Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Depresja i nagłe stany lękowe - czy leki przestały działać?

Leczę się na depresję kilka lat ,leki działały i było dobrze ale od kilkunastu dni mam stany lękowe tak silne że tylko lorafen pozwala mi funkcjonować.czy leki już nie działają?
Michał Kłak

Michał Kłak

Dzień dobry! 
W przypadku, gdy mamy wątpliwości, czy leki działają lub czy wystąpiły efekty uboczne należy omówić to z lekarzem prowadzącym.  
Powodów stanów lękowych może być wiele, co również można omówić z psychiatrą, do czego zachęcam. 
PozdrawiamMichał Kłak

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Nawroty silnego lęku po okresie stabilizacji mogą wynikać ze spadku skuteczności dotychczasowych leków, nasilenia tolerancji na Lorafen lub pojawienia się nowego czynnika stresowego w Pani/Pana życiu. Lorafen jest lekiem doraźnym o silnym potencjale uzależniającym, dlatego nie powinien być stosowany codziennie bez ścisłej kontroli lekarskiej. Proszę skonsultować się ze swoim psychiatrą, który bezpiecznie dostosuje dawki lub zmieni leki podstawowe, aby skutecznie opanować stany lękowe.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Karina Rudzka

Karina Rudzka

Dzień dobry. Trudno powiedzieć co się z Tobą dzieje i jak reaguje Twój organizm na leczenie farmakologiczne, ponieważ wiemy zbyt mało. Nie piszesz nic o tym, jak długo się leczysz, czy wydarzyło się w ostatnim czasie coś, z czym możesz swój obecny stan powiązać oraz czy korzystasz z psychoterapii, która pomaga Ci uczyć się różnych sposobów radzenia sobie z napięciem oraz rozpoznawania Twoich stanów emocjonalnych.  Rozumiem jednak, że przeżywasz cierpienie i niepokoisz się, że leki przestały na Ciebie działać. Zachęcam Cię do skorzystania z konsultacji u lekarza, który Ci leki przepisuje oraz rozważenia wsparcia terapeutycznego., które w leczeniu depresji i zaburzeń lękowych jest bardzo ważne. Trzymam kciuki!

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Nagłe nasilenie lęku po okresie względnej stabilizacji nie musi od razu oznaczać, że leki przestały działać. Na samopoczucie mogą wpływać również aktualne wydarzenia życiowe, przewlekły stres, przemęczenie, problemy ze snem czy inne czynniki zdrowotne. Ponieważ od kilkunastu dni objawy są na tyle silne, że do funkcjonowania potrzebujesz lorafenu, warto jak najszybciej skonsultować się ze swoim psychiatrą. Specjalista oceni, czy konieczna jest modyfikacja leczenia oraz pomoże ustalić możliwe przyczyny pogorszenia. Nie zmieniaj samodzielnie dawkowania leków. Jeśli lęk będzie się nasilał lub pojawią się myśli o zrobieniu sobie krzywdy, nie zwlekaj z uzyskaniem pilnej pomocy medycznej. Pozdrawiam, psycholog Wiktoria.


Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

To pytanie do lekarza psychiatry, zalecam kontakt i może będzie potrzebna modyfikacja leków. Proszę z tym nie zwlekać, ewentualnie hospitalizacja, gdzie pod opieką i obserwacją zostaną dopasowane leki. 

Suela Wójcikiewicz

Suela Wójcikiewicz

Rozumiem, że to musi być trudne dla Ciebie. Funkcjonowanie tylko dzięki lekowi to wyczerpujące i niepokojące uczucie. Powrót silnego lęku po latach, kiedy było dobrze, nie oznacza automatycznie, że Twoje leczenie “przestało działać”. Przypuszczam, że coś w Twoim życiu się poruszyło, czasem coś oczywistego, czasem coś, co jeszcze nie ma nazwy.

