Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Depresja i nagłe stany lękowe - czy leki przestały działać?

Leczę się na depresję kilka lat ,leki działały i było dobrze ale od kilkunastu dni mam stany lękowe tak silne że tylko lorafen pozwala mi funkcjonować.czy leki już nie działają?
Michał Kłak

Michał Kłak

Dzień dobry! 
W przypadku, gdy mamy wątpliwości, czy leki działają lub czy wystąpiły efekty uboczne należy omówić to z lekarzem prowadzącym.  
Powodów stanów lękowych może być wiele, co również można omówić z psychiatrą, do czego zachęcam. 
PozdrawiamMichał Kłak

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Nawroty silnego lęku po okresie stabilizacji mogą wynikać ze spadku skuteczności dotychczasowych leków, nasilenia tolerancji na Lorafen lub pojawienia się nowego czynnika stresowego w Pani/Pana życiu. Lorafen jest lekiem doraźnym o silnym potencjale uzależniającym, dlatego nie powinien być stosowany codziennie bez ścisłej kontroli lekarskiej. Proszę skonsultować się ze swoim psychiatrą, który bezpiecznie dostosuje dawki lub zmieni leki podstawowe, aby skutecznie opanować stany lękowe.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Karina Rudzka

Karina Rudzka

Dzień dobry. Trudno powiedzieć co się z Tobą dzieje i jak reaguje Twój organizm na leczenie farmakologiczne, ponieważ wiemy zbyt mało. Nie piszesz nic o tym, jak długo się leczysz, czy wydarzyło się w ostatnim czasie coś, z czym możesz swój obecny stan powiązać oraz czy korzystasz z psychoterapii, która pomaga Ci uczyć się różnych sposobów radzenia sobie z napięciem oraz rozpoznawania Twoich stanów emocjonalnych.  Rozumiem jednak, że przeżywasz cierpienie i niepokoisz się, że leki przestały na Ciebie działać. Zachęcam Cię do skorzystania z konsultacji u lekarza, który Ci leki przepisuje oraz rozważenia wsparcia terapeutycznego., które w leczeniu depresji i zaburzeń lękowych jest bardzo ważne. Trzymam kciuki!

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Nagłe nasilenie lęku po okresie względnej stabilizacji nie musi od razu oznaczać, że leki przestały działać. Na samopoczucie mogą wpływać również aktualne wydarzenia życiowe, przewlekły stres, przemęczenie, problemy ze snem czy inne czynniki zdrowotne. Ponieważ od kilkunastu dni objawy są na tyle silne, że do funkcjonowania potrzebujesz lorafenu, warto jak najszybciej skonsultować się ze swoim psychiatrą. Specjalista oceni, czy konieczna jest modyfikacja leczenia oraz pomoże ustalić możliwe przyczyny pogorszenia. Nie zmieniaj samodzielnie dawkowania leków. Jeśli lęk będzie się nasilał lub pojawią się myśli o zrobieniu sobie krzywdy, nie zwlekaj z uzyskaniem pilnej pomocy medycznej. Pozdrawiam, psycholog Wiktoria.


Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

To pytanie do lekarza psychiatry, zalecam kontakt i może będzie potrzebna modyfikacja leków. Proszę z tym nie zwlekać, ewentualnie hospitalizacja, gdzie pod opieką i obserwacją zostaną dopasowane leki. 

Suela Wójcikiewicz

Suela Wójcikiewicz

Rozumiem, że to musi być trudne dla Ciebie. Funkcjonowanie tylko dzięki lekowi to wyczerpujące i niepokojące uczucie. Powrót silnego lęku po latach, kiedy było dobrze, nie oznacza automatycznie, że Twoje leczenie “przestało działać”. Przypuszczam, że coś w Twoim życiu się poruszyło, czasem coś oczywistego, czasem coś, co jeszcze nie ma nazwy.

Jedna rzecz jest ważna i nie chcę tego pominąć: to, że codziennie potrzebujesz Lorafenu, żeby funkcjonować, to sygnał, żeby jak najszybciej skontaktować się z psychiatrą, który Cię prowadzi. Nie dlatego, że robisz coś źle, tylko dlatego, że taki nagły nawrót zasługuje na uważne spojrzenie kogoś, kto zna Twoją historię leczenia, no. psychiatra albo inny lekarz.

