Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

PCOS, silny lęk przed pracą i kontaktami z ludźmi – czy leki przeciwlękowe i renta to dobre rozwiązanie?

Piszę, żeby się wygadać, cierpię na Zespół policystycznych Jajników, który został zdiagnozowany dopiero w zeszłym roku, męczę się z tym zaburzeniem całe życie, boję się dosłownie wszystkiego, jazdy samochodem, jazdy na rowerze, wejścia do basenu, pracy i wszystkiego co z nią związane (to jest mój główny problem), do tego mam ogromne problemy z odpornością, byle lekki stres i od razy leżę plackiem, przez co wiele razy straciłam pracę, zastanawiam się, czy w mojej sytuacji leki przeciwlękowe dałyby radę, generalnie jestem osobą, której jeżeli coś jej nie pasuje, potrafi się wycofać i rzucić wszystkim z dnia na dzień, chcę żyć po swojemu, ale jestem pod presją otoczenia, jestem osobą dość schorowaną i zastanawiałam się nad załatwieniem sobie renty, lecz boję się reakcji otoczenia (każdy, kto nie pracuje, albo korzysta z socjalu jest nieudacznikiem). Wiem, że z moim zdrowiem nie dam rady w żadnej pracy, do tego nie pozwalam sobie wchodzić na głowę przez osoby w pracy. Jestem w potrzasku, tworzę rękodzieło, ale zarabiam na nim grosze, chciałabym żyć tym w pełni, ale presja otoczenia na podjęcie pracy jest duża. Proszę o podpowiedź jak to tego wszystkiego podejść. Szczerze przyznam, że moim marzeniem jest mieć tę możliwość, by nie musieć pracować, może przez to, że od dziecka wmawiano mi, że jestem śmierdzącym leniem i nierobem. Nie cierpię również kontaktu z ludźmi, takiego jakiego nie chcę, albo takiego na który nie jestem gotowa, najszczęśliwsza czuję się w domu sama ze sobą, czuję wtedy autentyczną wolność. Proszę o podpowiedź co z tym wszystkim zrobić.
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Dziękujemy za podzielenie się swoją historią. Pani Lidio, bardzo mi przykro, że od tak dawna zmaga się Pani z chorobą, lękiem i poczuciem, że musi sprostać oczekiwaniom innych, mimo że brakuje Pani sił. Moim zdaniem to, że marzy Pani o życiu w spokoju, na własnych zasadach, nie czyni z Pani osoby leniwej ani nieudolnej. Sądzę, że warto oddzielić rzeczywiste potrzeby zdrowotne od poczucia winy, które mogło się w Pani utrwalić przez lata krytyki. Konsultacja z psychiatrą mogłaby pomóc ocenić, czy leczenie farmakologiczne złagodziłoby lęk, a rozmowa z lekarzem o możliwościach uzyskania świadczeń pozwoliłaby sprawdzić, jakie ma Pani opcje. Rękodzieło również może być ważną częścią życia, nawet jeśli na razie nie zapewnia pełnego utrzymania.

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Nie sprowadzałabym tego do pytania, czy powinna Pani po prostu znaleźć „jakąś pracę” albo przeciwnie - całkowicie z niej zrezygnować. Z opisu wynika, że lęk i trudności zdrowotne od dawna mocno ograniczają Pani funkcjonowanie, skoro wielokrotnie prowadziły do rezygnacji z pracy i unikania wielu codziennych aktywności. Warto skonsultować to z psychiatrą -przy nasilonych zaburzeniach lękowych leki mogą być pomocne, ale ich dobór powinien wynikać z pełnej diagnozy. Dobrze byłoby też omówić z lekarzem kwestie zdrowotne związane z częstym osłabieniem, zamiast zakładać, że każda infekcja czy gorszy stan są wyłącznie „od stresu”. Jeśli chodzi o rentę, nie traktowałabym jej jako nagrody za to, że ktoś nie daje rady pracować, ani jako życiowej porażki. To kwestia oceny, na ile stan zdrowia rzeczywiście ogranicza zdolność do pracy. Równocześnie warto przyjrzeć się przekonaniu, że „nie pracuję = jestem leniem”, bo brzmi ono bardziej jak echo tego, co słyszała Pani od lat, niż obiektywna ocena Pani sytuacji. Pani rękodzieło również może być ważną częścią życia, nawet jeśli dziś nie zapewnia utrzymania.
~ Jagoda Jek, psycholożka

Konstancja Gromala-Wielek

Konstancja Gromala-Wielek

Praca jest ważna i pieniądze też, daje nam to pewne poczucie bezpieczeństwa.

Nie warto rezygnować ze swojej pasji bo ona często sprawia że daje radę każdego dnia.

Od kogo wychodzi ta presja? Od najbliższych? Może chodzi tutaj o to że sie martwią czy Pani będzie w stanie płacić za podstawówce potrzeby.

Moze praca nad lękiem?

Marta Górecka

Marta Górecka

Pani Lidio,

 

z tego co Pani pisze to lęk determinuje Pani działania. Warto nad nim popracować na psychoterapii. Mogłaby się Pani też skonsultować z psychiatrą i opowiedzieć mu o swojej sytuacji, być może zaproponuje Pani wsparcie farmakologiczne żeby Panią wzmocnić. Jeśli chodzi o orzeczenie o niepełnosprawności to nie jest to żaden powód do wstydu, osoby na stanowiskach menedżerskich też miewają orzeczenia o niepełnosprawności, ponieważ z tego tytułu przysługują różne uprawnienia i benefity. Osoba, która ma niepełnosprawność w stopniu umiarkowanym albo znacznym może pracować 7 godzin. Poza tym, są uprawnienia do dodatkowych 15 min przerwy. W niektórych firmach są dodatkowo audyty stanowiska pracy, możliwość pracy zdalnej i dodatkowe świadczenia finansowe. Jeżeli Pani stan zdrowia kwalifikuje się do tego żeby ubiegać się o orzeczenie to proszę nie zwlekać. Proszę zadbać o siebie. 

