Konstancja Gromala-Wielek
Mając 58 lat, naturalnie redefiniujemy to, czym jest dla nas "dobre życie". Często mija nam już potrzeba błyszczenia w towarzystwie, szukania hucznych rozrywek czy dopasowywania się do oczekiwań innych. Zaczynamy cenić święty spokój, czas wolny, dobrą książkę, film i własne, komfortowe nawyki. To oznaka dojrzałości i polubienia samej siebie, a nie patologii.
Miłość to nie tylko partner i małżeństwo. Rozrywka to nie tylko głośne imprezy.
Rozrywką może być pasja, na którą wcześniej nie miałaś czasu przez absorbujący nałóg partnera: kurs online, pielęgnacja roślin, joga, czy odkrywanie niszowego kina. Rozszerz te definicje tak, by pasowały do Twojego obecnego, spokojnego rytmu.
Możesz realizować potrzebę bliskości poprzez relacje z przyjaciółką, dziećmi, wnukami czy nawet posiadając zwierzę.

