Jedna rzecz jest ważna i nie chcę tego pominąć: to, że codziennie potrzebujesz Lorafenu, żeby funkcjonować, to sygnał, żeby jak najszybciej skontaktować się z psychiatrą, który Cię prowadzi. Nie dlatego, że robisz coś źle, tylko dlatego, że taki nagły nawrót zasługuje na uważne spojrzenie kogoś, kto zna Twoją historię leczenia, no. psychiatra albo inny lekarz.

A z tej drugiej strony, tej terapeutycznej zadałabym Cię pytanie: co się teraz dzieje w Twoim życiu, o czym może jeszcze nie mówisz głośno? Lęk czasem pojawia się, kiedy coś domaga się uwagi np. zmiana, strata, decyzja, coś niedokończonego. Nie musisz mieć na to odpowiedzi już teraz. Ale może warto zapytać siebie łagodnie co ostatnio w moim życiu jest inne niż kilkanaście dni temu?

Nie jesteś z tym sam/a i to, że szukasz teraz pomocy i pytasz, to już dobry krok.

Katarzyna Jędrych

Katarzyna Jędrych

Witaj! 

 

Takie pytanie warto zadać psychiatrze. Lekarze posiadają wiedzę z zakresu działania leków i mogą określić, czy dany lek działa, czy potrzebna jest modyfikacja. 

 

Tym, co warto rozważyć są spotkania z psychologiem /psychoterapeutą. Leczenie farmakologiczne jest ważne, ale bez znalezienia źródła lęku i nauki regulacji emocji ciężko będzie osiągnąć dlugofalową poprawę. 

 

 

Pozdrawiam serdecznie 

Katarzyna Jędrych 

Psycholog 

Maksymilian Hasiej

Maksymilian Hasiej

Dzień dobry,

na wstępie zachęcam do kontaktu z lekarzem psychiatrą, aby przyjrzeć się obecnej sytuacji farmakologicznej i ocenić, czy konieczne są ewentualne zmiany w leczeniu.

Przy depresji zaburzenia lękowe często współwystępują, dlatego warto również zwrócić uwagę na nasilenie objawów lękowych. Być może w ostatnim czasie wydarzyło się w Pana/Pani życiu coś, co wpłynęło na pogorszenie samopoczucia i nasilenie objawów.

Proszę dać sobie jeszcze trochę czasu, obserwować swoje samopoczucie i omówić z psychiatrą możliwość ewentualnej modyfikacji leczenia farmakologicznego. Warto również rozważyć konsultację psychologiczną lub rozpoczęcie psychoterapii, które mogą stanowić dodatkowe wsparcie w obecnej sytuacji.


Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Nie musi to oznaczać, że dotychczasowe leki przestały działać. Tak wyraźne nasilenie lęku po okresie stabilnego samopoczucia warto jednak skonsultować z psychiatrą, szczególnie jeśli trwa już kilkanaście dni i utrudnia codzienne funkcjonowanie.

Proszę powiedzieć lekarzowi dokładnie, od kiedy pojawiło się pogorszenie, jak wyglądają napady lęku oraz jak często potrzebuje Pan/Pani Lorafenu. Nie należy samodzielnie zwiększać jego dawki ani zmieniać dotychczasowych leków. Psychiatra oceni czy jest to przejściowe zaostrzenie objawów czy potrzebna jest modyfikacja leczenia.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Suela Wójcikiewicz

Suela Wójcikiewicz

Rozumiem, że to musi być trudne dla Ciebie.

Funkcjonowanie tylko dzięki lekowi to wyczerpujące i niepokojące uczucie. Powrót silnego lęku po latach, kiedy byto dobrze, nie oznacza automatycznie, że Twoje leczenie "przestało działać". Przypuszczam, że coś w Twoim życiu się poruszyło, czasem coś oczywistego, czasem coś, co jeszcze nie ma nazwy.

