Z Pana wiadomości bardzo wyraźnie odczytuję samotność i zmęczenie z tego powodu, że od lat to Pan częściej próbuje wychodzić do ludzi, a z drugiej strony zbyt rzadko doświadcza podobnego zainteresowania. Chce Pan po prostu poczuć, że ktoś cieszy się Pana obecnością, sam proponuje spotkanie, chce być blisko. To jest bardzo naturalna potrzeba więzi i bycia ważnym dla innych, szczególnie, kiedy się ma 19 lat. Proszę mi wierzyć, 19 lat to naprawdę nie jest „za późno” na pierwszą miłość, pierwszy pocałunek czy pierwszy związek. Ludzie wchodzą w relacje w bardzo różnym czasie. Niektórzy bardzo wcześnie, inni dopiero na studiach, jeszcze inni nawet kilka lat później. Sam brak doświadczeń romantycznych w tym wieku nie mówi niczego złego o Panu ani o Pana szansach na bliskość. Rozumiem jednak Pana, że kiedy patrzy się na innych, którzy już kogoś mają, może pojawić się poczucie osamotnienia. Po tym, czego doświadczał Pan w szkole -wyśmiewania, obgadywania, itp. - może być Panu trudniej przez to uwierzyć, że ktoś mógłby chcieć być blisko bez oceniania. Tyle, że wcześniejsze doświadczenia nie muszą być scenariuszem na Pana dorosłe życie. To bardzo ważne, czy uwierzył Pan osobom, które uważały Pana za „dziwnego”. Warto ufać sobie i bardziej wierzyć, że to, iż do tej pory nie spotykał Pan ludzi, którzy dawali Panu aż takiego zaangażowania, ile Pan dawał im - nie oznacza, że każdy kolejny człowiek będzie taki sam. Dobre relacje koleżeńskie i miłosne nie powinny polegać na ciągłym zasługiwaniu na uwagę. To, że nadal chce Pan bliskości, nadal próbuje poznawać ludzi i nadal marzy o związku, mówi o czymś ważnym: mimo rozczarowań nie zamknął się Pan całkowicie na więź. To jest Pana zasób. Jeśli poszuka Pan odpowiednich osób koło siebie, otworzy się na zaciekawienie i polubienie siebie i swoich cech, spróbuje dowiedzieć się, czy nieśmiałość jest cechą temperamentu (czyli czy np. naturalnie urodził się Pan z introwertycznością, czy być może stoi za tym inny powód) -to z pewnością otrzyma Pan więcej informacji o tym, jak znaleźć swoje miejsce i wśród jakich ludzi najlepiej. Z pewnością psychologicznie można zobaczyć, co może Panu pomóc trafiać do relacji, w których druga osoba również robi krok w Pana stronę. Ale też co stoi za doświadczeniami, które Pan przeszedł, czy jest jakiś mechanizm,, który Pana blokuje.
I proszę pamiętać, 19 lat to naprawdę dobry czas, żeby uczyć się relacji, poznawać siebie i sprawdzać, przy jakich ludziach może Pan czuć się swobodnie, bezpiecznie i po prostu dobrze, a brak pierwszego związku w wieku 19 lat nie zamyka przed Panem żadnej drogi, ani też nie definiuje Pana.
Pozdrawiam serdecznie;
Psycholog i Psychotraumatolog - Agnieszka M. Bzymek