A z tej drugiej strony, tej terapeutycznej zadałabym Cię pytanie: co się teraz dzieje w Twoim życiu, o czym może jeszcze nie mówisz głośno? Lęk czasem pojawia się, kiedy coś domaga się uwagi np. zmiana, strata, decyzja, coś niedokończonego. Nie musisz mieć na to odpowiedzi już teraz. Ale może warto zapytać siebie łagodnie co ostatnio w moim życiu jest inne niż kilkanaście dni temu?

Nie jesteś z tym sam/a i to, że szukasz teraz pomocy i pytasz, to już dobry krok.

Katarzyna Jędrych

Katarzyna Jędrych

Witaj! 

 

Takie pytanie warto zadać psychiatrze. Lekarze posiadają wiedzę z zakresu działania leków i mogą określić, czy dany lek działa, czy potrzebna jest modyfikacja. 

 

Tym, co warto rozważyć są spotkania z psychologiem /psychoterapeutą. Leczenie farmakologiczne jest ważne, ale bez znalezienia źródła lęku i nauki regulacji emocji ciężko będzie osiągnąć dlugofalową poprawę. 

 

 

Pozdrawiam serdecznie 

Katarzyna Jędrych 

Psycholog 

Maksymilian Hasiej

Maksymilian Hasiej

Dzień dobry,

na wstępie zachęcam do kontaktu z lekarzem psychiatrą, aby przyjrzeć się obecnej sytuacji farmakologicznej i ocenić, czy konieczne są ewentualne zmiany w leczeniu.

Przy depresji zaburzenia lękowe często współwystępują, dlatego warto również zwrócić uwagę na nasilenie objawów lękowych. Być może w ostatnim czasie wydarzyło się w Pana/Pani życiu coś, co wpłynęło na pogorszenie samopoczucia i nasilenie objawów.

Proszę dać sobie jeszcze trochę czasu, obserwować swoje samopoczucie i omówić z psychiatrą możliwość ewentualnej modyfikacji leczenia farmakologicznego. Warto również rozważyć konsultację psychologiczną lub rozpoczęcie psychoterapii, które mogą stanowić dodatkowe wsparcie w obecnej sytuacji.


Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Nie musi to oznaczać, że dotychczasowe leki przestały działać. Tak wyraźne nasilenie lęku po okresie stabilnego samopoczucia warto jednak skonsultować z psychiatrą, szczególnie jeśli trwa już kilkanaście dni i utrudnia codzienne funkcjonowanie.

Proszę powiedzieć lekarzowi dokładnie, od kiedy pojawiło się pogorszenie, jak wyglądają napady lęku oraz jak często potrzebuje Pan/Pani Lorafenu. Nie należy samodzielnie zwiększać jego dawki ani zmieniać dotychczasowych leków. Psychiatra oceni czy jest to przejściowe zaostrzenie objawów czy potrzebna jest modyfikacja leczenia.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Suela Wójcikiewicz

Suela Wójcikiewicz

Rozumiem, że to musi być trudne dla Ciebie.

Funkcjonowanie tylko dzięki lekowi to wyczerpujące i niepokojące uczucie. Powrót silnego lęku po latach, kiedy byto dobrze, nie oznacza automatycznie, że Twoje leczenie "przestało działać". Przypuszczam, że coś w Twoim życiu się poruszyło, czasem coś oczywistego, czasem coś, co jeszcze nie ma nazwy.

Jedna rzecz jest ważna i nie chcę tego pominąć: to, że codziennie potrzebujesz Lorafenu, żeby funkcjonować, to sygnał, żeby jak najszybciej skontaktować się z psychiatrą, który Cię prowadzi.

Nie dlatego, że robisz coś źle, tylko dlatego, że taki nagły nawrót zasługuje na uważne spojrzenie kogos, kto zna Twoją historię leczenia, no. psychiatra albo inny lekarz.

A z tej drugiej strony, tej terapeutycznej zadałabym Cię pytanie: co się teraz dzieje w Twoim życiu, o czym może jeszcze nie mówisz głośno? Lęk czasem pojawia się, kiedy coś domaga się uwagi np. zmiana, strata, decyzja, cos niedokończonego. Nie musisz mieć na to odpowiedzi już teraz. Ale może warto zapytać siebie łagodnie co ostatnio w moim życiu jest inne niż kilkanaście dni temu?

Nie jestes z tym sam/a i to, że szukasz teraz pomocy i pytasz, to już dobry krok.