Jedna rzecz jest ważna i nie chcę tego pominąć: to, że codziennie potrzebujesz Lorafenu, żeby funkcjonować, to sygnał, żeby jak najszybciej skontaktować się z psychiatrą, który Cię prowadzi.

Nie dlatego, że robisz coś źle, tylko dlatego, że taki nagły nawrót zasługuje na uważne spojrzenie kogos, kto zna Twoją historię leczenia, no. psychiatra albo inny lekarz.

A z tej drugiej strony, tej terapeutycznej zadałabym Cię pytanie: co się teraz dzieje w Twoim życiu, o czym może jeszcze nie mówisz głośno? Lęk czasem pojawia się, kiedy coś domaga się uwagi np. zmiana, strata, decyzja, cos niedokończonego. Nie musisz mieć na to odpowiedzi już teraz. Ale może warto zapytać siebie łagodnie co ostatnio w moim życiu jest inne niż kilkanaście dni temu?

Nie jestes z tym sam/a i to, że szukasz teraz pomocy i pytasz, to już dobry krok.

Martyna Kryślak

Martyna Kryślak

To, że po kilku latach leczenia, które wcześniej przynosiło poprawę, od kilkunastu dni pojawiły się bardzo silne stany lękowe, nie musi oznaczać, że leki całkowicie przestały działać. Nasilenie lęku może mieć różne przyczyny może być związane m.in. z nawrotem objawów, przewlekłym stresem, zmianami w życiu, innymi lekami lub zmianą dawki. Żeby ocenić, co się dzieje, potrzebna jest konsultacja z lekarzem prowadzącym.

Przy tak znacznym nasileniu objawów, że bez Lorafenu trudno Ci normalnie funkcjonować, nie czekałabym jednak z kontaktem z psychiatrą. Warto powiedzieć dokładnie, od kiedy trwa pogorszenie, jak często występują lęki, jak wpływają na codzienne funkcjonowanie oraz jak często sięgasz po Lorafen. Lekarz może wtedy ocenić, czy potrzebna jest modyfikacja leczenia.

Ważne jest też, żeby nie zwiększać samodzielnie dawki ani częstotliwości przyjmowania Lorafenu. Lorazepam może być skuteczny krótkoterminowo w łagodzeniu silnego lęku, ale przy dłuższym lub częstym stosowaniu może prowadzić do tolerancji i zależności, a jego odstawianie po dłuższym stosowaniu powinno odbywać się stopniowo pod kontrolą lekarza.

I jeszcze jedno  jeśli razem z nasileniem lęku pojawiły się myśli o zrobieniu sobie krzywdy, myśli samobójcze, poczucie, że nie jesteś w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwa albo bardzo gwałtowne pogorszenie, nie czekaj na planową wizytę u psychiatry. W takiej sytuacji potrzebna jest pilna pomoc.

Sam fakt, że po okresie poprawy pojawiły się ponownie objawy, nie oznacza, że leczenie było nieskuteczne albo że nie można znowu uzyskać poprawy. Warto potraktować to jako sygnał, że obecny stan wymaga ponownej oceny przez lekarza.

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Dziękujemy za wiadomość. Myślę, że to, że po kilku latach leczenia i okresie dobrego funkcjonowania nagle pojawiły się tak silne stany lękowe, z pewnością może budzić niepokój. Nie musi to jednak oznaczać, że dotychczasowe leki „przestały działać”. Pogorszenie może mieć różne przyczyny np. czasem wpływają na nie stres, przeciążenie, zmiany w życiu, a czasem potrzebna jest po prostu ponowna ocena leczenia. Ponieważ pisze Pan/Pani, że od kilkunastu dni lęk jest na tyle silny, że bez Lorafenu trudno jest funkcjonować, warto możliwie szybko skontaktować się z psychiatrą prowadzącym. Nie należy samodzielnie zwiększać dawki ani częstotliwości przyjmowania Lorafenu. Jest to lek, który może prowadzić do uzależnienia i tolerancji, dlatego powinien być stosowany zgodnie z zaleceniami lekarza.

