Wstecz

Przeciążenie psychiczne przez tłok i hałas w domu z rodziną brata – jak sobie poradzić bez własnej przestrzeni?

Ola

Od dwóch lat mieszka z nami brat ze swoją żoną i dwójką dzieci. W małym mieszkaniu. Ledwo już daje radę z tym psychicznie. Ciągle hałas, krzyki dzieci, brata,bałagan, rzucanie zabawkami itp. Nie mam własnej przestrzeni, pokoju. Dzielę z matką. Ciągle dzieci na " głowie". Okazało się, że szwagierka jest w ciąży na dodatek.. bliźnieta. Był to dla mnie szok. Chcą nadal mieszkać u nas z tak wielka rodzina w małej przestrzeni, gdzie już teraz jest ciasnota. Łacznie 9 osób. Dodam, że dwoje dzieci mają po 2 i 5 lat. Często wchodzą np na stoły, krzesła, meble. Matka dzieci zaczyna krzyki, jest hałas w mieszkaniu. Ja często mam poczucie winy za te dzieci. Mam myśli, gdy stanie się coś złego ja równiez będę za to odpowiadać, będę wciągnięta w kłotnie, dlaczego nie upilnowałam chwilę dzieci. Ciężko będzie z 4-ką dzieci. Zero odpoczynku. Obecnie nie mam dokąd pójsc, nie mam możliwości wyprowadzki. Jak poradzić sobie z taką sytuacją, gdy jest to obciążające psychicznie?

Czytając Pani opis, mam wrażenie, że przez większość czasu pozostaje Pani w gotowości na hałas, obecność innych i kolejne sytuacje, które mogą wymagać reakcji. W takich warunkach trudno odpocząć i poczuć, że ma się choć kawałek miejsca dla siebie. Zachęcam do niepytania siebie, jak lepiej to znosić, ale gdzie w tej sytuacji może Pani odzyskać choć trochę własnej przestrzeni i wpływu. Ważne też, by zauważać momenty, kiedy bierze Pani na siebie odpowiedzialność za dzieci, ich bezpieczeństwo jest przede wszystkim odpowiedzialnością ich rodziców. Jeśli wyprowadzka teraz nie jest możliwa, znaczenie mogą mieć nawet małe granice: czas poza domem, własne rytuały, słuchawki czy jasne komunikowanie, kiedy nie może Pani zajmować się dziećmi.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
828 odpowiedzi na forum

Witam Pani Olu, 

 

Dziękujemy za wiadomość. Sądzę, że największym obciążeniem może być nie sam hałas, ale poczucie, że nie ma Pani prawa powiedzieć „mam już dość”, bo to przecież rodzina....a ma Pani takie prawo, bo zmęczenie nie oznacza braku miłości do bliskich. Myślę, że warto zacząć od jednego pytania: czego najbardziej potrzebuję, żeby choć trochę odzyskać poczucie, że to także jest moje życie i mój dom? Od tego można zacząć szukać małych, realnych zmian. Wszystkiego dobrego.

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Zdjęcie Marta Górecka

Marta Górecka

Psycholożka
66 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

sytuacja o której Pani pisze jest bardzo trudna i może generować ogromny stres. Pewnie najbardziej komfortowym rozwiązaniem dla Pani w obecnej sytuacji byłoby się wyprowadzenie z domu i wynajem nawet jakiegoś pokoju, ale napisała Pani, że to nie jest możliwe. Rekomenduję, zorganizować spotkanie ze wszystkimi domownikami i powiedzieć o tym co Pani czuje. Proponuję podczas spotkania wspólnie wypracować zasady, które będą obowiązywać w domu, tak żeby mieszkanie razem było bardziej znośne. Myślę, że dla wszystkich ta sytuacja jest trudna i warto posłuchać tego co inni mają do powiedzenia. Czy ma Pani jakieś hobby, to co Pani lubi robić np. poza domem, np. jakiś sport? Warto poszukać takiej aktywności, która wprowadza Panią w dobry nastrój i będzie pewnego rodzaju odskocznią od domowego chaosu. Jeżeli jest dużo krzyku w domu to polecam rozważyć zakup słuchawek wygłuszających, które stonują trochę dźwięki. Dzieci to odpowiedzialność Pani brata i szwagierki, nie Pani, dlatego oni powinni kontrolować ich zachowanie i się dziećmi opiekować. Życzę Pani dużo siły. Pozdrawiam, Marta Górecka

Zdjęcie Jakub Faliński

Jakub Faliński

Psycholog
2 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Olu,

​To, co opisujesz, to sytuacja skrajnego przeciążenia. Trudno wyobrazić sobie, żeby ktokolwiek w tak małej, głośnej i nieustannej przestrzeni, dzielonej z 9 osobami, był w stanie funkcjonować bez poczucia wyczerpania i bezsilności. To, co czujesz, jest całkowicie naturalne.

​Zamiast gotowych rad, chciałbym zaproponować Ci kilka pytań do wspólnego zastanowienia, które mogą pomóc w odnalezieniu Twojej własnej ścieżki w tym chaosie:

​Gdybyś na moment mogła odłożyć na bok to paraliżujące poczucie winy, to jak wtedy opisałabyś swoją rolę w tym domu? Gdzie kończy się Twoje zadanie, a zaczyna odpowiedzialność brata i bratowej?

​Co tak naprawdę sprawiłoby, że czułabyś się bezpieczna, stawając za granicę? Może jest to jeden moment w ciągu dnia, tylko Twój, albo zasada dotycząca pokoju, który dzielisz z mamą?

​Czego Ty najbardziej teraz potrzebujesz, żeby Twój układ nerwowy mógł choć na chwilę odpocząć? Gdzie lub w jaki sposób mogłabyś to znaleźć, nawet jeśli teraz wydaje się to niemożliwe?

Często w takich warunkach pojawia się poczucie uwięzienia i braku wyboru. Pamiętaj jednak, że Twoje granice i potrzeba spokoju są tak samo ważne jak potrzeby reszty rodziny. Życzę Ci dużo łagodności dla siebie i odnalezienia choćby małego skrawka przestrzeni, która będzie tylko Twoja.

​Pozdrawiam ciepło,

Jakub Faliński

Zdjęcie Jagoda Jek

Jagoda Jek

Psycholog
553 odpowiedzi na forum

Dzień dobry. Ma Pani prawo być zmęczona takimi warunkami – dziewięć osób na małej przestrzeni, w tym małe dzieci, to ogromne obciążenie i brak własnego miejsca do odpoczynku. Warto przede wszystkim oddzielić odpowiedzialność od poczucia winy: dzieci są odpowiedzialnością ich rodziców, nie Pani. Jeśli nie została Pani poproszona o opiekę, nie odpowiada Pani za to, co robią, ani za ewentualne konsekwencje. Proszę też porozmawiać z mamą i bratem o konkretnych zasadach wspólnego mieszkania – kiedy potrzebuje Pani ciszy, gdzie może Pani mieć swoją przestrzeń i kto zajmuje się dziećmi. Przy czterech małych dzieciach problem raczej sam się nie rozwiąże, dlatego dobrze już teraz ustalić, jak rodzina wyobraża sobie dalsze mieszkanie razem. Jeśli napięcie i lęk będą narastać, warto również skorzystać z konsultacji psychologicznej, żeby dostać wsparcie w stawianiu granic i radzeniu sobie z przeciążeniem.

~ Jagoda Jek, psycholożka

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa
Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Pani Olu.

Znalezienie się w tak przytłaczającej sytuacji wymaga natychmiastowego wyznaczenia jasnych granic dotyczących przestrzeni i podziału obowiązków domowych. Warto odbyć szczerą rozmowę z bratem i szwagierką, przedstawiając im swoje granice psychiczne. Skoro nie ma Pani dokąd się wyprowadzić, należy stworzyć w domu chociaż minimalistyczną strefę ciszy i regularnie wychodzić na spacery, aby chronić zdrowie psychiczne. Przejmowanie odpowiedzialności za bezpieczeństwo czwórki małych dzieci nie jest Pani zadaniem, dlatego rodzice muszą przejąć pełną kontrolę nad ich zachowaniem. Warto również poszukać wsparcia u specjalisty lub w lokalnych ośrodkach pomocy, które pomogą przetrwać ten trudny okres bez poczucia winy.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
935 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

 

 Proszę zacząć od wizyty w MOPS, gdzie można przedstawić sytuację i może pomogą znaleźć większy lokal dla brata z rodziną. Domyślam się, że życie w ciasnocie nikomu nie sprzyja, a Pani nie ma przestrzeni na chwilę prywatności i odpoczynek, do tego zapewne pomaga tez Pani w codziennej opiece nad dziećmi i jest świadkiem tego, co się wydarza. Trudno jest w takim przypadku o brak konfliktów, a wręcz jest to mało prawdopodobne. pani poczucie winy wynika z wyczerpania i przesunięcia obowiązków. Przebywanie w takim środowisku nikomu nie służy, na małym metrażu, kiedy trzeba być czujnym i sprawdzać , czy nic nieoczekiwanego się nie wydarzy. A trudno jest przy ruchliwych dzieciach zachować spokój. Czy brat z rodziną nie mogą się wyprowadzić? Nie znam Państwa sytuacji finansowej, ale jeżeli brat pracuje, a dzieci otrzymują 800 plus to może było by ich stać na wynajęcie skromnego mieszania dla siebie? Pani sama nie może generować poczucia winy, gdyż nie ma tam w żadnej kwestii Pani winy.  Jest Pani bez możliwości manewru i ma ograniczony wpływ na wydarzenia, a jednak nie może Pani brać odpowiedzialności za postępowanie innych. Dzieci się nie zmienią nagle w tym wieku. Można tez poprosić o kontakt z z psychologiem, który działa przy MOPS aby zrobił rekonesans i udzielił wsparcia. Proszę pomyśleć o sobie. Jeżeli Pani może to proszę wychodzić na długie spacery albo do ludzi, przy których czuje się Pani dobrze i bezpiecznie. Proszę regulować swoje emocje ale także stawiać grancie. To, że będzie Pani unikała konfliktów, nie oznacza, że pośrednio nie będzie brała Pani w  nich udziału, gdyż jako świadka także wpływają na Panią. Może warto też rozglądać się za pracą, aby  w niedalekiej przyszłości samej opuścić dom i zacząć dbanie o swoją przestrzeń. Powodzenia. Piotr Ziomber - psycholog

Zdjęcie Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Psycholożka
207 odpowiedzi na forum

Dzień dobry 💙

Z Pani opisu wynika, że znajduje się Pani w sytuacji, w której przez dłuższy czas jest Pani narażona na stresor, którego nie może Pani obecnie usunąć ani od niego odpocząć. W takich okolicznościach naturalne jest pojawienie się zmęczenia psychicznego, rozdrażnienia, poczucia bezradności czy przeciążenia.

Warto pamiętać, że nie zawsze mamy wpływ na źródło problemu, ale często możemy mieć wpływ na to, jak dbamy o siebie w jego trakcie. Nawet krótkie momenty przeznaczone wyłącznie dla siebie, możliwość zamknięcia się w swoim pokoju, kontakt z bliską osobą czy wyjście na krótki spacer mogą stanowić ważną formę regeneracji układu nerwowego.

To, że obecna sytuacja jest dla Pani trudna i obciążająca, nie oznacza, że jest Pani słaba lub niewdzięczna. Każdy człowiek ma swoje granice i potrzebuje przestrzeni do odpoczynku oraz odzyskiwania równowagi.

Pozdrawiam serdecznie 💙
Wiktoria, psycholog


Zdjęcie Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Psycholog
543 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Pani Olu.

 Jest to obciążające, szczególnie przy braku własnej przestrzeni i możliwości odpoczynku. Ważne jest postawienie granic. Dzieci są odpowiedzialnością ich rodziców i nie powinna Pani automatycznie przejmować roli osoby, która ma je pilnować. Proszę spróbować jasno ustalić z domownikami, kiedy potrzebuje Pani spokoju i w czym może pomagać, a czego nie chce brać na siebie. Warto również regularnie wychodzić z domu i szukać miejsc, w których może Pani odpocząć od ciągłego hałasu i napięcia.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Życie w tak dużym zagęszczeniu, bez własnej przestrzeni i możliwości odpoczynku, może być źródłem przewlekłego stresu. Szczególnie trudne wydaje się to, że nie ma Pani wpływu na sytuację mieszkaniową, a jednocześnie odczuwa jej konsekwencje każdego dnia. Ponieważ obecnie wyprowadzka nie jest możliwa, istotne będzie wyznaczenie granic w dostępnych warunkach. Może to oznaczać ustalenie godzin, w których potrzebuje Pani spokoju, ograniczenie angażowania się w opiekę nad dziećmi czy regularne spędzanie czasu poza mieszkaniem. Nawet niewielka przewidywalność i możliwość decydowania o własnym czasie mogą zmniejszyć poczucie przeciążenia.

Jednocześnie warto porozmawiać z domownikami o długoterminowych planach mieszkaniowych, szczególnie w związku z powiększeniem rodziny brata. Nie chodzi wyłącznie o nauczenie się radzenia sobie z hałasem, ale również o uznanie, że Pani potrzeby i granice są równie ważne jak potrzeby pozostałych osób.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: cztery portrety rodzinne w ramkach - zaniepokojony mężczyzna, zła kobieta, dziadkowie z pieskiem i rodzina z dziećmi

Rodzina dysfunkcyjna – przyczyny, porady

Rodzina dysfunkcyjna to wzorzec funkcjonowania rodziny, który może drastycznie oddziaływać na codzienne funkcjonowanie jej członków oraz ich przyszłe relacje. W tym materiale szczegółowo omówimy mechanizmy, konsekwencje i sposoby terapii tego problemu.