Martyna Kryślak

Martyna Kryślak

To, że po kilku latach leczenia, które wcześniej przynosiło poprawę, od kilkunastu dni pojawiły się bardzo silne stany lękowe, nie musi oznaczać, że leki całkowicie przestały działać. Nasilenie lęku może mieć różne przyczyny może być związane m.in. z nawrotem objawów, przewlekłym stresem, zmianami w życiu, innymi lekami lub zmianą dawki. Żeby ocenić, co się dzieje, potrzebna jest konsultacja z lekarzem prowadzącym.

Przy tak znacznym nasileniu objawów, że bez Lorafenu trudno Ci normalnie funkcjonować, nie czekałabym jednak z kontaktem z psychiatrą. Warto powiedzieć dokładnie, od kiedy trwa pogorszenie, jak często występują lęki, jak wpływają na codzienne funkcjonowanie oraz jak często sięgasz po Lorafen. Lekarz może wtedy ocenić, czy potrzebna jest modyfikacja leczenia.

Ważne jest też, żeby nie zwiększać samodzielnie dawki ani częstotliwości przyjmowania Lorafenu. Lorazepam może być skuteczny krótkoterminowo w łagodzeniu silnego lęku, ale przy dłuższym lub częstym stosowaniu może prowadzić do tolerancji i zależności, a jego odstawianie po dłuższym stosowaniu powinno odbywać się stopniowo pod kontrolą lekarza.

I jeszcze jedno  jeśli razem z nasileniem lęku pojawiły się myśli o zrobieniu sobie krzywdy, myśli samobójcze, poczucie, że nie jesteś w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwa albo bardzo gwałtowne pogorszenie, nie czekaj na planową wizytę u psychiatry. W takiej sytuacji potrzebna jest pilna pomoc.

Sam fakt, że po okresie poprawy pojawiły się ponownie objawy, nie oznacza, że leczenie było nieskuteczne albo że nie można znowu uzyskać poprawy. Warto potraktować to jako sygnał, że obecny stan wymaga ponownej oceny przez lekarza.

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Dziękujemy za wiadomość. Myślę, że to, że po kilku latach leczenia i okresie dobrego funkcjonowania nagle pojawiły się tak silne stany lękowe, z pewnością może budzić niepokój. Nie musi to jednak oznaczać, że dotychczasowe leki „przestały działać”. Pogorszenie może mieć różne przyczyny np. czasem wpływają na nie stres, przeciążenie, zmiany w życiu, a czasem potrzebna jest po prostu ponowna ocena leczenia. Ponieważ pisze Pan/Pani, że od kilkunastu dni lęk jest na tyle silny, że bez Lorafenu trudno jest funkcjonować, warto możliwie szybko skontaktować się z psychiatrą prowadzącym. Nie należy samodzielnie zwiększać dawki ani częstotliwości przyjmowania Lorafenu. Jest to lek, który może prowadzić do uzależnienia i tolerancji, dlatego powinien być stosowany zgodnie z zaleceniami lekarza.

Warto powiedzieć lekarzowi dokładnie, kiedy nastąpiło pogorszenie, jak często pojawia się lęk, jak Pan/Pani śpi, czy wydarzyło się ostatnio coś stresującego oraz jak często potrzebuje Pan/Pani Lorafenu. To pomoże ocenić, czy konieczna jest zmiana lub modyfikacja leczenia.I proszę nie traktować obecnego pogorszenia jako dowodu, że wszystko, co udało się Pan/Pani osiągnąć przez ostatnie lata, zostało utracone. Nawrót objawów nie oznacza porażki leczenia. Czasami potrzebna jest po prostu ponowna konsultacja i dostosowanie pomocy do aktualnego stanu.

Może Pani również zadać sobie pytanie: co zmieniło się w Pana/Pani życiu w ciągu ostatnich kilku tygodni, zanim pojawił się nasilony lęk? To może być ważną wskazówką podczas rozmowy z lekarzem.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

 

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

na to pytanie najlepiej odpowie lekarz psychiatra, który prowadzi leczenie farmakologiczne. Zachęcam do umówienia wizyty.
Zachęcam również, aby skorzystać z pomocy psychoterapeuty. 