Warto powiedzieć lekarzowi dokładnie, kiedy nastąpiło pogorszenie, jak często pojawia się lęk, jak Pan/Pani śpi, czy wydarzyło się ostatnio coś stresującego oraz jak często potrzebuje Pan/Pani Lorafenu. To pomoże ocenić, czy konieczna jest zmiana lub modyfikacja leczenia.I proszę nie traktować obecnego pogorszenia jako dowodu, że wszystko, co udało się Pan/Pani osiągnąć przez ostatnie lata, zostało utracone. Nawrót objawów nie oznacza porażki leczenia. Czasami potrzebna jest po prostu ponowna konsultacja i dostosowanie pomocy do aktualnego stanu.

Może Pani również zadać sobie pytanie: co zmieniło się w Pana/Pani życiu w ciągu ostatnich kilku tygodni, zanim pojawił się nasilony lęk? To może być ważną wskazówką podczas rozmowy z lekarzem.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

 

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

na to pytanie najlepiej odpowie lekarz psychiatra, który prowadzi leczenie farmakologiczne. Zachęcam do umówienia wizyty.
Zachęcam również, aby skorzystać z pomocy psychoterapeuty. 

 

Pozdrawiam serdeczniem

Justyna Czerniawska (Karkus) - psycholog, psychoterapeuta CBT

Marta Lotysh

Marta Lotysh

Dzień dobry

Warto się przyjrzeć temu, co spowodowało stany lękowe, jak również temu, dlaczego farmakoterapia trwa kilka lat. Prawdopodobnie jest pewne podłoże (neurofizjologiczne, osobowościowe) które nie daje możliwości pozbycia się stanów lękowych lub depresyjnych.

Pozdrawiam

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Pojawienie się silnego lęku po kilku latach leczenia nie musi automatycznie oznaczać, że leki przeciwdepresyjne przestały działać. Na nasilenie lęku mogą wpływać również stres, zmiany w funkcjonowaniu, sytuacja życiowa, inne czynniki zdrowotne czy zmiana charakteru objawów.

Ponieważ jednak trwa to już kilkanaście dni i piszesz, że bez Lorafenu trudno Ci normalnie funkcjonować, zdecydowanie warto skontaktować się ze swoim psychiatrą i dokładnie opisać, co się zmieniło: kiedy pojawiły się objawy, jak często występują, jak długo trwają i jak działają na Ciebie przyjmowane leki.

Nie zwiększaj samodzielnie dawki ani częstotliwości przyjmowania Lorafenu. To lek, który może prowadzić do tolerancji i zależności, dlatego sposób jego stosowania powinien być ustalony z lekarzem.

Podczas konsultacji lekarz może ocenić, czy rzeczywiście potrzebna jest zmiana dotychczasowego leczenia, czy raczej dodatkowe postępowanie ukierunkowane na lęk. Sam fakt, że obecnie masz silniejsze objawy, nie oznacza jeszcze, że całe dotychczasowe leczenie było nieskuteczne.

Jeśli lęk stanie się nie do opanowania, pojawią się myśli o zrobieniu sobie krzywdy albo poczujesz, że nie jesteś w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwa, nie czekaj na planową wizytę — potrzebna jest wtedy pilna pomoc medyczna.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Alex Pirszel

Alex Pirszel

Dzień dobry,

zdarza się, że skuteczność leczenia farmakologicznego zmniejsza się i konieczna jest zmiana leków lub ich dawek. Aby jednak upewnić się, co należy zrobić w tej sytuacji, warto jak najszybciej skonsultować się z psychiatrą. W międzyczasie można zastanowić się również, czy nie wydarzyło się w Pani/Pana życiu coś (np. bardzo stresującego), co mogło przyczynić się do wystąpienia tak silnych stanów lękowych.

