Łukasz Baran
Opisywane przez Ciebie doświadczenia mogą być bardzo bolesne, zwłaszcza jeśli przez dłuższy czas pragnąłeś/pragnęłaś bliskości, a w relacji Twoje potrzeby intymne pozostawały niezaspokojone. Czas potrzebny na odzyskanie poczucia bezpieczeństwa i swobody w seksualności jest bardzo indywidualny.
Jeżeli druga osoba rzeczywiście była aseksualna albo homoseksualna, warto też pamiętać, że jej orientacja nie oznacza, że z Tobą było coś nie tak. Można jednocześnie uznać jej prawo do własnej seksualności i własne poczucie straty. Być może opłakujesz nie tylko samą relację, ale też bliskość, której bardzo potrzebowałeś/aś, a której w niej nie mogłeś/mogłaś dostać.
Szczególnie zwróciłbym uwagę na to, co dzieje się podczas podniecenia: nagły spadek libido połączony ze smutkiem, samotnością i bólem. Czasami seksualne pobudzenie może uruchamiać skojarzenia z wcześniejszą relacją, biernością, odrzuceniem, frustracją albo lękiem przed kolejnym zranieniem. Wtedy organizm może niejako hamować reakcję seksualną, mimo że chwilę wcześniej pojawiło się pożądanie. Nie musi to oznaczać utraty seksualności ani tego, że nie będziesz już w stanie stworzyć intymnej relacji.
Nie próbowałbym jednak na siłę próbować ,,naprawić'' libido ani zmuszać się do seksu z kimś nowym. Presja typu „minął rok, powinienem/powinnam już móc'' może dodatkowo utrwalać napięcie. Bardziej pomocne może być stopniowe odzyskiwanie poczucia, że bliskość i seksualność mogą być czymś bezpiecznym, przyjemnym i niezwiązanym z poprzednią osobą.
Jeżeli ten mechanizm utrzymuje się od roku i realnie utrudnia Ci życie, warto porozmawiać z psychologiem lub seksuologiem, najlepiej osobą pracującą z trudnościami po relacjach, lękiem, odrzuceniem i seksualnością. Istotne będzie tutaj dokładniejsze przyjrzenie się doświadczanym przez Ciebie trudnościom. Warto również skonsultować się z lekarzem-psychiatrą, jeśli spadki libido są bardzo nagłe lub występują także poza sytuacjami związanymi z bliskością. Czasem na seksualność wpływają również czynniki fizyczne, hormonalne albo przyjmowane leki.
Pozdrawiam
Łukasz Baran
















