli ma Pani myśli "S" to proszę natychmiast dzwonić na 112. Z każdej sytuacji jest wyjście, nawet jeżeli nie widzimy tego. Wiem, że jest trudno czasami to poukładać. Ma Pani jakieś koleżanki, które udzielą wsparcia?

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Pani Sabino, 

 

Z tego, co Pani opisuje, jest Pani skrajnie przeciążona: zdradą, presją ze strony męża, jego długami, pracą na dwóch etatach i dodatkowo żałobą po rodzicach i bracie. Nic dziwnego, że czuje się Pani, jakby nie miała już siły.

Najbardziej niepokoją mnie jednak słowa, że wolałaby Pani „skończyć ze sobą”. Proszę nie zostawać teraz sama z tymi myślami. Jeśli czuje Pani, że może zrobić sobie krzywdę, proszę natychmiast zgłosić się po pomoc medyczną lub zadzwonić pod 112. Może Pani również skorzystać z telefonów:

800 70 22 22 – Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym. Linia jest bezpłatna i czynna całą dobę.

116 123 – Kryzysowy Telefon Zaufania dla dorosłych, prowadzony przez Instytut Psychologii Zdrowia. Połączenie jest darmowe i dostępne całodobowo również.

Jeśli chodzi o męża, nie musi Pani udowadniać swojej wartości poprzez schudnięcie ani znosić zdrad jako „kary”. To, że zaczęła Pani szukać mieszkania i myśli o wyprowadzeniu się, może być ważnym krokiem w kierunku odzyskania bezpieczeństwa. Proszę teraz przede wszystkim zadbać o siebie i swoje bezpieczeństwo, a decyzje dotyczące dalszego małżeństwa podejmować wtedy, gdy będzie Pani w nieco stabilniejszym stanie.

 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

 


 

Paulina Kocięba

Paulina Kocięba

To czego Pani doświadcza jest obecnie bardzo dużym przeciążeniem, jak i dla Pani psychiki tak i dla organizmu. Ważnym aspektem jest to co Pani pisze o skończeniu ze sobą, i że tak byłoby dla Pani łatwiej. Z tym nie powinna Pani radzić sobie sama i zalecałabym zgłoszenie się do lekarza Psychiatry lub Psychologa w celu skonsultowania Pani stanu psychicznego. Co do sytuacji z mężem, na ten moment nie musi Pani podejmować działań nagłych w kwestii tego czy rozwiązać małżeństwa czy w nim zostać. Na ten moment najważniejszym jest ustabilizowanie sytuacji i Pani bezpieczeństwo. Potem krok po kroku można podejmować działania mające na celu poradzenie sobie i przepracowanie trudnych wydarzeń które pojawiły się w Pani życiu. 

Jagoda Jek

Jagoda Jek

To, co opisujesz, to bardzo duże przeciążenie – jednocześnie zdrada, wieloletnie problemy finansowe, długi męża, żałoba po stracie rodziców i brata oraz leczenie depresji i lęku. Nic dziwnego, że możesz mieć poczucie, że nie masz już siły.

Jednocześnie zdanie „może warto pójść za rodzicami” traktowałabym bardzo poważnie. To nie jest moment, w którym powinnaś zostawać z tym sama. Jeśli czujesz, że możesz zrobić sobie krzywdę albo nie masz pewności, czy dasz radę nad sobą zapanować, zadzwoń pod 112 lub 999 albo pojedź na najbliższy SOR/izbę przyjęć szpitala psychiatrycznego. Możesz też całodobowo skontaktować się z 116 123 albo 800 70 22 22. (pacjent.gov.pl)

Warto również jak najszybciej skontaktować się ze swoim psychiatrą i powiedzieć mu dokładnie to, co napisałaś tutaj – również o myślach samobójczych. Nie zmieniaj samodzielnie dawek ani nie odstawiaj leków.

Jeżeli chodzi o męża, nie musisz teraz podejmować decyzji, czy mu wybaczyć ani czy ratować małżeństwo. Jego zdrady, groźby kolejnych zdrad i przerzucanie odpowiedzialności za nie na Twój wygląd nie są czymś, co powinnaś „naprawić”, chudnąc. Masz prawo postawić granice i zadbać o swoje bezpieczeństwo oraz niezależność finansową. To, że szukasz mieszkania i próbujesz się wyprowadzić, może być ważnym krokiem w odzyskiwaniu poczucia sprawczości.