Zobacz podobne

Wahania nastroju, derealizacja, stany depresyjne - jak sobie pomóc w wieku 17 lat?

Witam, mam problem z kilkoma rzeczami, z wahaniami nastroju, z zaburzeniem rzeczywistości, ze stanami depresyjnymi. 1. Generalnie z zaburzeniami nastroju mam już długo problem, i to jest dosyć częste, czuje się godzinę dobrze a później znów źle i tak w kółko przez cały dzień, rzadko zdarza sie żebym był w stabilnym nastroju przez cały dzień, ale gdy jestem przy swojej dziewczynie to, to jest dosyć rzadsze, do tego mam problemy ze szkolą przez takie coś, nie potrafię się skupić i czuje sie niepewnie przy tych wszystkich ludziach, te wahania są różne i nigdy nie mam jakoś za bardzo możliwości tego kontrolować. Dziwnie mi to powiedzieć, ale często czuje się "nieprawdziwy", takie stany derealizacji mam, jakbym nie istniał i nie dowierzał w to, ze ja potrafię istnieć i ingerować w świat tak samo jak komunikować się z innymi ludźmi, strasznie trudną wiadomością dla mnie jest to ze ja naprawdę istnieje, wręcz to jest niesamowite, a z drugiej strony straszne, ze spośród tych wszystkich ludzi akurat ja jestem sobą, nie za bardzo rozumiem, dlaczego tak mam i trochę mnie to przeraża 

Ze stanami depresyjnymi mam dosyć spory problem, często poddaje się przy czymś albo tracę siły, bo i tak w dalszym rozrachunku myślę sobie ze "to i tak wszystko przeminie" bo ja jestem świadomy, że kiedyś umrę i jaki to ma na końcu sens, jak i tak zniknę? Przecież za kilka lat dużo rzeczy i tak będzie zapomniane tak samo, jak każdy kiedyś umrze, takie myśli bardzo mnie męczą i nie wiem, jak to hamować, często chciałbym po prostu zniknąć, żeby nie musieć się męczyć z tym całym światem i poprostu odpocząć. Z odżywianiem też jest różnie, raz mam ochotę bardzo dużo jeść słodyczy itd, róźnych potraw, które lubię, a w drugi dzien już praktycznie nic nie jem. 

W wakacje w 2024 uczęszczałem do pani psycholog ,ale rozmowa pomagała tylko na 1 maks 2 dni, w dalszym rozrachunku pani wypisała mi opinie w której jest podejrzenie aspergera (bardzo mocno nie rozumiem emocji i intencji innych) i podejrzenie depresji, później po tych sytuacjach zaczęła się znów szkoła i bylem zapisany do pedagoga szkolnego i psychologa, ale to jakoś nie pomaga. Nie wiem za bardzo, w jaką stronę się kierować, a dosyć ciężkie to, mam 17 lat i chodzę do branżówki

Czy normalne, że po roku terapii psychodynamicznej czuję się gorzej?
Czy to normalne, że w sumie po wizycie (terapia psychodynamiczna) jest mi od niedawna w jakiś sposób gorzej? Uczęszczam na ten rodzaj terapii od roku i dopiero niedawno, czując że właściwie wszystko przez ten cały czas co chciałam, to wyraziłam, teraz jakby nie wiem co ze sobą zrobić. Przed pójściem do terapeutki nie wiem o czym mówić, w trakcie zawsze wyjdzie jakoś mi łatwo z samej siebie jakiś temat, ale to tak, jakbym mówiła te tematy i one ciągle się zapętlały. Tak, jakby nic się nie zmieniało jak myślę o tym, ale ogólnie to czuję się o wiele lepiej niż rok temu (albo może to działanie zwiększonej dawki leku). Chyba jedynym sposobem na bycie szczęśliwą jest niemyślenie o sobie, teraz do takiego wniosku dochodzę, oraz zajmowanie się tylko pracą. Z drugiej strony boję się, że jakbym zrezygnowała z tej terapii, to odczułabym jednak różnicę i byłoby mi gorzej po pewnym czasie. Próbowałam terapii poznawczo-behawioralnej ale ona do mnie nie przemawiała, bo wyglądała jak lista zadań do wykonania żeby się zmienić, ale mi nic to nie dawało bo czułam jakbym wykonywała jakiś obowiązek względem świata Chciałabym mieć taką motywację do działania i taki spokój na co dzień jaki mam z lekiem (150 mg Velaxin) ale nie bede chyba brać tego leku całe życie.. Potrzebuję porady, jak to zazwyczaj u pacjentów wygląda. Oczywiście też porozmawiam o tym z moim terapeutą
Jak wspierać zdrowie psychiczne seniora?

