Dzień dobry.
To, o czym Pan pisze, to bardzo wyraźna reakcja układu nerwowego na skumulowanie trudnych emocji i wycieńczenia organizmu.
W grudniu nałożyło się u Pana kilka silnych czynników: przełomowy moment w życiu (narzeczeństwo, wspólne mieszkanie, organizacja ślubu), wycieńczająca praca na nocki oraz dawne, niezintegrowane doświadczenia z dzieciństwa. Reakcja na wydarzenia sprzed lat, które z perspektywy dziecka były nie do udźwignięcia została wtedy zamrożona. Kiedy organizm opadł z sił, powracające wspomnienia i emocje po prostu zalały układ nerwowy.
Gdy lęk i napięcie stają się zbyt duże, mózg często się zamraża. Pustka emocjonalna i natrętne wątpliwości typu „może mi nie zależy” to częsty mechanizm obronny. Wykończona psychika szuka prostego wytłumaczenia dla odczuwanego stresu i przekierowuje go na relację, w której do tej pory Pan czuł się bezpiecznie.
Do kogo warto się zgłosić?
Psychoterapeuta (specjalizujący się w pracy z traumą, np. w nurcie EMDR lub poznawczo-behawioralnym): Pomoże Panu w bezpiecznych warunkach przepracować tamte wydarzenia z dzieciństwa, aby przestana wracać w postaci epizodów napięcia i wątpliwości.
Lekarz psychiatra: Warto rozważyć konsultację, jeśli płacz, brak snu i spadek nastroju utrudniają codzienne funkcjonowanie. Krótkoterminowe leczenie wspomagające może przynieść ulgę i wyciszyć układ nerwowy.
To, co się dzieje, jest bardzo trudne, ale z pomocą specjalisty można to w pełni poukładać i odzyskać spokój. Powodzenia.