To, co przeżywasz, brzmi jak bardzo duże obciążenie. Mam też wrażenie, że z czasem problem przestał dotyczyć wyłącznie pornografii, a zaczął wpływać na Twoje poczucie bezpieczeństwa i swobody. Piszesz, że unikasz wychodzenia z domu, bo obawiasz się, co wydarzy się pod Twoją nieobecność. To pokazuje, jak wiele napięcia kosztuje Cię ta sytuacja.
Warto pamiętać, że uzależnienie partnera od pornografii nie jest oceną Twojej atrakcyjności ani wartości. To problem, z którym mierzy się on, a nie dowód na to, że jesteś „niewystarczająca”. Jednocześnie Twoje emocje są zrozumiałe – zwłaszcza jeśli w poprzednich relacjach również doświadczałaś podobnych sytuacji i byłaś zawstydzana, gdy próbowałaś o nich rozmawiać. Takie doświadczenia mogą sprawić, że temat staje się wyjątkowo bolesny.
To dobrze, że obecnie możecie o tym rozmawiać. Z drugiej strony zwraca uwagę, że partner na ten moment nie widzi wystarczającej motywacji do zmiany. Jeśli zachowanie wpływa na relację, poczucie bliskości i zaufanie, warto potraktować je poważnie.
Niezależnie od tego, co zdecyduje partner, dobrze byłoby zaopiekować się również Tobą. Praca nad odzyskaniem poczucia bezpieczeństwa, stawianiem granic i zmniejszeniem lęku związanego z jego zachowaniem może pomóc Ci odzyskać większy spokój i nie podporządkowywać swojego życia temu, czy partner ogląda pornografię.
Jeśli oboje będziecie gotowi, pomocna może być także konsultacja u psychologa-seksuologa – zarówno indywidualna, jak i dla par. Dzięki temu można lepiej zrozumieć, co stoi za zachowaniem partnera oraz jak odbudować poczucie bezpieczeństwa i bliskości w Waszej relacji.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka