Anna Bagrowska
Oli, bardzo mi przykro, że jest Ci teraz tak ciężko. Dziękuję, że o tym napisałaś. To, co opisujesz, brzmi jak naprawdę trudny moment i chciałabym, żebyś nie musiała zostawać z tym sama. Rozumiem, że boisz się powiedzieć terapeutce o tym, co się dzieje, szczególnie jeśli obawiasz się szpitala. Ale to, że coraz częściej się samookaleczasz, że brakuje Ci siły i że przestają Cię cieszyć rzeczy, które wcześniej były ważne, jest czymś, o czym naprawdę warto jej powiedzieć. Ona na pewno Cię nie oceni i nie wysle „na siłę” do szpitala. Wspólne zastanowicie się czego w tej chwili będziesz potrzebować by zapewnić Ci spokój i bezpieczeństwo. To, że teraz nie masz siły się uczyć, malować czy przejmować ocenami, nie oznacza, że jesteś leniwa albo że jesteś niewystarczająca. Nie musisz teraz zasługiwać na odpoczynek dobrymi ocenami ani udowadniać, że dajesz sobie radę. Twoje samopoczucie jest ważniejsze niż kartkówki.
Dobrze, że idziesz dziś na terapię. Spróbuj powiedzieć jej dokładnie to, co napisałaś tutaj (nawet jeśli będzie Ci trudno to wypowiedzieć, możesz po prostu pokazać jej to co tu napisałaś).
Chciałabym też, żebyś pamiętała, że nie musisz radzić sobie z tym sama. Jeśli czujesz, że możesz zrobić sobie poważniejszą krzywdę, powiedz o tym od razu zaufanej dorosłej osobie.