W tej chwili najważniejsze nie jest rozwiązanie całego małżeństwa. Najpierw zadbajmy o to, żebyś była bezpieczna i nie musiała przechodzić przez ten kryzys sama.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry Pani Sabino. Jest Pani obecnie w bardzo silnym kryzysie i nie powinna Pani zostawać z nim sama. Szczególnie ważne są myśli o odebraniu sobie życia, proszę powiedzieć o nich lekarzowi psychiatrze, który prowadzi Pani leczenie i skontaktować się z nim możliwie szybko. Może Pani również zadzwonić pod całodobowy telefon wsparcia. W tej chwili nie musi Pani rozstrzygać wszystkich problemów dotyczących małżeństwa, długów czy mieszkania jednocześnie. Najważniejsze jest Pani bezpieczeństwo i ustabilizowanie obecnego kryzysu. To, co Pani przeżywa, zdecydowanie warto również omówić podczas regularnych spotkań z psychologiem.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Zobacz podobne

Kryzys wieku średniego, GAD i bezsenność - jaki rodzaj terapii wybrać?

Witam, mam ponad 40 lat i być może to kryzys wieku, ale chciałbym poprawić jakość swojego życia. Jestem pod opieką psychiatry, do którego trafiłem z problemami "układu trawienia", gdy badania nic nie wykazały. Leczony jestem pod kątem GAD i bezsenności – pregabalina. Wizyty te sprowadzają się do recept, a z mojej strony pojawiły się sugestie, że to GAD i nie brnijmy dalej. Trochę poświęciłem uwagi tematom psychologii, staram się wprowadzać terapię CBTi na bezsenność itd.

I teraz, w wieku 13 lat miałem poważny wypadek komunikacyjny, po którym jestem osobą ON. Były to lata, w których wsparcie psychologa/psychiatry nie istniało w takich sprawach. Wypadek, w mojej opinii, spowodował, że moja pamięć, wspomnienia zanikły i dzieciństwo jest przeze mnie słabo pamiętane. Natomiast wywodzę się z domu, który wpisuje się w DDD i DDA – nie jakiś hardcore, ale typowa rodzina lat 80/90.

Zastanawiam się, gdybym chciał popracować nad zmianami nastroju, lękiem itd., to który nurt psychologiczny będzie lepszy? Z tego, co wiem, są różne podejścia: pracujące nad problemami tu i teraz lub sięgające do dzieciństwa/traumy wypadku. Psychiatra mówił, że to dobry pomysł i jeśli nie chcę grzebać w historii, to terapia poznawczo-behawioralna, ale czy to dobre podejście w moim przypadku? Tu też mam problem ze zdefiniowaniem konkretnych sytuacji do przepracowania.

Nie potrafię opiekować się sobą, za to robię to wobec rodziny i przyjaciół.
Martwią mnie problemy przyjaciół i rodziny, ale nie potrafię zaopiekować się swoimi problemami 🥺 Czy to jest złe? Jak można sobie z tym poradzić ?
Chciałabym być spokojna w związku i czuć się komfortowo, jednak boli mnie przeszłość partnera.
Dzień dobry! Słyszałam, że wiele osób posiada ten problem, ale nikt postronny nie wie, jak bardzo jest to ciężkie do zniesienia na codzień... mam na myśli zazdrość o "bogatą przeszłość" partnera. Mój obecny chłopak jest moim pierwszym prawdziwym partnerem. Poznałam go mając 21 lat (teraz mam 24). Wcześniej byłam w związku z dziewczyną, ale trwał krótko i nie udało nam się spotkać na żywo ze względu na odległość. On z kolei miał mnóstwo dziewczyn, przyjaciółek i relacji fwb – dowiedziałam się o tym od niego na bardzo wczesnym etapie relacji. Mój problem polega na tym, że jest mi po prostu przykro na samą myśl, że on jest moim pierwszym i planujemy razem przyszłość podczas, gdy on swoje wszystkie pierwsze razy oddał innym dziewczynom i było tego dość... sporo. Dodam, że on miał 20 lat w trakcie naszego poznania. Jest kochaną osobą, ale niestety wiem, że niedługo przede mną jego postrzeganie kobiet było bardzo fizyczne i nie krępował się wysyłać innym ich zdjęć (ze mną tego nie robi). Rozmawialiśmy wiele razy na ten temat, były wzloty i upadki, ale koniec końców mój humor nigdy nie jest na 100% pozytywny, bo gdzieś w mojej głowie istnieją obrazy jego szczęśliwej przeszłości, podczas gdy ja przez 20 lat mojego życia byłam sama, jak palec i szykanowana przez ludzi i osoby z klasy za mój wygląd :( Moi rodzice też nigdy za bardzo nie przejmowali się tymi komentarzami i śmiali się, że zawsze będę sama. Kocham go i chcę być z nim szczęśliwa, ale żadna rozmowa między nami nie pomaga, a jedynie łata dziurę na kilka następnych dni.. Nie stać nas na terapię, a ja czuję, że umieram od środka (wieczny ból brzucha, nadwrażliwość i nerwowość, problemy ze snem). Czy istnieje jakiś sposób, żeby zmienić swoje spojrzenie na to wszystko i choć na chwilę poczuć spokój?
Jak pomóc partnerce z dzieckiem w sytuacji przemocy ze strony byłego partnera?