 

Pozdrawiam serdeczniem

Justyna Czerniawska (Karkus) - psycholog, psychoterapeuta CBT

Marta Lotysh

Marta Lotysh

Dzień dobry

Warto się przyjrzeć temu, co spowodowało stany lękowe, jak również temu, dlaczego farmakoterapia trwa kilka lat. Prawdopodobnie jest pewne podłoże (neurofizjologiczne, osobowościowe) które nie daje możliwości pozbycia się stanów lękowych lub depresyjnych.

Pozdrawiam

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Pojawienie się silnego lęku po kilku latach leczenia nie musi automatycznie oznaczać, że leki przeciwdepresyjne przestały działać. Na nasilenie lęku mogą wpływać również stres, zmiany w funkcjonowaniu, sytuacja życiowa, inne czynniki zdrowotne czy zmiana charakteru objawów.

Ponieważ jednak trwa to już kilkanaście dni i piszesz, że bez Lorafenu trudno Ci normalnie funkcjonować, zdecydowanie warto skontaktować się ze swoim psychiatrą i dokładnie opisać, co się zmieniło: kiedy pojawiły się objawy, jak często występują, jak długo trwają i jak działają na Ciebie przyjmowane leki.

Nie zwiększaj samodzielnie dawki ani częstotliwości przyjmowania Lorafenu. To lek, który może prowadzić do tolerancji i zależności, dlatego sposób jego stosowania powinien być ustalony z lekarzem.

Podczas konsultacji lekarz może ocenić, czy rzeczywiście potrzebna jest zmiana dotychczasowego leczenia, czy raczej dodatkowe postępowanie ukierunkowane na lęk. Sam fakt, że obecnie masz silniejsze objawy, nie oznacza jeszcze, że całe dotychczasowe leczenie było nieskuteczne.

Jeśli lęk stanie się nie do opanowania, pojawią się myśli o zrobieniu sobie krzywdy albo poczujesz, że nie jesteś w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwa, nie czekaj na planową wizytę — potrzebna jest wtedy pilna pomoc medyczna.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Alex Pirszel

Alex Pirszel

Dzień dobry,

zdarza się, że skuteczność leczenia farmakologicznego zmniejsza się i konieczna jest zmiana leków lub ich dawek. Aby jednak upewnić się, co należy zrobić w tej sytuacji, warto jak najszybciej skonsultować się z psychiatrą. W międzyczasie można zastanowić się również, czy nie wydarzyło się w Pani/Pana życiu coś (np. bardzo stresującego), co mogło przyczynić się do wystąpienia tak silnych stanów lękowych.

Zobacz podobne

Dzień dobry. Czy zmiany nastroju, niechęć do wstawania z łóżka i prośby o swoją śmierć zaraz po obudzeniu się, są objawami depresji ?
Dzień dobry. Czy zmiany nastroju, niechęć do wstawania z łóżka i prośby o swoją śmierć zaraz po obudzeniu się, są objawami depresji ? Gdzie mogłabym udać się po poradę ? Do jakiego lekarza ?
Zespół ASD, problemy relacyjne i chęć zmiany środowiska

