Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Nagłe rozstanie z narzeczonym po diagnozie schizofrenii paranoidalnej - jak zrozumieć jego zmianę i poradzić sobie po rozpadzie relacji?

Anonim

Jestem po nagłym, niespodziewanym rozstaniu. Zacznijmy od tła. Dwa lata żyłam z niezdiagnozowana osoba, która od pół roku miała już objawy negatywne schizofrenii i było tylko gorzej. Nasze życie kręciło sie wokół potencjalnej choroby. Trochę oddaliliśmy się od siebie, bo narzeczony nie widział jak bardzo obciąża mnie presją choroby oraz przejęcie wszystkich obowiązków. Widział tylko siebie i był okropny. Umówiliśmy się,że jezrli będzie bardzo źle to się rozstaniemy. Jeżeli ja nie dam rady to on to zrobi,bo widziała nad nami wizja kolejnego epizodu psychotycznego. Nie chciał też iść po antydepresanty, sytuacja die pogorszyła i trafił do szpitala (tym razem zdiagnozowano schizofrenie paranoidalna). Dwa miesiące prawie codziennie go dowiedziałam. Tęsknił, dzwonil, mieliśmy plany na wyjście i zmianę życia (godzinna rozmowa przez telefon, która zapomniał). Dosłownie w przeciągu tygodnia narzeczonemu się odmieniło. Przyznal, że napisał do osoby sprzed lat, bo mu się przyśniła i czuje z nia silna więź (pisal z tą osobą 5 lat temu( o co była kłótnia), widział ją 10 lat temu 2 razy (ta osoba prawdopodobnie też jest zaburzona i aktualnie jest w manii), co jest dla mnie abstrakcja. Zerwanie nastąpiło potem, oficjalnie z powodu wypalenia. Nie stwierdzono kolejnego epizodu psychozy, jednak lekarz stwierdził, że takie 'fascynacje' się zdarzają. Były narzeczony stwierdził, że możemy meiskzac razem jako współlokatorzy. Jednak nie dałam rady i uciekłam. Ogólnie można powiedzieć, że rozstaliśmy się w zgodzie, gdyż stłumiłam zlosc. Z biegiem czasu od wyjścia ze szpitala, ex jest mniej 'wypalony'. Ma dalej jakieś emocje co fo mnie. Wygląda to jakby był zagubiony i gdybym została w mieszkaniu, nic by sie nie wydarzyło. Kłótnia i tyle. Jednak bardzo nie rozumiem tej 'wiezi' z tą osobą, która, dodatkowo, wiedząc, że ja istnieje, brnie w to. On sam mówi,że nie do końca to rozumie, nie wie czy z nja będzie, nie wie, co ona czuje. Mam straszny mętlik w głowie. Nie wiem czy potrzebuje psychologa, który ma styczność ze schizofrenikami, czy takiego od związków. Nie potrafię zrozumieć całej tej absurdalnej sytuacji. Czy to możliwe, że partner całe 10 lat skrycie kochał inna osobę? Czy możliwe, że ta osoba od zawsze była jego miłością życia i nasze zaręczyny były kłamstwem? (Ex twierdzi, że nie, że wszystko było prawdziwe, ake na ten moment nie ma znaczenia). Nie rozumiem niż nic, bo równocześnie ex chce mieć ze mną kontakt. A ja byłam gotowa na życie z nim, mimo choroby.
Zdjęcie Konstancja Gromala-Wielek

Konstancja Gromala-Wielek

Psycholog
177 odpowiedzi na forum

Twoja decyzja o wyprowadzce była aktem samoratowania i masz pełne prawo chronić siebie. Byłaś gotowa na życie z chorym partnerem, ale związek wymaga dwojga ludzi, a schizofrenia bezwzględnie odebrała Twojemu narzeczonemu zdolność do bycia partnerem na ten moment.

To, co bierzesz za „skrytą miłość życia”, jest najprawdopodobniej przejawem procesów chorobowych i zmian osobowościowych, jakie niesie za sobą schizofrenia paranoidalna. Wszystko, co czujesz, jest naturalną reakcją na zderzenie z logiką choroby psychicznej, a zachowanie Twojego byłego narzeczonego nie oznacza, że Twoje zaangażowanie lub wasze zaręczyny były kłamstwem.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Jagoda Jek

Jagoda Jek

Psycholog
561 odpowiedzi na forum

To, czego doświadczyłaś, jest bardzo obciążające. Przez długi czas funkcjonowałaś w relacji, w której dużą część odpowiedzialności za codzienne życie i radzenie sobie z chorobą partnera przejęłaś na siebie. Jednocześnie musiałaś mierzyć się z niepewnością o jego zdrowie i przyszłość Waszego związku. Nagłe rozstanie, zwłaszcza po okresie nadziei na wspólne plany, może więc wywoływać ogromny chaos emocjonalny. Rozumiem, że próbujesz znaleźć wyjaśnienie i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy Wasza relacja była prawdziwa. Nie da się jednak na podstawie obecnych informacji stwierdzić, czy partner od lat kochał tę drugą osobę, czy jego fascynacja jest związana z aktualnym stanem psychicznym, czy też wynika z innych przyczyn. Schizofrenia i hospitalizacja mogą wpływać na emocje, sposób myślenia i relacje, ale nie oznacza to, że każde zachowanie partnera można wyjaśnić chorobą. Nie musisz też rozstrzygać, co jest jej objawem, a co jego świadomą decyzją, żeby uznać, że zostałaś zraniona. W tej chwili ważne wydaje mi się przede wszystkim oddzielenie dwóch spraw: jego leczenia i wyborów oraz Twojego dobrostanu. Nie jesteś odpowiedzialna za jego zdrowienie ani za to, żeby czekać, aż odzyska pewność co do Waszej relacji. Kontakt z nim może dodatkowo utrudniać Ci przeżycie rozstania, szczególnie jeśli daje Ci nadzieję, ale nie oferuje żadnej jasności. Warto rozważyć czasowe ograniczenie kontaktu i zadbanie o własne granice. Polecałabym Ci konsultację z psychologiem, najlepiej osobą mającą doświadczenie w pracy z bliskimi osób chorujących psychicznie. Nie dlatego, że musisz zrozumieć schizofrenię partnera, ale dlatego, że sama potrzebujesz przestrzeni na przepracowanie przeciążenia, straty i rozstania. Nie musisz teraz wiedzieć, jak potoczy się jego życie ani czy Wasza relacja mogła wyglądać inaczej. Masz prawo skupić się na sobie.

~ Jagoda Jek, psycholożka

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
949 odpowiedzi na forum

 Po pierwsze należy zadbać o siebie. Nie można wchodzić w rolę pocieszyciela i ratownika, dając siebie na sto procent. Generalnie to się nie sprawdza i w końcu to Pani będzie potrzebowała pomocy. Proszę się zdystansować, dać sobie czas i pomyśleć o sobie i swoich potrzebach. Sprawa jest niestety bardzo trudna i warto wziąć pod uwagę inne opcje. I stawiać siebie na pierwszym miejscu. Nie jest to egozim ale dbanie o siebie. Zalecam takze wsparcie psychologiczne. 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta wychodzi ze splątanej liny w stronę otwartej furtki, ptak wylatuje z klatki

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.