Cześć, ostatnio zauważyłem, że mój tata coraz częściej bywa w złym nastroju. Wygląda na to, że stracił radość z rzeczy, które kiedyś sprawiały mu przyjemność, i wydaje mi się, że jest trochę przygnębiony. Martwię się o niego, bo wiem, że takie zmiany mogą być związane z wiekiem.

Chcę mu jakoś pomóc, tylko nie wiem jak. 

Nie wiem, czy lepsze będzie spędzanie z nim więcej czasu, czy zaangażowanie w jakąś nową dietę/aktywności - tata zawsze był aktywny, chodził po górach, a teraz widzę, że kompletnie stracił na to ochotę.

Witam. Mam 17 lat. Chcę iść do psychologa, bo wiem, że moje traktowanie samej siebie i myślenie o sobie jest destrukcyjne, nie radzę sobie z huśtawką emocjonalną i możliwe, że mam też ADHD
Witam. Mam 17 lat. Chcę iść do psychologa, bo wiem, że moje traktowanie samej siebie i myślenie o sobie jest destrukcyjne, nie radzę sobie z huśtawką emocjonalną i możliwe, że mam też ADHD. Moja mama tego nie rozumie i mówi, że mam nie przesadzać . Moje starania i rozmowy z nią na ten temat, nie pomogły. Nie pozwala mi iść na terapię, mówi, że mam poczekać do skończenia lat 18, co nadejdzie w październiku. Co mam robić?
Poczucie pustki i smutku w momencie, gdy coś powinno sprawiać mi przyjemność.
Ostatnio zmagam się z problemem złego samopoczucia i uczucia pustki, ale tylko gdy robię coś, co powinno sprawiać mi przyjemność. To cykl, który trwa 5 pierwszych dni np. wyjazdu. Pierwszy raz doświadczyłem tego w maju tego roku, gdy wyleciałem na długo wyczekiwane wakacje do ciepłych krajów. Pierwszy dzień wyjazdu szedł dobrze, aż do wieczora. Wtedy zacząłem czuć się zmartwiony, pusty, nie potrafiłem nawet się uśmiechnąć. To samo uczucie przeszywało mnie przez ok. pierwsze 5 godzin pierwszego dnia. Ciągle stresowałem się tym, że mogę ten wyjazd sobie zmarnować i dopiero, gdy udało mi się zająć czymś głowę, poczułem się tak jakby nigdy nic się nie stało. Następny dzień był całkowicie spokojny, aż do popołudnia. Wtedy powolnie mój humor robił się gorszy, aż gdy późnym wieczorem czułem się okropnie. Następnego dnia to uczucie następowało jedynie przejściowo, godzinnie ok. 3 razy. 5 dnia czułem się za to dużo lepiej, a 6 i 7 to uczucie pozostało tylko w bardzo dużym stłumieniu. Po powrocie do Polski nie myślałem dużo o tym uczuciu, aż do czasu gdy powróciło w pierwsze dni euro 2024. Wszystko działo się tak samo, co do minuty. Nie mam pojęcia co może być jego przyczyną i jak sprawić by zniknęło z mojego życia, dlatego przychodzę po pomoc.
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.