 

Pozdrawiam,

Marta Górecka

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Boję się, że nie poradzę sobie na psychoterapii przez zaburzenia funkcji poznawczych.
Boję się, że przez pustkę w głowie w sytuacjach społecznych i zaburzenia funkcji poznawczych, mogę sobie nie dać rady w psychoterapii. Czy moje obawy są uzasadnione?
Mam 22 lata, czuję wypalenie i stagnację zawodową po rezygnacji z pracy za granicą - jak odzyskać motywację?
Witam! Jestem 22 latkiem i już czuję się zawiedziony dorosłością, a przy tym wypalony zawodowo. Jakie podjąć kroki, żeby odzyskać motywację do szukania pracy i rozwoju, jak wyjść z dołka? By rozjaśnić problem, moja pierwsza praca była za granicą. Zrezygnowałem z niej po ok. 3 tygodniach ze względu na zły stan psychiczny. Czułem się po pracy samotny, odizolowany, nie miałem na nic ochoty, mimo że sama praca nie była zła. Wręcz chwalono mnie, warunki były świetne (1 zmiana), nie byłem fizycznie zmęczony. Myślę, że dałem sobie zbyt mało czasu na adaptację i stchórzyłem, wracając do domu rodzinnego. Mam też prawdopodobnie OCD i przez to niektóre drobne problemy wyolbrzymiam, nakręcam się przez własne myśli. Po powrocie do Polski, bez efektu przez rok szukam pracy w moim małym miasteczku rodzinnym. Jeśli już trafi się oferta i dostanę odpowiedź, zwykle jest to praca z gorszymi warunkami albo pracujące soboty, 3 zmiany... doszło do tego, że rezygnuję ze spotkań rekrutacyjnych, bo nie mam ochoty nawet spróbować w nowej branży albo widzę lokalne ogłoszenie i mam je gdzieś, chyba że spodobają mi się godziny pracy. I zwykle na te oferty, które lekko mi się spodobają, nie dostaję odpowiedzi. Przez to tkwię w stagnacji i ciągle żałuję, że porzuciłem tę pierwszą pracę, a rodzina wiecznie musi mnie utrzymywać. Nie wiem co robić, tymczasem mój brat ma łatwą pracę w dużym mieście i trochę mu zazdroszczę. Trzyma mnie w dobrym humorze już tylko pasja, czyli pisanie książek i treningi, ale z tego nie będzie oszczędności.
TW: Samookaleczenia, myśli samobójcze. 19-latka poszukuje skutecznej pomocy: depresja, lęki, nerwica, terapie i leki nie działają

TW: Samookaleczenia, myśli samobójcze

 

Utknęłam w poszukiwaniu pomocy. (Mam 19 lat) od ponad 5 lat uczęszczam na psychoterapię i jestem na dość mocnych lekach psychotropowych około 2.5 roku. Problemy zaczęły się w 2017 i tylko się pogarszały. Stwierdzono u mnie stany depresyjne, stany lękowe, nerwice natręctw, obsesje, kompulsje, ataki paniki, fobie, problemy ze snem, miałam myśli samobójcze i występują zachowania samookaleczające, bóle psychosomatyczne (tyle pamiętam). Nic się nie zmienia pomimo terapii i leków (próbowałam różnych leków i terapii). Jest to dla mnie męczące i może ktoś ma nowy pomysł, jak można by mi pomóc.

Zaburzenia lękowe i nastroju u mamy 6-latki: obawy o stratę i napady płaczu
Witam. Od dłuższego czasu mam zaburzenia lękowe i nastroju. Jestem mamą 6 letniej dziewczynki. Co raz bardziej boje się że może się coś stać i ja stracę, boje się o nią każdego dnia. Przez głowę przechodzą mi różne myśli, a w naszym życiu wszystko jest dobrze. Mam kochającego partnera który troszczy się o nas mimo że nie jest biologicznym ojcem małej. Mój nastrój czasami wpływa na nasze rozmowy. W pewnym momencie znowu łapie dól i nie potrafię się uśmiechnąć. Nie wiem dlaczego tak się dzieje. W tygodniu gdy Partner wyjeżdża w trasy ja wieczorami mam napady płaczu. Nigdy tak nie bylo...
Zmagam się z uogólnionym lękiem i traumami z dzieciństwa.
Od 13 roku życia zmagam się z zaburzeniami lękowymi uogólnionymi. Lęk towarzyszy mi praktycznie non-stop, szczególnie w sytuacjach społecznych. Uważam, że przyczyny leżą w traumach z dzieciństwa zarówno domowych, jak i spowodowanych przez innych ludzi (w tym wykorzystanie seksualne). Ten lęk odbiera mi radość życia i chęci do niego. Byłam na 4-miesięcznym L4, przeszłam odwyk i od trzech lat utrzymuję abstynencję. Farmakologia nie przynosi ulgi, czuję się osamotniona i powoli tracę nadzieję. Nie wiem, jak dalej sobie radzić i potrzebuję wsparcia lub wskazówek, co mogłabym zrobić dalej. Dodam, że próbowałam terapii na NFZ i nie przyniosła skutków, moim jedynym światełkiem w tunelu jest to, że prawdopodobnie niedługo poprawi się moją sytuacja finansowa i będę mogła pójść na terapię prywatną, ale chętnie usłyszę jakieś porady.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.