Witam, mam 30 lat i choruję na zespół ASD, przez który nie mam przyjaciół i nigdy żadnej dziewczyny nie miałem na dłużej. Uczęszczam na terapię zajęciową w województwie łódzkim, w której się nie widzę i w której także nie mam przyjaciół, a koledzy moi, którzy tam chodzą, podpuszczają mnie do dokuczania innym, szczególnie takiemu głuchoniememu chłopakowi o imieniu Piotrek, z którym jeżdżę na zajęcia, i chcą mi na siłę ustawiać życie, przez co stan mojego zdrowia uległ jeszcze większemu pogorszeniu. Wpadam w histerię, wpadam w stany depresyjne, mało jem i zaburzenia odżywiania mam, a dodatkowo ojciec mój straszy mnie, że rozważy to, bym wylądował w ośrodku terapii uzależnień lub żebym nawet był w ośrodku socjoterapeutycznym jakimś, bo często mi się to śni, że wylądowałem w takim miejscu, gdzie były osoby także z zespołem Aspergera lub z autyzmem, jak i z ADHD, czego się bardzo boję, a jednocześnie podświadomość mi podpowiada, że to jedyne rozwiązanie na moje samopoczucie, bym był szczęśliwy nawet w innym miejscu niż to, w którym mieszkam obecnie, bo twierdzę, że mieszkanie z agresywnym konkubentem matki mojej, który wpatrzony jest w to miejsce, w którym dzieje mi się krzywda, także pije dużo i nie raz uciekałem przez niego z domu, przez co później przenoszę agresję swoją na uczestników, przez co teraz chcą mnie wyrzucić stamtąd. Co mogę zrobić w tej sytuacji, a chciałbym dodatkowo móc kiedyś pojechać na turnus socjoterapeutyczny lub na obóz dla takich osób jak ja, gdzie nawiązałbym nowe, wartościowe znajomości, bo także sam zacząłem szukać wszędzie sposobu, by się wyrwać z wiochy zabitej dechami, gdzie trzeba mieć samochód, żeby się wszędzie dostać, bo rozmowy z wujkiem moim, który załatwiał tę placówkę terapii zajęciowej, by pomyślał o pracy dla mnie jakiejś, bo także z ojcem swoim wiele razy rozmawiałem w tej sprawie, zwykle kończyły się na obietnicach, bo na partnera matki mojej, jego rodziny, nie mogę liczyć. Co mam zrobić w tej sprawie, bo także z chrzestnym swoim wiele razy rozmawiałem w tej kwestii, ale ciągle słyszę od niego o jakimś bezsensownym blogu, żebym prowadził na jakiejś platformie społecznościowej. Co mam zrobić w tej sprawie, proszę o pomoc, a każda pomoc się liczy w tej sprawie, bo także szukam pomocy dla dziadka mojego, który na borderline choruje i który też obraża mojego ojca, że mógłby coś lepiej zrobić w swoim życiu, i który też ma marzenie, bym zamieszkał z ojcem swoim w Warszawie, bo nie raz śni mi się, że mieszkam z ojcem swoim i podróżuję z nim po świecie, poznaję ludzi i mam fajną pracę. Pozdrawiam.