Witam! Spotykam się z kobietą, która ma dziecko z byłym partnerem. Mieszkamy osobno. Ja jestem w trakcie rozwodu. Wyciągnął informacje na temat mojej "jeszcze" żony i zadzwonił do niej. Z żoną nie jestem w dobrych stosunkach, więc pogadali sobie o mnie i partnerce stawiając nas w złym świetle w oczach rodziny bliższej oraz dalszej. Ten były partner jest narkomanem. W pracy próbował ją także oczernić i groził, że ją zabije oraz mnie. Nie ma pracy i wyciąga pieniądze od partnerki na narkotyki. Zerwała z nim 4 miesiące temu. Nastawia dziecko przeciwko mnie, mówiąc mu o mnie wulgarne rzeczy, zmyśla złe historie o mnie, przeciwko matce też nastawia owe dziecko. Nawet ostatnio popchnął partnerkę poprzez wtargnięcie agresywne do jej mieszkania ( kopnął drzwi ), w wyniku czego partnerka doznała stłuczenia uda oraz łokcia. Wydzwania oraz wypisuje do partnerki obraźliwe smsy. Odgraża się . Ostatnio próbował manipulacją udać, że coś sobie zrobi, informując dziecko, że popełni samobójstwo. Partnerka twierdzi, że nie wezwie policji , rodziny też nie wzywa, choć ma niedaleko rodziców. Oczekuje ode mnie, że będę patrzył biernie na to, co robi były partner. Według niej mam przyjąć do informacji to, co się dzieje, a ona twierdzi, że panuje nad sytuacją. Prosiłem, aby wezwała policję lub założyła niebieską kartę, powiadomiła rodziców, gdy on przychodzi na widzenie do syna. Nie mają ślubu, a były partner nie płaci alimentów. Była już u psychologa. który powiedział, że jest ofiarą przemocy domowej, ale ona nie dowierza. Psycholog mówił ,aby poinformowała go smsem, że kontakt mają mieć tylko w sprawie dziecka i nic więcej . Nie odpisuje mu i nie odbiera, ale znalazł inny sposób na kontakt i pod pretekstem zabrania jakichś rzeczy z mieszkania próbuje nachodzić partnerkę i stosuje przemoc słowną a ostatnio nawet fizyczną. Proszę o poradę, jak mogę pomóc partnerce .

Napady lęku po omdleniu- na tyle boję się kolejnego takiego zdarzenia, że gdziekolwiek jest duszno od razu skacze mi tętno i czuję napad lęku.
Witam, chciałabym dowiedzieć się jak łatwo i skutecznie mogę radzić sobie z atakami paniki czy nieuzasadnionym lękiem. Od około dwóch miesięcy zaczęłam przejmować się zdrowiem po tym jak pierwszy raz w życiu spadł mi cukier do tego stopnia, że prawie zemdlałam. Nie mam żadnych problemów z cukrem, ale mam insulinooporność (wysoki poziom insuliny), która może prowadzić do cukrzycy, więc bałam się czy to nie jest już początek cukrzycy. Mimo dużej ilości wizyt u lekarzy, którzy powiedzieli, że nic mi nie jest, nadal bardzo na siebie uważałam, nie raz oddalając się przez to od znajomych i życia dookoła mnie. Parę tygodni potem lęk o zdrowie znacznie zniknął, ale niestety pojawiły się inne, np. gdy zrobiło mi się duszno w łazience pod prysznicem. Od tego czasu zawsze, gdy tam wchodzę, tętno skacze mi do 120- 130, nawet kilka razy do 150!, czyli zakładam, że to po prostu panika przed ponownym zdarzeniem się tej sytuacji. Zawsze lubiłam długo przebywać w tym pomieszczeniu a teraz wszystko robię jak najszybciej byle tylko wyjść z tej "duchoty". Nawet jak zostawię uchylone drzwi, przez które na pewno wpływa powietrze to moja głowa nadal twierdzi, że jest zbyt duszno. Tak samo teraz- jestem chora na covid przez co jestem osłabiona i raz źle poczułam się w kuchni, więc kolejne pomieszczenie powoduje u mnie stres. To jest chyba jeszcze bardziej uciążliwe (bo w łazience wystarczy, że szybko wejdę pod prysznic i już) bo zawsze lubiłam i nadal lubię gotować, pomaga mi to nie raz w relaksacji, ale po jakimś czasie muszę wstać od jedzenia po to by nie zwariować.:( Przy takich stanach czasami też mam niewielkie poczucie odrealnienia, które mija praktycznie od razu ze spadkiem tętna i uspokojeniem się. Poczytałam trochę o tym i myślę, że mogą to być w jakimś sensie ataki paniki, ale nie chcę oczywiście sama się diagnozować, dlatego liczę na jakąś radę co robić i czy warto iść do specjalisty. :)
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!