Karolina Maciejewicz
Hej.
To, że pojawia się zazdrość czy złość na chłopaka, nie musi oznaczać, że źle sobie radzisz albo że naprawdę źle mu życzysz. Czasem najbardziej boli nas u drugiej osoby właśnie to, czego sami w danym momencie bardzo potrzebujemy. Jego praca może Ci dodatkowo przypominać o własnym poczuciu utknięcia i braku wpływu.
Akceptacja nie polega na tym, że przestaje Cię to obchodzić. Bardziej na zrobieniu miejsca również na frustrację, zazdrość i niepewność, bez dokładania sobie do nich myśli, że nie powinnaś ich czuć. Masz teraz sporo zmian naraz i nie wszystko możesz kontrolować. Warto skupić się na tych małych elementach sytuacji, na które jednak masz wpływ.















