
- Strona główna
- Forum
- uzależnienia, zaburzenia lękowe, związki i relacje
- Zmagania z...
Zmagania z uzależnieniem partnera od pornografii a uczucia niepokoju i lęku
Anonimowy
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Prawda jest taka, że zostałaś zraniona, zabrano Ci ufność, zaufanie i godność. Takie zachowanie wymaga interwencji specjalisty, gdyż jest to uzależnienie. Osoby uzależnione inaczej odczuwają emocje, żyją w świecie iluzji i złudzeń. W Twoim wpisie jest ból, w Twoim życiu jest bałagan. nie komunikujesz tego, że Tobie się to nie podoba, nie stawiasz granic. jesteś straumatyzowana i dobrze, że zdecydowałaś się tutaj o tym napisać. Mężczyźni także inaczej podchodzą do tematu zdrady. Myślałaś o terapii własnej i terapii dla par? Potrzebujesz przewartościowania swojego życia. Zauważ pewien schemat, ze Twoi partnerzy są podobni w swoich patologicznych zrachowaniach.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Sytuacja, w której lęk przed zachowaniem partnera zaczyna dyktować Pani własne wyjścia z domu, świadczy o sporym ciężarze emocjonalnym i zatracaniu osobistych granic. Warto przyjrzeć się, z czego wynika ta silna potrzeba kontroli otoczenia oraz jak wyzbyć się poczucia odpowiedzialności za cudze uzależnienie, które nie ma żadnego związku z Pani wartością. Najważniejszym krokiem jest przeniesienie uwagi z zachowań partnera na własny spokój, co pozwoli wyjść z roli strażnika i odzyskać przestrzeń do pełnego, wolnego życia.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Wiktoria Woldan
Dzień dobry. Dziękuję, że zdecydowałaś się opisać swoją historię. Czytając to, mam takie poczucie, że od dłuższego czasu nosisz w sobie bardzo dużo bólu, napięcia i bezsilności. To zrozumiałe, że sytuacja, której doświadczasz, wywołuje w tobie lęk, smutek i sprawia, że trudno Ci poczuć spokój, nawet jeśli wiesz, że uzależnienie partnera nie jest odzwierciedleniem Twojej wartości czy atrakcyjności. Takie doświadczenia mogą z czasem odbijać się nie tylko na zaufaniu do partnera, ale również na poczuciu bezpieczeństwa i własnym dobrostanie. Widzę tez, że bardzo starasz się zrozumieć partnera i jednocześnie i szukasz sposobu, by odzyskać wewnętrzny spokój. Warto jednak pamiętać, że odpowiedzialność za pracę nad uzależnieniem należy do osoby, która się z nim zmaga, a Ty nie musisz dźwigać tego ciężaru sama. To, że coraz częściej skupiasz się na jego zachowaniach i odczuwasz silny niepokój, pokazuje, jak bardzo ta sytuacja wpływa również na Ciebie. Dlatego zachęcam Cię do zadbania o własne potrzeby i rozważenia konsultacji z psychologiem / psychoterapeutą. Taka przestrzeń może pomóc tez uporządkować twoje emocje i odzyskać poczucie wpływu iraz zastanowić się, czego potrzebujesz, aby czuć się bezpiecznie w tej relacji. Pamiętaj, że twoje emocje są ważne i zasługują na zaopiekowanie! :)
Pozdrawiam serdecznie,
psycholog Wiktoria Woldan
Jagoda Jek
To, co przeżywasz, brzmi jak bardzo duże obciążenie. Mam też wrażenie, że z czasem problem przestał dotyczyć wyłącznie pornografii, a zaczął wpływać na Twoje poczucie bezpieczeństwa i swobody. Piszesz, że unikasz wychodzenia z domu, bo obawiasz się, co wydarzy się pod Twoją nieobecność. To pokazuje, jak wiele napięcia kosztuje Cię ta sytuacja.
Warto pamiętać, że uzależnienie partnera od pornografii nie jest oceną Twojej atrakcyjności ani wartości. To problem, z którym mierzy się on, a nie dowód na to, że jesteś „niewystarczająca”. Jednocześnie Twoje emocje są zrozumiałe – zwłaszcza jeśli w poprzednich relacjach również doświadczałaś podobnych sytuacji i byłaś zawstydzana, gdy próbowałaś o nich rozmawiać. Takie doświadczenia mogą sprawić, że temat staje się wyjątkowo bolesny.
To dobrze, że obecnie możecie o tym rozmawiać. Z drugiej strony zwraca uwagę, że partner na ten moment nie widzi wystarczającej motywacji do zmiany. Jeśli zachowanie wpływa na relację, poczucie bliskości i zaufanie, warto potraktować je poważnie.
Niezależnie od tego, co zdecyduje partner, dobrze byłoby zaopiekować się również Tobą. Praca nad odzyskaniem poczucia bezpieczeństwa, stawianiem granic i zmniejszeniem lęku związanego z jego zachowaniem może pomóc Ci odzyskać większy spokój i nie podporządkowywać swojego życia temu, czy partner ogląda pornografię.
Jeśli oboje będziecie gotowi, pomocna może być także konsultacja u psychologa-seksuologa – zarówno indywidualna, jak i dla par. Dzięki temu można lepiej zrozumieć, co stoi za zachowaniem partnera oraz jak odbudować poczucie bezpieczeństwa i bliskości w Waszej relacji.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. To co Pani opisuje, pokazuje jak duży wpływ uzależnienie partnera ma na Pani poczucie bezpieczeństwa i codzienne funkcjonowanie. Zrozumiałe jest, że mimo świadomości, iż jego zachowanie nie wynika z Pani atrakcyjności, emocjonalnie nadal jest to bardzo bolesne. Warto pamiętać, że nie ma Pani wpływu na decyzję partnera o leczeniu ale ma Pani wpływ na zadbanie o siebie. Jeśli zauważa Pani, że lęk i potrzeba kontrolowania sytuacji zaczynają ograniczać Pani życie, dobrym krokiem będzie również skorzystanie z własnego wsparcia psychologicznego. Praca nad odzyskaniem poczucia bezpieczeństwa i zaufania jest równie ważna jak leczenie uzależnienia partnera.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry.
Mam wrażenie, że w tej historii najważniejsze nie jest już nawet samo porno, tylko to, ile miejsca zajęło ono w Pani życiu. Zaczęła Pani rezygnować z wyjść, sprawdzać, kiedy partner może coś obejrzeć, a nawet organizować swoją obecność w domu tak, żeby nie czuć tego ścisku w żołądku i chyba właśnie tutaj warto odwrócić perspektywę: nie musi Pani nauczyć się „spokojnie znosić” jego zachowania. Być może potrzebuje Pani nauczyć się żyć po swojemu niezależnie od tego, co on wybiera. Nie musi Pani pilnować jego abstynencji. Nie musi Pani też przekonywać siebie, że pornografia „nie powinna” Pani boleć. Może boleć. Ważne jest natomiast, żeby jego wybór nie zabierał Pani kolejnych kawałków własnego życia.To, że pobrała Pani aplikację i próbuje odzyskiwać swoją przestrzeń, uważam za dobry kierunek. Może kolejnym krokiem będzie nie pytanie: „Jak sprawić, żeby przestało mnie to ruszać?”, ale: „Jak chcę żyć, nawet jeśli on nadal będzie dokonywał takich wyborów?”
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka


