Klaudia Klimala
Czytając Pani opis, mam wrażenie, że przez większość czasu pozostaje Pani w gotowości na hałas, obecność innych i kolejne sytuacje, które mogą wymagać reakcji. W takich warunkach trudno odpocząć i poczuć, że ma się choć kawałek miejsca dla siebie. Zachęcam do niepytania siebie, jak lepiej to znosić, ale gdzie w tej sytuacji może Pani odzyskać choć trochę własnej przestrzeni i wpływu. Ważne też, by zauważać momenty, kiedy bierze Pani na siebie odpowiedzialność za dzieci, ich bezpieczeństwo jest przede wszystkim odpowiedzialnością ich rodziców. Jeśli wyprowadzka teraz nie jest możliwa, znaczenie mogą mieć nawet małe granice: czas poza domem, własne rytuały, słuchawki czy jasne komunikowanie, kiedy nie może Pani zajmować się dziećmi.

