Jak zaakceptować siebie i poradzić sobie z poczuciem porażki
Jak zaakceptować bycie przegrywem wszystko zaczęło się 4 lata temu gdy poddałem prawo jazdy po 8 nieudanych razach i jest tylko gorzej. Pamiętam że za każdym razem bałem się jazdy czulem strach i na tych egzaminach szczególnie. Rodzice po pewnych razach byli źli że się nie staram że może wezmę jazdy doszkalające ostatecznie gdy poddałem prawo jazdy to pokłóciłem się z nimi mówili że nie potrzebnie pieniądze zmarnowali. Do tej pory boję się przełamać jazdy nigdy tego nie czułem. Ale teraz od roku leczę zęby u ortodonty dawało mi to jakaś taką satysfakcję że je leczę jakiś plan. Szczególnie że niestety od urodzenia mam krzywą przegrodę nosową i ciągły katar to był mój plan by już skoro zacząłem te zęby to je skończyć implanty itp. i wtedy zrobię operacje przegrody nosowej nie chciałem tych 2 rzeczy mieszać. Prooblem w tym że szybko ten plan okazał się słaby szczególnie jak ostatnio moja młodsza kuzynka zdała prawo jazdy wtedy poczułem wstyd samym sobą wstyd przede wszystkim że nie mam tego prawa jazdy do tego doszedł wstyd że pracuję w tej samej pracy od 4 lat i nic nie osiągnąłem widzę tych studiujących ludzi co coś osiągają jeżdżą są mądrzejsi odważniejsi a ja jestem nikim. Przynajmniej chyba pogodziłem się z faktem że nie będę miał dziewczyny szczególnie po ostatniej sytuacji z dziewczyną poznaną online. Może to być głupie ale poznałem online dziewczynę i był od razu 1 problem na początku mówiła że ma 18 a później się okazało że ma 16 lat. Wtedy jakoś zacząłem wątpić w tą znajomość czułem się źle że jako 23 letni facet z nią gadam mówiła jaka jest samotna itp stwierdziłem że i tak tylko od czasu do czasu gramy w gry to nic takiego ale bardzo dziwnie się zachowywała najpierw wyśmiewała że wyglądam jak dziecko czy że jestem prawiczkiem albo wyśmiewała to że mieszkam z rodzicami po czym później mnie komplementowała gadała coś o tym jaki ja przystojny coś o seksie nawet raz robiła mi zdjęcia co wtedy jeszcze bardziej czułem że nie jest to normalne ale nie będę ukrywał czułem się na początku niby ok jakieś potwierdzenie że nie jestem tak paskudny ale jednocześnie czułem że to nastolatka i często jakoś wymijająco odpowiadałem na jej komplementy ostatecznie powiedziałem że różnica wieku jest za duża to mnie zghostowała i kontaktu nie mamy. Z jednej strony dobrze ale z drugiej jestem zły na siebie że uwierzyłem i że dałem tak się omamić. Ale z drugiej strony czuję ulgę że mam potwierdzenie że nie jestem tym czego one chcą. Więc kwestie z dziewczynami mam przynajmniej pewną poza tym żadna dorosła kobieta nie chce takiego nieuracznika poza tym wyglądam jak dziecko co ona też potrafiła wyśmiać. Ostatecznie po prostu czuje się jak przegryw i nie daję rady Przepraszam za takie długie wypociny
Jak poradzić sobie z lękiem przed relacjami i akceptacją samotności?
Chciałbym wiedzieć jak dalej przygotować się na życie w samotności. Wiem że u mnie w życiu nigdy nie będę miał dziewczyny itp. w sumie od dziecka to widziałem zawsze byłem dziwny zamknięty w sobie bałem się dziewczyn. Niestety ten strach przetrwał do dzisiaj i wiem że się nie zmieni. Samotność będzie i będzie do tego gorsza bardzo dużo czytam o tym w sieci i opinie kobiet na temat jak chcą tylko topki facetów jak samotność to wina mężczyzn. Może mają rację w sumie nie jestem przystojny nie mam nic do zaoferowania. Zauważyłem że po prostu boje się kobiet omijam je bo wstydzę się samego siebie swojego prawictwa wyglądu brak umiejętności czy chociażby prawa jazdy którego boje się zrobić co jeszcze bardziej powoduje u mnie wstyd, nie jestem w topce facetów. Jestem bardzo zamknięty w sobie do tego widzę te mądrzejsze dziewczyny i z jednej strony wiem że są zajęte swoim życiem ale z drugiej jak na mnie spojrzą mam ochotę po prostu wyparować wstydzę się być przy nich bo są mądrzejsze do tego ciągle porównuje się do innych codziennie. Nie czuję się męsko odnoszę wrażenie że po prostu jako mężczyzna strasznie zawiodłem.
Dysfunkcyjna rodzina, choruję na depresję i bardzo cierpię. Leki nie pomagają.
Nie pracuję od 4 lat, na coodzień czuje się fatalnie. Rodzinna mnie jednym słowem nienawidzi, robi wszystko, aby mnie się pozbyć z domu. Ja jakbym możliwość to bym już dawno odszedł, bo dla mnie są awaturnikami i alkoholikami, nikt normalny nie pije codziennie po pięć czy po trzy piwa lub coś mocniejszego. Wygaduje jedzenie, które jem, czy specjalnie uniemożliwia samo spanie budząc mnie wcześnie. Próbuję teraz jakoś wziąć się za siebie, ale jest mi rzeczywiście ciężko, chodzę teraz sobie dorywczo do pracy, żeby zarabiać na leki. Nieraz po prostu wyję, że muszę tam iść gdzieś do pracy. Psychiatra stwierdził, że mam depresję, łykam leki już drugi miesiąc dochodzi, ale wcale nie czuję się lepiej. Byłem już na dwóch wizytach u psychiatry i powiedział, że mam brać leki, ale mówiłem, że leki nie działają, nie widzę poprawy. Stwierdził, że mam brać i tyle. Leki nie działają, to co ja mam zrobić z tym, niedługo kolejna wizyta. Nie czuję naprawdę sensu życia, a teraz to tylko i wyłącznie męczarnia. Ostatnio napiłem się alkoholu to lepiej się poczułem niż po tych lekach co przyjmuję, jakby wszystkie problemy zniknęły, tak dobrze się czułem. Bardziej teraz myślę, że mnie do alkoholizmu doprowadzą te leki niż do normalnego funkcjonowania. Moja rodzina jest dysfunkcyjna, alkohol to norma. Dlatego ja zawsze uprzedzony byłem co do picia. Więc żeby mnie spotkać z piwem to cud po prostu. Poszedłem też do Pani psycholog, ale nie czuję z jej strony żadnej pomocy, szczerzę to nie wierze w żadną moją poprawę zdrowia, ale leki przyjmuję regularnie, bo mam nadzieję, że będzie lepiej, a jest tragicznie.
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.